Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 848
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: Beckett » 20 marca 2011, 16:59 - ndz

Dziękuje kolegą za tak liczne komentarze. Klejąc tylko główkę chciałem jak najmniej ingerować w jej stan pierwotny, jeżeli z czasem klej puści pomyśle o tych klamrach i zastosuje bardziej wyszukane środki jej naprawy. Na razie zapaliłem kilka razy w tej fajce i jest ok, oby tak było dalej.
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
big_banana_Mickey
Pykacz
Pykacz
Posty: 79
Rejestracja: 08 lutego 2010, 07:20 - pn
Lokalizacja: Jordanów/Kraków
Kontakt:

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: big_banana_Mickey » 09 kwietnia 2011, 18:00 - sob

Witam chciałem pokazać przykład naprawy innego Petersona made in England, którego kupiłem odmawiając sobie co najmniej paczki landrynek ;-)


Obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Kupiony był już w takim stanie tzn dwa podłużne pęknięcia sięgające od rantu mniej więcej 1/5 wysokości główki i założona cieniutka obrączka w wyfrezowany rowek. Pęknięcia nie są klejone ani nie jest nawiercona ich końcówka. Ja praktycznie tylko odczyściłem ją w środku. Zdecydowałem się nic z nią nie robić ponieważ obrączka założona jest na prawdę nieźle.

Właśnie palę w niej po praz pierwszy i smakowo jest całkiem sympatyczna a dzięki bardzo szerokiemu nawiertowi można ją dosłownie tylko muskać ustami

ps. przepraszam za jakość zdjęcia niestety nie posiadam aparatu a moja komórka sobie nie radzi...
"Wędzone dłużej się trzyma" ;-)
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: vlasij » 09 kwietnia 2011, 18:23 - sob

Jeżeli masz możliwość to wrzuć więcej zdjęć w lepszej jakości. Na tym niestety nie widać wiele.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
big_banana_Mickey
Pykacz
Pykacz
Posty: 79
Rejestracja: 08 lutego 2010, 07:20 - pn
Lokalizacja: Jordanów/Kraków
Kontakt:

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: big_banana_Mickey » 09 kwietnia 2011, 18:42 - sob

niestety nie mam na razie możliwości, tak jak napisałem nie mam aparatu :(

Zdjęcie jest tylko poglądowo resztę starałem się opisać, ale równie dobrze mógłbym zatańczyć o architekturze Krakowskiego rynku-parafrazując pewnego filozofa... ;-)
"Wędzone dłużej się trzyma" ;-)
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: vlasij » 09 kwietnia 2011, 18:44 - sob

Nie doczytałem tego z aparatem :oops:

Pozdrawiam.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: JSG » 10 kwietnia 2011, 11:30 - ndz

To jak już pokazujemy to czy owo, naprawy pęknięć szyjki sprzed kilku dni, srebro 999, grubosc blachy 0,4 (po szlifie okolo 0,3), przy czym to malenstwo na pierwszym planie mialo szyjke w czterech kawalkach i kilka jeszcze pekniec:
ObrazekObrazek
Ostatnio zmieniony 11 kwietnia 2011, 08:36 - pn przez JSG, łącznie zmieniany 1 raz.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 848
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: Beckett » 10 kwietnia 2011, 23:18 - ndz

No robi wrażenie.

Obrączki zamówiłeś u złotnika? Jaki jet koszt takiej obrączki?
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: draco59 » 10 kwietnia 2011, 23:44 - ndz

Beckett pisze:No robi wrażenie.
Oj, robi , robi...szczególnie te dwie długie...
KKF Poznań-----------------
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: JSG » 11 kwietnia 2011, 07:10 - pn

Beckett pisze:No robi wrażenie.

