Sól Niejodowana

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 848
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Sól Niejodowana

Post autor: Beckett » 30 czerwca 2008, 19:15 - pn

Witam !!!!

Jako że dużo osób na problem z nabyciem soli nie jodowanej do metody prof. ,więc chciałem się podzielić z wami moim odkryciem. Ostatnio w sobotę byłem w TESCO i na regale zauważyłem 3 kilową torbę soli kamiennej "niejodowanej" z przeznaczeniem do zapraw, ogórków kiszonych. Wiem że w Poznańskich TESCO są dostępne. Nie wiem jak po za granicami poznania. Cena ok 2,50zł ,a te 3 kg starczy na dużo fajek :D .
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Sól Niejodowana

Post autor: jar » 30 czerwca 2008, 21:08 - pn

- będąc jak najdalszym od jakiejkolwiek polemiki ze znaną powszechnie metodą spirytus+sól niejodowana, opisaną m.inn. tutaj:
http://www.pipes.org/Articles/PipeSweet.html" onclick="window.open(this.href);return false;
pragnę przypomnieć, iż istnieje pewne grono zwolenników wariantu bez użycia soli. Palenisko ładuje się tamponem z waty obficie nasączonym spirytusem, wlot korkuje np. odpowiednio dopasowanym korkiem - jak po winie, rzecz trzyma przez ca dwie doby, potem odkorkowywuje się, czeka przez kolejne ca dwie doby do odparowania spirytusu, usuwa watę która wchłania co trzeba, wówczas można jeszcze wnętrze przepłukać spirytusem i suszyć przez około tygodnia. W moim doświadczeniu rezultaty są satysfakcjonujące. Sprawa opisana jest m. inn. na forum
http://forum.pipes.org/" onclick="window.open(this.href);return false;

Z miłymi pozdrowieniami

Jacek A. R.

Pozwalam sobie podać posty Kolegów więcej mówiące o tej metodzie:

Paul Tummers
Member
Username: Paul_tummers

Post Number: 86
Registered: 12-2007
Posted on Monday, June 16, 2008 - 08:50 am:   


I tried a variation on the salt-alcohol treatment on a Brigham 2-dot pipe which was almost sweating tar and juice when smoking.
My Idea was, to avoid the use of salt, simply because the salt is only an absortion- and storage medium and does not contribute in itself to the process in any other way because it is the alcohol which does the job of liquifying the unwanted juices in the wood, and then there is a medium which must soak up these juices.
I used a sterile wound gaze which I used to cover the inside of the bowl and I then filled the bowl with cotton wadding out of the same First Aid box, well tamped in between the layers,fixed the pipe in a pipe stand-stem upwards-and dripped alcohol on the wadding with a pipet until the top of the wad stayed soaking wet, and put a 2-Euro coin on top of the bowl as a lid to avoid premature evaporating of the alcohol.
After two days I removed the coin and let things dry for another 3 days.
The wadding which was white turned out to be almost black at the bottom of the bowl to dark brown at the top of the bowl.
I did let this pipe rest for another week and when I was lighting it, it was complete taste neutral, I could smoke it straight to the bottom without getting hick-ups at the last quarter part of the bowl.
Why all this?
My experience was that I never could remove all the salt out of a pipe with conventional cleaning with pipe cleaners etc.
Paul T.

James D. Beard
Moderator
Username: Jimbeard

Post Number: 225
Registered: 07-2005
Posted on Tuesday, June 17, 2008 - 06:07 pm:   


The salt is more than just a storage medium for tars. It's highly ionic chemical nature helps dissolve tars and other gunk. Alcohol is mildly ionic (due to the OH radical), but it is mainly a covalent.

That said, simply leaching with alcohol does a good job of revitalizing a pipe. And if there is remnant taste, further leaching with distilled vinegar will generally clear that up.

