Dostałem dwie fajki i co dalej

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

redelek
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 16 września 2011, 07:43 - pt

Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: redelek »

Hej,

Jestem początkującym, przeczytałem kilka manual na forum i na fajka.net. Jak to początkujący jestem w szoku i jak zwykle proszę o wyrozumiałość.
Fajki które mam (leżały brudne 5 lat w torbie foliowej na balkonie u sąsiada :(((), są rzeźbione z zewnątrz wiec nie mogę ich przeszlifować papierem, więc zostało mi tylko ustnik i komin do wyczyszczenia.
Niestety w jednym manual piszą , że moczą ze 4h w spirytusie, a w drugim w rozpuszczalniku. Spirytus ok ale jaki rozpuszczalnik(taki do farby, czy do paznokci ?:))) i co lepsze dla fajki ? Czy ustnik też moczyć w spirytusie, bo na youtube gość moczy w proszku do prania przez 6h. Czy do fajek są jakieś specjalne lakiery i bejce ? Jak się nazywają co polecacie, czy wystarczy dowolny lakier jaki kupię w sklepie ? Już się nie mogę doczekać jak je odszykuję, ale bez tych informacji co wyżej to pewnie popsuję fajki i tyle będzie :(

Pomóżcie proszę

Redelek
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: elvislike »

mimo twego "poczatkowania" zakladam, ze umiesz czytac a ta sztuka na pewno sie przyda. wszystko juz zostalo opisane (na nieszczescie nawet po kilka razy) wiec nim zabierzesz sie za odnawianie - poczytaj. jeszcze wiecej.

po krotce jednak: rzezbiona fajka - zostaje ci delikatna dlubaninka lub pozostawienie faktury "as is". rozpuszczalnik (do szelaku) to... spirytus. inszych rozpuszczalnikow nie! ustnik w chlorowy wybielacz lub rozcienczony srodek jak np. domestos, wyplukac dobrze i na mokro papier scierny drobnej gradacji. bejca... nie podpowiem bo nie uzywam i nie polecam. jak sie bardzo upierasz to pod tym haslem winienes znalezc sporo przez wyszukiwarke. lakier - po co? zatkac fajke "na amen" aby nie oddychala? to nie mebel.
pozdrawiam serdecznie.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
redelek
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 16 września 2011, 07:43 - pt

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: redelek »

oj jak zwykle wtopa :) a kto to wiedział że szelak to rozpuszczalnik czy tam spirytus.
Tak się chciałem podpytać jaka bo kolega tu http://www.fajka.net.pl/poradniki/fajka ... rej-fajki/" onclick="window.open(this.href);return false; bejcuje.
Jest jej nazwa , ale nie wiem czy to taka do drzewa czy musi być specjalna. Czytam czytam, ale nieraz język jest nie zrozumiały dla amatora(nie stolarza:)))).

Bardzo dziękuje za informację i wyrozumiałość

Redelek
redelek
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 16 września 2011, 07:43 - pt

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: redelek »

Jeszcze jaki lakier do fajki ? czy to zwykły do drewna czy też jakiś specjalny ?

Dzięki
Alan
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 758
Rejestracja: 16 sierpnia 2009, 20:38 - ndz
Lokalizacja: Głogów
Kontakt:

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: Alan »

redelek pisze:Jeszcze jaki lakier do fajki ? czy to zwykły do drewna czy też jakiś specjalny ?

Dzięki
Żaden.
Uprasza się o nie zwracanie uwagi na tytuł i ilość gwiazdek pod moim nickiem
sat666sat
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 656
Rejestracja: 12 listopada 2009, 19:57 - czw
Lokalizacja: Włocławek

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: sat666sat »

redelek pisze:Hej,

Jestem początkującym, przeczytałem kilka manual na forum i na fajka.net. Jak to początkujący jestem w szoku i jak zwykle proszę o wyrozumiałość.
Fajki które mam (leżały brudne 5 lat w torbie foliowej na balkonie u sąsiada :(((), są rzeźbione z zewnątrz wiec nie mogę ich przeszlifować papierem, więc zostało mi tylko ustnik i komin do wyczyszczenia.
Niestety w jednym manual piszą , że moczą ze 4h w spirytusie, a w drugim w rozpuszczalniku. Spirytus ok ale jaki rozpuszczalnik(taki do farby, czy do paznokci ?:))) i co lepsze dla fajki ? Czy ustnik też moczyć w spirytusie, bo na youtube gość moczy w proszku do prania przez 6h. Czy do fajek są jakieś specjalne lakiery i bejce ? Jak się nazywają co polecacie, czy wystarczy dowolny lakier jaki kupię w sklepie ? Już się nie mogę doczekać jak je odszykuję, ale bez tych informacji co wyżej to pewnie popsuję fajki i tyle będzie :(

Pomóżcie proszę

Redelek
Dobrze, byś jakieś choć szczątkowe zdjęcia zamieścił :pipeman:
gg 1986482
"Lepiej mało dobrego, niż dużo złego"
redelek
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 16 września 2011, 07:43 - pt

