Pasta z carnauby - łatwe woskowanie

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 847
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Pasta z carnauby - łatwe woskowanie

Post autor: Beckett » 01 grudnia 2014, 14:56 - pn

Ostatnio z lenistwa i niechęci do klasycznego woskowania postanowiłem przygotować sobie pastę na bazie wosku carnauba. Przepis jest bajecznie prosty:
-wosk carnauba
-spirytus

W naczynku umieszczamy wosk zalewamy go spirytusem i podgrzewamy w kąpieli wodnej (najlepiej cala miksturę przyrządzać w małym słoiczku). Po całkowitym rozpuszczeniu się wosku w spirytusie odstawiamy do wystygnięcia. Jeżeli na dnie pozostaną jakieś kawałki nierozpuszczone to dolewamy spirytusu i podgrzewamy ponownie. Powinna nam wyjść taka papka pokroju musu jabłkowego. Taka pasta w łatwy sposób nawoskować fajeczki a zwłaszcza te piaskowane i ryflowane. Ja to robię za pomocą potyczka kosmetycznego takiego do czyszczenia uszu. Po nałożeniu i wyschnięciu pasty polerujemy miękka szmatką.

Jeżeli ktoś ma lepszy przepis lub doskonalsza metodę na taka pastę to proszę dopisujcie się.

Ten przepis zapożyczyłem od kolegi B.Blija i przetestowałem osobiście na swoich fajkach.
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pasta z carnauby - łatwe woskowanie

Post autor: yopas » 01 grudnia 2014, 15:11 - pn

[...]
Awatar użytkownika
milczacy
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 20 stycznia 2012, 09:53 - pt
Kontakt:

Re: Pasta z carnauby - łatwe woskowanie

Post autor: milczacy » 02 grudnia 2014, 00:08 - wt

Beckett pisze: Taka pasta w łatwy sposób nawoskować fajeczki a zwłaszcza te piaskowane i ryflowane. Ja to robię za pomocą potyczka kosmetycznego takiego do czyszczenia uszu. Po nałożeniu i wyschnięciu pasty polerujemy miękka szmatką.

Jeżeli ktoś ma lepszy przepis lub doskonalsza metodę na taka pastę to proszę dopisujcie się.
To jeszcze ja pozwolę sobie na krótki komentarz...
Pasta to stary wynalazek, kilka lat temu już opisywany na bliźniaczym portalu. I owszem - jest prosta, jest skuteczna, jest wygodna - przy fajkach gładkich... Ale ZUPEŁNIE NIE NADAJE SIĘ, zwłaszcza przy metodzie stosowania jak w Twoim opisie - do fajek ryflowanych czy piaskowanych. Chyba, że ktoś lubi jak mu w ryfli zalegają grudki białawego wosku ;)
Zresztą, w ogóle - wcale nie radzi sobie jakoś nadzwyczajnie, jeśli polerowanie przeprowadzamy jedynie ręcznie. To żmudna robota, a efekt jest dobry, ale nie perfekcyjny. Naprawdę dobry efekt daje na gładkiej fajce zastosowanie pasty i porządnej tarczy bawełnianej. I całość - z jedną- dwoma powtórkami. Końcowo, polerujemy mocno dociskając do tarczy, zwracając baczną uwagę, czy warstwa wosku na fajce jest równa.
Również, należy zwrócić uwagę - że pasta ma tendencję do "siadania" we wszelkich sygnaturkach, rysach czy nawet - wklęsłych kitowaniach czy ubytkach drewna. Remedium na to jest punktowe nagrzanie za pomocą zbliżonego (nie przyłożonego do drewna!) płomienia zapalniczki. Dopiero wtedy pasta robi się transparentna. I, od razu po takim nagrzaniu - zebranie tarczą nadmiaru. Inaczej - znów zmętnieje i będzie mało estetycznie.

