[PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Lolek
Pykacz
Pykacz
Posty: 71
Rejestracja: 20 lipca 2008, 11:00 - ndz
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: Lolek » 01 września 2011, 12:28 - czw

Yenx pisze:Z góry przepraszam za podwajane posty.Tak więc po wypaleniu około 12 fajek nieustannie powiela się problem takowy iż podczas palenia w zależności od mocnego/słabego wciągania powietrza mój dym jest bardzo różny,raz intensywny a raz słaba mgiełka.Wiadomo że możliwe jest to że to zależy od żaru w fajce ale utrzymuję i staram się cały czas tak robić aby nie było go za dużo ale żeby był.W dodatku nie wiem czy to naturalne iż z komina czasem kłębi mi się dym a z fajki ledwo co uchodzi...dziwne dla mnie.Dręczy mnie jeszcze fakt takowy iż dym który się wydobywa jest ciepły,przez co przy wydychaniu razi nieraz aż w oczy ,na języku czasem czuję nieprzyjemne pieczenie...poza tym iż czuję zapach sam w powietrzu tytoniu to o czymś takim mogę zapomnieć w ustach.Najgorzej jest jak kończę palić gdy pozostaje już troszku popioły i kawałek tytoniu,w momencie zaciągania [palę fajkę bez filtra] czuję na języku te cholerstwo i muszę spluwać niejednokrotnie...Wien iż fajka uczy cierpliwości,jednak kilka spostrzeżeń mnie nurtuję.Spowodowane jest to po prostu tym iż póki co męczy mnie takowe palenie,a przyjemności czerpać z tego nie potrafię.
Z góry dziękuje Y.
Według mnie kolega za mocno ubija a co za tym idzie za mocno ciągnie i za bardzo rozpala tytoń. W paleniu fajki nie chodzi o to żeby było dużo dymu, ma być czuć smak palonego tytoniu i nie powinno nic razić w oczy i piec w język więc lepiej jak i z fajki i z ust wydobywa się "mgiełka". No i pociągać w miarę równomiernie, nie utrzymywać za wszelką cenę żaru, jak zgaśnie to odpalić ponownie (najlepiej mały punkt w kominie). Pozdrawiam.
gg 10891318
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: jar » 01 września 2011, 12:32 - czw

Myślę, iż wersja skrócona komentarza czy odpowiedzi zawiera się w informacji o wypaleniu 12 fajek. Zwłaszcza w fajce fabrycznie nowej. Na początku należy opalić fajkę i jest to procedura wymagająca wypalenia kilkudziesięciu porcji tytoniu (polecana jest Va) wedle okreslonych procedur. Dwunastokrotne palenie w tej samej fabrycznie nowej fajce to może być, moim zdaniem, zbyt mała liczba paleń dla opalenia fabrycznie fajki a co dopiero do delektowania się smakiem palenia. 12 paleń to co najmniej 24 dni palenia tej samej fajki w rotacji zaledwie dwudniowej; pamiętamy o paleniu rotacyjnym czyli tą samą fajkę palimy najczęściej co drugi dzień, lepiej co kilka dni. No i do tego wiele zależy od jakości tytoniu i fajki.

Nie chcę nudzić przypominaniem o zależności pomiędzy smakiem palenia a jakością użytkową danej fajki.

Oczywiste iż w zależności od "siły" wciągania dym będzie bardziej czy mniej "intensywny", tym samym ciepły a palenie gorzkie.

Tytoń w fajce nie powinien się palić powinien się ledwo żarzyć a fajka winna być "ledwo letnia". Jeśli dym się aż kłębi, to najpewniej wciąganie powietrza jest rzeczywiście wciąganiem zbyt mocnym, na dodatek jeśli tak, to pewno jest to spowodowane wciaganiem nieregularnym, nie regularnym pykaniem w określonych odstępach czasu czy jak to podaje się w wielu miejscach takim jakby "piciem" dymu. Jeśli dym jest ciepły to na pewno palimy zbyt gorąco - czyli ciągniemy zbyt mocno i zbyt często. Różne zachowanie się fajki i różna intensywność dymu podczas palenia zależy m.inn. od:
- rodzaju i przygotowaniu tytoniu (rozdrobnienie, podsuszenie)
- nabicia fajki
- samej fajki - jej tzw inżynierii w tym srednicy kanału dymowego, nawiertu etc.
Jeśli podczas palenia dym aż gryzie w oczy, jest ciepły i gorzki, to na pewno palimy zbyt szybko, wciągamy powietrze zbyt intensywnie, i tytoń miast się ledwo żarzyć, po prostu się pali. Pewno tytoń był zbyt wilgotny i nałożony zbyt mocno, stąd tendencja do silnego wciągania powietrza. To wręcz uniemożliwia, rzekłbym zabija własności smakowe tytoniu. Wiele wpisów podaje iż "przeciągnięcie" - zbyt intensywne palenie wręcz uniemożliwia odczuwanie smaku tytoni np. Virginii, dając odczucie ciepłej goryczy zamiast słodyczy Virginię charakteryzującej. Niewielka chmurka czy obłoczek dymu może pojawić się przy zapalaniu tytoniu w fajce a potem już nie.