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: redelek »

Tak wyglądają fajki

https://www.dropbox.com/gallery/908492/1/fajka?h=a24e87

Ta mała jest pęknięta ale nie na wylot chyba.
tatar.tatar
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 224
Rejestracja: 17 listopada 2008, 14:17 - pn

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: tatar.tatar »

Na moje: odpuść sobie kolego te fajki :(
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: elvislike »

tatar.tatar pisze:Na moje: odpuść sobie kolego te fajki :(
z jakiej racji? przeciez to doskonaly material cwiczebny...
a jakby kolega od sasiada otrzymal parke dunhill'i w kiepskim stanie i przy renowacji dobil je?
tak przynajmniej nie bedzie zal i sie czegos nauczy.
pozdrawiam serdecznie.
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
redelek
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 16 września 2011, 07:43 - pt

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: redelek »

@tatar a dlaczego je sobie odpuscic?
Te fajki to bruletki z wrzosca moze uda sie je
Do ladu doprowadzic, cel jest taki zeby sie nauczyc, jak cos wyjdzie
To super a jak nie to kosz. Pytanie dlaczego myslisz ze
Nie warto? Za bardzo zniszczone ?

Redelek
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: jar »

Odnoszę wrażenie, iż sprawa oparta jest od początku na nieporozumieniach. Autor wątku bowiem przyjął najróżniejsze - na pewno szczere acz subiektywne opisy najróżniejszych eksperymentów za podręczniki (manuale) i nie mając możności (?) weryfikacji ich wiarygodności zapamiętał z różnych tekstów różne rzeczy i równo potraktował to wszystko serio.

Można się zastanawiać, czy Autor wątku zapoznał się z sympatyczną książką Macieja Maciejewskiego "Stara-nowa fajka" będącą kompendium podstawowej wiedzy na temat postępowania z fajkami.

Bardzo warto na samym początku starannie przeczytać Pipedię -
http://pipedia.org/index.php?title=Main_Page" onclick="window.open(this.href);return false;
aby choćby wiedzieć, że wrzosiec to bruyere czyli briar (gwarowo - fajka z wrzośca to owa "brujerka"), że wrzosiec wrzoścowi nie równy, że wrzosiec musi być odpowiednio przysposobiony do wykonania zeń fajki, gdyż trzeba "wygonić" z niego kwas taninowy, jego produkty i soki (ang. sap) i w zależności od tego fajka z wrzośca będzie dobra albo nie aż tak dobra.

Wrzosiec pracuje czyli m. inn. oddycha. I stąd zatykanie jego struktur lakierami etc. pozbawia fajkę jej dobrych wartości użytkowych. Szkoda iż Alan nie uzasadnił swej lapidarnej wypowiedzi, boć tu o pomoc Nowej Osobie chodzi. Przepraszam iż powtarzam to po raz kolejny, ale snać Autor wątku jednak nie przeczytał wiele na ten i podobne tematy i wciąż Go na solidną lekturę i tego Forum i portalu Fajka.net i książki Macieja Maciejewskiego oraz Pipedii namawiam. Ufam iż "zdrowy rozsądek i znajomość podstaw fizyki" umożliwi Autorowi wątku odróżnić wpisy czy teksty takie będące bardziej świadectwem "stanu ducha" od takich o wartości uniwersalnej.

Kwestia rozpuszczalnika do szelaku stosowanego jako substytut spirytusu podawana jest także w bardzo wielu miejscach. Znajomość materiałoznawstwa wyjaśnia - po co to wogóle robić (przepłukiwanie a raczej kąpiele w spirytusie dla oczyszczenia struktur wrzośca - w wypadku starej zapuszczonej fajki - wypłukanie smoły, zaschniętego kondensatu etc. pozostałości/residues).

Szerzące się hobby restaurowania fajek samemu z jednej strony napawa radością - jeśli jest poparte nabraniem uprzednio odpowiedniej i usystematyzowanej dozy wiedzy teoretycznej tak z zakresu materiałoznawstwa jak i konserwatorstwa oraz - co oczywiste - zorganizowania sobie odpowiedniego warsztatu czy kącika pracownianego. Powtarzam: wiedzy, a nie nafaszerowanie się opisami najróżniejszych eksperymentów w wykonaniu amatorów co w sumie czyni więcej zamieszania niż pożytku. W przeciwnym wypadku sprawa przypomina sytuację, w której chory, zamiast słuchać się lekarzy postępuje w myśl na pewno z dobrego serca udzielanych porad najróżniejszych Osób dobrej woli nie legitymujących się udokumentowaną wiedzą medyczną. Restauracja fajek jest relatywnie prosta a więc można nauczyć się jej samemu ze znakomitym rezultatem, aliści po spełnieniu powyżej wspomnianych warunków zbudowania solidnej bazy wiedzy teoretycznej, usystematyzowaniu je, zebrania dobrych narzędzi, urządzeń, chemii etc.

Jak zawsze

Jacek A. R.

