Czyszczenie ebonitowego ustnika

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Dex
Początkujący
Początkujący
Posty: 24
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 16:03 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: Dex » 30 sierpnia 2009, 12:47 - ndz

Śpioch pisze:A ogólnie do takich rzeczy jak czyszczenie ustnika polecam dwa rodzaje
spirytus rektyfikowany , lub salicylowy. Salicylowy po opłukaniu znika i mamy spokój poza zapachem przychodni lekarskiej. Pozdrawiam
Niekoniecznie pozostaje "zapach przychodni". Z jednej strony zatykamy palcem ustnik i wlewamy do połowy spirytus salicylowy, zatykamy z drugiej i trzęsiemy. Jeśli po kilku płukaniach spirytus jest czysty, przepłukujemy go wodą z detergentem i gotowe. Wystarczy go jeszcze ładnie wypolerować szmatką. Lepszego sposobu nie znalazłem/wymyśliłem :)
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: JSG » 30 sierpnia 2009, 15:33 - ndz

Jeszcze raz napiszę, denaturat, nie ważne czy jagodowy czy biały- bo nie ma problemu z kupnem nie zabarwionego denaturatu nie nadaje się do szelaku i bejc, bo powoduje że mętnieją.
Spirytus o którym pisze jest 90% procentowym spirytusem (denat wydaje mi się tyle nie ma), prawdopodobnie skażonym metanolem ale czysty, do picia niezdatny jednak przy czyszczeniu fajki moim zdaniem nie ma to znaczenia. W odróżnieniu od denaturatu, w/w produk ma również zapach nieomal identyczny ze spirytusem spożywczym, smaku nie testowałem. Na rynku funkcjonuje również alkohol izopropylowy, moim zdaniem również zdatny do prac technicznych przy fajkach.
W praktyce rozpuszcza idealnie a paruje całkowicie.
Ponadto raz jeszcze podkreślę że kupuje produkty w sklepach dla konserwatorów dzieł sztuki, Ci ludzie używają tego do przedmiotów bezcennych i nie mogą sobie pozwolić na niepewne chemikalia, to gwarantuje wysoką jakość produktów dostępnych w sklepach branżowych.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Śpioch
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 128
Rejestracja: 27 listopada 2005, 09:17 - ndz
Lokalizacja: Płock (STOLICA POLSKIEJ NAFTY)

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: Śpioch » 30 sierpnia 2009, 16:07 - ndz

JSG pisze:Jeszcze raz napiszę, denatura, nie ważne czy jagodowy czy biały- bo nie ma problemu z kupnem nie zabarwionego denaturatu nie nadaje się do szelaku i bejc, bo powoduje że mętnieją.
Spirytus o którym pisze jest 90% procentowym spirytusem (denat wydaje mi się tyle nie ma), prawdopodobnie skażonym metanolem ale czysty, do picia niezdatny jednak przy czyszczeniu fajki moim zdaniem nie ma to znaczenia. W odróżnieniu od denaturatu, w/w produk ma również zapach nieomal identyczny ze spirytusem spożywczym, smaku nie testowałem. Na rynku funkcjonuje również alkohol izopropylowy, moim zdaniem również zdatny do prac technicznych przy fajkach.
W praktyce rozpuszcza idealnie a paruje całkowicie.
Ponadto raz jeszcze podkreślę że kupuje produkty w sklepach dla konserwatorów dzieł sztuki, Ci ludzie używają tego do przedmiotów bezcennych i nie mogą sobie pozwolić na niepewne chemikalia, to gwarantuje wysoką jakość produktów dostępnych w sklepach branżowych.
Panie kolego co Pan może powiedziec na temat pewnych chemikaliów ???
Wiec powtarzam ( salicylowy albo rektyfikowany )
Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 06 września 2009, 15:49 - ndz przez Śpioch, łącznie zmieniany 1 raz.
jalens

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: jalens » 30 sierpnia 2009, 16:10 - ndz

Muszkarze także korzystają z tego śprytusia przy rozpuszczaniu szelaków i wosków potrzebnych do wiązania muszek. Tu także konieczna jest najwyższa jakość i stuprocentowa "organiczność". Dodatek alkoholu metylowego niczemu poza spożywaniem nie szkodzi. Natomiast zasady pirydynowe obecne jagodziance i jej białej wersji zaśmiargują wszystko do końca świata i o jeden dzień dłużej.

