Stanwell Full Aroma

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 744
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 22 kwietnia 2006, 11:25 - sob

Mam właśnie stanwell full aroma (od zajączka) - piękny zapach z saszetki - orzechowy, odrobina czezkolady. w smaku równie dobry - jednak muszę więcej spalić (narazie 3 fajeczki) żeby coś konkretnego napisać.

aha zajączek mi zdradził że polecono mu ten tytoń jakoby był zbliżony do tej prawdziwej amphory sprzed lat.. nie wiem czy to prawda :?:
Obrazek Obrazek

Awatar użytkownika
Radesz
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 515
Rejestracja: 07 października 2004, 17:40 - czw
Lokalizacja: Toruń

Post autor: Radesz » 22 kwietnia 2006, 12:31 - sob

Full Aroma mi nie podszedł... Ani trochę, ani, ani. Mdły, płaski, bez wyrazu. Po Wanilii totalne rozczerowanie. Po minach poczęstowanych kolegów widziałem że do entuzjazmu to im jest daleko. Jako ostatnią deskę ratunku może bym zakurzył, ale nie potrzebuje tego gdy w zapasach i Dunhilek i Peterson i McConnel...
Pozdrawiam (rozczarowany Full Aromą) Radesz
Gdybym palił fajkę tak długo jak biegnę maraton, to byłbym MISZCZEM!
Marató Barcelona 2011 - 04:59:31
Poznań Maraton 2011 - 04:47:59

Dziku

Post autor: Dziku » 23 kwietnia 2006, 20:18 - ndz

Radesz pisze:Full Aroma mi nie podszedł... Ani trochę, ani, ani. Mdły, płaski, bez wyrazu. Po Wanilii totalne rozczerowanie. Po minach poczęstowanych kolegów widziałem że do entuzjazmu to im jest daleko. (...)
To była między innymi moja mina. Niby pali się ten tytoń ładnie i do końca, ale brak mu tego "czegoś". Niby słodkawy, a bez jakiejś wiodącej nuty smakowej. Radesz odsypał szczodrze... wypaliłem. Nie wrócę do tego tytoniu. Oczywiście przy Poschlach to ambrozja, ale jest wiele lepszych.

Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 04 czerwca 2006, 13:39 - ndz

Pamiętając b. dobry Classic, skusiłem się na Full Aromę. Po okresie, kiedy pykałem wciąż virginie i latakie zapragnąłem znowu klasycznego aromatu.
Palę i ... mam problem z oceną. Wpierw, podobnie do Radesza: płaski smak, lekko mdły... Po kilku fajkach jednak... Ta nuta owocowo-czekoladowa, całkiem, całkiem... Kto przyzwyczaił się do nasączonych esencją, lepkich w palcach i pachnących jak perfumy tytoni, tu go spotka zawód. Full Aroma na surowo pachnie delikatnie jak tabliczka czekolady. W paleniu nie jest to full aroma równa kadzidłu. Aromat jest subtelny, podobnie do mieszanki Classic (moim zdaniem najbardziej udanej w tej serii), trzeba jednak palić w stanie wysokiego skupienia. To nie jest kompan do pracy, kiedy możemy nabic fajke i zająć się czymś innym. Tak palony Stanwell Full Aroma jest wręcz niesmaczny, mdły. Natomiast, kiedy poświęciłem mu pełną uwagę (żadnej książki, muzyki - tylko fajka i ja) obdarzył mnie subtelnościami: jakbym zajadał koktajl owocowy i przegryzał go ciemną czekoladą. Innymi słowy, Full Aroma nie jest tytoniem do relaksu, odprężenia, bo trzeba być skupionym na delikatnym pykaniu... lekko, żadnego mocnego pociągnięcia, aby tylko zbyt się nie rozżarzył. W sumie dobry, ale męczący.
Pali się - jak na duński aromat - zaskakująco sucho. Niemniej, podobnie zdania Dzika: istnieje wiele lepszych smaków. Wypalę saszetkę do końca, ale już nie wrócę. Classic chetnie powtórzę.
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.

jony
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 283
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:54 - ndz
Lokalizacja: Chełm

Post autor: jony » 11 listopada 2006, 17:07 - sob

Witam serdecznie.

Własnie jestem w trakcie palenia Stanwell Full Aroma (druga fajka). Mam w związku z tym pytanie: czy paląc ten tytoń wyczuwaliscie kwaśny smak. Pojawia mi się to w trkacie palenia drugiej połowy fajki. A może popełniam jakiś błąd przy paleniu?


Pozdrawiam - jony

p.s. Jak na razie nie widzę rewelacji w tym tytoniu.

arti
Pykacz
Pykacz
Posty: 72
Rejestracja: 01 września 2006, 19:09 - pt
Lokalizacja: ostrów maz.

Post autor: arti » 12 listopada 2006, 00:28 - ndz

WITAM
ja teżwyczuwam kwasny posmak przy paleniu tego tytoniu :(
always look on the bright side.........

