NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: blij » 24 lipca 2011, 17:30 - ndz

Wpadłem ostatnio na pomysł założenia nowego wątku dotyczącego odnawianych przez nas fajek. Wielu z nas zajmuje się tym i ma na pewno zdjęcia swoich fajek z przed i po renowacji. Wiele dyskutujemy o tym spierając się często na temat sposobów i warsztatu.
W tym miejscu - jeśli chcecie - można zaprezentować efekt swoich prac na zdjęciach. Może wspólnie stworzymy ciekawą galerię starych fajek "przywróconych do życia..."

Dla przykładu, prezentuję trzy odnowione fajki z mojej kolekcji:

1.COURRIEU COGOLIN
Obrazek
By blij at 2011-07-24
Obrazek
By blij at 2011-07-24

2.HHB Starline President 47 (Niemcy)
Obrazek
By blij at 2011-07-24
Obrazek
By blij at 2011-07-24

3.VAUEN Luxus 2007
Obrazek
By blij at 2011-07-24
Obrazek
By blij at 2011-07-24

Oczywiście, jeśli chcielibyście swój post zamieścić w innej formie - nic nie stoi na przeszkodzie. W każdym razie, nie chodzi w tym przypadku o dyskusje nad warsztatem a o pokazanie efektu waszych prac, który - jak mniemam - ucieszy oko każdego zapaleńca odnawiania starych fajek.
A więc - jeśli nie macie nic przeciw - do dzieła! :D
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: blij » 01 października 2011, 11:52 - sob

Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Jakiś czas temu ktoś wystawiał na allegro trzy używane fajki (Parker Super Bruyere, Savinelli Silver, Scottie Genuine Briar). Ogłoszenie "wisiało" chyba dwa tygodnie. Chętnych nie było. W końcu powiedziałem sobie: "A co tam. Spróbuję coś z tym zrobić" i zalicytowałem. Sprzedającemu oznajmiłem, że trzeciej fajki nie chcę, bo wiedziałem ile może być z nią pracy. Mimo to, przysłał mi ją gratis. Nigdy - mimo fatalnego stanu - nie wyrzuciłem żadnej z fajek, które wpadły mi w łapki. Także i w tym przypadku (naprawa dziurawego ustnika, dwa razy metoda profesorska i moczenie w spirytusie) udało się fajeczkę uratować. A oto efekt:
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Przy okazji, może ma ktoś informacje na temat marki "Scottie"?
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 655
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: sat666sat » 01 października 2011, 20:52 - sob

blij pisze:Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Jakiś czas temu ktoś wystawiał na allegro trzy używane fajki (Parker Super Bruyere, Savinelli Silver, Scottie Genuine Briar). Ogłoszenie "wisiało" chyba dwa tygodnie. Chętnych nie było. W końcu powiedziałem sobie: "A co tam. Spróbuję coś z tym zrobić" i zalicytowałem. Sprzedającemu oznajmiłem, że trzeciej fajki nie chcę, bo wiedziałem ile może być z nią pracy. Mimo to, przysłał mi ją gratis. Nigdy - mimo fatalnego stanu - nie wyrzuciłem żadnej z fajek, które wpadły mi w łapki. Także i w tym przypadku (naprawa dziurawego ustnika, dwa razy metoda profesorska i moczenie w spirytusie) udało się fajeczkę uratować. A oto efekt:
Obrazek

Uploaded with ImageShack.us
Przy okazji, może ma ktoś informacje na temat marki "Scottie"?
Sam posiadam fajkę Scottie - nic mnie nie wiadomo... http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/61a ... 259c5.htmlW skórzanej ,,koszulce")
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: blij » 19 maja 2012, 06:23 - sob

Chciałem "odgrzebać" stary wątek i przedstawić parę zdjęć fajek (tych oryginalnych z portali aukcyjnych i po odnowieniu) aby zachęcić kolegów to pokazania z kolei swoich odnowionych zdobyczy.

ARISTOCRAT SUPERMAN (jedna z marek Johna Redmanna)
Obrazek
By blij at 2012-05-18
Obrazek
By blij at 2012-05-18

DENICOTEA DE LUXE mod. 811 (duży bilard z unikalną komorą na filtr 9 mm)
Obrazek
By blij at 2012-05-18
Obrazek
By blij at 2012-05-18

DR. GRABOW REGAL (amerykańska fajka z lat pięćdziesiątych XX w.)
Obrazek
By blij at 2012-05-18
Obrazek
By blij at 2012-05-18
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: andnn » 21 maja 2012, 08:31 - pn

