Stanwell Vanilla

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: Rheged » 18 stycznia 2009, 00:06 - ndz

A ja po tym eksperymencie utwierdziłem się tylko w przekonaniu, że empiria to wspaniała rzecz :D
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
Perry
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 331
Rejestracja: 21 września 2007, 15:54 - pt
Lokalizacja: Jozee pod Warszawa :)

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: Perry » 01 sierpnia 2009, 20:14 - sob

Dobry tytoń. Jedna z lepszych Vanilli jaką znam. Pali sie dość sucho i zostawia mało kondensatu. Jednak ma jedną wade którą widze w większości Stanwelli jakie paliłem a w tym jest to wyjątkowo odczuwalne. Chodzi o jego kwaśny posmak. Paląc sporo mieszanek angielskich ostatnio zaczynam mi to przeszkadzać.
eltoro3
Początkujący
Początkujący
Posty: 35
Rejestracja: 29 lipca 2009, 21:57 - śr
Lokalizacja: Tomaszów Maz.

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: eltoro3 » 04 sierpnia 2009, 00:13 - wt

Rheged pisze:
Pali się bezobsługowo praktycznie, nie syfi w kominie. Dobry dla nowicjuszy. Bezstresowy.
Zmagam się z tym tytoniem od trzech dni i za skarby nie mogę go opanować. Bez przerwy mi gaśnie i nie mam pojęcia dlaczego. Nie jest on zbyt wilgotny po wyjęciu z saszetki, a przed nabiciem trochę go rozdrabniam. Jako nowicjusz nie mogę powiedzieć, że tytoń ten zapewnia mi bezstresowe palenie. Dla mnie takim bezstresowym tytoniem jest np. Mac Baren VIRGINIA No1. Opalam nim teraz dwie fajki i ten tytoń zapewnia mi komfortowe palenie. Szkoda, że Stanwell Vanilla nie daje mi takiego komfortu w paleniu jak VIRGINIA No1, ale mam nadzieję, że się go jakoś nauczę palić, wszak aromaty to są te tytonie, które mi póki co najbardziej leżą, a ta vanilia jest na prawdę znakomita.
Pozdrawiam,
Piotr
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: Rheged » 04 sierpnia 2009, 22:28 - wt

Stanwell zwykle po otworzeniu koperty jest mokrawy, ja utrzymywałem ten stan potem w słoiku, bo po sprawdzeniu doszedłem do wniosku, że taki lekko wilgotny mi pasuje. Natomiast, jeśli Ci gaśnie, susz przed paleniem - pół godziny, godzinę może. To aromat, więc pali się goręcej niż czysta Va, przy okazji łatwiej można nałykać się kondensatu. Jednak jeśli przestaniesz zwracać uwagę na fajkę, a będziesz palił wolno, obdarzy Cię naprawdę bezstresowym paleniem.
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: yopas » 05 sierpnia 2009, 08:45 - śr

Rheged pisze:Jednak jeśli przestaniesz zwracać uwagę na fajkę,
Co to znaczy?
[...]
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: Rheged » 05 sierpnia 2009, 17:21 - śr

To znaczy, żeby nie skupiał się tylko na fajce, na technice. Niech się pali, byle nie za szybko, bo wtedy będzie goręcej, a kondensatu więcej.
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
eltoro3
Początkujący
Początkujący
Posty: 35
Rejestracja: 29 lipca 2009, 21:57 - śr
Lokalizacja: Tomaszów Maz.

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: eltoro3 » 05 sierpnia 2009, 22:22 - śr

U mnie to wygląda tak, że jak sobie siedzę wygodnie i pykam fajeczkę po trzy delikatne pociągnięcia potem przerwa ok. 10 sek. i znowu trzy pociągnięcia to na MB Virginia spala mi się pięknie do samego końca i fajka nie gaśnie w ogóle. Natomiast jeśli zrobię przerwę między pociągnięciami na ok. 20-30 sek to zaczyna się problem i fajka na ogół gaśnie mi.
Stanwell Vanilla to u mnie jeden wielki problem, bo gaśnie mi non-stop. Zaznaczam, że nie jest bardzo wilgotny i rozdrabniam go przed załadowaniem do fajki.
Rheged pisze:Stanwell zwykle po otworzeniu koperty jest mokrawy, ja utrzymywałem ten stan potem w słoiku, bo po sprawdzeniu doszedłem do wniosku, że taki lekko wilgotny mi pasuje. Natomiast, jeśli Ci gaśnie, susz przed paleniem - pół godziny, godzinę może. To aromat, więc pali się goręcej niż czysta Va, przy okazji łatwiej można nałykać się kondensatu.
Paliłem ostatnio dwa aromaty: świeżutki Black Cherry McLintock'a i Springwater'a (ten dość mocno podsuszony)nie miałem z nimi żadnego problemu.
Pozdrawiam,
Piotr
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: yopas » 06 sierpnia 2009, 08:20 - czw

Początkowo stawiałem, że cos z nabiciem nie tak... że może za mocno, no ale u licha, Kolega przecież pali(ł) inne i to z dobrym skutkiem, więc wie co i jak...
może ten Stanwell jest po prostu nie dla Ciebie... :D
Pozdrawiam
y,
Ps. AROMATY TO ZUO!
[...]
eltoro3
Początkujący
Początkujący
Posty: 35
Rejestracja: 29 lipca 2009, 21:57 - śr
Lokalizacja: Tomaszów Maz.

