W.O. Larsen A True Delight

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

W.O. Larsen A True Delight

Post autor: Irek » 16 maja 2005, 11:59 - pn

Po opisach na forum Simply Unique, postanowiłem kupić tym razem zieloną torebkę.
Zapach po otwarciu jest lekko śliwkowy, raczej przyjemny.
Tytoń w paleniu lekki, słodkawy. Wypala się do białego popiołu bez problemu. Nie gryzie, nie szczypie w język.
Generalnie miły lekki, smaczny, choć smaku nie ośmielę się dokładnie sprecyzować. Troszkę tam śliwki czuć, ale niewiele.
Na http://www.tobaccoreviews.com" onclick="window.open(this.href);return false; piszą chyba jakieś herezje o składzie:

"Contents: Cavendish
Black Cavendish
Latakia "
i niezbyt dobrze oceniają ów tytoń.

Na http://www.estatepipes.de" onclick="window.open(this.href);return false; jest podany inny opis:

"A Dark-Virginia and Virginia, ready-rubbed, add a round, deep note to this mixture.
With fine Vanilla-aromas nobled, this blend own rightfully the name "A True Delight".

Jak się tak zastanowić to i coś z tej opisywanej wanilii w smaku by się znalazło, chociaż, żeby, aż tak się zachwycać to nie powiem :D

Dla otoczenia zapach palonego tytoniu bardzo jest miły (znacznie lepiej odbierany niż np. Sweet Killarney, czy Irish Whiskey Patersona, które też wcześniej w tym samym gronie "oceniaczy" pykałem).

Jak dla mnie bardzo sympatyczny, lekki (nawet orzeźwiający) smaczny tytoń.
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
Awatar użytkownika
Beckett
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 847
Rejestracja: 07 marca 2008, 16:14 - pt
Lokalizacja: Poznań

W O Larsen "A true Delight"

Post autor: Beckett » 26 października 2008, 22:03 - ndz

Witam !!!

Co sądzicie o tym tytoniu? Kupiłem go ostatnio w trafice za 22.90zł i muszę przyznać że mile mnie zaskoczył. Po pierwsze niska cena jak za taką jakość oraz naprawdę fajny smak. Dodam że to mój pierwszy tytoń ze stajni Larsena i chyba wejdzie na stałe do mojego fajkowego menu. Jeżeli chodzi o skład tytoniu to zawiera: Cavendish, Black Cavendish oraz Latakie. Latakia jest wyczuwalna ale w małym stopniu idealnie daje kontrast smakowy podczas palenia.

Ps: W piankowej fajce mi nie podchodzi ale za to we wrzoścu "bajka" :pipeman:
Pozdrawiam Beckett !!!!


"Im starsza fajka tym słodszy dym"
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 890
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: Celt » 27 października 2008, 09:09 - pn

Jeśli chodzi o Larseny to ja najbardziej jednak lubię brązową saszetkę. Może dlatego, że podoba mi się jego nieco korzenny aromat. Ale paliłem i zielonego. No i w moim przypadku odczuwam jeszcze w nim jakąś delikatną nutę jakby miodu. Pali się całkiem ładnie i szczerze mówiąc nie przypominam sobie bym miał z nim problem z nadmiarem kondensatu. Ale jeśli chodzi o testowanie aromatu w otoczeniu, to tu mam zupełnie inne wyniki niż Irek. Też był porównywany ze Sweet Killarney, i jak na razie Killarney wygrywa w otoczeniu z każdym innym tytoniem. Nawet słynny za room note No Name nie jest w stanie z nim wygrać jeśli chodzi o aromat. Przynajmniej ja na razie ludzie w moim otoczeniu preferują zapach tego Petersona. A o żonie już nie wspomnę... :)
P.S. Generalnie też, ludzie w towarzystwie których paliłem woleli zapach brązowego lub czarnego Larsena niż zielonego
Diord Fionn
Awatar użytkownika
Filip
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 07 września 2008, 22:28 - ndz
Lokalizacja: Wrocław

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: Filip » 12 lipca 2009, 21:52 - ndz

Paląc zielonego Larsena bylem nie mniej zaskoczony niż w przypadku Mellow&Tasty. A True Delight okazał się dobrym kandydatem na tytoń codzienny. Lekko czuć w nim owoce cytrusowe, ale na plan pierwszy wychodzi smak miodu. Ciężko mi myśleć o nim "mieszanka mydlana", gdyż palony smakuje naturalnie. Ma bardzo wyważony i dopracowany aromat. Otoczenie odbiera go pozytywnie.
Pozdrawiam
Filip
_________________
Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.
Awatar użytkownika
franzlukas
Początkujący
Początkujący
Posty: 42
Rejestracja: 31 stycznia 2010, 22:15 - ndz