Ładniutkie, szczególnie Dr Grabow. Cieszy oko kiedy ogląda się fajki przywrócone do życia, choć niejeden widząc wcześniej ich stan wrzuciłby je do pieca. Gratuluję chęci i determinacji - jak widać po zdjęciach warto było :)
Ja osobiście jakieś 5 lat temu (w związku z tym proszę traktować treść postów w tamtym temacie mając na uwadze upływający czas :wink: ) zapodałem tu likna do mojej galerii, coby się więc nie powtarzać odsyłam do tego tematu. Co prawda - przyznaję się bez bicia, że od dłuższego czasu galerii nie aktualizowałem, w związku z czym większość opisów co do palonych w danej fajce tytoni jest już nieaktualna, fajki z końca listy nie mają zdjęć "po" chociaż dawno już są zrobione, nie ma też nabytków z ostatniego roku, ale to co jest można oglądać. Tym bardziej, że na części zdjęć, szczególnie z początków moich prób z odnawianiem, widać jak na dłoni "błędy wieku szczenięcego". Niemniej z każdej fajki byłem i jestem zadowolony, co więcej, wszystkie są dalej w moim posiadaniu :pipeman:
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: blij » 05 grudnia 2012, 14:53 - śr

Wśród wielu kolejnych fajek, które ostatnio wpadły mi w łapki znalazło się i takie "nieszczęście":
Obrazek
Okazało się dopiero w trakcie odnawiania, że to Dunhill z lat czterdziestych (aby dokładnie odczytać tzw "sufix" odpowiadający rocznikowi powstania potrzebuję silniejszego szkła powiększającego).

Po skończeniu pracy fajka wygląda tak:
Obrazek

Jednak to nie grubaśny nagar czy też dziura w ustniku były problemem. Po oczyszczeniu komina okazało się, że w miejscu gdzie zaczyna się przewód dymowy jest w dnie dziura na wylot. Brakowało też prawie połowy ścianki komina nad otworem przewodu dymowego. Co więc zrobiłem? Na początek płytko zaszpachlowałem dziurkę. Później na szpachtel przyszedł pipemud. Wreszcie pozostało najtrudniejsze. Trzeba było uformować z pipemudu połowę dolnej części komina. Robiłem to już kiedyś, ale nigdy ubytek nie był tak wielki. Po naprawie komin wygląda tak:
Obrazek

Jaki będzie efekt tych zabiegów dowiem się pewnie w trakcie palenia, ale zawsze warto powalczyć o starą fajkę.
Obrazek
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 847
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: Beckett » 05 grudnia 2012, 19:02 - śr

No pięknie Bartek, a możesz zrobić foto jak fajka wygląda pod spodem gdzie była ta dziura
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: blij » 08 grudnia 2012, 20:41 - sob

Beckett pisze:No pięknie Bartek, a możesz zrobić foto jak fajka wygląda pod spodem gdzie była ta dziura
Teraz wygląda to tak:
Obrazek
Poprzednik tak zawalił nagarem tą fajkę, że musiał później czymś ciągle w niej dłubać aż wywiercił dziurę i przy okazji odłupał a może przedtem i wypalił kawał wrzośca. Na szczęście to najtańszy Dunhill z jakim się spotkałem. Przyszedł z Anglii w paczce z innymi pięcioma fajkami kupionymi na e-bayu. Kosztował z przesyłką ok. 35 zł. Po prostu w takim stanie nikt go nie chciał.
Pod spodem widoczny jest Hardcastle's Marquis - fajka podobna i z kształtu i z wieku, choć w nieco lepszym stanie.
P.S. Przepraszam za jakość zdjęć. Zrobiłem je zastępczym aparatem bo mój ostatnio szwankuje.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: blij » 02 lutego 2014, 18:41 - ndz

Wrzucam parę fotek aby przypomnieć, że taki dział istnieje. Może ktoś podeśle zdjęcia przedstawiające podobne efekty swoich zabiegów...

Kriswill Chief
Obrazek

Obrazek

Longchamp
Obrazek

Obrazek

Stanwell Silver
Obrazek

Obrazek
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Wojtek600
Początkujący
Początkujący
Posty: 34
Rejestracja: 12 stycznia 2014, 12:16 - ndz
Lokalizacja: Kraków

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: Wojtek600 » 03 lutego 2014, 19:12 - pn

Z ciekawości: jak się odnawia taki zmatowiały aż do "zmurszałej zieloności" ustnik, by nawet wydobyć z niego niewidoczne już logo? Czy te loga są "podmalowywane" od nowa ?

Edycja:

własnie znalazłem stosowny wątek o tym problemie.
Awatar użytkownika
Myrkus
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 27 lutego 2014, 15:16 - czw
Lokalizacja: Zabrze

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: Myrkus » 17 marca 2014, 18:36 - pn

witam Szanowne Grono.
Od kilku tygodni z uwagą żaka studiuję zawarte na forum -jakże dla mnie teraz cenne -informacje. Fajka zainteresowała mnie jakichś czas temu i tak "pykam" jako początkujący:) oprócz owego "pykania" bardzo mnie pociąga cały "fajczarski" rytuał: nabijanie, czyszczenie, konserwacja...:) Ostatnio nabyłem na allegro fajkę wrzoścową Lorenzo. Jestem w trakcie jej "renowacji". Zamieszczony post utwierdził mnie w przekonaniu, że warto. Obawiałem się, że w dzisiejszych czasach hobby to kupowanie od razu całej kolekcji i to nowych przedmiotów... Cieszę się, że tak nie jest:)
Pokazane przez panów "metamorfozy" mocno podniosły mi poprzeczkę:) po zakończonej pracy pozwolę sobie też tu zamieścić jej rezultat.
... a tak przy okazji - wiem że nie ma tutaj być mowy o technikach i technologiach, ale mam pytanie: czy ta odnowiona fajka była bejcowana, czy ta "czerwień to naturalna barwa wrzośca?
pozdrawiam wszystkich serdecznie Adept - Neofita
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: blij » 18 marca 2014, 16:31 - wt

