Pergamon, Classic Tobacco

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

jalens

Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: jalens » 02 września 2009, 22:39 - śr

Przedziwny tytoń. Paradoksalny. Kiedy zobaczyłem na tobaccoreviews pojedynczą recenzję, zionącą niesmakiem i językiem wywalonym do kolan, musiałem spróbować Pergamona, z czystej przekory. Smakosze z Planty twierdzą, iż jest to tytoń kochany przez bogów, w którego skład wchodzą najszlachetniejsze odmiany virginii, ręcznie mieszane tytonie orientalne oraz dwukrotnie fermentowany cavendish. Do tego greckie wino oraz przyprawy z Bliskiego Wschodu... Jednym słowem Pergamon, starożytne miasto książek, w którym wynaleziono pergamin.

Oj, pojechali pryszczaci marketingowcy Planty, pojechali. Tytoń jest przedziwny, z greckich bogów jedynie Posejdon, bóg mórz mógłby tę mieszankę pokochać. Z Bliskiego Wschodu najwięcej w Pergamonie jest Morza Martwego. Od pierwszego pyknięcia w smaku przeważa słony smak. No, ale kto powiedział, że tytoń do fajki ma smakować wyłącznie wanilią i czekoladkami?

Słona nuta pośród słodyczy, delikatnego i leciutko pikantnego posmaku tytoniu tureckiego oraz orientali w pierwszym momencie zaintrygowała mnie nadzwyczaj. „Cóż za przewrotność”, pomyślałem chytrze. Jako że dwa moje ostatnie kontakty z Plantą były bardzo przyjemne, a koledzy z Forum gotowi byli za berlińska firmą stawać na ubitej ziemi, to z całej mocy starałem się w tej słoności zestawionej z przyjemnymi smakami i zapachami odnaleźć jakiś sens, jakiś ład, porządek...

I nawet, nawet – wciąż było ciekawie. Jak to w „tureckim”, wysmakowałem jakieś daktyle, jakieś figi, cytrusową nutkę, miodowe akcenty z kwiatów akacji, jakieś sezamy, pistacje, lukrecje i marcepany... Z tą odrobiną soli. Morskiej soli, bogatej w minerały, jony, kationy i wszystko, co zdrowe i budujące dla organizmu... Prawda, że widać, jak bardzo się starałem?

Tytoń palił się ładnie. Równomiernie, bezobsługowo. Ładnie się potem przyklepał i wysypał do popielniczki. Ale od połowy słony smak zaczął przeważać, by w końcówce osiągnąć wymiar żywcem palonej z tytoniem metody profesorskiej i holenderskiego solonego śledzia z całym bogactwem zamorskich korzeni i dodatkiem gęstego i ciągliwego syropu ananasowego. Kiedy skończyłem palić, to i skończyły się dobre chęci. Najgorszemu wrogowi Pergamonu nie życzę.

Absolutnie jednak nie był to koniec przygody.

Popiłem wodą. Słona jak na środku Atlantyku, zapaliłem mocnego. Jakbym go palił w fifce z wielickiej foli. No to nabiłem gilzę mentolowym orionem, który wszystkiemu zawsze dawał radę – jakbym miętę zlizywał z saliny... Nażarłem się wojskowej słoniny z razowcem... Strzeliłem brandy, wypiłem kieliszek rumu... Zjadłem z kilo twarogu. To samo – trzymało mnie blisko 3 godziny.

Kto to, k..., wymyślił?!
Awatar użytkownika
mr. White
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 197
Rejestracja: 05 sierpnia 2009, 20:22 - śr
Lokalizacja: Wilkowyje

Re: Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: mr. White » 02 września 2009, 22:49 - śr

Jalens, jeżeli o mnie chodzi to jestem za tym żebyś został etatowym recenzentem wszystkich tytoni jakie są w tym dziale i jakie się tu jeszcze pojawią. Reszta powinna co najwyżej dopisywać w postach smakuje/nie smakuje. Jak dla mnie mistrzostwo świata, Twój opis oczywiście. Dodam że każdy jaki się pojawił, niecierpliwie oczekuję kolejnego.
Każdego Boga lud może przyjąć, lecz go sobie wytłumaczy zgodnie ze swymi pogańskimi na świat poglądami...

"Jesteśmy całkowicie świadomi że papież jest największą przeszkodą na drodze do ekumenizmu" papież Paweł VI (1967)
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: Jerry » 02 września 2009, 23:37 - śr

jalens pisze:... a koledzy z Forum gotowi byli za berlińska firmą stawać na ubitej ziemi,...
Oj tam od razu na ubitej ziemii. Dostałbys co najwyżej dwa nagie miecze i zaproszenie cobyś sie po lasach Kampinosu nie chował :D
Możliwy był tez wariant, ale to nie pamietam z którego filmu cytat że przy nadarzającej się okazji "wyrwałbym chwasta"

Ja tam Plantę kocham za Black and Bright, za Jacarandę urządziłbym im chętnie Łuk Kurski II.
Pergamon paliłem raz i to tak dawno, że już nie pamiętam czy to był tytoń czy pomyliłem go z Reichstagiem :D

Ja cały czas mam nadzieję, że będę miał okazję poznać Cię osobiście i liczę, że w Poznaniu się pojawisz.
A jakbyś się pojawił to zabierz owo cudo Posejdona ze sobą. Normalnej fajeczki nie zaryzykuję, ale kilka glinianek testowych mam. Lubię czasami ekstremalne doznania, więc kto wie.

