OLIVA EXTRA VIRGIN

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
WIZARD
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 17 czerwca 2013, 09:09 - pn

OLIVA EXTRA VIRGIN

Post autor: WIZARD » 23 czerwca 2013, 09:48 - ndz

Witam serdecznie !

Mam pytanie : czy główkę fajki można przesmarowac z zewnątrz oliwą extra virgin ? Czy są jakieś przeciwwskazania ?

Pozdrawiam :)
“Love is the law, love under will.”
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: OLIVA EXTRA VIRGIN

Post autor: jar » 23 czerwca 2013, 11:59 - ndz

Ewentualnym przeciwwskazaniem może być obawa przed penetracją oliwy w struktury wrzośca; jak pamiętamy, te struktury winny być "czyste" i w tym celu stosuje się najróżniejsze techniki tzw. curingu oraz - dla czyszczenia fajek używanych kąpiele spirytusowe (ewentualnie spirytus+sól). Stąd każde traktowanie powierzchni wrzośca winno być przeprowadzane bardzo świadomie tak, aby jego rezultaty nie interferowały z charakterystyką materiału (dotyczy to np. niefrasobliwego stosowania tak bejc jak i lakierów). Co prawda powierzchnie wrzośca "lubią się" z carnaubą ale nie należy stosować dla ich opracowania np. wosku pszczelego, i tak obawiał bym się stosowania oliwy.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
WIZARD
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 17 czerwca 2013, 09:09 - pn

Re: OLIVA EXTRA VIRGIN

Post autor: WIZARD » 24 czerwca 2013, 13:27 - pn

Bardzo dziękuję za odpowiedz ! O takiej metodzie zastosowania olivy przeczytałem na innej stronie powięconej paleniu fajki ( była opisana w poście ) . Tak się akurat złożyło ,że przesmarowałem olivą jedną fajkę . Efekt wizualny muszę przyznac jest dobry ,ale wolę wosk . Czy jest jakaś metoda którą mogę wykorzystac by pozbyc się olivy z fajki ? Np :przesmarowac spirytusem ?

Raz jeszcze dziękuję oraz pozdrawiam serdecznie :pipeman:
“Love is the law, love under will.”
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: OLIVA EXTRA VIRGIN

Post autor: jar » 24 czerwca 2013, 14:46 - pn

Jeśli oliwy nie było zbyt dużo, to bym się tym nie przejmował; ewentualnie można fajke przetrzeć szmatką zwilżoną w spirytusie.

Owszem, kąpiele wielotygodniowe w oliwie są elementem tzw. oil curing mającego na celu "wygonienie" za struktur wrzośca kwasu taninowego, jego produktów oraz "soków" (ang. sap), ale to jest cześć pewnego typu procedury wykonywania fajek. Po kąpielach olejowych następuje wielotygodniowy proces "suszenia".

Samemu zawsze pamiętam, iż fora internetowe jakżę często są miejscem gdzie każdy ma prawo do wypowiedzi, do wypowiedzenia "co mu w duszy gra", i trak obawaiał bym się treaktowania wpisów z for jako źródeł wiedzy. Przy sięganiu po podręcznik zawsze sprawdzam kompetencje autora (jeśli go nie znam) i, oczywiście, bibliografię. Wiarygodne miejsca podające wiedzę fajkową w sieci są najczęściej anglojęzyczne, poczynając od obowiązkowej Pipedii.

Z miłymi pozdrowieniami

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
WIZARD
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 17 czerwca 2013, 09:09 - pn

Re: OLIVA EXTRA VIRGIN

Post autor: WIZARD » 24 czerwca 2013, 15:22 - pn

Bardzo dziękuję po raz kolejny ! Przesmarowałem główkę fajki niewielką ilością olivy więc myślę ,że nie mam się czym martwic :D
Mam jeszcze jeden problem : niedawno zakupiłem fajki z grubszą warstwą nagaru . Pozbyłem się nagaru miniszlifierką , ale w kominie pojawiły się malutkie '' pajęczynki '' lub '' szczelinki '' - czy można coś z tym zrobic ? Czy raczej opalac fajkę i poczekac do momentu aż nowy nagar wypełni te '' szczelinki '' ?

Z pozdrowieniami
“Love is the law, love under will.”
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: OLIVA EXTRA VIRGIN

Post autor: jar » 24 czerwca 2013, 16:05 - pn

Te "pajęczynki" to najpewniej nadpalenia wrzośca na skutek uprzedniego niewłaściwego palenia; palono zbyt gorąco.

Znakomicie rozumiem iż opierając się na tym, co podają nasze (i nie tylko) fora dyskusyjne poszedł w ruch minimotor (miniszlifierka, tzw. "Dremel", i zgodnie z powszechną u nas praktyką nagar został zdjęty "do żywego obróbką mechaniczną na sucho.

Przykro mi, iż taka "szkoła" jest u nas rozpowszechniona.

Alternatywą jest postępowanie jak poniżej:
- po nabyciu używanej fajki cała główka podlega kąpieli (nie subtelnemu przemyciu) w słoju ze spirytusem. Tam smoły, zaschnięty kondensat etc. "neuprzejmości" oraz oczywiście nagar podlegają rozpuszczeniu czy silnemu zmiękczeniu; nagar - zmiękczeniu, do konsystencji "błotka". Nadmiar tego "błotka" (lub całe) usuwam za pomocą tzw. noża fajkowego (ang. pipe knive) - znakomicie tu posłuży zwykły niewielki nóż czy nawet scyzoryk tyle, że z zaszlifowanym na półokrągło zakończeniem.

