Carnauba

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 848
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: wosk do fajki...

Post autor: Beckett » 15 października 2009, 17:22 - czw

Jeżeli przebywasz obecnie na wyspach to udaj się do miejscowej trafiki na pewno będą mieli carnaube. Oszczędzisz na kosztach wysyłki.
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: wosk do fajki...

Post autor: JSG » 15 października 2009, 17:49 - czw

Jak nieznajdziesz w trafice idz do sklepu dla plastyków i zapytaj o czystą postać tego wosku, jak nie będą mieli, zapytaj czy jest w okolicy sklep dla konserwatorów zabytków, tam też znajdziesz czystą postać wosku, prawdopodbnie w postaci miału, który spokojnie przetopisz na kuchence czy nagrzewnicą.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
cichy76
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 146
Rejestracja: 26 stycznia 2009, 23:34 - pn
Lokalizacja: Poznań/Belfast

Re: wosk do fajki...

Post autor: cichy76 » 18 października 2009, 20:04 - ndz

Wosk zdobyty :) udało mi się zlokalizować w sklepie dla artystów :) a w trafice nie mieli = nie sprzedają :)
Fajka jest fontanną kontemplacji, źródłem przyjemności, towarzyszem mędrca; a człowiek, który ją pali myśli jak filozof i postępuje jak Samarytanin
SLawek Skiba
Początkujący
Początkujący
Posty: 11
Rejestracja: 26 marca 2011, 09:57 - sob
Lokalizacja: Przasnysz

Re: Carnauba

Post autor: SLawek Skiba » 26 marca 2011, 12:26 - sob

Witam na Forum. Jestem początkującym fajczarzem. Być może głupio myślę ale pomysł się sprawdził. Nawoskowałem fajkę kawałkiem wosku carnauba (tanio i dostępnie) następnie użyłem suszarki do włosów małżonki na kominie fajki i polerowanie to była czysta przyjemność. Niecała minuta lekkiej pracy. Żadnego mozołu przy nagrzewaniu przez tarcie.. To epoka kamienia łupanego, tak rozpalano ogień. Może i fajkę rozpalić się da w ten sposób? :wink: :wink:
Ewentualnie może przed ostygnięciem po paleniu i czyszczeniu, póki ciepła zająć się woskowaniem zewnętrza komina. Pozdrawiam, Sławek S. Sorry za sarkazm. :? :?
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Carnauba

Post autor: blij » 26 marca 2011, 14:11 - sob

SLawek Skiba pisze:Żadnego mozołu przy nagrzewaniu przez tarcie.
Fakt. Metoda łatwa i przyjemna. Testowałem też zwykłe wcieranie szmatką i wcieranie "papki" z wosku rozpuszczonego w spirytusie. Jednak twierdzę, że takiego lustra jak po maszynowym woskowaniu nie da się inaczej osiągnąć. Po prostu to trzeba zobaczyć - nie do odróżnienia od lakieru. Tylko, oczywiście, taki efekt musi się jeszcze podobać.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
SLawek Skiba
Początkujący
Początkujący
Posty: 11
Rejestracja: 26 marca 2011, 09:57 - sob
Lokalizacja: Przasnysz

Re: Carnauba

Post autor: SLawek Skiba » 26 marca 2011, 15:30 - sob

Ja również tarłem swego czasu. Efekt podobny, pytanie tylko czy moja nowa metoda jest porównywalna jeśli chodzi o trwałość. Pytam bardziej doświadczonych kolegów ponieważ czytam głównie utyskiwania na tarcie, wynalazki itp. :|
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Carnauba

Post autor: JSG » 26 marca 2011, 18:18 - sob

trwaly polysk mozna uzyskac przez szlifowania, polerowanie do papieru gazetowego i na koncu zagladzanie czy zaciaganie materialem twardszym niz wrzosiec, tworzywem sztucznym, twardymi gat. drewna, koscia itp... jak potem nalozysz wosk efekt utrzyma sie miesiacami, w kazdym innym przypadku predzej czy pozniej, nawet nie zauwazysz kiedy polysk zniknie, no chyba ze po kazdym paleniu bedziesz fajki starannie przecieral i nie dotykal ich rekoma podczas palenia.
Ja sie czasem zastanawiam po co w ogole... ostatnio coraz czesciej moje fajki ciesza sie matowa powierzchnia i jest mi z tym dobrze. choc mialem na ten temat rozne zdania na przestrzeni ostatnich lat.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
SLawek Skiba
Początkujący
Początkujący
Posty: 11
Rejestracja: 26 marca 2011, 09:57 - sob
Lokalizacja: Przasnysz

Re: Carnauba

Post autor: SLawek Skiba » 27 marca 2011, 06:18 - ndz

Przestrzeń lat też nie jest mi obca :lol: Również nie lubię przerostu formy nad treścią. Dbam o swoje fajki bardzo i nie biorę do ręki następnej dopóki wypalona nie jest idealnie czysta. Też nie przepadam za połyskiem. Po prostu przemyłem komin spirytusem po lekkim nadpaleniu rimu zapalniczką (teraz używam tylko zapałek). Stąd problem z woskowaniem.. Dzięki, Pozdrawiam.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”