Czyszczenie ebonitowego ustnika

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: MSee » 02 maja 2008, 22:25 - pt

Hobbit pisze:Kilka godzin w wybielaczy - lepiej nie.... Ja czynię to tak że wybielaczu trzymam max 10 minut, wyciągam ,obmywam suszę, jak jeszcze zielony to kolejne minutek ze 5. Potem papierek 1500 i w miseczce z wodą z lekka poprawki po Bieli + robię :) i pasta polerska (ta z kompletu końcówek dremelowskich), i na koniec carnauba - zapobiega utlenianiu całkiem ładnie i ustnik jak nówcyś dłuuugo jest.
Ja trzymałem ustnik w wybielaczu ok. 15 minut i po wyjęciu był cały biały. Zdarzyło Ci się to już kiedyś? Co wtedy robisz? Dalej moczysz w wybielaczu, aż się zrobi czarny (p ile w ogóle zrobi się czarny...), czy zaczynasz go traktować papierem ściernym?
Byłem ciekawy co się stanie jak go wypoleruję pastą Savinelli. Biały kolor zniknął, a na jego miejsce pojawił się czarny z pobłyskiem brązowym i jakby brokatem... Co raczej niezbyt mi odpowiada... ;-)
マルツェル
Awatar użytkownika
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: Kolekcje mniej okazałe: Fajki JSG

Post autor: tomasz_z » 02 maja 2008, 22:32 - pt

Kilka razy miałem podobnie z ebonitowym ustnikiem.
Dlatego teraz jakoś unikam chloru. Raczej wkładam na kwadransik do 90% spirytusu. Też dezynfekuje (mam nadzieję) skutecznie.
Potem czyszczę wnętrze, aż ostatni wycior będzie idealnie czysty.
Z zewnątrz - cóż - tak długo poleruję, aż będzie błyszczeć. (przy chlorze i ebonicie - też miałem jakby chropowato-brokatowe wykończenie - i musiałem dłuuuugo polerować).
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Kolekcje mniej okazałe: Fajki JSG

Post autor: MSee » 02 maja 2008, 23:24 - pt

tomasz_z pisze: (przy chlorze i ebonicie - też miałem jakby chropowato-brokatowe wykończenie - i musiałem dłuuuugo polerować).
Polerować w sensie tylko pasty polerskiej, czy również papierkami ściernymi 2000 i 2500?
マルツェル
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Kolekcje mniej okazałe: Fajki JSG

Post autor: maciej_faja » 03 maja 2008, 00:06 - sob

Zaniedbany ustnik nabiera tej brązowo-zielono-sraczkowatej barwy ale jest gładki. Włożenie ustnika do wybielacza powoduje reakcję chemiczną (bliżej mogą na ten temat wypowiedzieć się koledzy chemicy) wynikiem której będzie jaśniejsza barwa i chropowatość, o której koledzy piszecie.

Jeśli ustnik jest wykonany z dobrego materiału, to po zeszlifowaniu (zaczynam gdzieś w okolicy 800, a kończę na 2000) i wypolerowaniu będzie czarny. Nie wiem, jak jest z Waszymi ustnikami, o których piszecie, że są "z pobłyskiem brązowym i jakby brokatem... ". Być może zostały za słabo zeszlifowane. A być może to taki kiepski materiał.

Mam takie mało używane fajki, ukraińskie chyba, których ustniki pomimo tego, że są czarne to widać na nich jasne centki.

Spróbujcie jeszcze poszlifować ustniki, a być może w konsekwencji tej żmudnej pracy staną się czarne.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Pan Abażur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 637
Rejestracja: 30 czerwca 2007, 00:28 - sob

Re: Kolekcje mniej okazałe: Fajki JSG

Post autor: Pan Abażur » 03 maja 2008, 00:21 - sob

Niektóre z ustników w moich fajkach nie są w pełni gładkie, a satynowe... W zasadzie jest to mój świadomy wybór, gdyż akurat tym fajkom pasuje i błyszcząco jaskrawo ustnik standeciłby cały wygląd fajki... Lekka chropowatość nie jest moim zdaniem błędna, ale zawsze musi to być chropowatość, czy też ziarnistość, czarna, a nie żadna inna....