Pytasz kto o wymyślił. Może i wymyślili nienajgorzej, tylko że lata w Berlinie bywają gorące (zawsze jest o kilka stopni cieplej niż u mnie w Szczecinie), więc może trafiłeś na partię tytoniu deptaną w środku upału i stąd ta ilośc soli.
Może trzeba poprosić o blending zimowy :D

W kazdym razie relacja-rewelacja.
Może machnij cykl opowieści tytoniowych. Proponuję tytuły.

1. Moje traumy Plantastyczne.
2. Walenie w mordę wg Świętego Jakuba.
3. Moje słodkie dzieciństwo z Gauloises Caporal
4. Z Perique przez omamy i zwidy.
5. Tytonie Jerrego czyli jak cudem przeżyłem


Nominacja do Nike (przynajmniej) murowana. :)

Pozdrawiam
Jerry

P.S. Honorarium za tytuły prześlij na konto które podam Ci na PW :D
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
Awatar użytkownika
Brachytron
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 391
Rejestracja: 13 września 2007, 08:14 - czw
Lokalizacja: Ławica
Kontakt:

Re: Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: Brachytron » 03 września 2009, 07:20 - czw

mr. White pisze:Jalens, jeżeli o mnie chodzi to jestem za tym żebyś został etatowym recenzentem wszystkich tytoni jakie są w tym dziale i jakie się tu jeszcze pojawią. Reszta powinna co najwyżej dopisywać w postach smakuje/nie smakuje. Jak dla mnie mistrzostwo świata, Twój opis oczywiście. Dodam że każdy jaki się pojawił, niecierpliwie oczekuję kolejnego.
mr. White pisze:...wszystkich...
Chcesz przepalić człowieka na śmierć :?:
Zawsze będę początkujący...
jalens

Re: Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: jalens » 03 września 2009, 10:28 - czw

Jerry, nie będzie mnie w Poznaniu z trzech przyczyn:

1. mam ograniczoną obecnie ilość pieniędzy i nie stać mnie, by jeździć na mecze
2. w Poznaniu mam zawsze problemy z policja municypalną, która zabrania robić na ulicy zwyczajne gdzie indziej
rzeczy i wlepia mandaty (patrz pkt 1)
3. nie jestem w stanie w hotelowych recepcjach wstawić przecinka we właściwym miejscu, kiedy pani za ladą podaje mi koszta noclegu (patrz pkt 1)

Próbkę Pergamonu i flaków św. Jakuba podeślę Ci na adres pocztowy, jeśli podasz mi go na p. w.

Za sugestie literackie serdecznie dziękuję, ale nie skorzystam. Widocznie moje całe pisanie na tym forum jest wciąż za mało komunikatywne i może faktycznie wynika z niego, że mam omamy i zwidy po perique, czy traumę na punkcie Planty. Choć z drugiej strony - może faktycznie mam...

Jednak przez zakupem Pergamonu wszystkich serdecznie przestrzegam - ja wywaliłem niepotrzebnie pieniądze na 100 g puszkę, bo innej akurat nie było. Trudno było mi sobie wyobrazić, że znajdę tytoń,którego nie będę w stanie wypalić czy dosypać do mojej śmietnicznej mieszanki. Pergamon to właśnie coś takiego.
Jerry
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 646
Rejestracja: 26 października 2007, 00:09 - pt
Lokalizacja: Szczecin

Re: Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: Jerry » 03 września 2009, 13:14 - czw

