McClelland - Tastemaster

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

McClelland - Tastemaster

Post autor: blij » 16 maja 2011, 08:16 - pn

Tytoń ten to klasyczny, amerykański aromat. Cięty na średniej wielkości płatki, zawiera głównie czarny burley z niewielkim dodatkiem wirginii. Jest silnie aromatyzowany, co można od razu wyczuć po otwarciu puszki.
Na początku lubi gasnąć, lecz gdy fajka nabierze odpowiedniej temperatury spala się dość dobrze i bezproblemowo.
Co do smaku... to spaliłem 2/3 puszki aby móc cokolwiek powiedzieć i nadal nie potrafię. Przeznaczyłem na niego 3 fajki. Po kilkukrotnym paleniu w każdej z nich w ogóle prawie nie wyczułem smaku. Było to zdumiewające bo tytoń wspaniale pachniał (wszak to aromat) a ja w ustach czułem jedynie ciepło. Wówczas zdecydowałem się zapalić w bardziej neutralnej smakowo piance. Poczułem wtedy lekki, znajomy smak jakby cukierków-kukułek (kto jadł, ten wie o co chodzi) ale był tak subtelny, że niemal ledwo wyczuwalny.
To chyba najbardziej delikatny smakowo tytoń jaki paliłem. Co do mocy to w skali 1-10 można mu dać 2. Jeśli jednak ktoś lubi zdecydowany smak (jak ja) to tytoń zdecydowanie nie dla niego.
Zupełnie inne są odczucia jeśli chodzi o zapach. Ten zniewala wszystkich. Zapaliłem ten tytoń na dużej, rodzinnej imprezie i wszyscy, starzy i młodzi byli zachwyceni. Tylko jeśli chcemy tylko pięknego zapachu, czy nie lepiej zapalić sobie w pokoju kadzidełka...?
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
ODPOWIEDZ

Wróć do „McClelland”