Myrkus pisze:... a tak przy okazji - wiem że nie ma tutaj być mowy o technikach i technologiach, ale mam pytanie: czy ta odnowiona fajka była bejcowana, czy ta "czerwień to naturalna barwa wrzośca?
pozdrawiam wszystkich serdecznie Adept - Neofita
Jeśli chodzi o tego Stanwella, to był on oryginalnie bejcowany i lakierowany (choć, może zdjęcie trochę wypacza kolor). Takim go też pozostawiłem, nie będąc jednocześnie zwolennikiem lakierowania wrzośca.
Odnawiając fajki, niezależnie jak się to robi, każdy przyjmuje - że, to trochę górnolotnie określę - jedną z filozofii swojego działania.
Pierwsza zakłada jedynie odnowienie fajki i skupienie się na jej właściwościach użytkowych i estetycznych. Dopuszcza ona dość dużą ingerencję w kształt, kolor czy też oryginalne sygnatury i inne właściwości danej fajki. I tak np, jeśli odnawiający uzna, że jest potrzeba przeszlifowania i ponownego bejcowania główki a uzna, że w innym kolorze będzie prezentowała się lepiej, robi to. Jeśli trzeba wypolerować ustnik a przy tym jest jasne, że przy okazji zetrzeć oryginalne logo, też nie będzie widział nic na przeszkodzie.
Druga opcja - której ja staram się być wierny - zakłada maksymalne, nawet i stuprocentowe doprowadzenie fajki do stanu, w którym znajdowała się w stanie nowym, nawet, gdy ma już kilkadziesiąt lat. W tym przypadku oryginalny kształt, kolor, średnice i długości nawiertów, sygnatury, loga, pierścienie, skuwki, skraplacze itd należy starać się zachować z ascetyczną wręcz precyzją. Jeśli po tych zabiegach osiągniemy taki, w 100% równy oryginałowi rezultat, dopiero - moim zdaniem - można powiedzieć, że fajka poddana została RENOWACJI.
Oczywiście, nie zawsze się to może udać przez stan samej fajki, ale zawsze należy wówczas - moim skromnym zdaniem - dążyć do maksymalnego odtworzenia oryginalnych elementów. Np, jeśli już musimy bejcować, użyjmy koloru równego z oryginalnym, jeśli polerujemy ustnik - oszczędźmy logo i starajmy się go nie zaoblić itd

Pewnie, zaraz nakrzyczy na mnie wielu Kolegów, że i metody renowacji należy zastosować te, jedynie słuszne. Według mnie jednak, stuprocentowe doprowadzenie starej fajki do stanu oryginalnego, "uświęca środki". Zresztą o tym już było kiedyś i długo i wiele. :wink:
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 847
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: Beckett » 18 marca 2014, 20:08 - wt

No bardzo dobrze ująłeś to Bartku, zgadzam się z tobą w 99%. Ten 1% w moim przypadku to zmiana bejcy tylko w tym przypadku kiedy fajka oryginalnie jest bejcowana na czerwono, a czerwonych fajek po prostu nie dzierżę i zawsze albo prawie zawsze zmieniam kolor na inny bo jakoś czerwień lub jej odcienie nie pasują mi do fajki.
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Awatar użytkownika
Myrkus
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 27 lutego 2014, 15:16 - czw
Lokalizacja: Zabrze

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: Myrkus » 19 marca 2014, 18:08 - śr

dziękuję bardzo za wyczerpującą podpowiedż. Jak zakończę moją "renowację" pozwolę sobie "pochwalić" się efektem.
Pozdrawiam i z pokorą czytam dalej :)
Awatar użytkownika
Myrkus
Początkujący
Początkujący
Posty: 6
Rejestracja: 27 lutego 2014, 15:16 - czw
Lokalizacja: Zabrze

Re: NASZE FAJKOWE METAMORFOZY...

Post autor: Myrkus » 25 marca 2014, 19:26 - wt

Panowie moja renowacja się trochę przedłuża, Jedynie ustnik lśni jak ...nowy. Mam jednak "poważny dylemat: gdy wyciągnąłem fajkę z "kąpieli spirytusowej" (po wcześniejszym oszlifowaniu) miała piękny "pomarańczowy" kolor z ładnie wybarwionymi słojami. Niestety po wyschnięciu cały urok barw zniknął, a wyglądała (mokra) jak zamieszczony tu na zdjęciu Dr. Grabof (chyba tak się to pisze:)). Poradżcie proszę - czy aby ją tak "wybarwić" (jakby była mokra) to wystarczy ją tylko nawoskować (?), czy powinienem zastosować jakieś bejce (jaki kolor)? Co zastosował Pan w tym Dr. Grabowie?
z wielką niecierpliwością czekam na jakieś porady:), za które z góry dziękuję
pozdrawiam Myrkus
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”