denicool

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: denicool

Post autor: draco59 » 10 lutego 2011, 07:22 - czw

Jeżeli nawiert jest ok 1 mm nad dnem , to możesz nawet bez kryształków . Dno powinno się opalić.Jeżeli różnica wynosi 2-3 mm wtedy wyrównaj pipemudem. Lubisz cygara? :D
KKF Poznań-----------------

librium
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 06 maja 2010, 20:47 - czw

Re: denicool

Post autor: librium » 10 lutego 2011, 11:44 - czw

Niestety, różnica jest ok 2-3mm a za cygarami nie przepadam.. :(
Spróbuje opalać bez kryształków zobaczymy jak to będzie szło..pipe mud to chyba ostateczność.

dziękuje za pomoc,

Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: denicool

Post autor: blij » 10 lutego 2011, 11:55 - czw

librium pisze:Niestety, różnica jest ok 2-3mm a za cygarami nie przepadam.. :(
Spróbuje opalać bez kryształków zobaczymy jak to będzie szło..pipe mud to chyba ostateczność.
Jest jeszcze jedna możliwość. Podpatrzyłem to w starych fajkach angielskich. W przewód dymowy w główce możesz ciasno wetknąć małą, aluminiową rurkę, której jeden koniec będzie 1 mm nad dnem a drugi będzie wchodził w czop ustnika. Ma to jeszcze jeden plus. Koniec nad dnem może być ścięty skośnie i skierowany wlotem do dołu. Ogranicza to zaciąganie kondensatu i zatykanie rurki tytoniem.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."

librium
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 06 maja 2010, 20:47 - czw

Re: denicool

Post autor: librium » 10 lutego 2011, 15:20 - czw

blij pisze: Jest jeszcze jedna możliwość. Podpatrzyłem to w starych fajkach angielskich. W przewód dymowy w główce możesz ciasno wetknąć małą, aluminiową rurkę, której jeden koniec będzie 1 mm nad dnem a drugi będzie wchodził w czop ustnika. Ma to jeszcze jeden plus. Koniec nad dnem może być ścięty skośnie i skierowany wlotem do dołu. Ogranicza to zaciąganie kondensatu i zatykanie rurki tytoniem.
Ciekawe rozwiązanie, przyznam szczerze, że pierwszy raz o nim słyszę. Chociaż mam pewien opór przed "uszlachetnianiem" wrzośca metalowymi dodatkami.

Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: denicool

Post autor: draco59 » 10 lutego 2011, 16:12 - czw

librium pisze:
blij pisze: Jest jeszcze jedna możliwość. Podpatrzyłem to w starych fajkach angielskich. W przewód dymowy w główce możesz ciasno wetknąć małą, aluminiową rurkę, której jeden koniec będzie 1 mm nad dnem a drugi będzie wchodził w czop ustnika. Ma to jeszcze jeden plus. Koniec nad dnem może być ścięty skośnie i skierowany wlotem do dołu. Ogranicza to zaciąganie kondensatu i zatykanie rurki tytoniem.
Ciekawe rozwiązanie, przyznam szczerze, że pierwszy raz o nim słyszę. Chociaż mam pewien opór przed "uszlachetnianiem" wrzośca metalowymi dodatkami.
Jestem w posiadaniu Stanwella z lat 50 z takim właśnie "wynalazkiem" - i fajeczka smakuje cudnie. Myślę , że nie ma co mieć oporów... :D
KKF Poznań-----------------

librium
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 06 maja 2010, 20:47 - czw

Re: denicool

Post autor: librium » 10 lutego 2011, 16:45 - czw

Ja niedawno zakupiłem fajeczkę Pana Kulpińskiego a'la Gandalf z tym mankamentem i powoli przymierzam się do opalenia jej jakąś Virginią, a co do przeznaczenia to jeszcze nie wiem co w niej będzie palone docelowo.
Ostatnio zmieniony 15 lutego 2011, 21:52 - wt przez librium, łącznie zmieniany 1 raz.

librium
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 06 maja 2010, 20:47 - czw