Another approach taken by some is to use activated carbon in place of the salt, which is even less ionic.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
zebra
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 472
Rejestracja: 16 kwietnia 2007, 23:14 - pn
Lokalizacja: Lublin

Re: Sól Niejodowana

Post autor: zebra » 30 czerwca 2008, 22:35 - pn

Właśnie, zawsze mnie zastanawiało po co ta sól. Czy nie jest tak, że sól (będąc nośnikiem) osłabia działanie spirytusu a nam chodzi o to aby spirytus wypłukał wsiąknięte smoły (przy okazji eliminując zapach). Sam praktykowałem też tą metodę z tą różnicą że nalewałem bezpośrednio spirytusu do komina uprzednio zatykając wylot przewodu dymowego. Po paru godzinach wylewałem zabrudzony spirytus i dawałem świeżą porcję do momentu w którym przestał się zabarwiać. Następnie suszenie etc. Zresztą sporo o tym napisano tutaj. Są jeszcze tacy na forum którzy praktykują metodę z acetonem (sam miałem okazję powierzyć swoje fajki tej procedurze i powiem, że efekt jest jak najbardziej zadowalający).
Draco
Pykacz
Pykacz
Posty: 74
Rejestracja: 03 sierpnia 2005, 07:58 - śr
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Sól Niejodowana

Post autor: Draco » 01 lipca 2008, 08:13 - wt

Mam pewne wątpliwości co do stosowania samego rozpuszczalnika np alkoholu etylowego. Dzięki niemu rozpuszczone substancje smoliste mogą swobodnie przenikać głęboko do struktury (podobno kapilarnej) wrzośca. Alkohol po pewnym czasie wyparuje natomiast węglowodory ciężkie pozostaną i zaklajstrują naturalne mikropory drewna. Ale to tylko teoria.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Sól Niejodowana

Post autor: jar » 01 lipca 2008, 09:16 - wt

Draco pisze:Mam pewne wątpliwości co do stosowania samego rozpuszczalnika np alkoholu etylowego. Dzięki niemu rozpuszczone substancje smoliste mogą swobodnie przenikać głęboko do struktury (podobno kapilarnej) wrzośca. Alkohol po pewnym czasie wyparuje natomiast węglowodory ciężkie pozostaną i zaklajstrują naturalne mikropory drewna. Ale to tylko teoria.
ale ta teoria brzmi bardzo sensownie, i stąd pytanie tak z pietra jednak dobrych doświadczeń tak moich, jak i cytowanych Kolegów z USA : czy ów tampon z waty nie powoduje jednak, że te substancje które pragniemy "wygonić" z fajki, zamiast we wrzosiec, wchłaniają się w ten tampon właśnie ? Samemu podałem szacunkowo, iż utrzymuję tampon nasączony spirytusem ca dwie doby; może powinienem dodać, jeszcze, że starannie śledzę co kilka godzin, jak zmienia on barwe, silnie wchłaniając "brud". Zanim założę tampon, wlewam spirytus i po kilku minutach usuwam kamień/nagar który schodzi idealnie w formie swoistego "błotka", potem przepłukuję palenisko spirytusem, i dopiero potem wkładam tampon znów spirytusem nasączony i przeprowadzam całą operacje; może ma to jakiś wpływ na brak jak narazie konieczności wymiany tamponu w trakcie całej operacji, gdyż ów tampon, zadany spirytusem, ma jakby mniej "brudu" do wchłonięcia w siebie ?

Z miłymi pozdrowieniami

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Sól Niejodowana

Post autor: JSG » 01 lipca 2008, 09:34 - wt

Nie miałem potrzeby stosować całego cyklu tej metody, w ostatnio zakupionych fajkach nie odczuwałem "wrogich" zapachów i smaków z którymi musiał bym walczyć aż tak drastycznie, jednak pierwsza część opisana przez p. Jacka sprawdza się wyśmienicie, a dużej mierze usuwa również owe pojawiające się ślady niepożądanych aromatów o ile występują.

