Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
nUmer
Pykacz
Pykacz
Posty: 66
Rejestracja: 22 lutego 2011, 23:11 - wt
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: nUmer »

nawiązując do tematu głównego - zakupiłem ostatnio fajkę mistrza Filara również ze skraplaczem. Jego budowa przypomniała mi dawno już posiadaną z identycznym skraplaczem. W obu przypadkach fajka podczas palenia nieprzyjemnie świszcze, co było powodem jego usunięcia.
Awatar użytkownika
KrzysT
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 227
Rejestracja: 02 września 2008, 10:00 - wt

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: KrzysT »

blij pisze: Ś.P. Zbigniew Turek na str. 265 w swej książce nazywa nawet takie postępowanie "grzechem śmiertelnym" fajczarza i podaje sposoby jak ratować fajkę po takim zaniedbaniu.
Cóż, pan Turek zalecał również mieszanie Clanu z Amphorą (czy innym Najprzedniejszym) - niestety mój egzemplarz zalega w pokoju dzieci, zatem w tej chwili nie sprawdzę ;)
Wszystko jest kwestią tego, czy robi się coś świadomie, czy nie.
To, o czym pisze Alan ma nazwę Delayed Gratification Technique - w skrócie DGT.
Krótkie résumé tej metody znajdziesz na listach dyskusyjnych, na przykład tu:
http://groups.google.com/group/alt.pl.f ... 2dcf0877b3" onclick="window.open(this.href);return false;
Jak widać warto eksperymentować.
Contrarwise, (...), if it was so, it might be; and if it were so, it would be but as it isn't, it ain't. That's logic.
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: W.Pastuch »

Żaden to grzech, to właśnie przykład, że nie wszystkie złote zasady są faktycznie takie złote. DGT to ciekawy sposób na eksplorowanie smaku tytoniu. Trzeba przy tym pamiętać, że do pozostawienia na kilka lub kilkanaście godzin nadaje się raczej tylko fajka wypalona nie dalej niż w 1/3 i zupełnie sucho.
Moim zdaniem bardziej nadają się właśnie czyste virginie od anglików. Mieszanki z latakią potrafią stracić część smaku. Za to odpalona i zostawiona virginia nabiera zupełnie nowego charakteru, pełniejszego i mocniejszego smaku. To tak jakby cieplna obróbka tytoniu już w fajce. Faktycznie tytonie aromatyzowane zupełnie się do tego nie nadają.
Taka praktyka wcale nie zasyfia fajki, sucho wypalona i wyczyszczona fajka wcale od tego nie cierpi.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: blij »

keilwerth pisze:Trzeba przy tym pamiętać, że do pozostawienia na kilka lub kilkanaście godzin nadaje się raczej tylko fajka wypalona nie dalej niż w 1/3 i zupełnie sucho.
Zgodzę się z tym stwierdzeniem w 100% i wg mnie jest to jedyny warunek pozwalający odstąpić od zasady, że niedopalonego tytoniu w fajce zostawiać jednak nie należy.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
nUmer
Pykacz
Pykacz
Posty: 66
Rejestracja: 22 lutego 2011, 23:11 - wt
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: nUmer »

Tak na marginesie - zakupiłem dzisiaj dwa ostatnie słoje ze stali nierdzewnej do przechowywania żywności z przezroczystym deklem.
Są lekkie, szczelne i porównując do szklanych - tanie, w cenie 11,99.
Nadto nie zachodzi potrzeba chowania ich przed promieniami słonecznymi z racji nieprzeźroczystego materiału, mogą więc spokojnie stać na biurku. Zapewniają swobodny dostęp do dna całej garści.
Dostępne były w Bydgoskim Kauflandzie - pojemność 1 litr.
Awatar użytkownika
Ferroaras
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 102
Rejestracja: 13 lutego 2011, 17:03 - ndz

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: Ferroaras »

nUmer pisze:Dostępne były w Bydgoskim Kauflandzie - pojemność 1 litr.
Tak OT: witam kolegę z Bydgoszczy! Rośnie nam rzesza fajczarska... :D
vlasij pisze:Jeżeli miałbym zacienione miejsce w domu to wybrałbym opcję podobną do Twojej, w przeciwnym wypadku szafka byłaby cała kryta.
blij pisze:Fakt. U mnie stoi ona w najciemniejszym kącie i pomimo paru lat ustniki nie żółkną. Gdyby była w jasnym miejscu, byłby problem...
Panowie, o co chodzi z tym ciemnym miejscem? Coś złego dzieje się z fajkami gdy odpoczywają w normalnym świetle???
Kto postępuje według reguł, najczęściej wywraca się o przypadek - Wojciech Bartoszewski
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: Alan »

Ferroaras pisze:
blij pisze:Fakt. U mnie stoi ona w najciemniejszym kącie i pomimo paru lat ustniki nie żółkną. Gdyby była w jasnym miejscu, byłby problem...
Panowie, o co chodzi z tym ciemnym miejscem? Coś złego dzieje się z fajkami gdy odpoczywają w normalnym świetle???
To, o czym właśnie przeczytałeś - ebonitowe ustniki matowieją, a następnie żółkną. Te wszystkie fajki z zielonym nalotem, które widuje się na aukcjach, to właśnie efekt takiego działania (bardzo długiego zdaje się).
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Awatar użytkownika
FizylierXW
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 05 marca 2012, 22:09 - pn
Lokalizacja: Warszawa

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: FizylierXW »

@
JSG pisze:
Woreczki, puzderka itp... zasadniczo, paląc mało, lepiej trzymać tytoń w oryginalnym opakowaniu, ewentualnie zaopatrzywszy sie w coś do utrzymywania jego stałej wilgotności, np obtluczony kawalek chamskiej glinianej doniczki, wymyty i nasączony obsicie wodą, lub specjalne nawilżacze. Paląc więcej, ale nie robiąc zapasów, spokojnie można się tym nie przejmować, bo saszetka czy puszka, rozsądnie przechowywana- nie na kaloryferze np, utrzyma odpowiednią wilgotność.
Czyli wystarczy trzymac tyton w orginalnych opakowaniach jesli mamy go nieduzo? puszki petersona sa dosc szczelne chyba?
"Potomność powinna sądzić ludzi i rządy tylko w świetle ich czasów i okoliczności, w jakich przyszło im działać" Napoleon Bonaparte
carlospp
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 120
Rejestracja: 20 sierpnia 2011, 21:23 - sob

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: carlospp »

FizylierXW pisze: Czyli wystarczy trzymac tyton w orginalnych opakowaniach jesli mamy go nieduzo? puszki petersona sa dosc szczelne chyba?
Zalezy jak szybko bedziesz go palic. Jesli w ciagu 4-6 tygodni skonczysz puche, nie powinno byc klopotu. Ale mocno je zamykaj.
BenZin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 182
Rejestracja: 16 stycznia 2011, 20:54 - ndz
Lokalizacja: Gliwice

Re: Ze skraplaczem czy bez i dlaczego?

Post autor: BenZin »

Trzymam w oryginalnych puszkach. Te od SG dodatkowo ściskam porządnym wiechciem gumek - recepturek, zakręcane Peterson, Rattray's nie potrzebują dodatkowego wzmocnienia. Po kilka miesięcy - i nie wysycha zanadto. Najdłużej - pół roku, zakręcana puszka, tylko przy końcu strzepnąłem kilka kropel wody na resztki tytoniu.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”