fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny nagar

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny nagar

Post autor: carlospp » 24 września 2011, 22:27 - sob

Witam.
Pytanie jak w temacie. Jakie jest Wasze zdanie na temat fajek prekarbonizowanych? Od razu palic, czy tez papierkiem sciernym zedrzec wierzchnia warstwe i dopiero wtedy opalac "od zera"?

Drugie pytanie: jesli uwazacie, ze palic od razu... Ostatnio polubilem krysztalki denicool. Dla "surowej" fajki sa niewskazane, nagar powinien sie utworzyc rowniez na dnie. Czy przy prekarbonizowanych tak samo, kilka pierwszych palen bez krysztalkow, czy tez mozna ich uzywac od razu?
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: yopas » 24 września 2011, 22:40 - sob

Moje prywatne zdanie (bez prawa do absolutu) brzmi: Zdzierać. Palić. Czyścić. Nagarem się nie przejmować.
[...]
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: JSG » 24 września 2011, 23:14 - sob

moje prywatne zdanie... i tak dalej- nie kupować
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: carlospp » 25 września 2011, 11:26 - ndz

Ja osobiscie tez wole fajki, ktore nie sa niczym wysmarowane w srodku. O dziwo, coraz czesciej producenci jednak stosuja ten prekarbonizat.
Fajki, ktore konkretnie mialem na mysli zakladajac ten watek to Petesron St Patrick 05 (jedna z pierwszych serii) - kupilem, przede wszystkim ze wzgledu na piekny shape, o ktorym zawsze marzylem, a i wychodzilem z zalozenia, ze Peterson nie powinien smarowac fajki jakims totalnym g***m.
Druga to nieduza, o specyficznym troche ksztalcie Mr Brog - drogie nie bylo, shape bardzo mi sie spodobal, uslojenie i kolor bardzo ladny, wiec na reszte nie zwracalem uwage tylko kupowalem :)
Co ciekawe, w piatek asystowalem przy rozpakowywaniu nowej dostawy fajek w Trafice w Poznaniu. Sporo Petersonow, rozne bardzo serie - wszystkie w srodku smarowane (kiedys nawet takie tanie serie jak Aran nie byly prekarbonizowane). Ciekawe skad sie bierze ten trend?
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: JSG » 25 września 2011, 12:53 - ndz

Dyskutowalismy o tym wielokrotnie, dwa przypuszczenia wydaja sie najrozsadniejsze- ciecie kosztow miedzy innymi przez obnizenie jakosci drewna i odejscie od drogich metod jego uzdatniania, a drugi to moda na ulatwienia- w tym przypadku pozorne.
Coraz trudniej kupic fajki nie filtrowe i nie prekarbonizowane bo takie jest zapotrzebowanie zglaszane przez rynek...

Z petem jest jeszcze jeden problem- istnieje spore prawdopodobienstwo ze komin jest ubrudzony bejca- Peterson stosuje kontrowersyjna metode bejcowania poprzez zanuzanie calej glowki w bejcy, nastepnie wypalany jest rozpuszczalnik i kolejne bejcowanie do uzyskania pozadanego efektu. Dla tego niestety konieczne sa zabiegi uzdatniajace te fajki. Ja bym sprobowal najpierw zmyc komin spirytusem. Moze sie udac.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: jar » 25 września 2011, 13:21 - ndz

@carlospp: zadziwienie prekarbonizatem w paleniskach Petersonów stanowi kolejny powód aby upraszać o zapoznanie się z informacjami na temat fajek licznie zamieszczanych w internecie, także w polskim internecie fajkowym. Powszechnie wiadomo iż ostatnimi laty Peterson stosuje nie tylko ów prekarbonizat ale ma brzydki zwyczaj bejcowania główek także w środku czyli w palenisku zanurzając całą główkę w pojemniku z bejcą. W świetle tych informacji ocenę jakości współczesnych Petersonów pozostawiam Czytającym z nadzieją, iż przeczytają co trzeba zanim wydadzą wcałe nie małe pieniądze i tak staną się kolejnymi ofiarami magii starej, znanej marki. To tak, jakby ktoś zakupił współczesnego Charatana czy Barlinga i się dziwił, że coś jest nie tak.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: BenZin » 25 września 2011, 18:57 - ndz

Nie wiem czy czy nie popełnię faux pas. W końcu mam nikłe doświadczenie. Ale - moim zdaniem, fajkę po zakupie wytrzeć w środku mocno i zdecydowanie czystym spirytusem, a potem luźno nabijać i po prostu palić :) Prekarbonizat praktycznie znika (przynajmniej wizualnie). Tak traktowałem swoje - są całe i smakują. Z tym że ja mam raczej tanie fajki - Bróg, Capitol.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: jar » 25 września 2011, 19:48 - ndz