Raz z solą spróbowałem, skończyło się to pęknięciem cybucha- roztwór nasączył kanał dymowy, przy wkręcaniu czopa pomimo że nie było dużego oporu, cybuch pękł, dlatego chyba nie będę stosował tej metody, choć teraz gdy wiem na co zwrócić uwagę możliwe że nie popełnił bym takiego błędu i wcześniej dokładniej usunął bym sól z kanału dymowego.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Sól Niejodowana

Post autor: mjp » 01 lipca 2008, 10:46 - wt

Draco pisze:Mam pewne wątpliwości co do stosowania samego rozpuszczalnika np alkoholu etylowego. Dzięki niemu rozpuszczone substancje smoliste mogą swobodnie przenikać głęboko do struktury (podobno kapilarnej) wrzośca. Alkohol po pewnym czasie wyparuje natomiast węglowodory ciężkie pozostaną i zaklajstrują naturalne mikropory drewna. Ale to tylko teoria.
Jeżeli zastosujesz sam spirytus i dopuścisz aby całkowicie odparował, to oczywiście masz rację. Jednakże, jeśli stosujesz sam spirytus, to istotnym elementem procesu jest zatkanie fajki, tak by nie dopuścić do odparowania spirytusu. Po dobie albo dwóch spirytus, wraz z rozpuszczonymi smołami itp. wylewasz i powtarzasz z czystą porcją spirytusu, tak długo, aż wylejesz czysty spirytus. Wszelkiego typu wypełniacze typu sól, wata itp stosuje się głównie w celu ograniczenia zużycia drogiego spirytusu. Oczywiście im bardziej chłonny wypełniacz, wspomagający spirytus w jego pracy, tym lepiej.
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Sól Niejodowana

Post autor: jar » 01 lipca 2008, 11:46 - wt

tak jest, im bardziej chłonny wypełniacz (w opisywanych przeze mnie przypadkach - wata), tym lepiej wchłania to, co spirytus rozpuścił. Rzeczywiście spirytus jest drogi, ale: istnieje możność wejścia w posiadanie tzw. spirytusu gorzelnianego, i na tym poprzestaję, gdyż kontynuacja opisu wycieczki na jeden z bazarów i nawiązywanie tam bratnich kontaktów z Przyjaciółmi zza Wschodniej Granicy, nawet na poziomie ceny 18 zł/1 litr nie może być polecana pod żadnym pozorem.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
mjp
Administrator
Administrator
Posty: 1056
Rejestracja: 08 października 2004, 11:17 - pt
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Re: Sól Niejodowana

Post autor: mjp » 02 lipca 2008, 11:21 - śr

Można za to śmiało polecić całkiem legalnie dostępny na Allegro rozpuszczalnik do szelaku, czyli bezwodny, 99,9% alkohol etylowy. Cela za 5l ok 60zł z przesyłką.
Pozdrawiam
Maciek
-----------
Szukam spokojnego miejsca do palenia fajki
GG: 12204
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Sól Niejodowana

Post autor: JSG » 02 lipca 2008, 11:24 - śr

mjp pisze:Można za to śmiało polecić całkiem legalnie dostępny na Allegro rozpuszczalnik do szelaku, czyli bezwodny, 99,9% alkohol etylowy. Cela za 5l ok 60zł z przesyłką.
Dostępny też w sklepach zaopatrzenia konserwatorów dzieł sztuki, np na ulicy Długiej w Warszawie. Możliwe że również w sklepach dla stolarzy, choć w to powątpiewam, bo stolarze już chyba dawno temu zapomnieli co to politura.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Sól Niejodowana

Post autor: elvislike » 02 lipca 2008, 11:24 - śr

troche bym sie obawial. nie wiadomo jak odwadniany, a biorac pod uwage cene oraz pozniejsze przeznaczenie...
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Sól Niejodowana

Post autor: JSG » 02 lipca 2008, 11:27 - śr

elvislike pisze:troche bym sie obawial. nie wiadomo jak odwadniany, a biorac pod uwage cene oraz pozniejsze przeznaczenie...
pozdrawiam:-)
Właśnie tego bym się obawiał mniej niż przewożonego w baku samochodowym spirytusu za wschodniej granicy. Szelak jest dość wymagającą technik wykańczania mebli dlatego alkohol musi być stosunkowo czysty. Używam kupionego w sklepie wymienionym wyżej i nie odczuwam efektów ubocznych.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Sól Niejodowana

