Malowanie główki tuszem

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

frm
Pykacz
Pykacz
Posty: 84
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 18:11 - śr

Malowanie główki tuszem

Post autor: frm » 21 lutego 2013, 22:42 - czw

Witam . Mam pytanie do doświadczonych fajczarzy- majsterkowiczów .
Czy są jakieś przeciwskazania do pomalowania główki fajki czarnym tuszem kreślarskim ?
Z tego co wiem tuszu dodaje się do prekarbinizatu . Jeśli więc wewnątrz fajki nie jest szkodliwy ( tak , wiem że wytrawni fajczarze unikają prekarbinizatu ) to na zewnątrz chyba też nie .
Na próbę pomalowałem tak ,obdartą z lakieru małą gruszkę . Mnie się podoba . Mam tylko wątpliwości czy ta ( czarna , błyszcząca ) powłoka będzie ,,oddychać " ?
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Malowanie główki tuszem

Post autor: jar » 21 lutego 2013, 22:55 - czw

- tak, najpewniej będzie oddychać, tyle że to będzie oddychanie przez tusz. Taka sytuacja chyba nie wymaga komentarza. Natomiast procedury stosowania "prekarbonizatu" zabarwionego tuszem nie są stosowane w fajkach mających być dobrymi fajkami.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
frm
Pykacz
Pykacz
Posty: 84
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 18:11 - śr

Re: Malowanie główki tuszem

Post autor: frm » 21 lutego 2013, 23:02 - czw

Zdania na temat szkodliwości prekarbonizatu są podzielone . Część drogich ( pojęcie względne ) fajek też ma prekarbonizat .
Z odpowiedzi rozumiem , że będzie lepiej niż z lakierem , gorzej niż z bejcą .
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Malowanie główki tuszem

Post autor: golf czarny » 21 lutego 2013, 23:16 - czw

ale co z dłońmi ? Rozumiem ,że Kolega czarnoręki . Bo jak inaczej?. Strasznie widać będzie ,że się fajki , tak spreparowanej używało. No jeszcze mi tylko czarne rękawiczki przychodzą do głowy. Skoro pianki niektóre w białych się paliło to gruszkę z tuszem ... . :roll:
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Malowanie główki tuszem

Post autor: jar » 21 lutego 2013, 23:45 - czw

frm pisze:Zdania na temat szkodliwości prekarbonizatu są podzielone . Część drogich ( pojęcie względne ) fajek też ma prekarbonizat .
Z odpowiedzi rozumiem , że będzie lepiej niż z lakierem , gorzej niż z bejcą .
Po pierwsze: o ile zdania na temat prekarbonizatu ale takiego prawdziwego, czyli substancji która stanowi podkład fundament ułatwiający naturalne, jakby kontunuowanie się narastania warstwy weglowej czy węglopodobnej (np. mixtury z użyciem miodu stosowane przez pewna markę amerykańska [Yello Bolle] ca 100 lat temu) są podzielone, o tyle od pewnego czasu niektórzy producenci stosują coś, co w sposób nieuprawniony nazywany jest prekarbonizatem. Często jest to tzw. szkło wodne (kiedyś stosowane przez malarzy pokojowych dla zabezpieczania nacieków na sufitach) zabarwione tuszem. Obawiam się, że w znacznej liczbie przypadków zwlaszcza fajek fabrycznych to właśnie jest współczesny "prekarbonizat". Szkło wodne izoluje a więc blokuje prawidłową pracę drewna i nie jest materiałem - bazą warstwy węglopodobnej, tusz nie nadaje dobrego smaku.

Fajka droga zwłaszcza głośnej marki poza odstępstwami od tej smutnej reguły od wielu lat nie stanowi synonimu jakości. Fajki nie są tu zresztą odosobnione. O jakości fajki stanowi właściwe przygtowanie materiału ("wygonienie" kwasu taninowego i jego produktów oraz "soków" - ang. sap) oraz prawidłowa inżynieria. I tak używany Real Briar sprzed 60 lat bywa fajką znacznie lepszą niż fajka głośnej marki za setki $$$ produkowana współcześnie.

I lakier i bejca nie są niezbędne. Przy doborze bowiem bejcy trzeba dysponować wiedzą z zakresu materiałoznawstwa fajkowego (sygnalizowaną np. artykułami w PIpedii) i tak bejcę dobrać aby penetrując struktury drewna nawet powierzchniowo czyli niezbyt głęboko nie wpłynęła in minus na walory palenia tytoniu swą chemią. I tak wielu porządnych wykonawców oferuje fajki wrzoścowe "saute' " - tyle że przepolerowane carnaubą. Wrzosiec sam z siebie z wiekiem pięknie ciemnieje, nabiera głebi barwy. Natomiast kilku z naszych Przyjaciół wykonujących bardzo dobre, jak czytam, fajki a czynnych na tym Forum na pewno doradzi, jaką bejcę by Panu polecali, gdyby Pan chciał koniecznie zastosować bejcę.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
frm
Pykacz
Pykacz
Posty: 84
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 18:11 - śr

Re: Malowanie główki tuszem

Post autor: frm » 22 lutego 2013, 17:10 - pt

Dziękuję za odpowiedź . Wezmę ją pod uwagę . Dyskusji z fajczarzem o takiej wiedzy nie podejmuję -moja bardziej teoretyczna niż praktyczna jest . Zaznaczę tylko ,że czytałem tu i tam ( Fajka.net ) różne opinie o szkle wodnym .
Z bejcowaniem nie będę eksperymentował . Pamiętam ,że bejca śmierdzi ....

Kolega Golf Czarny o dłonie nie musi się obawiać . Tusz wysychajac tworzy dość trwałą powłokę . Nie brudzi .
Pierwsze palenie czarnej gruszki nie wykazało defektów estetycznych ani smakowych .
frm
Pykacz
Pykacz
Posty: 84
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 18:11 - śr

Re: Malowanie główki tuszem

Post autor: frm » 10 kwietnia 2013, 18:49 - śr

Po kilkunastu paleniach okazało się , że warstwa tuszu nie jest tak trwała jak mi się wydawało . Niby sama nie odpryskuje ale b.łatwo ją zarysować , np. paznokciem . Przestało to ładnie wyglądać i ponownie poszedł w ruch papier ścierny . Tusz usunąłem bez trudu , nie wniknął on głęboko w drewno tylko utworzył na jego powierzchni powłokę .
Eksperyment nie udał się , tzn to nie jest dobra metoda barwienia fajki ale sama fajka przeżyła i wygląda dokładnie jak przed . Nie pogorszył się również jej smak .
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”