W czasach kiedy zajmowałem się restauracją fajek miałem w pracowni kilka słojów ze spirytusem gdyż kąpać trzeba tak długo, aż kąpiel nie będzie zabarwiać się na brązowo.

Jeśli fajka była palona prawidłowo, dobrymi tytoniami, to nie usuwałem całego nagaru, pozostawiając jego warstwę grubą na 1-1.5 mm. Kąpiele spirytusowe spełniały tylko rolę dezynfekcji/higieniacji.

Po całkowitym wyschnięciu niekiedy zadarzało mi się wyrównać ścianki paleniska drobnym papierem ściernym. Pragnę dodać, iż do dziś posiadam profesjonalnie i znakomicie wyposażoną pracownię z mnóstwem "mini", "midi" i "maxi" motorów w tym tzw biaxy z giętkim rękawem, polerki z wyciągami i regulacjami obrotów etc. Ale - przede wszystkim: "podstawy fizyki i zdrowy rozsądek".

Po absolutnym wyschnięciu po kąpielach spirytusowych i przeprowadzeniu operacji polerowania tak główki jak i ustnika (to osobne tematy) po prostu palę w tak opracowanej fajce. Jeśli fajka winna być dobra (dobra marka, zrobiona do +/- końca lat '60 XX wieku, prawidłowa inżynieria) i mimo tego jest niesmaczna, to dla mnie znaczy, iż mimo kąpieli w spirytusie "złe" nadal zalega w strukturach wewnętrznych wrzośca. Wówczas należy powrócić do kąpieli spirytusowych (z niektórymi fajkami takich marek jak Charatan pre Lane Era czy Barling Pre Transition Ye Olde Wood walczyłem spirytusowo prawie rok (sic!) ale to było "extra" wyzwanie, bowiem po śmierci wego właściciela stały one kilka lat jako elementy dekoracyjne na kominku opalanym węglem gdziś w rustykalnej Środkowej Anglii… nie miałem nigdy takich problemów z Dunhillami które przeszły przez moje ręce jako konserwatora, czy które wchodzą w sklad mego codziennego zestawu - najstarszy pochodził z roku 1930, a na codzień palę chetnie w billiardzie model 60 z 1944 roku czy canadianach ES i EC z roku 1950/51. Wszystkie nabyte używane w nie najlepszym stanie.

Jeśli zaś i to nie pomaga, stosuję tzw. metodę profesorską (spirytus+sól). Liczne opisy są w internecie, w tym na naszym forum. Podobnie młodsza generacja stosuje, jak czytam, z powodzeniem metody wygrzewania.

A wracając do tematu: proponuję opalać fajkę od nowa, palić bardzo powoli, "chłodno" i czekać, aż nagar narośnie i daj Boże pokryje te szczelinki czyli wypalone elementy struktur wrzośca. Wiele zależy od palonych tytoni; samemu jestem amatorem Virginii i przychylam się do istniejących i u nas opinii iż właśnie Virginie (jak FVF, BBF, Dunhill Flake) są znakomite do opalania fajek z wrzośca.

Trzymam palce za sukces, pozdrawiam miło

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
WIZARD
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 17 czerwca 2013, 09:09 - pn

Re: OLIVA EXTRA VIRGIN

Post autor: WIZARD » 25 czerwca 2013, 14:36 - wt

Bardzo dziękuję za wyczerpujące odpowiedzi na moje pytania ! Cieszę się ,że jest takie miejsce w sieci jak FMS gdzie można się poradzic kolegów fajkarzy ! Metody które Pan opisał są mi znane i przerabiałem je ( metoda profesorska ,pipemud ) . Nurtowało mnie pytanie odnośnie olivy i jej wykorzystania - tutaj zostanę jednak przy wosku carnauba . Fajki z '' pajęczynkami '' to fajki Vauen - bardzo mi się spodobały i będę cirpliwie je opalał tak by nowy nagar wypełnił te '' szczelinki '' . Przy okazji dziękuję za '' trzymanie palców '' :D
Fajkę palę właściwie od 18 roku życia ...ale to już inny temat raczej na dział '' PRZEDSTAW SIĘ '' .
Z życzeniami przyjemnego chłodnego dymka :pipeman:
“Love is the law, love under will.”
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: OLIVA EXTRA VIRGIN

Post autor: W.Pastuch » 27 czerwca 2013, 21:51 - czw

Wszystkie opisane fakty i metody warto, a nawet trzeba znać.
Chciałbym tylko dodać, że topienie w spirytusie jest bardzo efektywną metodą, ale w przypadku cenniejszych i nie nazbyt niechlujnie palonych fajek warto najpierw oczyścić fajkę mechanicznie z użyciem niewielkiej ilości spirytusu na wyciorach i ręczniku papierowym. Jeśli efekty (głównie chodzi oczywiście o "czystość" smaku) nie są zadowalające, wtedy warto płukać w spirytusie. Dobrej fajki, która była dobrze palona nie ma potrzeby zatapiać, bo oryginalne wykończenia i patyna tego nie lubią.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”