Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: blij » 09 października 2010, 14:52 - sob

JSG pisze:Pomijam juz fakt ze bylejaki mikrosilnik w zestawie to wydatek nieomal 100zl, a dwie tarcze polerskie to ok 40 zl
Nie wiem skąd wziąłeś te ceny. Ja miniszlifierkę kupiłem w markecie za 60 zł wraz z całym zestawem przyborów. Teraz - z tego co wiem na pewno - ceny się nie zmieniły. Moja służy mi już 6 lat bez jakichkolwiek napraw. Do tego potrzebny jest arkusz filcu z którego wycina się kółka polerskie. Kosztuje 20-40 zł (50x50 cm) i starcza NA LATA.
Fakt, że taka polerka trwa dłużej. W zależności od wielkości ustnika od 30 min. do 1 godz. różnymi pastami ale jest - moim zdaniem - o wiele dokładniejsza niż taki szybki, 45 sekundowy szlif dużą tarczą.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: JSG » 09 października 2010, 15:51 - sob

A moim nie jest, wieksza plaszczyzna polerujaca pozwala na jednolita prace. Stacjonarny charakter urzadzenia pozwala na wykonanie calej operacji kilkoma ruchami. Rozumiem ze mozna operacje wykonac twoimi metodami- ba nawet niejednokrotnie to robilem- wroga trzeba poznac- jednak jesli nie posiadal bym warsztatu a maial cos kupowac do odswierzania fajeknie kupil bymmikrosilnika nawet za 30 zloty bo nie znajduje on w tym procesie zastosowania.

Co do ceny- jesli uzywasz tego od wielkiego dzwonu do polerowania fajek to moze i taki za 60 zl wystarczy, ja jednak nie widzial bym sensu kupienia czegos takiego tylko w jednym celu. Cene 100zl wzialem z ceny zestawu toya ktory kupowalem w zeszlym roku i powiedzmy jednej koncowki marki dremel. Mam trzy mikroszlifierki, jedna. Najtansza za 89 zl, byla w zestawie w ktorej byly tandetnej jakosci koncowki, dwie pozostale to blacdeker i po kilku latach wszystkie maja swoje problemy- ta najtansza ma koszmarne bicie, jedna z drozszych faluje na obrotach itp..
Jak pisalem Nie uzywam ich przy czyszczeniu fajek, chyba ze wymagaja napraw, bo nie znajduja przy tej operacji zadnego zastosowania.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: blij » 09 października 2010, 17:23 - sob

Cóż, odpowiem tak. Dla mnie renowacja starej, zniszczonej fajki to zajęcie przypominające trochę pracę jubilera lub zegarmistrza. Liczy się tu dokładność, precyzja i uwaga przy każdym ruchu ręki a nie szybkość działania. Niekiedy trzeba w tym procesie założyć, że potrwa to nawet kilka dni, jeśli trzeba zastosować np tzw "metodę profesorską, moczenie w spirytusie itp.
Wobec tego zastosowanie dużej wiertary, sporych rozmiarów tarczy polerskiej jest jak zabieranie się z młotkiem do naprawy układów scalonych lub wpuszczenie słonia do składu porcelany. Sorry, ale osobiście wolę mały i poręczny "dremelek", którym dokładnie dotrę we wszelkie trudne miejsca i nie zniszczę np delikatnego loga producenta na ustniku niż kombinowanie, jak tu "dojść" z konkretnym szczgółem do wielkiego koła tarczy polerskiej.
Ale, ile osób - tyle pewnie sposobów w tym temacie. Ważne, żeby efekt był zadowalający.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: JSG » 09 października 2010, 21:43 - sob