Re: denicool

Post autor: librium » 15 lutego 2011, 21:48 - wt

Właśnie jestem po pierwszym fajce...tytoń to Sherlock Holmes. Nawiązując do wyżej omawianego problemu to wada nie jest takim problemem jak myślałem i umiejętnie operując niezbędnikiem (docelowo będzie kołeczek ) nie ma większego dyskomfortu w paleniu. Natomiast pojawił się inny problem : podczas palenia szczególnie na początku ujawnił się taki trochę irytujący posmak jakby mydła. Nie bardzo wiem dlaczego. SH paliłem w gruszy i wrzoścu i nie było tego czuć(fajki opalone wieki temu). Domyślam się ze możne być to spowodowane:
1. Rogowym ustnikiem
2. Wrzoścem- pierwsze palenia?
3. Buczynowym cybuchem.

Czy nowe wrzoścówki tak smakują?. Róg wydaje się w smaku neutralny ale może w kontakcie z dymem są takie rewelacje?

Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

Re: denicool

Post autor: Irek » 15 lutego 2011, 22:16 - wt

librium pisze:Właśnie jestem po pierwszym fajce...tytoń to Sherlock Holmes. Nawiązując do wyżej omawianego problemu to wada nie jest takim problemem jak myślałem i umiejętnie operując niezbędnikiem (docelowo będzie kołeczek ) nie ma większego dyskomfortu w paleniu. Natomiast pojawił się inny problem : podczas palenia szczególnie na początku ujawnił się taki trochę irytujący posmak jakby mydła. Nie bardzo wiem dlaczego. SH paliłem w gruszy i wrzoścu i nie było tego czuć(fajki opalone wieki temu). Domyślam się ze możne być to spowodowane:
1. Rogowym ustnikiem
2. Wrzoścem- pierwsze palenia?
3. Buczynowym cybuchem.

Czy nowe wrzoścówki tak smakują?. Róg wydaje się w smaku neutralny ale może w kontakcie z dymem są takie rewelacje?
Przy wysokiej temperaturze rogowe wstawki mogą dawać naprawdę brzydki posmak. Nie jest to jednak regułą. Może akurat wszystkie trzy czynniki zadziałały, a jak to stara fajka (nie napisałeś czy to churwarden mistrza Kulpińskiego) to może przydałoby się małe odświeżenie.
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!

librium
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 06 maja 2010, 20:47 - czw

Re: denicool

Post autor: librium » 15 lutego 2011, 23:06 - wt

Tak, to wyrób Pana Kulpińskiego. Tylko róg jest circa 30 cm od główki i nie sadze by temperatura powietrza po przejściu tej odległości była na tyle wysoka by nadpalić róg(pali się naprawdę chłodno- to moje pierwsze tak chłodne palenie, zimne rzec można... ale to w końcu churchwarden). Pisząc o rogu miałem na myśli jakieś substancje zawarte w dymie, które mogły by wejść w reakcję z końcówka rogową. Sam nie wiem. Myślę ze następne palenia dadzą mi odpowiedź. Ale o tym za kilkanaście dni.

Fajka pochodzi z drugiej ręki, palona kilka razy(sądząc postanie komina 2-3) wiec nie jest to wyrób "świeżo z pracowni".

PS:
Proszę moderatora o wycięcie kilku powyższych postów z tematu o kryształkach i przyklejenie do któregoś tematu o opalaniu fajki lub churchwardenach w celu utrzymania przejrzystości forum
dziękuję

Awatar użytkownika
zzklan
Początkujący
Początkujący
Posty: 25
Rejestracja: 12 listopada 2010, 18:29 - pt
Lokalizacja: Katowice

Re: denicool

Post autor: zzklan » 26 lutego 2011, 17:17 - sob

jestem nadal laikiem ale pragne podzielic sie spostrzezeniami!!!!

krzysztalki o ktorych mowa w przedmiotowym temacie sa zajebi... a dlaczeog/do czego???