No i przyjemność palenia pojawia się w sposób odczuwalny na ogół po opaleniu fajki. Niektóre z moich fajek opalałem dobrze ponad rok paląc je w kilkudniowej rotacji, no i niektóre fajki bywają trudne do opalenia.

Podanie dokładniejszych informacji: jaka to fajka/fajki, w jakim stanie (nowa/używana) i jaki tytoń ulatwiło by dokładniejsze doradzenie.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Yenx
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 26 czerwca 2011, 20:44 - ndz

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: Yenx » 01 września 2011, 14:04 - czw

Fajka jest firmy Capitello 332 nr nowa,natomiast tytoń to Mac Baren Aromatic Mixture.Prawdą jest że czasem za bardzo ubijam bo nieraz zdarzy się że muszę go zluzować nieznacznie żeby mieć swobodniejsze "oddychanie" fajką.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: jar » 01 września 2011, 14:24 - czw

Yenx pisze:Fajka jest firmy Capitello 332 nr nowa,natomiast tytoń to Mac Baren Aromatic Mixture.Prawdą jest że czasem za bardzo ubijam bo nieraz zdarzy się że muszę go zluzować nieznacznie żeby mieć swobodniejsze "oddychanie" fajką.
A zatem:
Jak czytam fajka jest przeznaczona do palenia z wymiennym wkładem filtrującym. Nigdy nie paliłem w takiej fajce, ale słyszalem iż w niektórych sytuacjach takie fajki mają tzw. ciąg nieco owym wkładem przytłumiony. A palenie takiej fajki bez owego wkładu może acz nie musi powodować zaburzenie ciągu, stąd już wspominałem o tzw reduktorze.

Czy to była świadoma decyzja opalenia tej fajki tym właśnie tytoniem ? OK, tak czy inaczej cierpliwie przypominam iż należy odpowiednią porcję tytoniu wyłożyć na kartkę papieru, rozdrobnić palcami i przesuszyć. Niektóre znane mi tytonie wymagają nawet kilkugodzinnego przesuszenia.

Podczas nabijania proszę sprawdzac czy tytoń nie układa się/nie jest nabijany zbyt ściśle. Po prostu bierzemy fajkę do ust w trakcie jej naładowywania, pociągamy i i ciąg winien być łatwy. Jeśli już podczas palenia ciąg jest zbyt "oporny" to znaczy że tytoń był za mało rozdrobniony i zbyt wilgotny - za mało przesuszony oraz że był zbyt ściśle naładowany do fajki. Powtarzam zasady:

przesuszyć bardziej, niż ci się wydaje
rozdrobnić bardziej, niż ci się wydaje
naladować luźniej, niż ci się wydaje

Jeśli fajka jest nowa to ją należy opalić. Wiele o tym napisano, ale powtarzam: 15 paleń fajki naładowanej w 1/3 wysokości paleniska, potem 15 paleń po nałożeniu do 2/3, potem 15 paleń fajki nałożonej całkowicie. Palimy tą samą fajkę nie cześciej niż co jeden-dwa dni, lepiej nie tak często. To są wskazania/zasady ogólne, różni ludzie stosują różne warianty tych zasad. A i jest prawdą iż fajki znakomicie zrobione ze znakomitych materiałów bywają smaczne już podczas procesu opalania.

W sumie poza tym, co byśmy tu pisali, było by nie od rzeczy spotkać się i poroznawiać z Osobami Doświadczonymi w tzw. świecie realnym.

Jak zawsze

Jacek A. R.

