fajka a lotnisko

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

lkulos
Pykacz
Pykacz
Posty: 94
Rejestracja: 10 lipca 2011, 20:28 - ndz
Lokalizacja: mysłowice

fajka a lotnisko

Post autor: lkulos » 14 marca 2012, 18:12 - śr

tak się zastanawiam czy są jakieś problemy z przewozem fajki, tytoniu, niezbędnika i zapalniczki w bagażu podręcznym?(co do tytoniu to nie w oryginalnych puszeczkach chodzi o łączną wagę tytoniu ok 50gr.)
czy może jakiś nadgorliwy celnik chcieć się dobrać do moich zabawek
czy jeśli chodzi o tytoń to olać sprawę i kupić coś na miejscu
pozdrawiam


Lkulos
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: fajka a lotnisko

Post autor: Alan » 14 marca 2012, 18:38 - śr

Nie miałem z tym problemu, co najwyżej otworzą puszkę i niuchną, czy to na pewno tytoń.
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
Awatar użytkownika
MSee
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1021
Rejestracja: 06 stycznia 2008, 18:44 - ndz
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: fajka a lotnisko

Post autor: MSee » 14 marca 2012, 19:32 - śr

Zależy gdzie lecisz. W niektórych krajach azjatyckich jest problem z zapalniczkami. Najgorzej chyba w Chinach - nie można przewozić ani w bagażu podręcznym, ani nawet w tym, który idzie do luku bagażowego. Na lotnisku w Szanghaju zarekwirowali mi nawet zapalniczkę, w której skończył się gaz i nie działała. Tak dla zasady... Na szczęście była to zwykła zapalniczka, ale ludziom rekwirowali ZIPPO... W Japonii tylko zapytali, czy mam zapalniczkę w bagażu, który idzie do luku (zapalniczka, którą miałem przy sobie i przechodziła przez "Roentgena" przeszła bez problemu). Pomimo tego, iż miałem w bagażu zapalniczkę powiedziałem, że nie mam. Musiałem skłamać, bo szkoda mi było japońskiego Maruman'a z lat 50-tych. Ale na szczęście nie było żadnych problemów. W Chinach wracali ludzi z odprawy paszportowej i kazali im wyjmować zapalniczki z już prześwietlonego bagażu... W Malezji, Hong Kongu, Singapurze i Tajlandii nie ma w ogóle problemu. W Europie, jak dotąd, również nie miałem żadnych problemów.

Pozdr.
マルツェル
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: fajka a lotnisko

Post autor: JSG » 14 marca 2012, 19:39 - śr

Miałem, plecak, fotograficzny, a w nimi poza kilkma korpusami i szkłami, fajkową saszetkę na 14 fajek w tym aluminiowego falcona, puszkę va no 1, zapalniczki dwie i niestety metalowy przybornik uniwersalny.
Pani celnik w Polsce oglądała, macała, i tak pyta, co to jest- ja że zapomniałem, że jak chce to może sobie go zarekwirować, gatka smatka, poprosiła tylko żebym go przełożył na dno plecaka, nie do tej saszetki na wierzchu. Ale to było dawno, ja leciałem w obrębie UE.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
lkulos
Pykacz
Pykacz
Posty: 94
Rejestracja: 10 lipca 2011, 20:28 - ndz
Lokalizacja: mysłowice

Re: fajka a lotnisko

Post autor: lkulos » 14 marca 2012, 19:43 - śr

hmmm w sumie to nie napisałem lecę do Anglii i biorę tylko bagaż podręczny.

co do tytoniu to czy warto czegoś ciekawego poszukać w angielskich trafikach czego u nas niema lub jest bardzo drogie.


co do zapalniczki jest wypasione zippo + do tego wkład fajkowy gazowy sprowadzany z hameryki wiec bardzo by było szkoda jakby jakis nadgorliwiec by mi zabrał
pozdrawiam


Lkulos
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: fajka a lotnisko

Post autor: JSG » 14 marca 2012, 20:08 - śr

w uk drogie są tytonie jak jasny gwint. leiej kupic zapas na podróż tu. co innego hiszpania :)
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: fajka a lotnisko

