Mc Clelland 2010 (oferowany na wagę czyli "luzem" - bulk)

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Mc Clelland 2010 (oferowany na wagę czyli "luzem" - bulk)

Post autor: jar » 18 czerwca 2011, 10:20 - sob

Większość opisywanych w tym dziale blendów Mc Clelland to tytonie oferowane w puszeczkach. Ale firma oferuje także tytonie "luzem" - bulk, sprzedawane na wagę, oznaczane kodami cyfrowymi. Z takich tytoni McC jak dotychczas opisaliśmy tu McC 5100. Pomyślalem więc aby rozwinąć nieco wątek w tym właśnie kierunku, tym bardziej, że tytonie "bulk" McC nie są tytoniami znanymi z tych sprzedawanych w puszeczkach; to osobne, inne blendy. Amatorzy McC poszukują pomiędzy nimi podobieństw, dociekają, czy i które tytonie z tych oferowanych luzem są czy być mogą - a jeśli tak, to w jakim stopniu ekwiwalentem nieco droższych blendów "zapuszkowanych".

McC 2010 to blend czystych Virginii; często opisywana jest na forach angielskojęzycznch jako Classic Virginia. To na pewno wysokiej klasy Va i - na pewno Mc Clelland z racji charakterystycznego zapachu z puszki. Ten wielokrotnie wspominany zapach już na początku dzieli amatorów fajki na zwolenników i przeciwników McC. Na początku pragnę przypomnieć opisy McC 2010.
Na TobaccoReviews
http://www.tobaccoreviews.com/blend_det ... =B&TID=727" onclick="window.open(this.href);return false;
czytamy:
…to jest blend Virginii z Wschodniego i Centralnego Pasa - żółtych (lemon), pomarańczowych i pomarańczowo-czerwonych. Zapewnia słodki, delikatny i przyjemnie ostrawy smak…
A tutaj
http://www.smokersforums.co.uk/showthread.php?t=87481" onclick="window.open(this.href);return false;
czytamy wprost w jesnym z wpisów:…McC 2010 is probably the best bulk Va for the price…
warto też moim zdaniem zapoznać się z innymi wypowiedziami w tym wątku.

Paląc McC 2010 od początku odczuwam różnice pomiędzy znanymi mi i bardzo lubianymi Va w, jak to mawiam, tradycji europejskiej jak Va od SG czy Dunhill Flake a tymi w tradycji amerykańskiej. McC 2010 smakuje jak szlachetna Va ale nie jest słodka w typie słodyczy znanej z McC Aurora czy Black Parrot, nie wspominając o BlackWood; nie jest też podobna do opisanego już 5100. To po prostu pozornie "prosta" Virginia, prosta, lecz jakby "intensywna" swą "Virginiowatością". Virginie "szlachetnieją" z czasem, i w przypadku McC 2010 sezonowanie jest bardzo wskazane; wytrąca się ów "zapach McClellandowy", blend staje sie jakby "okrąglejszy" w smaku i tak wogóle "nabiera jakości", o czym wspominają też piszący w przytoczonych wątkach.

Myślę, iż Osoby zainteresowane porównaniem Virginii blendowanych w tradycji europejskiej i w tradycji USA nie będą żałować spróbowania tej pozornie prostej Virginii. Tym bardziej, iż niektórzy z nas należą do zwolenników tworzenia tzw. hybrid blends czyli mieszania samemu gotowych tytoni; McC 2010 z dodaną niewielką ilością czy to St James Perique czy to idąc w innym kierunku choćby wspomnianego McC 5100 czy znanej u nas Va z Mysore, albo McC Blackwood - czy McC 2035 oferowanej na wagę - bulk - daje bardzo interesujące rezultaty.

Jak zawsze

Jacek A. R.

DODANE: Na pewno warto zapoznać się z tymi opisami
http://pipes.priss.org/mcclell.php#2010" onclick="window.open(this.href);return false;
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Mc Clelland 2010 (oferowany na wagę czyli "luzem" - bulk

Post autor: jar » 07 stycznia 2012, 16:01 - sob

Po pół roku w słoiczku blend znacznie zyskał na jakości. W pełni potwierdzają się tak moje podane powyżej dobre wrażenia jak i wiele opisów na Tobaccoreviews. Gdybym znów był w USA, nie wykluczam, iż moim codziennym tytoniem byłby ten właśnie McC 2010 - ewentualnie w towarzystwie podobnych blendów, oferowanych przez McC czy Cornell and Diehl.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „McClelland”