Do fajek ryflowanych nie stosować pasty, chyba że potem całą taką główkę rozgrzeje się powyżej temperatury topnienia wosku i wypoleruje tarczą, która zdejmie nadmiar i wyrówna powłokę wosku. Inaczej - w każdym wgłębieniu faktury powierzchni, zostanie białawy kleks wosku, a cała fajka wygląda jak posmarowana parafiną ;) A w najlepszym przypadku - zaklajstrujemy całą fakturę niepotrzebnym, zbierającym brud woskiem.
Do fajek o powierzchni fakturowanej, stosuje się polerowanie tarczą bawełnianą o dużej średnicy, na średnich obrotach i na polerce o mocy wystarczającej by główkę mocno docisnąć do tarczy (do delikatnego - acz wyczuwalnego zagrzania), bez męczenia maszynerii.
Wosk, lity - w postaci stałej (pałeczka/sztyft/kostka) nanosimy na bawełnę, przez przyłożenie do obracającej się tarczy, aż się zagrzeje i osiądzie w niewielkiej ilości na bawełnie. A potem dopiero polerujemy główkę. Małymi krokami... nakładamy wosk na tarczę, fragment główki...itd, itd.
Dzięki temu, wypolerujemy ładnie fajkę, ale nie zasyfimy i nie zaklajstrujemy faktury powierzchni nadmiarem wosku - co było nagminnie spotykane w używanych fajkach ryflowanych czy piaskowanych jakie przeszły mi dotąd przez ręce i "warsztat". Z reguły, zdziwienie budzi wygląd takiej fajki po porządnym wyszorowaniu główki - nagle się okazuje, że faktura jest głębsza, bardziej wyrazista i dynamiczna niż się wydawało. Po prostu - mówiąc krótko: nadmiar wosku na główce ryflowanej to ZŁO :)
Pozdrawiam, Andrzej.
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Pasta z carnauby - łatwe woskowanie

Post autor: blij » 02 grudnia 2014, 11:48 - wt

Drogi Andrzeju! Zapewniam cię, że carnauba nadaje się znakomicie także do fajek ryflowanych pod warunkiem, że po woskowaniu poddasz główkę fajki... wygrzewaniu w piekarniku, tak, jak przy "metodzie profesorskiej".
Metodę tą stosowałem już wielokrotnie i zapewniam - efekt jest świetny. Główkę należy nawoskować dość mocno, tak żeby wosk dotarł nawet w najgłębsze szczeliny. To, że fajka będzie cała nim "zakitowana", to nic. Po tym, wkładamy główkę na 10 - 15 min do piekarnika rozgrzanego do ok. 70 - 80 stopni i po tym wyjmujemy pięknie lśniącą. Nie trzeba nawet polerować. Nawet największe i najgłębsze złogi wosku rozpuszczają się przy tym w 100%.
Jedynym minusem po tym zabiegu może być zbyt ciasny otwór na czop ustnika, ale z tym łatwo sobie poradzić, stosując sposoby wcześniej wspomniane na naszym forum.
Proszę zainteresowanych samemu spróbować a później komentować.

A oto fajka grubo nawoskowana, po wygrzaniu w piecu, bez żadnego polerowania.
Obrazek
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
milczacy
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 20 stycznia 2012, 09:53 - pt
Kontakt:

Re: Pasta z carnauby - łatwe woskowanie

Post autor: milczacy » 02 grudnia 2014, 12:43 - wt

blij pisze: Proszę zainteresowanych samemu spróbować a później komentować.
A ja proszę Ciebie o czytanie z odrobinę większą uwagą... bo:
- po pierwsze - nie napisałem że carnauba nie nadaje się do fajek ryflowanych, a jedynie - nie da się nawoskować ładnie takiej fajki przy użyciu jedynie pasty/emulsji i ściereczki (a o takim sposobie pisał Kolega Beckett).
- po drugie - o konieczności grzania główki fakturowanej, a pokrytej pastą/emulsja woskową... sam pisałem ;)
Przeczytaj proszę jeszcze raz.
Wiedz więc, że ja nie neguję metody - skomentowałem jedynie uwarunkowania jej skutecznego zastosowania (dla jednoznaczności - chodzi o stosowanie emulsji wosku na fajce fakturowanej) ;) Jeśli jednak, jedynie wygrzewasz taką fajkę - to zyskujesz utransparentnienie wosku i częściowe wniknięcie wosku w drewno.
Kosztem czego? wymuszonej karencji od palenia w tej fajce, do momentu aż znormalizuje się jej wilgotność, albo kosztem konieczności ingerencji w gniazdo czopu/czop. A jak zmętnieje po kilku paleniach, to znów grzejesz? i w kółko?

