Strona 1 z 1

McCLELLAND „British woods”

: 28 stycznia 2015, 20:39 - śr
autor: freemason
Grube kawały nieregularnie ciętego tytoniu. Czarne jak smoła tłustawe „brykiety” przemieszane z brunatnymi i złotawymi.
Trudne to do równomiernego podsuszenia, rozdrobnienia i nabicia.
Skład: virginia, latakia i tureckie orientale
W smaku wyśmienity. Zaraz po zapaleniu miałem wrażenie, jak gdybym trzymał w ustach dwie fajki jednocześnie – jedną nabitą latakią, a drugą wypełnioną czystą virginią. Gdzieś od połowy virginia wychodzi jednak przed szereg. I to jak wychodzi. Staje się bardzo wyrazista, esencjonalna, słodka, konkretna. Samo virginiowe mięcho. Ale nie oznacza to, że latakia gdzieś zanika. O nie – krąży, zbliża się i oddala – aż do ostatniego pyknięcia jest obecna. Momentami pojawiają się też smaki przypominające kawę i cytrusy, ale są bardzo ulotne. Jak dla mnie za mało wyraźny ten oriental. Czasem tylko czuć powiew shishy, ale słabiutki.
Moc lekkopółśrednia.
Polecam.

Re: McCLELLAND „British woods”

: 20 lutego 2015, 19:34 - pt
autor: Dr_John
Myślę właśnie o kupieniu tego tytoniu...