Strona 1 z 1

Palona fajka do opalenia?

: 22 grudnia 2011, 23:06 - czw
autor: Bartek
Witam.

Jakieś cztery lata temu kupiłem sobie fajkę. Zapaliłem ją kilka razy. Bez jakiejkolwiek wiedzy na ten temat, bez opalenia, bez smaku, z główką parzącą w palce i ze szczypiącym w język dymem, napchałem tytoniu do pełna i z dumą paliłem. Po kilku razach odłożyłem ją na przysłowiową półkę i o niej zapomniałem. Dziś chciałbym o niej wrócić.

Czy jest jakiś sens próby opalenia jej?

Czym powinienem umyć ustnik?
Wsadzić na noc do płynu do mycia naczyń? Do szklanki z wódką? Słyszałem też radę by "przepłukać" go miodem....

Proszę o jakieś rady. Fajka bardzo mi się podoba i nie chciałbym się z nią rozstawać.

Re: Palona fajka do opalenia?

: 22 grudnia 2011, 23:21 - czw
autor: mareek
Żadnych miodów. Główkę wyczyścić w środku zgodnie z którąś z metod opisanych milion razy na forum :pipeman: Ustnik pewnie wystarczy wyczyścić wyciorami i odrobiną spirytusu, chyba, że pojawił się zielony nalot. Wtedy poczytać o odnawianiu ustnika, jest tego sporo :)

Sporo jest w dziale "jak dbać".

Pozdrawiam.

Re: Palona fajka do opalenia?

: 23 grudnia 2011, 00:00 - pt
autor: Bartek
Dzięki bardzo ;)

Re: Palona fajka do opalenia?

: 23 grudnia 2011, 09:04 - pt
autor: KrzysT
mareek pisze:Żadnych miodów. Główkę wyczyścić w środku zgodnie z którąś z metod opisanych milion razy na forum
Po KILKU paleniach?
Chyba przesada. Kilka paleń, nawet mało "fachowych" i gorących fajki nie zniszczy, chyba, że jest wykonana z wyjątkowo słabego materiału.
Bartek, napisz parę słów o tym, jaka to fajka, skąd, czy prekarbonizowana czy nie, ewentualnie wklej zdjęcie komina.
Podejrzewam, że można wziąć i palić jak jest, ewentualnie zwyciorować spirytusem i może odświeżyć ustnik, o ile się pokrył jakimś nalotem - ale to jest kwestia bardziej estetyki niż czegokolwiek innego.

Re: Palona fajka do opalenia?

: 23 grudnia 2011, 20:14 - pt
autor: Bartek
Fajka to B&B 018 z gruszy. Kupiłem ją za ok 25 zł więc raczej nie jest prekarbonizowana;)
Ustnik jest tak wygięty, że żaden wycior nie chce przejść "na wylot".

http://imageshack.us/photo/my-images/820/imag0883z.jpg
http://imageshack.us/photo/my-images/576/imag0889.jpg

Re: Palona fajka do opalenia?

: 23 grudnia 2011, 21:53 - pt
autor: KrzysT
Kominem bym się jakoś przesadnie nie przejmował, natomiast przyciasny kanał dymowy w ustniku będzie przeszkadzać - po prostu inżynieria fajki jest skopana i będzie się tam wytrącać kondensat, będzie się gorąco palić i tak dalej.
Powiem tak - gdyby ta gruszka była warta cokolwiek, to warto by było poprawiać ustnik - wyprostować go, poprawić kanał dymowy i giąć z powrotem. Ale w takiej sytuacji, to albo trzeba się zwrócić do kogoś, kto ma taki sam ustnik i wymienić (nawet nie mówię kupić nowy, bo niewarta skórka wyprawki), albo zwyczajnie wyrzucić gruszkę, kupić prostego wrzośca np. w Fajkowie, prosząc chłopaków, żeby sprawdzili nawierty i tyle. I ta opcja jest IMHO znacznie bardziej sensowna niż męczenie się z gruszką ;)

Re: Palona fajka do opalenia?

: 24 grudnia 2011, 10:51 - sob
autor: Bartek
Wyczyszczę ustnik i spróbuję opalić razem z dwoma innymi, które ostatnio nabyłem. Jeśli nie wyjdzie to kupię sobie taką samą;)

Dziękuję za rady, pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt ;)