Post autor: freemason » 15 marca 2012, 11:39 - czw

lkulos pisze:hmmm w sumie to nie napisałem lecę do Anglii i biorę tylko bagaż podręczny.

co do tytoniu to czy warto czegoś ciekawego poszukać w angielskich trafikach czego u nas niema lub jest bardzo drogie.
Kupić warto - na pewno Condora, St. Bruno, Capstana itp. Są drogie, ale sporo z nich znajdziesz w tańszych, mniejszych saszetkach. Warto kupić, tak na spróbowanie.

Przestrzegam natomiast przed robieniem zakupów na lotnisku. Ja kiedyś w Liverpoolu wypatrzyłem w bezcłowym sporo fajnych tytoni, pakowanych po 3, ale niestety pani przy kasie odmówiła mi sprzedaży, po wcześniejszym obowiązakowym zerknięciu w moją kartę pokładową.
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: fajka a lotnisko

Post autor: W.Pastuch » 15 marca 2012, 11:47 - czw

freemason pisze: Przestrzegam natomiast przed robieniem zakupów na lotnisku. Ja kiedyś w Liverpoolu wypatrzyłem w bezcłowym sporo fajnych tytoni, pakowanych po 3, ale niestety pani przy kasie odmówiła mi sprzedaży, po wcześniejszym obowiązakowym zerknięciu w moją kartę pokładową.
Potwierdzam! W związku z jakimiś idiotycznymi przepisami UE, podróżując wewnątrz Unii nie można kupić tytoniu na lotnisku. Jak nie można? No nie można i tyle. Mnie ostatnio w Mediolanie szlag trafił, bo miałem specjalnie odłożone pieniądze na cygara (Toscani, chciałem skosztować Il Moro), które mogłem spokojnie kupić wcześniej, ale stwierdziłem że to i tak na wyjazd więc kupię na lotnisku. A tu pani ze sklepu, że mi nie sprzeda. Głupie i strasznie denerwujące.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
tomasz_z
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 979
Rejestracja: 20 września 2006, 12:00 - śr
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Re: fajka a lotnisko

Post autor: tomasz_z » 15 marca 2012, 15:52 - czw

To akurat Wojtek, jest zrozumiałe, bo wyroby tytoniowe na lotniskach nie posiadają banderol akcyzowych danego kraju, w którym chcesz kupić. Chyba że lecisz poza EU - wówczas... droga wolna.
Po prostu zgodnie z nazwą "sklep bezcłowy" tytoniowe wyroby nie są dopuszczone do sprzedaży w EU zgodnie z obowiązującym prawem.

Kilka razy jak mi odmówiono, to sobie szukałem wytłumaczeń, bo też mnie wkurzało. Ale za tydzień równo.... locik do Afryki - zanabywanie bezcłowe w planach .:)
follow the white rabbit...
gg# 1668157

http://www.zembrowskipipes.com" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: fajka a lotnisko

Post autor: W.Pastuch » 15 marca 2012, 16:15 - czw

Niby zrozumiałe, ale jeszcze trzy lata temu tak nie było, bo w identycznej sytuacji nie miałem problemu z kupieniem wyrobów tytoniowych... Pewno jakieś nowe przepisy, ładu nie dojdziesz... :wink:
A Ty mi w końcu przywieź te guźce! :D
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: fajka a lotnisko

Post autor: vlasij » 15 marca 2012, 21:35 - czw

JSG pisze:Miałem, plecak, fotograficzny, a w nimi poza kilkma korpusami i szkłami, fajkową saszetkę na 14 fajek w tym aluminiowego falcona, puszkę va no 1, zapalniczki dwie i niestety metalowy przybornik uniwersalny.
Pani celnik w Polsce oglądała, macała, i tak pyta, co to jest- ja że zapomniałem, że jak chce to może sobie go zarekwirować, gatka smatka, poprosiła tylko żebym go przełożył na dno plecaka, nie do tej saszetki na wierzchu. Ale to było dawno, ja leciałem w obrębie UE.
Niektóre tytonie (np. Peterson puszka 50 g) są tańsze w UK. SG niewiele droższy, natomiast nie opłaca się kupować MB, Ratrays'a.