Stwierdzenie " To, że fajka będzie cała nim "zakitowana", to nic. " jest jednak mocno subiektywne... ale to jest dyskusja na zasadzie "jeden lubi czekoladę, drugi jak mu nogi capią...".
Ja nie widzę nic pożądanego w fajce zaklajstrowanej grubą warstwą wosku, z nadmiarem tegoż wosku nie mającym żadnego logicznego uzasadnienia (poza tym, że tak prościej). Świeci się... no ok. Tylko pewnie wiesz, że wosk w formie naturalnej nie jest transparentny tylko mleczno białały-do żółtego. Im więcej wosku na główce, tym mniej tej główki spod wosku widać. Ot co. A do tego - co ten wosk we wgłębieniach faktury Ci daje? Wypłyca fakturę, zbiera brud, po kilku paleniach mętnieje i ogólnie - raczej fajce uroku nie dodaje...
Ale ja się mogę mylić. W ogóle jestem z tych - co to nawet kromkę smalcem smarują raczej cieniej niż grubiej ;)

Tak, czy inaczej... każdemu jego porno.
Pozdrawiam, Andrzej
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 847
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: Pasta z carnauby - łatwe woskowanie

Post autor: Beckett » 02 grudnia 2014, 18:17 - wt

Ja woskuje tą pasta i ryflowane i piaskowane fajki i nie mam żadnych białych śladów, to chyba kwestia nakładania pasty. Ja taka fajkę poleruje po woskowaniu ręcznie bawełniana szmatka i efekt jest super. Może po prostu macie za gęste pasty i wam się tak dzieje. Tak samo używałem pasty savinelli i tez nie było zacieków czy białych plam w zagłębieniach.
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Pasta z carnauby - łatwe woskowanie

Post autor: blij » 02 grudnia 2014, 19:45 - wt

Beckett pisze:Ja woskuje tą pasta i ryflowane i piaskowane fajki i nie mam żadnych białych śladów, to chyba kwestia nakładania pasty. Ja taka fajkę poleruje po woskowaniu ręcznie bawełniana szmatka i efekt jest super. Może po prostu macie za gęste pasty i wam się tak dzieje. Tak samo używałem pasty savinelli i tez nie było zacieków czy białych plam w zagłębieniach.
Wydaje mi się, że trochę pomieszaliśmy pojęcia. Na początku tego wątku była mowa o paście na bazie carnauby a później zaczęliśmy wymieniać spostrzeżenia na temat woskowania fajek ryflowanych samym woskiem carnauba.
Co do woskowania pastą, miałem jedynie do czynienia z fajkami gładkimi. Do ryflowanych i piaskowanych (bo tych też dotyczy ta dyskusja) jej nie stosowałem.
Jeśli chodzi o sam wosk, to ten, jeśli dostanie się do głębokich szczelin fajek ryflowanych, rzeczywiście jest trudny do usunięcia. Dlatego właśnie stosuję metodę wygrzewania w fajkach ryflowanych i piaskowanych. Temperatura rozpuszcza wosk, daje jego jednolitą warstwę (zauważyłem, że jego nadmiar wypływa wtedy z zagłębień i rozchodzi się równomiernie po główce) a połysk utrzymuje się naprawdę długo. Nigdy nie musiałem wygrzewać tak potraktowanej fajki powtórnie. Stwierdzenie, że jeśli po woskowaniu nadmiar wosku zostanie w szczelinach "to nic" znaczy więc tyle, żeby się tym nie przejmować. Po wygrzewaniu jego nadmiar sam wypłynie.

Wcześniejszy post czytałem dokładnie - ale z tego co zrozumiałem - Andrzej pisze w nim o rozgrzaniu jedynie punktowym woskowanej powierzchni (zagłębień, z których trudno usunąć nadmiar wosku tj sygnatury). Ponadto stwierdzenie, że "nadmiar wosku na główce ryflowanej to samo zło" odczytałem jako negatywny stosunek Autora do omawianego zagadnienia. Jeśli się mylę, proszę o sprostowanie.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 847
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

Re: Pasta z carnauby - łatwe woskowanie

Post autor: Beckett » 09 grudnia 2014, 17:58 - wt

Zauważyłem ostatnio że moja pasta zrobiona ponad tydzień temu "ustała się" tj. wosk stwardniał na dnie a wytrącił się ponad wosk spirytus z lekką zawartością rozpuszczonej carnauby. Czy zrobiłem coś nie tak?
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Awatar użytkownika
Mateusz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 150
Rejestracja: 11 października 2008, 19:11 - sob
Lokalizacja: Kraków

Re: Pasta z carnauby - łatwe woskowanie

Post autor: Mateusz » 10 grudnia 2014, 07:11 - śr

U mnie jest podobnie a mam taką emulsje zrobioną juz od 3 lat. Raz za jakiś czas przemieszac i trzymać szczelnie zamknięte. Bo spirytusu łatwo odparuje.

Wysłane z mojego C6603 przy użyciu Tapatalka
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”