Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: JSG »

vlasij pisze:Ja mam dwa takie słoiki.

Pozdrawiam.
Takie i jeszcze duży, w wersji litrowej, w sam raz na 500g tytoniu.
ObrazekClick for large view - Uploaded with Skitch
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
andzejus
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 25 lutego 2010, 11:04 - czw
Lokalizacja: Kozienice/Warszawa
Kontakt:

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: andzejus »

Pomijając kwestię słoików z IKEI (mam 5, 2 nieszczelne) to da się zauważyć ostatnio (Alan?) tendencję do stylowych kubków zamiast stojaków na fajki. Wiem, że już kiedyś o tym było, ale fajny kubek może naprawdę fajnie wyglądać i mało miejsca zajmować, i ebonit przed UV chować, i kilka takich kubków tematycznych można mieć jak ktoś duży zbiorek ma. Może jakieś linki do stylowych kubków ? :twisted:
Nie bój się obierać trudniejszych dróg. Spalaj fajeczki do końca, szczególnie gruszki.
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: Alan »

O takiej opcji już dawno wspominał JSG, ja tylko kontynuuję jego myśl ;) Faktycznie jest to świetne wyjście dla ochrony ustników przed słońcem, jednak drugą stroną medalu jest tempo "wietrzenia" fajek - gdy są ustawione ustnikiem do góry powoduje to naturalny przepływ powietrza przez całą fajkę. W tej wersji przepływ ograniczony jest do minimum, tak więc jeśli ktoś pali w danej fajce co drugi/trzeci dzień, to nie jest to najlepsze rozwiązanie. U mnie rotacja wynosi tydzień w najgorszym przypadku.

A wygląda to tak

Jakiś pojemnik kupiony w sklepie z różnymi rzeczami z drewna/wikliny. Kosztował 12zł, wytargowałem się do 8. Do środka wsadziłem zwinięty na ręku pas dżinsu (coby fajkom było miękko), który został mi po skracaniu nogawek. Mieści nieco ponad 20 fajek. Bardzo fajna sprawa, polecam.
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: vlasij »

:offtopic: Ja mam stojak na 6 fajek i na 2, reszta rozlokowana w innych miejscach, ale taki kubek to rzeczywiście świetny pomysł. Chociaż minusem wydaje się wietrzenie fajek (zawsze posiadając stojaki, można trzy dzień/dwa potrzymać na stojaku, a resztę w kubku). Muszę sobie sprawić coś takiego, chociaż docelowo to myślałem o zamykanej szafce.

Pozdrawiam.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: W.Pastuch »

JSG pisze:Co do skraplacza- wiele sie czyta o tym ze sa be i fu... bo wiekszosc kolegow nie miala doswiadczenia ze skrpalaczami zaprojektowanymi zgodnie ze sztuka, zdrowym rozsądkiem i prawami fizyki- parafrazując jednego z kolegow.
Są takie skraplacze, szczególnie w starych fajkach angielskich i amerykańskich producentów, które wyśmienicie spełniają swoje zadanie i ułatwiają palenie, a nie powodują zalanie fajki kondensatem, co jest w przypadku przemyskiego wynalazku normą.
Szczerze mówiąc nie spotkałem się nigdy z takowym... Wszystkie skraplacze, które widziałem i używałem tylko pogarszały kondensację w fajce- niezależnie czy był to francuski zawijaniec, polski sztyft, integralny skraplacz Kaywoodie (tragedia!) czy skomplikowany skraplacz w Comoyach Grand Slam ze skórzaną uszczelką.
Nie jestem zbyt dobry z fizyki, ale jakoś przemawia do mnie teoria, że jakiekolwiek zaburzenia przepływu powietrza w kanale powodują zawirowania i skraplanie się pary wodnej i substancji zawartych w dymie.
Oczywiście to się odnosi do mojego sposobu palenia i może komuś faktycznie taki element poprawia komfort palenia.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: blij »

vlasij pisze:...chociaż docelowo to myślałem o zamykanej szafce.
Służę przykładem i polecam. Wg mnie właściwe miejsce na nasze piękności :D

Obrazek
(kliknij aby powiększyć)
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: vlasij »

@blij: Fajna rzecz (swoją drogą widziałem już kiedyś Twoją szafkę, gdzieś na forum prezentowałaś, chyba?). Jeżeli miałbym zacienione miejsce w domu to wybrałbym opcję podobną do Twojej, w przeciwnym wypadku szafka byłaby cała kryta.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: blij »

vlasij pisze:Jeżeli miałbym zacienione miejsce w domu to wybrałbym opcję podobną do Twojej, w przeciwnym wypadku szafka byłaby cała kryta.
Fakt. U mnie stoi ona w najciemniejszym kącie i pomimo paru lat ustniki nie żółkną. Gdyby była w jasnym miejscu, byłby problem...
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
KrzysT
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 02 września 2008, 10:00 - wt