PS A czy Pipedia jest czytana ?
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Yenx
Początkujący
Początkujący
Posty: 29
Rejestracja: 26 czerwca 2011, 20:44 - ndz

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: Yenx » 01 września 2011, 15:01 - czw

Nie próbowałem jeszcze suszenia tego tytoniu,tak że idąc za radą już zaczęło się to robić dam jej kilka godzin na to wysuszenie.Gdy paliłem ją z filtrem jakoś tak okrutnie czułem coś dziwnego niesmacznego w ustach,więc sobie darowałem.Spróbuję ponownie za jakiś czas a jeśli nie przy okazji zaopatrzę się w reduktor.Tytoń oczywiście był moim pomysły i świadomym pomysłem.[Pomocne było opisanie tego tytoniu w dziale z tą marką].Pipedie odwiedziłem kilka razy jednak nie posiadłem języka angielskiego do takiej formy aby czytać informacje tam zawarte bez większych problemów.Ostatnio nieco wychodzę z założenia że za dużo wiedzy też nie bywa pomocne gdyż rozdrabniając się w każdym z wątków próbuje przy każdej sposobności palenia czegoś innego.Nie zawsze wyszło to na dobre więc nigdzie się nie pali jak mówi dobre porzekadło i powoli kroczkami do przodu.Odnośnie spotkania,zapewne wielkim byłoby to doświadczeniem i przyjemnością zasiąść w gronie doświadczonych palaczy.Niestety póki co większość spotkań odbywa się sporty kawałek ode mnie [Mieszkam w okolicach Żywca] a niestety i praca i szkoła jak i kobieta..są dostatecznymi zapychaczami czasu póki co.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: jar » 01 września 2011, 15:21 - czw

No i chyba wszystko jest jasne. Pozostaje wyciągnięcie wniosków z opisywanych doświadczeń, przemyślenie tychże w świetle udzielonych porad i systematyczne ich stosowanie w dalszej przygodzie z fajką.

Do tego: pamiętamy iż wrzosiec musi oddychać. Nie pomaga temu ewentualne polakierowanie zewnętrznej powierzchni fajki oraz potraktowanie wnętrza paleniska mieszaniną szkła wodnego i tuszu, co jest stosowane przez niektórych współczesnych producentów. Mam nadzieję iż wspominana fajka Capitol nie zalicza się do takich przypadków.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: BenZin » 01 września 2011, 18:11 - czw

Hmm, ten MB Mixture Aromatic to moim skromnym zdaniem wredny tytoń. Wypaliłem go co prawda tylko saszetkę, ale żaden inny tytoń mi nie sponiewierał mi języka tak jak on. Smak może znośny, ale skurczybyk "uszczypliwy". W połączeniu z nową fajka ta jego uszczypliwość może dawać się we znaki ze wzmożoną mocą.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: jar » 01 września 2011, 18:39 - czw

Nie komentowałem wyboru tytoniu czytając, iż został on wybrany świadomie, a z gustem się nie dyskutuje. No i mi nie wypada krytykować aromatu MacBarena gdyż samemu nie należę do zwolenników takich tytoni. Oczywiście zakładam iż nasz Użytkownik zapoznał się starannie z zasadami opalania fajki, gdzie jest mowa o stosowania w tym celu Virginii a raczej nie tzw. aromatów.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: BenZin » 01 września 2011, 18:58 - czw

Nie, nie :) nie dyskutuję z gustem, ani nie krytykuję Mac Barena (palę jego aromaty i lubię), to tylko ten jeden konkretny tytoń, co mnie podusił i pogryzł :)
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: BenZin » 01 września 2011, 19:16 - czw

jar pisze:No i chyba wszystko jest jasne. Pozostaje wyciągnięcie wniosków z opisywanych doświadczeń, przemyślenie tychże w świetle udzielonych porad i systematyczne ich stosowanie w dalszej przygodzie z fajką.

Do tego: pamiętamy iż wrzosiec musi oddychać. Nie pomaga temu ewentualne polakierowanie zewnętrznej powierzchni fajki oraz potraktowanie wnętrza paleniska mieszaniną szkła wodnego i tuszu, co jest stosowane przez niektórych współczesnych producentów. Mam nadzieję iż wspominana fajka Capitol nie zalicza się do takich przypadków.

Jak zawsze

Jacek A. R.

Niestety, być może zalicza się - prekarbonizowana i lakierowana, sprytnie lakierowana - w ten sposób, że w sklepie jest matowa, a po jakimś czasie robi się mocno błyszcząca. I lakier może zacząć odpryskiwać (lakier twardy jak szkło, paznokieć i spirytus nie robią na nim wrażenia). Mój Capitol tak miał, dopóki go nie pozbawiłem tej "ozdoby".
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: jar » 01 września 2011, 19:25 - czw

- a jak pozbycie się owego "pasa cnoty" opancerzającego powierzchnię czy raczej garroty dlawiącej oddychanie wrzośca wpłynęło na smak/jakość palenia?