Wracając do tematu: Z dwa lata temu nie miałem problemu, ale nie posiadałem zapalniczki, jeno zapałki. Poza tym tytoń w kopercie, w puszcze, fajkę, niezbędnik w bagażu podręcznym bez problemów przepuścili. (Lot w ramach UE) Odnośnie zapalniczek to spotkałem się z historią, że w przypadku Zippo nie dokonywano konfiskaty, ale polecano opróżnić zapalniczkę z benzyny.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
Awatar użytkownika
v2conect
Początkujący
Początkujący
Posty: 40
Rejestracja: 06 listopada 2010, 21:00 - sob

Re: fajka a lotnisko

Post autor: v2conect » 15 marca 2012, 23:27 - czw

No to powiem tak: w zeszłym roku na sylwestra leciałem poza unie do afryki i w berlinie-amsterdam-nairobi-zanziubar ale całe zabawki fajkowe - fajki, puszki, zapalniczki itp były w bagażu i nie było problemu nigdzie
Wracając w afryce kupiłem 11 kopert tytoni(nic szczególnego ale dużo taniej) i "nielegalnie wwiozłem je na teren UE" bez problemów i płacenia cła. :mrgreen:
Jeśli nie ma czasu aby spokojnie zapalić to znaczy, że należy zwolnić!!!!
niedzwiecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 17 kwietnia 2008, 13:18 - czw
Lokalizacja: Warszawa

Re: fajka a lotnisko

Post autor: niedzwiecki » 16 marca 2012, 01:24 - pt

Wracając do tematu głównego, to nie bierz niezbędnika jeśli będzie Ci go żal w razie wyląduje w koszu razem z pilniczkami, scyzorykami i nożyczkami. Tytoniu także bym nie zabierał, bo cena np. Dunhilla w UK jest podobna jak na Polskim allegro.
Co do tytoni na lotnisku w Warszawie, to jest tylko Amphora i możesz ją kupić jeśli będziesz posiadał bording pass na nmastępny odcinek lotu z Londynu gdzieś poza unię np. Keflawik.
Awatar użytkownika
Jedrek
Pykacz
Pykacz
Posty: 70
Rejestracja: 23 listopada 2010, 12:56 - wt
Lokalizacja: Domaszczyn k/Wrocławia

Re: fajka a lotnisko

Post autor: Jedrek » 16 marca 2012, 11:03 - pt

Próbowaliście palić fajkę w tych specjalnych miejscach do palenia na termionalach lotniczych (szklanych kioskach)?
Mi to się zdarzyło kilka razy. O ile np w Monachium to duże, dobrze wentylowane pomieszczenia z fotelami, stoliczkami i było bardzo przyjemnie, o tyle na starszych lotnikach (Geteborg, Frankfurt) to małe, bardzo zadymione szklane klatki. I tam moim zdaniem lepiej nie rozpalać fajki bo i tak nie ma z niej przyjemności. Już chyba lepiej wejść i postać tych kilka minut inhalując dym produkowany przez innych. Fuj!
No i te ciekawe spojrzenia rzucane przez papierośników na fajczarza. Nie lubię wzbudzać sensacji moją fajką...
Jędrek

Notatnik życia człowieka powszedniego:
http://domaszczyn.blogspot.com/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
vlasij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 959
Rejestracja: 12 października 2009, 22:21 - pn
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: fajka a lotnisko

Post autor: vlasij » 16 marca 2012, 12:43 - pt

Jak byłem we Włoszech wystarczyło wyjść przed budynek terminala i tam wszyscy palili, były ławeczki, ładna pogoda, więc kopciłem fajkę z przyjemnością.
Pozdrawiam serdecznie!
_________________
Fajka jest tym dla dorosłego mężczyzny, czym kolejka elektryczna dla małego chłopca.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”