Mc Clelland Bulk 2045 - Oriental Mixture

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Mc Clelland Bulk 2045 - Oriental Mixture

Post autor: jar » 03 maja 2012, 09:12 - czw

Będąc pod dobrym wrażeniem Orientali McClellanda - na przykład McC Yenidje Highlander - z prawdziwym zainteresowaniem zapoznałem się z oferowanym luzem (bulk) tytoniem Mc Clellanda oznaczonym - jak to bulki McC - sekwencją cyferek. Tu - 2045. To mieszanka Va, Orientali i Latakii. Staranie przeczytałem opisy na Tobaccoreviews
http://tobaccoreviews.com/blend_detail. ... =B&TID=734" onclick="window.open(this.href);return false;
gdzie z radością znalazlem opinię znanego nam z Ebay "Pipestud'a". Zgadzam się, iż:
…#2045 is mysterious. It certainly has a "typical" Oriental taste, but there is an added top coating of some sort that I rather enjoyed. It burns off quickly though and settles into a somewhat soft yet sturdy smoke over the lower half of the bowl...The Latakia presence is very subdued, allowing the taste of the Orientals and Virginia leaf to drive this bus. It has a sweet taste (in a natural sort of way) that I found to be quite good.[/quote}
Rozumiem też inny wpis, wskazujący iż:
…A bit boring and non descript….
.
Ale też jest moim zdaniem sporo prawdy w opinii:
…If you are making the transition from aromatics to English tobaccos this might be a good starting point. You can really taste the Oriental and Carolina tobacco in this mixture, they are sweet soft and very cool burning, the Latakia is very mild and just adds enough smokiness to be considered an English blend. This blend burns slowly and very cool…
Palenie jest "lekkie, łatwe i przyjemne". Tytoń należy do słabszych, jest słodki w smaku, Latakia nie dominuje acz jest wyraźnie wyczuwalna; po prostu grzecznie "stoi w szeregu" Orientali. a wrażenie wspominanego toppingu jest chyba - jak niektórzy sugerują - wynikiem użycia syropu klonowego w procesie fermentacji. Nie za wielka moc i pewna "aksamitność" - łagodność przypomina mi niektóre tytonie Petera Stokkebye. Całokształt wrażeń z palenia McC 2045 wpisuje go idealnie, mym zdaniem, w typologię tytoni Mc Clelanda gdzie blendy bardziej charakterystyczne - droższe - oferowane w puszeczkach mają swoje może nie odpowiedniki a odniesienia w ofercie tańszych, dla niektórych mniej wyrazistych, bardziej "płaskich" w smaku i charakterze tytoni oferowanych w formie bulk, oznaczanych sekwencją cyferek. I tak w mojej bardzo subiektywnym oglądzie McC Virginia Woods, może też McC Blackwood czy niektóre z edycji Bożonarodzeniowych mają swe odbicie w blendach McC 5100 czy bardziej McC 2035, McC Brindle Flake i McC Aurora kojarzę z McC 2010, McC Black Parrot jakoś koresponduje z McC 2015, a McC z serii Grand Orientals, w tym wspomniany Yenidje Highlander (nota bene dla wielu, w tym dla niżej podpisanego znakomity odpowiednik czy wspomnienie DAWNEGO Balkan Sobranie) koresponduje z opisywanym McC 2045.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „McClelland”