McLintock Black Cherry i Wild Cherry

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

amfiarz
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 153
Rejestracja: 09 stycznia 2005, 13:48 - ndz

McLintock Black Cherry i Wild Cherry

Post autor: amfiarz » 20 maja 2005, 12:43 - pt

Właśnie mam zamiar wybrać się do trafiki po jakieś nowe "paliwo", a że te dwa tytonie często widzę, może zdecydować się na jeden z nich?

Czy ktoś już to palił? Warto kupować, a jeśli tak, to który?
Fajka i tabaka kulturą Polaka!
Awatar użytkownika
M-kwadrat
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 169
Rejestracja: 11 października 2004, 22:55 - pn
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: McLintock Black Cherry i Wild Cherry

Post autor: M-kwadrat » 20 maja 2005, 13:34 - pt

amfiarz pisze:Właśnie mam zamiar wybrać się do trafiki po jakieś nowe "paliwo", a że te dwa tytonie często widzę, może zdecydować się na jeden z nich?
NIE!
amfiarz pisze:Czy ktoś już to palił?
niestety tak.
amfiarz pisze:Warto kupować, a jeśli tak, to który?
Absolutnie nie warto. U mnie lezy i straszy ku przestrosze (grzechy młodości) duża puszka Wild Cherry - prawie pełna.
Dziku

Post autor: Dziku » 20 maja 2005, 14:18 - pt

Kiedyś poczęstowano mnie Wild Cherry. Paskudztwo. Nie polecam. Pewnie to drugie będzie podobne. Szkoda fajki, zdrowia i pieniędzy.
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 20 maja 2005, 16:05 - pt

Dla mnie był bardziej kwaśny niż wiśniowy, ale to były moje początki i nie przeszkadzało zbytnio. I tak mam pół saszetki suchej.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Post autor: Marcin_Pro » 20 maja 2005, 17:29 - pt

Mc LINTOCK Black Cherry - ten paliłem, i nie było tak źle jak pamietam - to był mój pierwszy tytoń w fajce - jak go porównywałem do produktów ze stajni pana A. Poschla to wypadał dobrze.
Choć nie miałem okazji wypalić nawet i pół saszetki Alsbo Black (a więc próbka mała była) to raczej porównał bym klasowo właśnie do Mc LINTOCK Black Cherry z tym że smak był bardziej owocowy.

Marcin
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 20 maja 2005, 23:21 - pt

Mi też smakował Black Cherry o wiele bardziej niż np. Poniatowski Vanilla. Był to mój drugi tytoń i wtedy mi smakował (bo nie wiedziałem co dobre :P), ale potem jak zapaliłem to wiem, że kwas&kwas i już nie wrócę do niego.
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Celt
Moderator
Moderator
Posty: 889
Rejestracja: 11 stycznia 2008, 15:08 - pt
Lokalizacja: Lublin

Re: McLintock Black Cherry i Wild Cherry

Post autor: Celt » 01 czerwca 2008, 03:12 - ndz

Dla mnie Black Cherry był pierwszym tytoniem w fajce. I mimo, że wiem już teraz co to znaczy naprawdę dobry tytoń, to przyznam się, że od czasu do czasu wracam do niego. Ale tylko ze względu na sentyment i jeszcze kilka niesamowicie przyjemnych dla mnie i ważnych wydarzeń, które właśnie przy nim miały miejsce...
Diord Fionn
PawelF
Pykacz
Pykacz
Posty: 72
Rejestracja: 14 listopada 2010, 10:47 - ndz

Re: McLintock Black Cherry i Wild Cherry

Post autor: PawelF » 13 stycznia 2011, 13:32 - czw

Wild cherry wspaniale smakuje w kukurydziance,aromacik przyjemny w domu czego moja żona nie może powiedzieć np. o Jolly Jokerze :lol:
ODPOWIEDZ

Wróć do „McLintock”