PZDR
zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 472
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

Re: Kolekcje mniej okazałe: Fajki JSG

Post autor: zebra » 03 maja 2008, 00:41 - sob

Dokładnie tak jak napisał Maciej szlifować i jeszcze raz szlifować (na mokro oczywiście), ja kończę na gradacji 2500 (wyżej to już tylko kamienie :lol:). Potem polerowanie (dremel z końcówką filcową lub wiertarka z trzpieniem z filcem), używam zielonej pasty polerskiej (działa), choć podobno w składzie ma łój, więc po polerce trzeba by umyć dobrze w ludwiku (lub innym kuchennym ustrojstwie), lepsze podobno są dialuxy (nie stosowałem ze względu na ograniczoną dostępność), na sam koniec można się pokusić o polerowanie na szlifierce kołkiem bawełnianym (znakomicie nabłyszcza). Zresztą na ten temat sporo zostało już napisane, więc kończę bo się :offtopic: zrobił.
Awatar użytkownika
Benek
Początkujący
Początkujący
Posty: 32
Rejestracja: 12 kwietnia 2007, 11:21 - czw
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Kolekcje mniej okazałe: Fajki JSG

Post autor: Benek » 03 maja 2008, 00:46 - sob

Od razu zapowiadam, że będzie to mały :offtopic:, jeśli komuś będzie to przeszkadzało, to usunę.

Co do czyszczenia ebonitu to pomimo iż fajkowego ustnika jeszcze nie odnawiałem, mam z w/w materiałem trochę styczności przez ebonitowy ustnik do saksofonu. Jakiś czas temu walczyłem ze starym, dość mocno zaniedbanym ustnikiem otrzymanym od znajomego, który miał właśnie taką szaro-zielonkawo-brązową barwę - próbowałem go odczyścić domowymi metodami. W tym konkretnym przypadku (zastrzegam, że nie wiem, jak sprawdziło by się to w przypadku ustnika fajkowego) pomogła 3-4 minutowa kąpiel w ciepłej wodzie ze zwykłym szarym mydłem i polerowanie irchową szmatką; zielenina zniknęła, ustnik jest czarny, matowy i - co najważniejsze - nie pojawiły się na nim żadne wżery, działa tak jak do tej pory.

Nie wiem, czy istnieją jakieś różne rodzaje ebonitu, jaki byłby efekt w przypadku fajkowego ustnika trudno mi powiedzieć, ale tutaj ta metoda podziałała. Ciekawe tylko, na jak długo.

Przepraszam za :offtopic:

Pozdrawiam,
S.
Aktualnie w odtwarzaczu:
Chris Potter - Lift, Travelling Mercies
Michael Brecker - Pilgrimage
Steps Ahead - Live in Tokyo '85
Lyle Mays - Fictionary
Pat Metheny Trio - 99->00
Pan Abażur
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 637
Rejestracja: 30 czerwca 2007, 00:28 - sob

Re: Kolekcje mniej okazałe: Fajki JSG

Post autor: Pan Abażur » 03 maja 2008, 08:43 - sob

Mój klasyczny zestaw czynności do odświeżania ustników: mycie mydłem miękką szczoteczką do zębów - płukanie - kąpiel w chamskim wybielaczu - płukanie - czyszczenie mleczkiem (czy innym drobnoziarnistym płynnym ścierniwem), czasami pasta do zębów - oczywiście wewnątrz spirytus na wyciorze i do czysta - potem jeśli trzeba jadę na mokro papierami tak od gradacji 1200, 2000 - następnie pasta polerska na multiszlifierce - polerka filcem - carnauba...
Ale o tym to już było "parę" razy...A że dziś chyba czeka mnie taki proces, zatem się rozpisałem...

PZDR
Draco
Pykacz
Pykacz
Posty: 74
Rejestracja: 03 sierpnia 2005, 07:58 - śr
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: Draco » 02 lipca 2008, 11:37 - śr

Wybielacz wydaje się być środkiem zbyt agresywnym. Po piętnastu minutach takiej kąpieli powstają głębokie wżery. Jak już to niewielki dodatek lub sporo rozcieńczony. Zazwyczaj po kąpieli w spirytusie pozostawiam ustnik w skondensowanym płynie do mycia naczyń + niewielka ilość wybielacza (1ml) na jakieś 2-3 godziny. Następnie pasta do czyszczenia ebonitu + dremel później pasta polerska zielona + dremel aż do glancu. Wiele zależy od jakości ebonitu. Kiedyś miałem taki ustnik z przebarwieniami na głębokość prawie 1 mm. Acha i przy zbyt dużych obrotach tarcza filcowa potrafi ebonit przypalić i wtedy na powrót żółknie.
Pozdrawiam Draco.
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: JSG » 02 lipca 2008, 11:47 - śr

Ilu fajczarzy tyle zapewne metod i w dodatku większość w zasadzie słuszna.