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: KrzysT »

keilwerth pisze:.
Nie jestem zbyt dobry z fizyki, ale jakoś przemawia do mnie teoria, że jakiekolwiek zaburzenia przepływu powietrza w kanale powodują zawirowania i skraplanie się pary wodnej i substancji zawartych w dymie.
I muszą zaburzać - praw fizyki pan nie zmienisz. To nie jest żadna teoria, tylko normalna fizyka. Zakładając, że ruch płynu (w tym wypadku gazu) ma być laminarny, zmiana geometrii kanału, zwłaszcza tak zdecydowana, jak w wypadku skraplacza musi zmieniać warunki przepływu (i mają wpływ na wytrącanie się kondensatu). Masochista może w tym miejscu pobawić się w liczenie strat miejscowych dla konkretnego modelu skraplacza :mrgreen:
Nie zmienia to faktu, że skraplacze mogą być dobrane lepiej i gorzej, zwłaszcza w momencie, kiedy są dopasowane do kanału dymowego, który po ich wyjęciu staje się wielką, ziejącą na np. 6 (i więcej!) milimetrów dziurą.
Ale ja również usuwam je niezależnie od wszystkiego ;)
Contrarwise, (...), if it was so, it might be; and if it were so, it would be but as it isn't, it ain't. That's logic.
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: W.Pastuch »

KrzysT pisze:Zakładając, że ruch płynu (w tym wypadku gazu) ma być laminarny, zmiana geometrii kanału, zwłaszcza tak zdecydowana, jak w wypadku skraplacza musi zmieniać warunki przepływu (i mają wpływ na wytrącanie się kondensatu).
No właśnie, tak bym to napisał gdybym się znał :wink:
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Trafimow
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 08 marca 2011, 22:22 - wt

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: Trafimow »

A pytanko z innej beczki czy jak pale fajkę to lepiej załadować cybuch do połowy i spalić całość czy mogę załadować do pełna, spalić połowę a na następny dzień resztę?
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: BenZin »

Zaletą fajki jest również to, że można do niej załadować tyle, na ile ma się czasu i ochoty. Więc - po jaką cholerę ładować więcej niż się wypali jednorazowo? No i następnego dnia może smakować jak pet znaleziony w popielniczce
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: Alan »

BenZin pisze:Zaletą fajki jest również to, że można do niej załadować tyle, na ile ma się czasu i ochoty. Więc - po jaką cholerę ładować więcej niż się wypali jednorazowo? No i następnego dnia może smakować jak pet znaleziony w popielniczce
Zdarzają się jednak sytuacje, które wymuszają na nas przerwanie palenia i odłożenie fajki na później, czasem nawet na następny dzień. Sam często palę z przerwami okołogodzinnymi (uczelnia), niejednokrotnie tytoń zostawał niedopalony przez cały dzień. Ważne jest tutaj wyciorowanie fajki przed odstawieniem i pozostawienie w przewodzie dymowym wyciora, aby zbierał wilgoć.

Drugą kwestią jest tytoń, jaki palimy. Do takich posunięć najlepiej nadają się mieszanki angielskie, w drugiej kolejności virginie. Tytonie mocno aromatyzowane oraz z dużą ilością burleya należałoby skreślić od razu.

Niemniej, jak wspomniał przedmówca - skoro wiesz, że nie wypalisz całej fajki za jednym zamachem, to po prostu trzeba nabić mniej.
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: blij »

Alan pisze:Zdarzają się jednak sytuacje, które wymuszają na nas przerwanie palenia i odłożenie fajki na później, czasem nawet na następny dzień.
Przepraszam, rzadko to się mi zdarza, ale w tym miejscu muszę postawić moje zdecydowane veto! Tytoń, który już raz był palony i zaczął wydzielać kondensat, pozostawiony w fajce na dłuższy czas zaczyna po prostu gnić i skaża całą fajkę.
Ś.P. Zbigniew Turek na str. 265 w swej książce nazywa nawet takie postępowanie "grzechem śmiertelnym" fajczarza i podaje sposoby jak ratować fajkę po takim zaniedbaniu.
Po paleniu niedopalony tytoń należy jak najszybciej usunąć, aby komin wysechł i basta! W przeciwnym razie fajka może zacząć śmierdzieć i nigdy już nie będzie smakować tak, jak poprzednio.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Trafimow
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 08 marca 2011, 22:22 - wt

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: Trafimow »

Dobrze, dziękuje za rady, nie będę pozostawiał tytoniu w fajce. Czy cybuch należy jakoś czyścic po za przetarciem papierem?
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”