Wiec przynamnjiej ja raz w miesciacu pielegnuje moja fajkę w sposób następujacy....
1. wyskrobuje odp narzedziem nadmiar nagaru
2. spryskuje dokladnie ustnik jak i drzewo "pip spray" od savinelli
3. dokladnie czyszcze jak i co sie da wacikali wyciorami oraz czysta szmatka
4. zasypuje komin i co sie da oprucz ustnika w/w krysztalkami i stawiam drzewo na rozgrzany kaloryfer i pozostawiam ja na noc....


Efekt ???????????
Przewspanialy - fajka porostu pachnie i jest dopasionie wyczyszczona polecam wszystkim sprobowac


jacek!!! pozdrawiam fajaczy


edytuje posty sie wklejaja tam gdzie nie trzeba dlaczego ????????
Jacek

Awatar użytkownika
FizylierXW
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 05 marca 2012, 22:09 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: denicool

Post autor: FizylierXW » 11 marca 2012, 20:17 - ndz

Dwa pytania?

Kryształków używa się też w czasie palenia..ale czy czasem się nie nadpalą?

Czy sie róznią te kryształki bo cena diametralna?

http://www.fajkowo.pl/pl/p/Krysztalki-Denicool-60g/2572" onclick="window.open(this.href);return false;

http://www.fajkowo.pl/pl/p/Krysztalki-Only-One/219" onclick="window.open(this.href);return false;
"Potomność powinna sądzić ludzi i rządy tylko w świetle ich czasów i okoliczności, w jakich przyszło im działać" Napoleon Bonaparte

Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: denicool

Post autor: elvislike » 11 marca 2012, 20:24 - ndz

FizylierXW pisze:Dwa pytania?

Kryształków używa się też w czasie palenia..ale czy czasem się nie nadpalą?

Czy sie róznią te kryształki bo cena diametralna?

http://www.fajkowo.pl/pl/p/Krysztalki-Denicool-60g/2572" onclick="window.open(this.href);return false;

http://www.fajkowo.pl/pl/p/Krysztalki-Only-One/219" onclick="window.open(this.href);return false;
a) nie bo jest to zel krzemionkowy
b) roznia sie producentem i gramatura. przelicz sobie na gram bedziesz wiedzial co sie bardziej oplaca.
pozdrawiam serdecznie.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)

Awatar użytkownika
mareek
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 100
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:02 - czw

Re: denicool

Post autor: mareek » 11 marca 2012, 22:40 - ndz

Kryształki Only One to nie kryształki tylko kamyczki, coś jakby pumeks. Ale sprawdza się, wilgoć chłoną, smaku nie zmieniają.

Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: denicool

Post autor: elvislike » 12 marca 2012, 09:03 - pn

mareek pisze:Kryształki Only One to nie kryształki tylko kamyczki, coś jakby pumeks. Ale sprawdza się, wilgoć chłoną, smaku nie zmieniają.
fakt, moze byc tez krzemian magnezu czyli rodzina pianki morskiej (moga to byc odpady sepiolitu) nie mniej nie pali sie oraz sprawdza sie jako sorbent.
pozdrawiam serdecznie
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)

Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: denicool

Post autor: Tolo » 08 września 2015, 10:30 - wt

Czy ktoś używał tych kryształków Denicool?

Kupiłem z czystej ciekawości, ponadto skusiło mnie to, że podobno mogą one być wykładnikiem tego jak spokojnie lub mocno ktoś pali fajkę.
Podobno są żółtawe jeżeli ktoś pali lekko.

Wrzucam na dno z 2-3 kryształki, niestety w moim przypadku za każdym razem są one czarne lub bardzo mocno brązowe.

Ja na prawdę palę fajkę spokojnie (w porównaniu do tego co było na początku ) :) Nabitą kukurydziankę palę jakieś 30-45 minut. Nie wiem ile tam wchodzi, może z 2 gramy. Rzadko kiedy przeciągnę tytoń, kondensat mi się nie leje, a te kryształki za każdym razem czarne.

Czy na prawdę jeszcze palę zbyt "chciwie" lub niepoprawnie? Czy te kryształki zawsze są czarne lub ciemno brązowe po każdym paleniu?

Próbowałem z różnymi tytoniami.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”