Ogólnie definicja słownikowa renowacji nie bardzo pasuje do tego co robimy z fajkami które kupujemy używanymi. Dopiero w momencie w którym takie prace poprzedzone są wnikliwym badaniem materiału, opracowaniem najmniej inwazyjnej metody rozwiązania problemu itp możemy mówić o renowacji fajki. To co zwykle- choć nie zawsze opisuje się na forach itp jako renowacja jest po prostu czyszczeniem i higienizacją.
Wierz mi że praca dużą tarczą urządzeniem o płynnie kontrolowanych obrotach- np za pomocą zaadaptowanego pedała od maszyny do szycia daje o wiele lepszą precyzję niż twoje kółko o średnicy 25mm, polecam dowolny podręcznik do szkoły średniej dla metaloplastyków, gdzie będą wyjaśnione metody i zasady szlifowania i polerowania.
Mikrosilnik/mikroszlifierka/dremel- czy jak zwał jest o wiele mniej precyzyjny od narzędzi ręcznych, wymaga sporo wprawy by nie stał się narzędziem zniszczenia.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: blij » 10 października 2010, 06:54 - ndz

Z fajek, które ciągle nabywam z różnych źródeł - a nabywam "często i gęsto" :) - niewiele wymaga tylko czyszczenia i higienizacji. Większość ma obtłuczona główkę, wybarwioną bejcę, ubytki wrzośca, popalony komin, obgryziony ustnik itp. Wówczas naprawdę wymagają one długotrwałej renowacji. Z moich doświadczeń wynika, że może 20-30% fajek, które przeszło przez moje ręce wystarczyło tylko odnowić prostym sposobem.
Podręcznika czytać nie będę, gdyż pozostanę - w odróżnieniu od Kolegi - wiernym zwolennikiem multiszlifierki przez wzgląd na efekty, które można uzyskać przy jej użyciu. A efekty te można zaobserwować czasem na allegro, jeśli ktoś chce 8) . Inna sprawa, że rzeczywiście - zgodzę się - w sprawnym posługiwaniu się "dremelkiem" potrzeba wprawy.

Poniżej - jedna z moich fajek z EBONITOWYM ustnikiem, odnowiona przy użyciu wyłącznie multiszlifierki (trzeba kliknąc aby powiększyć).

Obrazek
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
stibons
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 138
Rejestracja: 21 września 2010, 23:12 - wt
Lokalizacja: Wawa

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: stibons » 18 października 2010, 20:41 - pn

Nie chcąc zakładać nowego, pozwolę sobie odświeżyć ten wątek.
keilwerth pisze:Jeżeli chodzi o uzupełnianie ubytków to robi się to z pyłu wrzoścowego i kleju do drewna, można dodawać bejcy dla ujednolicenia koloru.
Rozumiem, że chodzi o vikol. Zmieszałem trochę pyłu wrzoścowego z vikolem i wyszła mi z tego "szpachla" bardzo ciemnego koloru brązowego (jak gorzka czekolada), kombinowałem z różnymi proporcjami, ale zawsze po niedługim czasie masa ciemniała do w/w brązu. jaki jest sposób na uzyskanie masy o kolorze zbliżonym do wrzośca?
JSG pisze:Kolejny raz dostrzegam że idea nurzania ustników w płynach zawierających podchloryn jest rozumiana na opak- tu nie chodzi o dezynfekowanie ustnika, a usunięcie produktów utleniania wulkanitu, a precyzyjniej zawartych w nim związków siarki. Nurzamy ustnik w wybielaczu, po czym dokładnie płuczemy i na polerce usuwamy nalot.
Jak długo poddajemy ustnik kąpieli w wybielaczu? Zastosowałem Twoją metodę, o której napisałeś w innym wątku ("Dziś używałem (kolejność celowa) domestosa, cifa, pasty polerskiej wapiennej, pasty tempo, wosku carnauba, ustniki czarne jak węgiel..."). To działa! :), ale po wyjęciu z domestosa ustnik miał chropowatą powierzchnię. Musiałem przeszlifować go drobnym papierem 1200 i wypolerować, efektem końcowym zaskoczyłem samego siebie :) , ale zastanawiam się czy można było uniknąć szlifowania (a może jest to procedura standardowa?). Ustnik moczyłem ok. 2h.

