McClelland 's 5100 ( RED CAKE )

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

McClelland 's 5100 ( RED CAKE )

Post autor: Marcin_Pro » 16 listopada 2007, 22:11 - pt

Ostatnio, czyli od dłuższego czasu przyłapałem się na tym, iż spore ilości tytoniu jakie paliłem nie znalazły swego odzwierciedlenia w ich opisaniu tu na Forum.

Może w miarę czasu uda mi się podzielić wrażeniami z palonych tytoni, a jeśli dalej będzie szło dobrze to może uda mi się wzbogacić opisy kilkoma fotkami.
Więc do dzieła.

Pierwszym będzie McClelland 's 5100 ( czy też RED CAKE )

Według opisu:
A style of English Virginia that has seldom been seen in America. A sweet, exceptionally soft, fully-rubbed Matured Cake, #5100 is a wonderful blending tobacco as well as a fine, medium-bodied straight smoke. This is an extremely high-grade, refined product.

W rzeczywistości, jest jak wskazuje opis. 5100 okazuje się być bardzo dobrej jakości Virginią. O bardzo delikatnym i subtelnym smaku. Słodkość, oto co wyczujemy od samego początku, słodycz jaką to zapewniają nam Virginie.
Pali się chłodno, delikatnie pykana pozwala na odnalezienie nutek owoców, tak zaraz w pierwszej części palenia. Nie jest to tytoń oczywiście owocowy jednak można w nim ową nutkę wyczuć.

Ważną informacją może być również fakt, iż nie wyczuwamy tu Vinegarowego topingu, czy jak mawiają niektórzy ketczupowego.

Doskonale komponuje się z czarną mocną kawą. Idealnie.

Dla mnie 5100 Red Cake jest w tej samej top grupie jak Blackwoods (który jednak przy Virginiach McClellanda prowadzi prym).
Uważam go za wartą spróbowania propozycję dla wszystkich miłośników Virginii. Osobiście zawsze i z chęcią będę po niego sięgał.

z Pozdrowieniami dla Forum
Marcin
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
Awatar użytkownika
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Post autor: Marcin_Pro » 16 listopada 2007, 23:40 - pt

Jerry pisze:Marcin,
dzieki za opis i jeszcze dorzuc gdzie ten tytoń jest do spróbowania, zdobycia, kupienia, wyhodowania :D
Właśnie i tu chyba "drobny" problem może się pojawić, gdyż normalne i online sklepy w US są najlepszym miejscem nabycia McClellanda. Online z kolei nie ślą międzynarodowo. My za to możemy eksplorować Synjeco :wink: U nas chyba kiedyś jeden z tytoni McClellanda wystawiony był na allegro.
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Post autor: Oli » 17 listopada 2007, 02:14 - sob

Powiem szczerze ze wyczuwam delikatny slaby zapach "ketchupu" SORRY, ktory zreszta ulatnia sie podczas palenia i absolutnie nie jest to problem. Nie jestem duzym fanem VA ale Red Cake jest ok slodki ale z umiarem, pali sie chlodno lekko i raczej nie jest to pitt bull ktory ugryzie prz najmniejszym braku nie uwagi. Ktos kiedys uzyl takie sformulowanie "bez obslugowo"(eureka !) zapisalem to sobie w computerze, proste ,genialne i z Red Cake tak moim zdaniem jest, pali sie bez obslugowo. Pozostawia mily posmak oraz podoba mi sie to ze pod koniec palenia nie zmienia smaku, nie zachodza wielkie roznice i nie jest tak ze sprawdzamy jaki to tyton wlasciwie palimy. Bardzo porzadny, warty sprobowania szczegolnie jak pisze Marcin przez milosnikow Virginia. Ale przyznam sie ze nie bylby to tyton (jesli chodzi o Virginia) ktory zabral bym ze soba na bezludna wyspe (desert island smoke, DIS) w takim mojej osobliwej categori wygralbym chyba Old Gowrie by Rattray albo jeszcze lepszy strzal Hal O' the Wynd rowniez z Red V. Hal O' the Wynd tak, tak w takiej kategori to bylby chyba ten. W sklepie w ktorym kupuje wiekszosc tytoni on line (w NYS) cena Red Cake za 1pound czyli prawie 1/2 kilograma jest $31.50 czyli niezle. Moze bylo by ciekawe zapytac forumowiczow co zabrali by ze soba (1 tyton) na samotna wyspe?.
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.
Awatar użytkownika
Marcin_Pro
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 910
Rejestracja: 22 marca 2005, 15:26 - wt