Obrączki zamówiłeś u złotnika? Jaki jet koszt takiej obrączki?
Znac kolega nie fajkanetowy- to u mnie zamowiono obraczki, nie ja zamawialem, to fajki jednego z obecnych tu kolegow. Koszt to wypadkowa ceny materialu i nakladu pracy przy zabezpieczeniu i opracowaniu uszkodzenia, ilosci fajek do naprawienia "na raz" i stopnia zazyosci z wlascicielem- wiec troche trudno tak z marszu powiedziec ile dokladnie kosztuje taka obraczka. Biorac pod uwage ze taki zlotnik- rzemieslnik wykonuje sam pierscien za okolo 20-40 zl, cena za kompleksowa usluge powinna byc najmniej dwa razy wyzsza i tak pi razy oko wychodzi, od 30-35 do jakis 60 zloty- mam teraz na warsztacie swoja fajke ktora tak paskudnie potrzaskala ze gdybym mial wycenic prace przy niej bylo by to nie mniej niz 80-100zl- ale ze to charatan z lat czterdziestych to i tak jest warta takiej inwestycji.


Canadiany faktycznie wygladaja bardzo atrakcyjnie, na tyle ze zastanawiam sie powaznie czy do swojego BC nie zalozyc obraczkii ozdobnej, nie reparacyjnej o koronkowym wzorze nakladanej na wyfrezowane drewno, ale nie tak jak tu szorstkie a polerowane, by uwidocznic sloje w swiatlach koronki, ale to pomysl z wczoraj. Wiec w toku myslenia.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
popeye
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 17 lutego 2011, 14:39 - czw

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: popeye » 25 kwietnia 2011, 21:18 - pn

Jedno pytanie moze dwa ,pierwsze klej nie paskudzi smaku? i czy fajeczka jest szczelna. :pipeman:
"The lights are on but nobody's one's home"
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: maciej_faja » 26 kwietnia 2011, 09:47 - wt

Po sklejeniu główki, wewnątrz komina "opracowujemy" miejsca klejenia - robimy rowek (operacja dla większości niełatwa) a później wypełniamy go pipemudem. Dzięki tej operacji izolujemy klejenie. Dobrze sklejona fajka będzie szczelna.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 848
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: Beckett » 27 kwietnia 2011, 20:34 - śr

Pale w tej fajce i jest ok. Nie czuć kleju bo jak napisał Maciej zakrywa go pipemud. A co do szczelności to zatkałem palcem komin wdmuchałem powietrze i nic nie uchodzi. Tak więc jak na chwile obecną jest ok
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
popeye
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 17 lutego 2011, 14:39 - czw

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: popeye » 28 kwietnia 2011, 19:54 - czw

Przemyslałem sprawe ale i tak musze sie proadzic specjalistów jesli fajka jak peterson ma rekomendacje z powodu dobrej jakosci wrzośca to jesli ja(ą) upackam cała pipemudem to dalej jest taka jak była czy odpowiada gruszcze z tym samym zabiegiem? :lol: :lol:
"The lights are on but nobody's one's home"
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: yopas » 28 kwietnia 2011, 20:36 - czw

popeye pisze:Przemyslałem sprawe ale i tak musze sie proadzic specjalistów jesli fajka jak peterson ma rekomendacje z powodu dobrej jakosci wrzośca to jesli ja(ą) upackam cała pipemudem to dalej jest taka jak była czy odpowiada gruszcze z tym samym zabiegiem? :lol: :lol:
Odpowiadam:

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
[...]
popeye
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 17 lutego 2011, 14:39 - czw

Re: Naprawa pewnego Petersona (relacja)

Post autor: popeye » 30 kwietnia 2011, 20:34 - sob

yopas pisze:
popeye pisze:Przemyslałem sprawe ale i tak musze sie proadzic specjalistów jesli fajka jak peterson ma rekomendacje z powodu dobrej jakosci wrzośca to jesli ja(ą) upackam cała pipemudem to dalej jest taka jak była czy odpowiada gruszcze z tym samym zabiegiem? :lol: :lol:
Odpowiadam:

:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
Poważnie pytam :lol: :lol:
@Chodzi mi o smak fajki nie wyglad i jakosc.
"The lights are on but nobody's one's home"
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”