Strona 1 z 1

W.O. Larsen 2011 Edition

: 18 kwietnia 2011, 22:39 - pn
autor: Canonnier
Pomimo, że rok 2011 dopiero się zaczyna, a nie kończy, skusiłem się na Edition 2011. Już pierwsze pyknięcia pomieszały mi zmysł smaku i powonienia, gdyż jest to miszung wszystkiego: rumy, brandy i inne alkohole, syropy, owoce, wanilie, śliwki, makaroniki… Oczywiście, ma to też swoje zalety, chociażby w postaci przyjemnego aromatu pokojowego i zwiększenia tolerancji osób trzecich. W porównaniu z Edition 2010 mniej biszkoptowo-ponczowy. Ogólnie polecam, ale na specjalne okazje, np. Sylwester 2011, bo na codzień chyba zbytnia ekstrawagancja.

Re: W.O. Larsen 2011 Edition

: 18 kwietnia 2011, 23:03 - pn
autor: draco59
Dzięki za info...Leży toto u mnie już ze 2 miesiące nie otwarte i nie wiem przy jakiej okazji zacząć...2010 zjarałem 3 puszki.
Dzięki Tobie już wiem...na Sylwestra zapalę...i starczy :D