jalens pisze:Jerry, nie będzie mnie w Poznaniu z trzech przyczyn:
...
Szczerze żałuję, bo chociaż czasami różnimy się w ocenach to miałem nadzieję poznać Cię
jalens pisze: Próbkę Pergamonu i flaków św. Jakuba podeślę Ci na adres pocztowy, jeśli podasz mi go na p. w.
Dzięki serdeczne, chętnie skorzystam.
Ostatnio zrobiłem spis mojej piwniczki tytoniowej i wyszło 38 różnych tytoni. Tych które tam są lub powinny się znajdować.
Żadnego z wymienionych powyżej na tej liście jeszcze nie ma, ale może zatęsknie od czasu do czasu co by mi świety obił gębę i wstawię jego flaki do piwniczki.
jalens pisze: Za sugestie literackie serdecznie dziękuję, ale nie skorzystam. Widocznie moje całe pisanie na tym forum jest wciąż za mało komunikatywne i może faktycznie wynika z niego, że mam omamy i zwidy po perique, czy traumę na punkcie Planty. Choć z drugiej strony - może faktycznie mam...
Teraz to nie bardzo rozumiem. Traumę na punkcie Planty oczywiście możesz mieć. W końcu wszystkim nam w podstawówce wbijano do głowy Wande co nie chciała Niemca.
Ja sie uodporniłem i jestem zarówno germano- jak i rusofilem, ale nie każdy musi.
Omamy i zwidy po Pq też możliwe, chociaż jak sam mawiasz potrzebujesz solidnej dawki nikotyny, więc dziwi mnie, że sa tytonie, które by Cię zabiły. Dla mnie chyba już takiego nie ma.
A jeżeli chodzi o krygowanie się i komunikatywność to (zastrzegam, że to moja opinia) właśnie o to chodzi, żeby opis wrażeń z palenia tytoniu nie sprowadzał się do suchego:
Moc: 5-6
Room note: Kot i żona uderzają w kalendarz
tylko do opisania własnych odczuć, nawet gdyby to miało trącić Witkacym po przedawkowaniu.
Mogę się z Tobą nie zgadzać, ale przyznam, że lubię czytać Twoje wypowiedzi.

No i na koniec jeszcze raz żałuje bo dobrej whisky się nie napijemy. Przynajmniej nie w tym roku.

Pozdrawiam
Jerry
Allegro: INSA
ebay: Jureknpl
MirekM
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 140
Rejestracja: 11 grudnia 2006, 10:40 - pn
Lokalizacja: Jaworzno

Re: Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: MirekM » 14 lutego 2010, 00:40 - ndz

Ciekawa sprawa , ani deka soli w tym tytoniu nie czuję .
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: draco59 » 24 lutego 2010, 15:55 - śr

Lubię ten tytoń . Czuję w nim posmak ananasa i nieżle się pali.No i trochę kondensatu ...
Też nie czuję w nim żadnej "słonizny".Ale trochę pieprzyku tak...
Pozdrawiam
Krzysztof
KKF Poznań-----------------
Awatar użytkownika
Pastor
Początkujący
Początkujący
Posty: 37
Rejestracja: 31 marca 2010, 13:33 - śr
Lokalizacja: Olsztyn

Re: Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: Pastor » 18 września 2010, 17:37 - sob

Mnie też się Pergamon podoba. Nie jest słony, w każdym razie ja nic nie czuję. Ładny, owocowy zapach, taki mild. Sympatyczny tytoń i całkiem smaczny. Ładna puszka 100g.
Zapraszam na top25snuff.com - rewelacyjne forum o tabakach!
Awatar użytkownika
draco59
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 609
Rejestracja: 26 stycznia 2010, 17:50 - wt
Lokalizacja: Poznań

Re: Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: draco59 » 23 kwietnia 2011, 17:30 - sob

Gdzieś około kwietnia 2010 Pergamon mnie znudził i znużył...resztę tzn 50 - 70 g wpakowałem do słoja z nawilżaczem i zapomniany stał sobie na półeczce...
Dziś , po roku leżakowania wpadł mi w oko i postanowiłem go zapalić...i taki Pergamon to jest to...
Zapach i smak o wiele delikatniejsze niż w świeżym ,KUPA RADOCHY , BO NIE STRACIŁ NIC ZE SWEGO CHARAKTERU , A POZBYŁ SIĘ PEWNEJ SZTUCZNOŚCI...
Myślę ,że kupię znów ze 100g Pergamonu i powtórzę to leżakowanie...bo to fajnie dać się smacznie zaskoczyć.
KKF Poznań-----------------
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Pergamon, Classic Tobacco

Post autor: freemason » 09 marca 2013, 00:29 - sob

Kupiłem go bez zastanawiania, bo w szufladzie skończyły mi się aromaty, a głód jakiegoś aromatu dopadł mnie straszny. W całej małej trafice był to jedyny tytoń aromatyczny, którego dotąd nie paliłem i to zdecydowało o wyborze.

Paczkę otworzyłem jeszcze w samochodzie. Zapachniało piernikami, rumem i czekoladkami. Bardzo kusząco.

Pierwszym wrażeniem po zapaleniu był niedosyt mocy. Smak też w pierwszej chwili nie powalił, ale wystarczyło kilka minut żeby się rozwinął. Można wyczuć wyraźnie jakieś wino deserowe lub likier, z dodatkiem karmelu, a raczej kajmaku. Aby jeszcze bardziej poczuć te smaki paliłem Pergamona bez filtra, co jak na mnie jest ogromną rzadkością. Najlepsza dla niego okazała się misternie rzeźbiona fajeczka z pianki, którą używam na wyjątkowe okazje.

No i ta słonawość. Coś w tym rzeczywiście jest. Ale skąd się ona właściwie bierze, to dla mnie ogromna zagadka.

Czy Pergamon jest dobry? Właściwie poza tym, że się ciut za szybko pali, niczego więcej nie można mu zarzucić. Głód aromatu zaspokaja w stopniu zadowalającym. Mogę go polecić.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Planta”