Awatar użytkownika
Filip
Pykacz
Pykacz
Posty: 91
Rejestracja: 07 września 2008, 22:28 - ndz
Lokalizacja: Wrocław

Stanwell Full Aroma

Post autor: Filip » 12 lipca 2009, 21:05 - ndz

Przeglądając opinie na forum nigdy nie odważyłem się go zakupić, ale intrygował mnie fakt, że osoba, która zapewne pali faję nie od dzisiaj opalała nim fajki w czasie "posuchy" w trafikach. Udało mi się go ostatnio spróbować dzięki otrzymanej próbce. Gdy go odpaliłem, od razu poczułem trudne do określenia, ale uderzające podobieństwo w aromacie do Classica. Wymaga b. dużej uwagi, gdyż zbyt szybkie (w tym przypadku musi być bardzo uważne i wolne) może doprowadzić do pojawienia się kwaśnego, mdłego smaku. Natomiast, gdy poświęcimy mu trochę więcej uwagi obdarzy nas aromatem gorzkiego kakao. Tytoń naprawdę wymagający, ale myślę, że od czasu do czasu warto zwolnić i w tym momencie sięgnąć po niego, aczkolwiek na mojej liście tytoni "do kupienia" znajduje się przed nim kilka pozycji (może kilkanaście).
Pozdrawiam
Filip
_________________
Szczęście to jest sposób myślenia, a nie rzecz, którą dostajemy.

jalens

Re: Stanwell Full Aroma

Post autor: jalens » 10 sierpnia 2009, 16:51 - pn

Pale stale. Niemal codziennie. W niewielkiej gruszkowej fajeczce (Bróg 18), która nie zna innego tytoniu. Słodki aromat bez przesytu i wieloskładnikowości. taki do smakowania oraz (co zauważyli już koledzy) wczucia się. Wczuć się można, jeśli z fajki nie robi się dymarki - mieszanka do "drobnego pykania". Smakować między wargami a zębiszczami. Głębiej - powszednieje. Taki troszkę "kukułkowy". Technicznie niełatwy, jest jak koks odlewniczy - trzy za szybkie "buchy" i zamiast nagaru mamy węgiel drzewny.
Moim zdaniem ani to aromat, ani klasyk. Ale mi smakuje.

Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Stanwell Full Aroma

Post autor: W.Pastuch » 10 sierpnia 2009, 22:52 - pn

Taki troszkę "kukułkowy".
Bardzo mnie ciekawi to wyrażenie, co masz na mysli? :)
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;

jalens

Re: Stanwell Full Aroma

Post autor: jalens » 10 sierpnia 2009, 23:03 - pn

keilwerth pisze:
Taki troszkę "kukułkowy".
Od *kukułek*, takich brązowych z jasnymi paskami karmelków z nadzieniem kakaowym z odrobiną "śpirytusiu". Pierwszy kontakt z alkoholem wszystkich dzieciaków z mojego pokolenia. Niemożliwy do zapomnienia. Cudowny. Kukułkowy!
No i ten Stanwell w paleniu jest taki odrobinę kukułkowy.

Canonnier
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 16:36 - ndz

Re: Stanwell Full Aroma

Post autor: Canonnier » 27 marca 2010, 20:11 - sob

Całkiem niezły tytoń. Otworzony pachnie mocnym alkoholem, wręcz spirytusem z minimalną nutą wanilii. W smaku słodkość praktycznie niewyczuwalna, za to można znaleźć cytrusy, w szczególności cytrynę i mandarynkę. Daje piękny, gęsty dym. Niestety, aromat pokojowy pozostawia trochę do życzenia, a tej czekolady to jakoś nie czuję.

BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Stanwell Full Aroma

Post autor: BenZin » 16 stycznia 2011, 21:58 - ndz

Dla mnie, jak na razie niewiadoma:

Przez pierwsze pół fajki smakuje nieźle, aromat - coś zbliżonego do czekolady, lekko alkoholowy, wytrawny raczej. Później zdarza mu się przykwasić. Palę go wolno. Muszę poćwiczyć technikę palenia punktowego jalensa. Może się wtedy z nim zaprzyjaźnię.

Tomaszb
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 18 sierpnia 2012, 08:50 - sob
Lokalizacja: Białystok

Re: Stanwell Full Aroma

Post autor: Tomaszb » 02 października 2012, 11:21 - wt

Bardzo dobry tytoń. Zrównoważony aromat, rzeczywiście - jak pisali poprzednicy - z czymś czekoladowym, waniliowym, może rumowym, może z kawałkiem jakiejś suszonej śliwki, ale nie zabija zaduchem po otwarciu koperty jak niektóre ulepki, jest stonowany i przyjazny, dość elegancki. Co do smaku, to faktycznie, najlepiej smakuje palony bardzo, bardzo powoli, na granicy zauważalności dymu. Jest jednak nieco nieokrzesany, kwaskawy i trochę nieprzystający do zapachu.

W moim przypadku całkowita odmiana nastąpiła kiedy po otwarciu i kilkakrotnym skosztowaniu odłożyłem kopertę na miesiąc, wkładając do środka kilka rodzynek. Jak potem smak eksplodował, to nawet nie pytajcie. Kwaski prawie niezauważalne, za to to, co było wyczuwalne nosem, przeszło do smaku w towarzystwie nutek dostarczonych przez rodzynki - mnie się to kojarzyło waniliowo i daktylowo. Odstawiłem inne tytonie i nie odpuściłem Stanwellowi póki nie wymiotłem pędzelkiem ostatnich pyłków do fajki. Naprawdę porządna rzecz, takie coś pomiędzy syropami a tytoniami naturalnymi, bez cukierkowatości pierwszych, ale też bez ostrości tych drugich. Stanowczo wrócę do niego jak tylko skończę pobieżny przegląd tytoni obecnych na naszym rynku, czyli mniej więcej za 35 lat :wink:

ODPOWIEDZ

Wróć do „Stanwell”