teraz :offtopic: ale nie chcę zakładać nowego wątku z jednym pytaniem...
Proszę o poprawienie mnie jeśli kombinuję źle... wypiekanie główki fajki (z węglem aktywnym, czy też bez) w piekarniku ma na celu pozbycia się pozostałych w fajce aromatów palonych tytoni. Jeśli fajka takowych nie posiada (metoda profesorska + kąpiel w rozpuszczalniku do szelaku załatwiły sprawę) stosowanie wypiekania pozbawione jest sensu. Tak :)?
JSG pisze:Ulica Długa nieopodal bursy szkolnej- idąc od pomnika powstańców do ulicy freta- przyglądając się wystawom zobaczysz sklep gdzie będzie na wystawie spora ilość elementów snycerskich, okucia mebli, narzędzia i przybory plastyczne- nazwy nie pamiętam, w sklepie tym bez drudu dostaniesz w cenie 20 zł 1,5 litra rozcieńczalnika do szelaku, powinni mieć też wosk karnauba
Dziękuję za namiar, tego mi było trzeba! Byłem, nabyłem, i rozcieńczalnik, i bejce "spirytusowe". :D
---------------------
Jeśli nazbyt boisz się błądzić, nigdzie nie zajdziesz.
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: Alan » 18 października 2010, 21:10 - pn

stibons pisze: Jak długo poddajemy ustnik kąpieli w wybielaczu?
10 minut wystarczy.
Zastosowałem Twoją metodę, o której napisałeś w innym wątku ("Dziś używałem (kolejność celowa) domestosa, cifa, pasty polerskiej wapiennej, pasty tempo, wosku carnauba, ustniki czarne jak węgiel..."). To działa! :), ale po wyjęciu z domestosa ustnik miał chropowatą powierzchnię. Musiałem przeszlifować go drobnym papierem 1200 i wypolerować, efektem końcowym zaskoczyłem samego siebie :) , ale zastanawiam się czy można było uniknąć szlifowania (a może jest to procedura standardowa?). Ustnik moczyłem ok. 2h.
Szlifowania nie unikniesz, możesz uniknąć jedynie moczenia w chlorze. Zresztą szlifować polecałbym drobniejszym papierem (ja nie schodzę poniżej 2000). Moja kolejność jest taka: wybielacz - papier ścierny - pasta Dialux (ręcznie i dremelem) - wosk (dremelem). 20 minut roboty i masz lustro.

wypiekanie główki fajki (z węglem aktywnym, czy też bez) w piekarniku ma na celu pozbycia się pozostałych w fajce aromatów palonych tytoni. Jeśli fajka takowych nie posiada (metoda profesorska + kąpiel w rozpuszczalniku do szelaku załatwiły sprawę) stosowanie wypiekania pozbawione jest sensu. Tak :)?
Tak jest, choć ostatnio znajomy powiedział, że pomimo "sterylności" fajki po w/w zabiegach, po wypieczeniu dało się wyczuć pewne zapaszki.

Generalnie polecam zakupić.
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 847
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: Beckett » 18 października 2010, 21:47 - pn

No Alan podziwiam cię, szlifowanie po chlorowym wybielaczu papierkiem 2000 to iście makabra. Jeżeli masz ślady po zębach czy jakieś głębsze rysy wgniotki czy dziurki to chcąc czy nie chcąc musisz użyć papieru o grubszej gradacji. Ja gdy ustnik jest bardzo "zajechany" używam nawet papieru 320, a tak to zaczynam od 500-600 zależy jaki stan ustnika i jak zadziałał na niego wybielacz.
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: Alan » 18 października 2010, 21:54 - pn

Beckett pisze:Jeżeli masz ślady po zębach czy jakieś głębsze rysy wgniotki czy dziurki to chcąc czy nie chcąc musisz użyć papieru o grubszej gradacji.
Racja, nie wziąłem pod uwagę. Po prostu do tej pory nie miałem tak pogryzionego ustnika do odpicowania ;) Co do działania chloru, to po 10 minutach papier 2000 wystarcza mi w zupełności. Gdybym trzymał ustnik te 2h, to co innego...
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Awatar użytkownika
stibons
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 138
Rejestracja: 21 września 2010, 23:12 - wt
Lokalizacja: Wawa

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: stibons » 18 października 2010, 22:15 - pn

:) to trochę przegiąłem z tymi 2h... ustnik był po tej kąpieli chropowaty, śladów po zębach nie było i papier 1200 wystarczył. Po polerce jest gładki i świecący. Całe szczęście, że logo przetrwało ten zabieg.