Post autor: Marcin_Pro » 17 listopada 2007, 10:10 - sob

Oli pisze: Ktos kiedys uzyl takie sformulowanie "bez obslugowo"(eureka !) zapisalem to sobie w computerze, proste ,genialne i z Red Cake tak moim zdaniem jest, pali sie bez obslugowo. Pozostawia mily posmak oraz podoba mi sie to ze pod koniec palenia nie zmienia smaku, nie zachodza wielkie roznice i nie jest tak ze sprawdzamy jaki to tyton wlasciwie palimy. Bardzo porzadny, warty sprobowania szczegolnie jak pisze Marcin przez milosnikow Virginia.
O tak to też warto mu przyznać. Do tego pozostawia po sobie całkiem przyjemny Room Note dla otoczenia.

Co do "keczupu" to może jednak doprecyzuję, w porównaniu do wielu innych McCllelandów nie wyczuwam tego topingu :wink: który zresztą mi osobiście w niczym nie przeszkadza.

Dodam jeszcze odnośnie owocowości, o której pisałem, że jest to owocowość płynąca raczej ze słodkości tego tytoniu.
Oli pisze: Moze bylo by ciekawe zapytac forumowiczow co zabrali by ze soba (1 tyton) na samotna wyspe?.
Jeden tylko? No to jak jeden to Special Flake No 5 w dużej hermetycznej beczce z podwójnym dnem wypełnionej Frog Mortonem - Eviva Frog Morton, Eviva Latakia :wink:

[ musiałem wyedytować! beczka musi mieć potrójne dno, trzecia warstwa to St. Bruno Flake, inaczej już chyba być nie może żeby być w pełni szczęśliwym (w moim przypadku) mając na myśli tytonie]

Z pozdrowieniami
Marcin
"Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, kiedy się ją dzieli". Albert Schweizer
Obrazek

Pipe Club Wrocław + Fajczarze.pl - Serwis poświęcony fajce i paleniu fajki
Oli
Pykacz
Pykacz
Posty: 61
Rejestracja: 21 września 2007, 04:12 - pt
Lokalizacja: New York

Post autor: Oli » 18 listopada 2007, 04:00 - ndz

Probowalem jak zreszta wiekszosc VA palic 5100 Red Cake z DGT zostawilem fajke wypalona w 10% na cala noc no bez popiolu oczywiscie i odwrocona do gory nogami (jakos glupio to zabrzmialo, moze lepiej Upside Down ?) efekt byl naprawde znakomity nawet dla takiego VA-niedowiarka jak ja. Fajke zawsze odwracam (nie wiem czy to az takie wazne ale tak robie, nie, jezeli uzywam Falcon lub podobna machinerie) i bardzo delikatnie, prawie wogole, ubijam tyton, zreszta sa rozne sposoby. Wspomiany Blackwoods no to chyba jest krol DGT moze to przez Black Stoved Virginias ?. Tak juz poza tematem to z tym St.Bruno to mnie bracie trafiles w samo serce, St.Bruno jak i Three Nuns nie sa w States sprzedawane co za wstyd, i nie mialem zaszczytu palenia ich dlugi czas, szczegolnie szkoda mi Three Nuns.
A z tym POTROJNYM dnem to przykro mi, pierwszy nie jestes, kazdy by tak cholera zrobil ze mna na czele.
May your bowls always be full my friends. Luck to ya.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: McClelland 's 5100 ( RED CAKE )

Post autor: jar » 26 lutego 2011, 14:17 - sob

Nic nie mam do dodania jeśli o opis samego tytoniu chodzi (na temat "keczupowatości" wypowiedziałem się w wątku o McC Blackwoods Flake); bardzo słodka Va, dla wielu taki "benchmark" Va oferowanej w formie bulk przez McC. Można jednak dodać, iż często wskazuje się na McC Red Cake 5100 jako na znakomity tytoń do tworzenia "mieszanek domowych". Cenię taką na przykład mieszankę - nasz Red Cake plus G&H Curly Cut DeLuxe. Dodaje on nieco "charakteru" skądinąd "płaskiemu" w smaku McC RC 5100 tworząc interesującą moim zdaniem kompozycję.To prawie jak Va+Pq, tyle, że bez Pq...pisze o CCDL p. Daniel Schneider w swoim opisie na stronach Synjeco.
http://www.synjeco.ch/pataall/taba/3023.php?i5s7s3" onclick="window.open(this.href);return false;

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „McClelland”