To żadne faux pas; tyle, że można by uzupełnić: po pierwsze - unikać fajek z prekarbonizatem. A jeśli już z jakichś powodów taką mamy, to trzeba pamiętać iż prekarbonizaty są różne. Wiele pisaliśmy o szkle wodnym zabarwionym czarnym tuszem. I o ile w jednych przypadkach wystarczy przetarcie czymś nawilżonym spirytusem, o tyle w przypadkach innych, gdy prekarbonizat czy jego składniki (tusz kreślarski) wchłonie się w struktury wrzośca, samemu nie wiem co doradzać, albowiem popularne "darcie do żywego" często skutkuje zmianą rozmiarów paleniska i tym samym może zaburzyć inżynierię fajki co pozostaje nie bez wpływu na proces palenia w niej tytoniu.

No i jest to przyczynek do przesłanek podejmowania decyzji: fajka współcześnie wykonana - fabrycznie nowa - czy fajka używana - daj Boże wykonana +/- przed okresem lat '60. To oczywiście schemat, wiele na te tematy napisano także i na tym Forum.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
andrzejn175
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 137
Rejestracja: 19 sierpnia 2008, 20:11 - wt

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: andrzejn175 » 25 września 2011, 20:29 - ndz

carlospp pisze: Jakie jest Wasze zdanie na temat fajek prekarbonizowanych? Od razu palic, czy tez papierkiem sciernym zedrzec wierzchnia warstwe i dopiero wtedy opalac "od zera"?
W odpowiedzi na Twoje pytanie,z własnego doświadczenia mogę napisać,że w znacznej ilości fajek (zwłaszcza tych tańszych) producent nieuczciwie maskuje tzw. prekarbonizatem defekty materiału,oraz drobne pęknięcia wrzośca.Możliwe,że ma to także sprawiać iluzję obcowania z "wiekową" fajką. Pewne jest to,że czernidła stosowane na prekarbonizat smaku nijak nie polepszają.Moje fajki oczyszczałem przy pomocy małych kawałków ręcznika papierowego nasączonych w wysokoprocentowym alkoholu (może być tańszy rum),tj. przecierałem palenisko lekko zwilżonym ręcznikiem póki przestało barwić na czarno.Po skończeniu procedury fajka musi się dobrze wysuszyć.
Ostatnio polubilem krysztalki denicool. Dla "surowej" fajki sa niewskazane, nagar powinien sie utworzyc rowniez na dnie. Czy przy prekarbonizowanych tak samo, kilka pierwszych palen bez krysztalkow, czy tez mozna ich uzywac od razu?
Nie stosowałem i nie stosuję tegoż wynalazku.Zalecam metodę prób i błędów,zwłaszcza na etapie opalania bardzo delikatny ciąg i przede wszystkim nie śpieszyć się.
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: carlospp » 30 września 2011, 15:34 - pt

Ciag dalszy tematu.
Zajalem sie dzisiaj obiema fajkami - za pomoca szmatki i spirytusu. Z fajka Mr Brog zadnego problemu nie bylo - szmatka wychodzila cala czarna, az koniec koncow w kominie widoczne bylo gole drewno. Co najmniej w 95% pozbylem sie prekarbonizatu - wydaje mi sie, ze to wystarczy.
Nieco gorzej sprawa wyglada z Petersonem - naprawde dlugo walczylem, a fajka nadal w srodku czarna. Gdzieniegdzie pojawiaja sie przeblyski wrzosca, ale dosc powoli - bede walczyc dalej. Co mnie jednak troche zastanawia to fakt, ze tutaj szmatka po wyjeciu z komina jest nie czarna, a brazowa - ciekawe z czego to wynika?
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: jar » 30 września 2011, 15:49 - pt

Najprawdopodobniej z położenia czarnego "prekarbonizatu" na wybejcowaną "metodą firmową" główkę. Pamiętamy - a często o tym mówiono - iż wiele nowszych edycji Petersona cieszy się złą sławą z racji zanurzania w pojemniku z bejcą całych główek i tak bejcowaniu podlega - o zgrozo - także wnętrze paleniska.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: carlospp » 30 września 2011, 16:03 - pt