Czy możecie podpowiedzieć jak przygotować pastę z kleju i pyłu wrzoścowego? czy ona po prostu musi być taka ciemno brązowa?

znalazłem już info...
---------------------
Jeśli nazbyt boisz się błądzić, nigdzie nie zajdziesz.
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: W.Pastuch » 19 października 2010, 01:27 - wt

Kolor kitu opartego na wrzoścu zależy przede wszystkim od koloru wrzośca, z którego jest pył. Wrzosiec ma bardzo wiele odcieni i ciężko jest dobrać odpowiedni. Ważne jest, że fajka nabiera innego odcienia w miarę palenia, więc pył ze starej fajki (a takie często wybiera się do jako materiał na pył) będzie zdecydowanie inny od nowej (a te też potrafią się mocno różnić). Jaki to ubytek chcesz uzupełnić?
Co do samego kleju to wybór zależy też od wielkości ubytku, jeżeli jest dość mały to najlepiej użyć cyjanoakrylowego (kropelka, superglue, itd.). Wydaje mi się, że Vikol nie powinien mieć wpływu na kolor pasty. Sama pasta będzie też inaczej wyglądać na mokro a inaczej po wyschnięciu.

Co do polerowania to przyznam, że mi się nie chce bawić samym 2000... Wydaje mi się, że 1200 jest na tyle delikatny, że spokojnie można od niego zacząć, bez żadnych obaw o naruszenie powierzchni. Z drugiej strony nie użyłbym na ustniku do renowacji papieru poniżej tysiąca, 800 już można całkiem łatwo naruszyć powierzchnię, przy szyjce i logach trzeba bardzo uważać.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: vlasij » 19 października 2010, 07:35 - wt

Ja używam 1000, 1200 i jest ok. Potem pasta do zębów, lub pasta do ebonitu i polerka (ręczna). Efekty zadowalające bez użycia dremela.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 847
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: Beckett » 19 października 2010, 16:10 - wt

keilwerth pisze: Co do polerowania to przyznam, że mi się nie chce bawić samym 2000... Wydaje mi się, że 1200 jest na tyle delikatny, że spokojnie można od niego zacząć, bez żadnych obaw o naruszenie powierzchni. Z drugiej strony nie użyłbym na ustniku do renowacji papieru poniżej tysiąca, 800 już można całkiem łatwo naruszyć powierzchnię, przy szyjce i logach trzeba bardzo uważać.
Dlatego ustnik najlepiej szlifować razem z główką, chyba że mamy piaskowana, ryflowaną fajkę lub gdy na szyjce znajduje się obrączka wtedy trzeba się pobawić z samym ustnikiem wysoką gradacją.
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: W.Pastuch » 19 października 2010, 16:20 - wt

Ustnik, a przynajmniej końcówkę stykającą się z szyjką zawsze lepiej szlifować z zamontowanym ustnikiem. Ale przecież nawet przy gładkiej główce bez obrączki nie chodzi o to, żeby jeździć papierem po połączeniu szyjki z ustnikiem, tylko żeby zatrzymywać się przed szyjką, najlepiej zabezpieczając ją taśmą.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Polerowanie fajki i ustnika kilka wątpliwości...

Post autor: JSG » 19 października 2010, 16:22 - wt

A ja sie zastanawiam kiedy zachodzi potrzeba szlifowania ustnika?
W przypadku ustników ebonitowych, zwykle powodem kiedy sięgamy po radykalne środki jest żółty, lub zielony nalot.
Jeśli mamy do czynienia z zaniedbana starą fajką nalot ten wymaga kąpieli w czymś co zawiera chlor (jak ustaliliśmy gdzie indziej dokładniej podchloryn potasu) i późniejszego opracowania mechanicznego. tylko dlaczego szlifowania papierem ściernym? Z mojej praktyki wynika że zastosowanie polerki z tarczą filcową i pastą polerską jest w zupełności wystarczające. Zatem zdejmujemy nalot gradacją grubo powyżej 2000. Dzięki temu zbieramy naprawdę cieniutką warstewkę nalotu, bez zdejmowania "z grubości" ustnika. Drugą zaletą jest czas trwania całej operacji.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”