CORNELL & DIEHL "Opening night"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

CORNELL & DIEHL "Opening night"

Post autor: freemason » 23 grudnia 2011, 12:06 - pt

Bardzo fajnie wyglądające virginiowe flejki – grubasy takie, jasnobrunatne, łatwe do rozdrobnienia. Krótkie i troszkę połamane. Pachną miodowo i trawiasto – bardzo zachęcająco. Nie czuć keczupu, vinegretu lub sosu sojowego – co jest typowe dla wielu amerykańskich virginii.
Od przypalenia aż do dna wspaniały, lekko słodki smak naturalnego tytoniu. Rozbudowany, aż trudny do opisania. Ja wyczułem na przykład smak razowca na miodzie, a pod koniec dołączył do niego lekki posmak wanilii.

Zaryzykuję stwierdzenie, że to najlepsza jak dotąd virginia w formie flake’ów, jaką paliłem.

Zapach dymu bardzo mnie wzruszył. Starsi z forumowiczów na pewno pamiętają papierosy Carmen. Jak byłem mały, paliła je moja ciotka. Uwielbiałem zapach tego dymu. I tak właśnie pachnie palony Opening Night. Nie wiem czy smakuje też jak Carmeny, bo ich nie próbowałem, ale domyślam się że nie :) .

Gorąco polecam nie tylko miłośnikom Carmenów.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: CORNELL & DIEHL "Opening night"

Post autor: jar » 23 grudnia 2011, 15:13 - pt

Wcale się nie dziwię tej pozytywnej recenzji czy opisowi dobrych wrażeń, niech mi będzie wolno się pod nią podpisać. Pragnę dodać, iż ów "zapach keczupowy" charakteryzuje według niektórych raczej blendy McClellanda, natomiast Cornell and Diehl znany jest z innego curingu swoich tytoni. Skojarzenia z papierosami Carmen mogą wskazywać na różnice w generalnie innym niż znamy z Europy podejściu blenderów amerykańskich do curingu tytoni. Samemu widziałbym dalekie pokrewieństwo tego blendu z McClellandową "Aurorą". A na marginesie: Cornell and Diehl oferuje także skromny, sprzedawany na wagę/luzem blend czystej Va pod nazwą: Bright Virginia.
http://www.smokingpipes.com/tobacco/by- ... t_id=79407" onclick="window.open(this.href);return false;
Onże przenaczony jest do tworzenia samemu mieszanek w trybie home blending, lecz palony "as is" jest w moim doświadczeniu bardzo smaczny. Przyzwoita, słodka Va. I tu nasuwa mi się porównanie do znanej nam Va z Mysore - tyle że Bright Va od Cornell and Diehl jest moim zdaniem łatwiejsza w paleniu i jest nieco mocniejsza.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Cornell & Diehl”