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: franzlukas » 09 lutego 2010, 22:04 - wt

Filip pisze:Paląc zielonego Larsena bylem nie mniej zaskoczony niż w przypadku Mellow&Tasty. A True Delight okazał się dobrym kandydatem na tytoń codzienny. Lekko czuć w nim owoce cytrusowe, ale na plan pierwszy wychodzi smak miodu. Ciężko mi myśleć o nim "mieszanka mydlana", gdyż palony smakuje naturalnie. Ma bardzo wyważony i dopracowany aromat. Otoczenie odbiera go pozytywnie.
jest smaczny :-)
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: Thesary » 02 września 2010, 14:25 - czw

Bardzo pozytywne wibracje mają te tytonie od Larsena, niby tak krytykowane duńczyki ale naprawdę dobre dopieszczone te tytonie mi się jawią, chętnie kupię następnego właśnie tego zielonego. Serio zawiera La czy sobie jaja robią z opisem składu?
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: yopas » 02 września 2010, 14:58 - czw

:offtopic:
Przeczytałem sobie początek irkowego opisu i... no właśnie, mój prawie pięcioletni syn ma zwyczaj wściubiania nosa do każdej nowoootwieranej puszki czy saszetki. Po wściubieniu uśmiecha się ze znawstwem i stwierdza: "O! Śliwkowy!"

Tyle, że ja, z reguły, otwieram albo virginie nie(po brytolsku)aromatyzowane albo jakieś latakiowe mikstury.
:offtopic:

Pozdrawiam wielbicieli tytoni pachnących śliwkami.
UkłonY,
[...]
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: Thesary » 04 września 2010, 11:28 - sob

A ta latakia w skladzie? Chwyt marketingowy czy prawda?
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
fury71
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 19 stycznia 2010, 22:24 - wt
Lokalizacja: Słupsk

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: fury71 » 23 września 2010, 21:56 - czw

Najprawdziwsza prawda ale bardzo słabo wyczuwalna.
Awatar użytkownika
Ferroaras
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 102
Rejestracja: 13 lutego 2011, 17:03 - ndz

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: Ferroaras » 08 kwietnia 2011, 16:14 - pt

Thesary pisze:A ta latakia w skladzie? Chwyt marketingowy czy prawda?
Kupiłem ten tytoń właśnie dla La, która miałabyć jako główny składnik - tak mi polecono w łódzkiej trafice... no cóż, jak piszę mój przedmówca La jak na lekarstwo... ALE tytoń mile zaskakuje... nie jest mocny, ale bardzo pozytywnie się go pali. Myślę, że znajdzie u mnie miejsce na dłużej, a może nawet przeznaczę fajeczkę do niego! :pipeman:
Kto postępuje według reguł, najczęściej wywraca się o przypadek - Wojciech Bartoszewski
Canonnier
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 16:36 - ndz

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: Canonnier » 28 kwietnia 2011, 21:27 - czw

Chyba najlepszy z Larsenów, jakie dotąd paliłem. Nie zalany syropami, nie wykąpany w likierach, nie wylewa hektolitrów kondensatu. Czysta słodycz plus szczypta Latakii. Oczywiście, zgadzam się, że tej latakii to jak na lekarstwo, ale tytoń ten ma jednak swój urok. Do tego pali się lekko, łatwo i przyjemnie, a przecież chyba też o to chodzi.
Thesary
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 01 sierpnia 2010, 23:19 - ndz
Lokalizacja: Zagramanica

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: Thesary » 30 kwietnia 2011, 00:01 - sob

No i dlatego ciągle na mnie czeka saszetka zielona w szufladzie jak dopalę to co palę to ją wyciągnę:)
„Przez to ziele możemy podziwiać wspaniałe dzieła Boga, który sprawia, że rzeczy są dziwne, wspaniałe, niezrozumiałe i cudowne dla ludzkiego osądu”
Awatar użytkownika
ulysse
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 03 lipca 2013, 12:19 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Re: W.O. Larsen A True Delight

Post autor: ulysse » 03 lipca 2013, 19:36 - śr

Ze wszystkich Larsenów najbardziej godny polecenia. Gorszy room note od niebieskiego i trudniej się pali niż czarny, ale jest/był moim faworytem. W recenzjach i opisach (nawet na fajkowo.pl) zazwyczaj kopiuje się wypowiedź któregoś z amerykańskich testerów, żeby nie palić na wolnym powietrzu i jakieś inne bzdury....
Z przedstawianym na opakowaniu składem tytoniu trudno dyskutować, widocznie tak jest. Taki mały sekret, który mamy sami odkrywać między jednym dymkiem, a drugim.
ODPOWIEDZ

Wróć do „W.O. Larsen”