Nadal nie dałem się namówić na palenie fajek używanych, ale coś już mam w takim razie do ewentualnego działania w tej materii. Coś, czego nie wypiję!
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: mjp » 31 sierpnia 2009, 08:36 - pn

Rozpuszczalnik do szelaku, o którym pisze JSG nabyłem na Allegro. Kanister 5l, łącznie z transportem kosztował niecałe 60zł. Na etykietce podają, że to 99.9% alkohol etylowy, czyli bezwodny. Do czyszczenia fajek znakomicie się sprawdza. A spirytusu salicylowego, ze względu na dodatek kwasu salicylowego osobiście bym nie używał, no ale to mija prywatna opinia.
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Perry
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 331
Rejestracja: 21 września 2007, 15:54 - pt
Lokalizacja: Jozee pod Warszawa :)

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: Perry » 01 września 2009, 12:38 - wt

Ja tez uzywam rozcieńczalnika do szelaku. Robilem testy czyszczac 2 identyczne fajki znajomego. Jedna poleciala do czystego spirytu druga do wyżej wymienionego rozcienczalnika. Po 2 dniowej kapieli fajki poszly do wygrzewania z weglem. Po dojsciu do siebie zaczalem je palic.

Opalajac czysta VA nie widze zadnej roznicy smakowej
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: elvislike » 01 września 2009, 15:03 - wt

dal bym do tego bezwodnego kapke wody... czasem dodatek silnie polarnego modyfikatora ulatwia proces rozpuszczania zalegajacych osadow. co do dezynfekcji za pomoca spirytusu to obstaje przy 70%.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: mjp » 01 września 2009, 22:10 - wt

No cóż... Z 99.9% jest zdecydowanie łatwiej zrobić 70% niż odwrotnie. Nie upieram się żeby stosować nierozcieńczony rozpuszczalnik do szelaku... :D
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: blij » 27 września 2009, 18:44 - ndz

Witam! Na forum jestem nowy, lecz fajki odnawiam od paru lat i wielu z nich "dałem drugą młodość". Jest to moja pasja. Chciałem podzielić się z kolegami zupełnie nowym - tak myślę -acz super skutecznym sposobem aby żółty, cuchnący, stary ustnik stał się dosłownie taki, jaki był pierwotnie - czarny i połyskliwy. Metodę tą wynalazłem samodzielnie.
Uwaga - jest ona dość niebezpieczna, więc najważniejsze aby robić to OSTROŻNIE !!!
Ustnik wkładamy do małego rondelka. Zalewamy denaturatem, ale tylko tyle aby go zatopić. Z UWAGĄ ogrzewamy tak aby nie doprowadzić do wrzenia. Najlepiej na kuchence elektrycznej bo nad palnikiem gazowym trzeba uważać podwójnie (wiadomo chyba dlaczego). Po 1-2 minutach ustnik jest już czarny a gorący denaturat zabarwia się na różowo (rozpuszczone zanieczyszczenia). Później ustnik wystarczy już tylko wypolerować na połysk. Tą metodą bez kilkugodzinnego wysiłku związanego z polerowaniem, czyszczeniem, szlifowaniem odnowiłem nawet ustniki fajek kilkudziesięcioletnich. Co ważne, metoda ta nie zaciera np loga firmy. Tylko przestrzegam raz jeszcze - OSTROŻNIE !!!
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: elvislike » 27 września 2009, 18:57 - ndz

witaj,
zaciekawiles mnie swoja metoda. az mnie korci aby sprobowac...
jedyne obawy budzi u mnie skutecznosc dezynfekcji. niby etanol ale jego temperatura wrzenia nie jest jakos porazajaco wysoka. moga sie uchowac formy przetrwalnikowe... jakis mikrobiolog sie wypowie?
inna sprawa, ze jesli odnawiamy swoje wlasne fajki to jak najbardziej widzial bym zastosowanie.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: maciejslu » 27 września 2009, 19:19 - ndz