Jest to kolejny przyczynek do ograniczenia pola wyboru fajek eliminując z góry takie, co do których może zaistnieć choć cień podejrzenia iż sa potraktowane lakierem, szkłem wodnym z tuszem, bejcą w palenisku etc.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: BenZin » 01 września 2011, 19:36 - czw

Hmm, Capitola odarłem już po dłuższym w nim paleniu, smakował dobrze nawet z lakierem. Z tym, że początkowo dno fajki popaleniu było mokre, a końcówka niepalna. Ale prekarbonizatu pozbawiłem ją do razu po zakupie.

W przypadku Broga było inaczej. Fajka po zakupie paliła się mokro i paskudnie smakowała, dopiero po zmyciu lakieru czy tez szelaku i mazidła ze środka dało się w niej palić sucho i ze smakiem. Następnego Broga obdarłem przed pierwszym paleniem, no i od początku jest suchy i dobry :)
Olig86
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 14 stycznia 2016, 15:43 - czw

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: Olig86 » 14 stycznia 2016, 15:56 - czw

Witam serdecznie, to mój pierwszy post na forum... Piszę jak to zazwyczaj bywa u początkujących, czyli z problemem ;p nie chciałem tworzyć osobnego tematu bo i tak jest tego pełno. Bardzo też proszę o wyrozumiałość ale jestem "zielony". To moje drugie podejście. Kilka dni temu zakupiłem fajeczkę wrzoścową oraz tytoń: ALSBO gold. No i mam takie pytanie.... Nie palę papierosów i nie miałem za bardzo styczności z paleniem tytoniu... dlatego nie wiem czy coś robię źle, czy tak ma być i po prostu palenie nie jest dla mnie...
Mianowicie chodzi o to, że jak palę to czuję taki kwaskowy posmak.. Dokładnie taki sam posmak jaki czułem dawno temu z innym tytoniem, przy moim pierwszym podejściu. Myślałem, że po takim czasie spróbuję na spokojnie, bo może paliłem zbyt łapczywie. No więc teraz palę tak, że główka fajeczki jest ciepła ale nie gorąca. Staram się utrzymać żar, ale niestety dość często gaśnie. Czy ten posmak to kwestia złego palenia, czy tak właśnie smakuje tytoń?
No i takie może dziwne pytanie.. ale czy fajeczka po odpoczynku powinna pachnieć tytoniem czy śmierdzieć popiołem? :P
kocia
Początkujący
Początkujący
Posty: 10
Rejestracja: 30 sierpnia 2015, 15:51 - ndz

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: kocia » 14 stycznia 2016, 19:42 - czw

Popiół nie ma zapachu. To, to czujesz, to kondensat, smoły i i inne "dobro".
Tytoń nie jest kwaśny. Jest- tytoniowy :wink:
Skoro nie paliłeś wcześniej i nie wiesz, co robisz źle, to Ci powiem. Tylko się nie obraź: zaczynasz palić.
No, ale skoro nie szkoda Ci zdrowia, to Ci powiem. Kup inny tytoń, tylko nie słuchaj innych, którzy będą ci doradzać Kawendisze i inne aromaty. Jakie by one nie były i tak się zrazisz nie odnajdując w nich smaku sugerowanego na puszce, czy kopercie. Kup coś o mocy 5-6 w skali Synjeco. Słabsze po prostu będziesz przeciągał i będzie paskudnie. Wiem z własnego doświadczenia.
Aalsbo i podobnych nigdy nie paliłem, ale takie toppingi mają pewnie gdzieś koło 3-4 witaminy N, ale za to połowę tablicy Mendelejewa w swoim składzie.
Edit.
Może być kwaśno, kiedy palisz fajkę z ustnikiem z ebonitu, który dawno nie był czyszczony, kub czyszczony niewłaściwie. To faktycznie, aż język drętwieje :lol:
Olig86
Początkujący
Początkujący
Posty: 3
Rejestracja: 14 stycznia 2016, 15:43 - czw

Re: [PORADNIK]Mam fajkę! I co dalej?

Post autor: Olig86 » 15 stycznia 2016, 11:40 - pt

kocia dziękuję za odpowiedź :) troszkę się boję na mocniejszy tytoń od razu, bo tak jak pisałem, nie miałem styczności z paleniem papierosów.
Fajeczkę mam marki Angelo, i nie bardzo wiem jaki ustnik ;p sam paliłem w niej 2 raz. Używana nie jest, ale jak się zapytałem sprzedawcy o opalanie to mi powiedział, że tej nie trzeba opalać bo już jest tam wytworzony wstępnie nagar. Że fajeczka akurat dla początkujących.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”