Oki, pociagne temat dalej. O bejcowaniu wewnatrz wiem - moja to St Patrick 2006, czyli chyba jedna z wczesniejszych Patrykow.
Co proponujecie dalej? Spiryt, spiryt, spiryt az nie bede wyjmowal w miare czystej szmatki?
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: jar » 30 września 2011, 16:24 - pt

Na początku uwaga natury ogólnej: fajki wcześniejsze, to w zasadzie te wykonywane do końca lat '60 XX wieku. Moje Petersony - jeden z 1976 roku, drugi z 1983 kupowane nowe w tej samej trafice w Perth jeszcze nie były za przeproszeniem spaskudzone w palenisku, ale daleko im smakowo do fajek wcześniejszych. Mam je z racji dobrych wspomnień ze Szkocji i palę je co jakiś czas tylko i wyłącznie z tego właśnie powodu.

Z całym szacunkiem i sympatią: nie bardzo wiadomo, co profesjonalnie doradzić. OK, będzie mnóstwo wpisów na pewno biorących się z dobrej woli i chęci pomocy, ale to będzie oparte najczęściej na osobistych, amatorskich eksperymentach.

Narzuca się sugestia kontuynuowania przecierania szmatką+spirytus, ale ma to jeden minus: spirytus "rozpuszcza" to co chcemy usunąć ułatwiając owo usuwanie, ale równoczesnie ułatwia wchłanianie się tego rozpuszczonego czegoś w struktury wrzośca. Ale może się nie wchłonie ? Nie wiem, to zależy od wielu czynników, m.inn. od metody zastosowanej dla curingu wrzośca, od spoistości struktur tegoż wrzośca, od rodzaju bejcy, etc.

Z kolei użycie materiału ściernego grozi rozszlifowaniem paleniska na większy wymiar, co może zaburzyć tzw. inżynierię fajki z negatywnymi skutkami dla procesu palenia. Chyba żeby się za to zabrał człowiek biegły, "mądry w rękach" jak mawiają Duńczycy, będący w stanie nie naruszyć inżynierii fajki

Optymalnym acz tylko teoretycznym wnioskiem jest: unikać takich tworów. A w tym konkretnym przypadku - niech się inni wypowiedzą. Może p. Bartek - Blij ?

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: JSG » 30 września 2011, 19:31 - pt

Aby rozpuszczone w spirytusie bejce, nie wchłaniały się w struktury wrzośca, ja zastosował bym metodę profesorską, znaną nam z usuwania z fajki nieprzyjemnych zapachów, zmodyfikował bym jednak nieco ilość spirytusu- podobnie jak to czynię kiedy mam na celu zmiękczenie nagaru do frezowania. Zamiast kilku kropel używam w tedy kilku mililitrów. Metodę powtarzał bym do skutku- tu do oczyszczenia komina z bejcy. Pomiędzy kilkugodzinnymi seansami przecierał bym wnętrze szmatką nasączoną w spirytusie.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Veth
Początkujący
Początkujący
Posty: 17
Rejestracja: 06 stycznia 2010, 23:33 - śr
Lokalizacja: Łódź

Re: fajki prekarbonizowane - palic, czy zdejmowac sztuczny n

Post autor: Veth » 13 października 2011, 00:42 - czw

Odnośnie prekarbonizatu polecam zapoznać się z tym artykułem:
http://www.fajka.net.pl/poradniki/fajka ... ty-i-mity/" onclick="window.open(this.href);return false;

Ja mogę dodać od siebie jedno, fajka Petersona w której nie ździerałem Prekarbonizatu wcale nie odbiega od fajki w której ten prekarbonizat zdarłem do czystego wrzośca żmudnie wycierając go papierkiem ściernym.
Natomiast fajeczka z której "wypłukałem" prekarbonizat spirytusem-bardzo dobrze smakuje.

Nie wiem, jestem jeszcze początkujący i dużo fajek nie posiadam, teraz kupiłem churchwardena w którym zapaliłem Celtic Mist. smakuje podobnie jak fajka z której prekarbonizat zdarłem. Podobnie, bo jak wiadomo, nie ma dwóch takich samych paleń a tytoń w każdej fajce inaczej smakuje ;)

Osobiście, nie czuję różnicy (może delikatną, ale zrzucam to na fakt moich umiejętności które nie są aż tak zaawansowane jak kolegów którzy pół życia na fajce zjedli ;) ) ale jest to moje osobiste odczucie. Jak na razie paliłem w fajkach w cenie od 100 do 300 zł. Zobaczymy, może w przyszłości uda mi sie zdobyć jakąś naprawde cenną bruyerkę i wtedy zasmakuję tytoniu z wysokiej jakości wrzośca.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”