Ludzka pomysłowość granic nie zna :shock:

Szkoda, że mam kuchenkę gazową, bo też bym spróbował. Ale na palniku - to jednak trochę strach...
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010
Awatar użytkownika
maciejslu
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 470
Rejestracja: 14 lipca 2008, 23:46 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: maciejslu » 13 października 2009, 10:46 - wt

Przepraszam, że w osobnym poście, ale znalazłem rozwiązanie (jak mniemam - nie tylko mnie nurtującego) problemu, jak wykonać oczyszczanie ustnika "gorącym" denaturatem w przypadku posiadania kuchenki gazowej.

Otóż... nie używamy wcale rzeczonej kuchenki.

Znajdujemy natomiast szklane naczynie (u mnie w tej roli wystąpiła szklana tuba po cygarze Gurkha z dość szczelnym korkiem z tworzywa sztucznego), wsadzamy do niego ustnik i zalewamy denaturatem oraz zatykamy.

Potem wstawiamy to do pustego naczynie, tak aby stało w pionie i... zalewamy wrzątkiem powolutku i z wyczuciem. Kiedy denaturat zaczyna delikatnie "bąbelkować", przestajemy lać. Kiedy przestanie - lejemy znów troszeczkę. I tak do osiągnięcia zamierzonego efektu.

Wypróbowałem na ustniku od Dobbelmanna - metoda działa bez zarzutu, ustnik doczyściłem już w pierwszej kąpieli.
Pozdrawiam serdecznie
Maciej Ślużyński
Oficyna wydawnicza RW2010
Perry
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 331
Rejestracja: 21 września 2007, 15:54 - pt
Lokalizacja: Jozee pod Warszawa :)

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: Perry » 13 października 2009, 12:15 - wt

Jeżeli ktoś chce używać metody z denaturatem na kuchence to polecam ogrzewać to na tzw. "łaźni wodnej":

Opis znajduje sie np. tutaj:
Łaźnia

Jest to dużo bezpieczniejsze. No i oczywiście nie trzymajcie zapalonej fajki w zębach w tym czasie bo wtedy i łaźnia niewiele da :D :D
Awatar użytkownika
REGUS
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 151
Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 14:11 - czw
Lokalizacja: Bodzentyn

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: REGUS » 13 października 2009, 14:56 - wt

Też podziele się pewnym sposobem.

Kiedyś do serylizacji stosowałem pochodne chloru zawarte w środkach codziennego użytku (wybielacze, domestosy). Efekt był zazwyczaj taki że ustnik choć czysty pod względem bakteri różnych kolorów dostawał. Potem długa i monotona praca z polerką.

Ostatnim razem zrobiłem eksperyment. Do czyszczenia ustnika zastosowałem czysty nie rozcieńczany podchloryn sodu (NaOCl). Zdziwienie moje nie znało miary kiedy po 15 minutach ustnik "palił" w oczy swoją czernią. Zostawiłem go jeszcze 45 minut dłużej dla pełnej sterylności. Polerka zajeła mi 15 minut (recznie szmatką, bez żadnych dremeli:)).
Polecam wszystkim taki sposób, jeśli macie dostęp do podchlorynu. WAŻNA RZECZ - JEST TO PŁYN BARDZO BARDZO ŻRĄCY!!! JEDNA KROPLA ZAŁATWI WAM UBRANIE NA AMEN

Z poważaniem REGUS
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Czyszczenie ebonitowego ustnika

Post autor: elvislike » 13 października 2009, 15:27 - wt

ilosc proponowanych metod w ktorych odpadaja mechaniczne zabawy rosnie nam:-)
milo:-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”