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: eltoro3 » 06 sierpnia 2009, 13:31 - czw

yopas pisze: może ten Stanwell jest po prostu nie dla Ciebie... :D
Tak sobie też pomyślałem, ale za bardzo mi posmakował i pięknie pachnie więc postanowiłem nie poddawać się. Dziś postanowiłem spróbować jescze raz, ale w innej fajce. Nabiłem Stanwell'a do mojej starej gruchy Bróg 23, tak do 2/3 i zapaliłem. Tytoń palił się bite pół godz. Trafiło teraz do mnie, że nie każdy tytoń pali się dobrze w każdej fajce, ale za to w tej starej gruszce każdy pali się wyśmienicie :D .
Pozdrawiam,
Piotr
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: Alan » 13 września 2009, 23:09 - ndz

Słodziutko, oj słodziutko...już pierwsze pyknięcia sprawiły, że chciałem zjeśc ustnik i musiałem się ograniczyć do cichego mlaśnięcia. Bałem się że będzie to tytoń mdły (a na takie doznania jestem wręcz przewrażliwiony), a tu pozytywne zaskoczenie. Bardzo miły dla otoczenia, choć koleżanka która wspierała mnie na stanowisku krytyka zapachowego stwiedziła, że w powietrzu bardziej wyczuć można owoce, a wanilia robi za piękne tło.

Mi osobiście ten tytoń zastąpił poobiadowy deserek. Idealnie komponuje się z kawą aromatyzowaną Vanilia Cream słodzoną cukrem kandyzowanym.
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Awatar użytkownika
S_P
Pykacz
Pykacz
Posty: 59
Rejestracja: 12 stycznia 2008, 13:45 - sob

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: S_P » 06 października 2009, 22:11 - wt

dobra wanilia z tych produktów na których pisze wanilia, na opakowaniu:)

nadaje się do mieszanek bo sama trochę monotonna..

polecam podsuszyć ją trochę...tak z 30-60 minut w normalnych warunkach..

taka prosto z opakowania nie jest za fajna
redapol
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 03 listopada 2009, 21:04 - wt

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: redapol » 19 listopada 2009, 22:47 - czw

Witam Szanownych Forumowiczów
Jestem początkującym miłośnikiem palenia fajki i jako taki czytałem wiele na temat różnych tytoni. Po wnikliwej analizie uznałem, że najlepszy dla mnie i dla mojego niepalącego otoczenia będzie właśnie Stanwell Vanilla – jakież było moje zdziwienie, kiedy paląc usłyszałem od mojej niepalącej żony, że dym jest śmierdzący i przypomina zapach z brudnej, mocno używanej popielniczki z niedopałkami papierosów.
Fajka jest nowa w trakcie próby opalania (grusza)
Bardzo proszę o Wasze opinie, co robię źle, że nie osiągam wrażeń opisywanych przez Was w tym wątku?
Dodam jeszcze, że smak jest dość sympatyczny od słodkawego po lekko kwaskawy.
Pozdrawiam
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: Rheged » 19 listopada 2009, 22:54 - czw

Nie musisz nic robić, pal dalej. Zapach palonego tytoniu jest inny niż niepalonego, a są też kobiety, którym tytoń śmierdzieć będzie zawsze, chyba, ze powiesz, iż to produkt od Chanel...
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
redapol
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 03 listopada 2009, 21:04 - wt

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: redapol » 19 listopada 2009, 23:04 - czw

Dzięki za odpowiedź Rheged :)
Będę dalej walczyć - pozdrawiam
Awatar użytkownika
Rheged
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 541
Rejestracja: 03 października 2008, 12:18 - pt
Lokalizacja: Olsztyn/Ostrołęka
Kontakt:

Re: Stanwell Vanilla

Post autor: Rheged » 19 listopada 2009, 23:33 - czw

Walcz. Właściwie nie pomogłem Ci w żaden sposób, ale po prostu niepalące osoby często są rozdrażnione samym faktem palenia i nie potrafią zdusić w sobie odruchu obronnego. Stąd myślą, że jak będą życie uprzykrzać i pasję obrażać, to pozbędą się problemu. W efekcie wikłają się w jeszcze większy. Moja kobieta na szczęście lubi zapach tytoniu (oprócz latakii), a szczególnie czystej, niearomatyzowanej virginii. Generalnie miłość powinna znieść wszystko, ale z ludźmi bywa różnie.

Zakup jeszcze Timm No Name - podobno niezły room note (chociaż ja zawsze wolałem Stanwella Vanilla pod tym względem). Jak na to nie pójdzie to dla spokoju ducha wydziel sobie palarnię i nie wpuszczaj nikogo pod groźbą pobierania myta za przejście.
Pipe of the rising sun
Sympathy for the pipe
Pipe of the storm
Born to be pipe
ODPOWIEDZ

Wróć do „Stanwell”