Ja ustnik wkładam do domestosa na kilka minut, płuczę, myję płynem do naczyń, przez kilkanaście minut leży w spirytusie.
Póki mokry wycioruje kanał dymowy
Kiedy przychodzi jego kolej pastą lekkościerną i szczoteczką do zębów dokładnie go nacieram, potem przecieram szmatką, cykl powtarzam kilka razy.
Kiedy już jest czarny, zmieniam pastę na kredową, którą nacieram szmatkę i poleruję do połysku- zawsze włożony w fajkę, potem na całość wosk carnuba. Czasem jeśli pod błyszczącą warstwo zostaje trochę zabarwienia, zostawiam to w spokoju, nie zależy mi aż tak na wyglądzie fajek by ryzykować zmianę kształtu ustnika czy charakteru fajki, a w najgorszym razie przetarcie ustnika.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Dex
Początkujący
Początkujący
Posty: 24
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 16:03 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz

Ustnik a spirytus

Post autor: Dex » 30 sierpnia 2009, 01:43 - ndz

Witam. Ostatnio spróbowałem wyczyścić (przepłukać) ustnik w mojej fajeczce spirytusem salicylowym. Dało to bardzo dobry efekt. Jednak zastanawiam się czy może to negatywnie na niego wpłynąć.

I mała dygresja: od czego powstają białe/szare przebarwienia w fajce? Od zbyt gorącego palenia?
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: elvislike » 30 sierpnia 2009, 08:47 - ndz

spirytus salicylowy zawiera w sobie (jak nazwa wskazuje) rozpuszczony kwas salicylowy. osobiscie unikal bym salicylowego czy mrowkowego. jesli zastosowales juz salicylowy to moa rada: umyj dobrze ustnik woda z detergentem.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: JSG » 30 sierpnia 2009, 09:21 - ndz

Oszczędzać na spirytusie można w dwojaki sposób- kupować go na bazarze od naszych sąsiadów zza wschodniej granicy, a drugi to rozpuszczalnik do szelaku dostępny w sklepach dla plastyków, konserwatorów i pewnie stolarzy. jest to spirytus... jaki? nie mam pojęcia, nie jest skażony- od środka używanego do zatruwania denaturatu szelaki bieleją, a cena to ok 20 zł za 1,5l. Ja kupuje w sklepie dla konserwatorów- w Warszawie na Długiej, lub u Kremera z Krakowa dzięki czemu mam pewność że to produkt najwyższej klasy wśród tych produktów bo konserwatorzy mają na tym punkcie bzika.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: Jerry » 30 sierpnia 2009, 09:32 - ndz

JSG pisze:Oszczędzać na spirytusie można w dwojaki sposób- kupować go na bazarze od naszych sąsiadów zza wschodniej granicy, a drugi to rozpuszczalnik do szelaku dostępny w sklepach dla plastyków, konserwatorów i pewnie stolarzy. jest to spirytus...
Osobiście bałbym się trochę tego pierwszego sposobu, bo pół biedy jeżeli sprzedawca produkuje go na zapleczu stoiska.
Bardziej obawiałbym się, że mieszają to z jakąś hydrazyną :D
Zawsze więcej mocy :lol:

Natomiast zaciekawił mnie drugi sposób. Czy wiesz gdzie takowy sklep może znajdować się w Szczecinie albo Poznaniu?

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
Śpioch
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 128
Rejestracja: 27 listopada 2005, 09:17 - ndz
Lokalizacja: Płock (STOLICA POLSKIEJ NAFTY)

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: Śpioch » 30 sierpnia 2009, 12:40 - ndz

JSG pisze:Oszczędzać na spirytusie można w dwojaki sposób- kupować go na bazarze od naszych sąsiadów zza wschodniej granicy, a drugi to rozpuszczalnik do szelaku dostępny w sklepach dla plastyków, konserwatorów i pewnie stolarzy. jest to spirytus... jaki? nie mam pojęcia, nie jest skażony- od środka używanego do zatruwania denaturatu szelaki bieleją, a cena to ok 20 zł za 1,5l. Ja kupuje w sklepie dla konserwatorów- w Warszawie na Długiej, lub u Kremera z Krakowa dzięki czemu mam pewność że to produkt najwyższej klasy wśród tych produktów bo konserwatorzy mają na tym punkcie bzika.
To że nie ma koloru jagody leśnej to nie znaczy że nie jest skażony .
Spirytus to pojęcie bardzo ale to bardzo szerokie ( chętnym moge poopowiadać na Pw)
A ogólnie do takich rzeczy jak czyszczenie ustnika polecam dwa rodzaje
spirytus rektyfikowany , lub salicylowy.
Salicylowy po opłukaniu znika i mamy spokój poza zapachem przychodni lekarskiej
Natomiast z dala bym się trzymał od różnego rodzaju spirytusów technicznych bo moga być tego przykre konsekwencje .
Pozdrawiam
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”