W.O. Larsen - Simply Unique

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: W.O. Larsen - Simply Unique

Post autor: golf czarny » 02 stycznia 2013, 23:44 - śr

Za sprawą Kolegi z forum powróciłem do słoiczka z tą szeroko dosyć cięta mieszanką oraz do Big Bena bardzo ładnego i wygodnego ale nieco ....hmmm za mało chłonnego. Niemniej jednak pobyt w słoiku zresocjalizował nieco naszego Pana Wprost Unikalnego i wyleczył z ciężkiego aromatu oraz tendencji do moczenia fajki. Fajczarz przez ten okres dojrzał pewnie bardziej niźli sam tytoń , a przynajmniej na tyle ,że porozumienie przez ebonitowo-wrzoścowe medium było w pełni możliwe.

Jako dla sporadycznego palacza aromatów , a właściwie raczej wielbiciela aromatu jednego ( o tak Altadis EMP match mnie jednak uwiódł) doznania po SU mam osobliwe ale właściwie miłe. Następuje bowiem sprzężenie pomiędzy słodyczą samego tytoniu wraz z przebijająca (ale nieśmiało) Va a "der rumotruflorodzynkiem" -dodatkiem jak ze straganu z "chorą , niemiecką żywnością". Dla tych co dziecięciem będąc z paczek zachodnich jedli będzie to nie lada rarytas i przyczynek do wspominków. Ja wolałem inne łakocie ale w SU aromat akceptuje i potrafię się nim cieszyć w ten mniej więcej sposób w jaki radość sprawiają po latach migawki z Wojny Falklandzkiej albo zamachu na Reagana.

Jednak w tej beczce czekolady jest przykra nuta. Otóż posmak który pozostaje po paleniu ale również manifestuje się podczas palenia bywa przyciężki .Coś jakby burley ...średniej jakości.

Myślę ,że grono zagorzałych wielbicieli ma podstawy aby Unikalnego kochać a inni, nawet sceptyczni wobec tego typu aromatów bez strachu mogą zaryzykować choćby jedną próbę .
Ostrzegam tylko zupełnych nowicjuszy. Takie aromaty jak SU , w mojej opinii nie są proste w paleniu . Aby cieszyć się smakiem, a nie bulgotać w płonącej fajce trochę trzeba umieć.
Awatar użytkownika
MAYA
Pykacz
Pykacz
Posty: 58
Rejestracja: 07 listopada 2013, 12:56 - czw

Re:

Post autor: MAYA » 14 maja 2014, 22:27 - śr

elvislike pisze: taka reminescencja...pamietacie stara amphore black?
Tak, jest amphorowaty. Pali się smacznie :)
"Trzeba sobie jakoś radzić" powiedział górol i zawiązał buta dżdżownicą
ODPOWIEDZ

Wróć do „W.O. Larsen”