Post autor: golf czarny » 05 marca 2012, 14:11 - pn

Jako ,ze soli do ogórków dostać nie mogę pobieżny rekonesans zwrócił uwagę moją na dodadki i oprócz jodowania to zwykłą sól traktuje się "przeciwzbrylaczem". Zupełnie nie wiem jak owo "E" komponuje sie alkoholem.

Natomiast wpadłem na pomysł aby zastosować sól "do zmywarek". Jest nieco droga bo za kilo 8 zł niemniej jednak jest 100% Na CL jak zapewniają producenci . Jedyny problem to nieco zgrubna krystalizacja. Ale tutaj pomóc może moździeż. Niemniej Jednak gdyby ktos miał namiary na sól do ogórków na terenie Trójmiasta to proszę o wiadomość.
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Sól Niejodowana

Post autor: JSG » 05 marca 2012, 18:37 - pn

Ostatnio w selgrosie, znalazłem sól niejodowaną do peklowania.
Niestety najmniej 10x0,5 kilo (18 zł)

Co do soli jodowanej vs nie jodowane- dywagowaliśmy pod tym artykułem:
http://www.fajka.net.pl/poradniki/wlasnorecznie/metody/" onclick="window.open(this.href);return false;

Zasadniczo- wzbraniamy się użyć soli jodowanej z obawy przed powstaniem jodyny, czyli wytrącenia się jodu jako takiego. Z pobieżnego rekonesansu jednak wynika że do takiej reakcji potrzebna jest elektroliza, a chyba prądu przez fajkę nie przeprowadzamy. Druga kwestia to faktyczna zawartość jodku potasu w soli spożywczej- jest to przysłowiowa łyżeczka na wiadro, a w praktyce może go w ogóle nie być w naszym kilogramie soli- chyba że jest to sól morska.

Sól do zmywarki to ciekawy trop, jednak drogawy. Można też kruszyć lizawki dla zwierząt, można lampy solne...
Równie ciekawym tropem jest sól do odśnieżania. Oczywiście nie ta stosowana na ulicach- ta zawiera kilka dodatków. Jednak taka najtańsza sól, dostępna sezonowo w marketach budowlanych to nic innego jak miał solny pakowany prawie bezpośrednio z ziemi.
Ja mam zapas soli do peklowania, do końca życia...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Sól Niejodowana

Post autor: vlasij » 05 marca 2012, 22:03 - pn

golf czarny pisze:Jako ,ze soli do ogórków dostać nie mogę pobieżny rekonesans zwrócił uwagę moją na dodadki i oprócz jodowania to zwykłą sól traktuje się "przeciwzbrylaczem". Zupełnie nie wiem jak owo "E" komponuje sie alkoholem.

Natomiast wpadłem na pomysł aby zastosować sól "do zmywarek". Jest nieco droga bo za kilo 8 zł niemniej jednak jest 100% Na CL jak zapewniają producenci . Jedyny problem to nieco zgrubna krystalizacja. Ale tutaj pomóc może moździeż. Niemniej Jednak gdyby ktos miał namiary na sól do ogórków na terenie Trójmiasta to proszę o wiadomość.
Dajesz zwykłą sól ze sklepu, przecież według ostatnich doniesień to sól wypadowa, a takiej się chyba nie joduje? :lol:
Próbowałem gdzieś w Gdyni dostać taką sól, ale bez skutku. Prawdę mówiąc nie szukałem zbyt intensywnie. Spiryt zamieniłem na rozpuszczalnik do szelaku i lałem w komin. Aha, jeszcze kiedyś zamiast soli stosowałem watę z apteki, z niezłym rezultatem. Ale w przypadku mniej smacznych egzemplarzy polecam płukanie.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”