Czop i grafit

Tutaj możemy uzyskać odpowiedzi na wszelkie problemy związane z dbaniem o naszą kochankę

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Józef
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 106
Rejestracja: 26 sierpnia 2005, 17:58 - pt
Lokalizacja: Katowice

Czop i grafit

Post autor: Józef » 03 września 2005, 10:52 - sob

Kiedy¶ gdzie¶ przeczytałem, że w nowej fajce dobrze jest natrzeć czop grafitem (w razie braku czystego grafitu można po porostu natrzeć czop mink± z bardzo miękkiego ołówka np. 6B) Ma to w efekcie zapewnić bezproblemowe rozkręcanie fajki i wydłużyć jej żywotno¶ć. PóĽniej od czasu do czasu zabieg należy powtarzać. Czy kto¶ z szanownych Forumowiczów spotkał się z czym¶ takim, może stosuje, lub co¶ na ten temat wie?
Seks jest podstawą, życie zabawą, wódka nałogiem, a fajka jest Bogiem
Awatar użytkownika
Łukasz Omasta
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 662
Rejestracja: 02 grudnia 2005, 20:45 - pt

Post autor: Łukasz Omasta » 03 września 2005, 14:20 - sob

Je¶li czop ciężko chodzi jest to jaki¶ sposób. Zasadniczo takie kuracje stosuje się ustnikom zmęczonym życiem i spuchniętym obowi±zkami zcieraj±c grafitem nadmiar czopa. Je¶li czop dobrze się wkręca/wykręca na sucho to nie widzę raczej potrzeby takich działań bojowych.
KonraDos
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 250
Rejestracja: 17 lipca 2005, 17:53 - ndz
Lokalizacja: Suwałki

Post autor: KonraDos » 16 września 2005, 17:00 - pt

Łukasz Omasta pisze:[...]zcieraj±c grafitem nadmiar czopa. Je¶li czop dobrze się wkręca/wykręca na sucho to nie widzę raczej potrzeby takich działań bojowych.
Nie do końca prawda. Tu nie chodzi o to, żeby zetrzeć nadmiar. Grafit powoduje, że mamy takie "suche smarowanie" - ekstra po¶lizg bez utraty wła¶ciwo¶ci drewna, bo pozostaje suche. Ja zrobiłem to ze swoimi fajkami i uważam, że metoda jest doskonała. Użyłem do tego zwykłego ołówka B4. Czopy ¶wietnie się poruszaj±, nie utraciły nic ze swojej szczelno¶ci, natomiast ich ruch jest bardziej płynny (nie taki skokowy).
"Jeśli są wątpliwości, to nie ma wątpliwości."
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 17 września 2005, 07:12 - sob

z metoda ta spotkalem sie w jednej z ksiazek pana adama slodowego. nie wiem czy pan slodowy mial jakies inne doswiadczenia z fajka czy to tylko taki nic nie znaczacy epizod, w programie "zrob to sam" pykajacego go nie widzialem... wydaje mi sie jednak, ze pan ten posiadal wiedze z zakresu materialoznawstwa i prawdopodobnie wiedzial co robi. ja nie probowalem, choc po tym poscie chyba zaeksperymentuje z jedna fajeczka.
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Jakub
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 571
Rejestracja: 28 sierpnia 2005, 22:45 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Jakub » 17 września 2005, 12:24 - sob

Wypada zacytować pana Turka: "(...) W przypadku gdy otwór cybucha jest za ciasny, a czop za tęgi i trudno go osadzić, należy potrzeć go proszkiem grafitowym pozyskiwanym z ołówka. Powinno poskutkować. (...)". Mic dodać nic uj±ć. Z tej metody jeszcze nie korzystałem, jako że nie miałem jeszcze takiego problemu.
Awatar użytkownika
Józef
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 106
Rejestracja: 26 sierpnia 2005, 17:58 - pt
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Józef » 21 września 2005, 13:58 - śr

Przyznam, że chodziło mi wła¶nie o owo "suche smarowanie" nadmienione przez KonraDos. Zrobiłem tak z jedn± z moich najstarszych fajek (na samym pocz±tku, tuż po zakupie) i do tej pory na styku czop - cybuch nie mam z ni± najmniejszych kłopotów. Natomiast z innymi (kupionymi póĽniej), przy których tego zabiegu nie wykonałem, pewne problemy się pojawiły. Zastanawiam się więc czy owego zabiegu nie stosować jako profilaktykę na przyszło¶ć.
Seks jest podstawą, życie zabawą, wódka nałogiem, a fajka jest Bogiem
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak dbać”