P.S. Nie wyobrażam sobie, aby postępując nawet po raz pierwszy z piętra usystematryzowanej wiedzy teoretycznej można było zepsuć fajkę. Chyba, że przy tej okazji uczymy się od zera podstawowych czynności manualnych; zakładam, że zabierając się do restauracji po raz pierwszy posiadamy już opanowane umiejętności w zakresie choćby i amatorskiego używania podstawowych narzędzi ręcznych i polerki. Ale - jeśli naprawdę nie mamy pojęcia o rękodziele amatorskim - może lepiej by to potrenować na czymś jednak prostszym niż fajki ?
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
redelek
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 16 września 2011, 07:43 - pt

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: redelek »

@Jacku świetnie przeczytało mi się Twój wpis. Odniosłem wrażenie dużego spokoju i opanowania, oraz cierpliwości .
Bardzo Ci za to dziękuję nie wielu ludzi już to potrafi. Jestem amatorem fajki, który rok temu porzucił palenie papierosów i nie palił nic. Niestety , albo i stety podróżując po internecie wpadłem na strony fajczarze.pl i fajka.net.pl. Przeczytałem nie wszystko ale już dużo i postanowiłem wrócić do nałogu tytoniowego , ale z dużymi ograniczeniami. Moje założenia to
- zgłębić tą piękną sztukę
- poznawać ciekawych ludzi i uczyć się od nich jako bardziej doświadczonych
- palić jak najmniej, ale za to z klasą
- sprawiać sobie przyjemność nowymi nabytkami i odnawianiem fajki
- uczyć się smaków i rozróżniać różne tytonie i smaki
Oczywiście jest jeszcze więcej założeń ale to chyb najważniejsze. Czytam dokładnie , ale internet dostarcza dużo i różnej wiedzy. Tyle ile jest ludzi tyle jest zdań, więc nie można się dziwić , że młody fajkarz się pogubi troszkę i będzie prosił o pomoc.
Książki mam na oku które polecasz, ale jeszcze nie udało mi się ich zakupić, może przy okazji urodzin lub imienin sobie zażyczę w rodzinie :) Utrzymanie Rodziny praca umysłowa choć techniczna, nie sprzyjają poświęceniu się w pełni tej sztuce. Co do technicznych rzeczy , nie mam "dwóch lewych rąk" i znam się na różnych urządzeniach i korzystam z nich przy drobnych remontach domowych, oraz do elektroniki co jest związane z moim wykształceniem. Uwielbiam dłubanie w drewnie choć nie robię tego zawodowo, ale kilka rzeczy mam na swoim kącie.
Wracając do mojego postu może i faktycznie został on napisany chaotycznie i w pośpiechu, ale radość z otrzymanych nawet używanych fajek sprawiła mi wielką radość i chciałem jak najszybciej podzielić i podpytać się Was co i jak dalej. Nie stać mnie i chyba raczej nikogo z forum na zakup 7 fajek za 495zł i trenowaniu na nich. Moim skromnym zdaniem trzeba kilka fajek popsuć, żeby się nauczyć. Od 6 miesięcy nie udało mi się popsuć żadnej z moich 3 fajek. Te które dostałem mają ponad 15 lat i chciałem je mieć w swojej kolekcji, wyglądają pomimo swojego zaniedbania świetnie i radość z ich otrzymania była wielka. Ten wie wszystko co nic nie wie , więc jako amator podpytałem się jak by je odrestaurować, może nie do końca odrestaurować, ale żeby można było ich używać po kimś.
Niestety odniosłem kolejny raz wrażenie oprócz Ciebie, że ludzie posłali mnie na "drzewo" żebym sam sobie pozrywał banany :)).
Ty jako jedyny , podarowałeś mi szczyptę wiedzy i zachęciłeś do czegoś.
Bardzo często się udzielam na forach informatycznych, i nigdy nie pogoniłem nikogo, bo jeśli mi się nie chce odpisywać lub tłumaczyć to nie biorę się za to. Niestety na wielu forach spotykam się, "jak nie wiesz to się nie bierz", zapłać mi ja to Ci zrobię.
Gapą nie jestem jak wspomniałem i lubię wiedzieć na czym rzecz polega jak coś mnie interesuje. Tak odebrałem tu wypowiedzi, kolegi @turka.
Oczywiście dziękuję wszystkim za posty, te dobre i te źle zinterpretowane przezemnie. Nie mam do nikogo żalu i nie zniechęciłem się jeszcze i będę działał.
Troszkę narzędzi posiadam jako złota rączka domowa, mam mini szlifierkę i to co na warunki blokowe jest do przetrzymania w mieszkaniu:)))

Postaram się już ochłonąć zanim coś napiszę, ale obecnie mam bzika na punkcie fajki, strasznie mi się to spodobało i pociągnę to pomimo wszystko do przodu.

Dzięki wszystkim i przepraszam jeśli ktoś poczuł się urażony, ale to wszystko zależy jaki masz nastrój :)))

Dzięki dzięki
Redelek

P.S. Już niedługo spotkanie zorganizowane w Wawa przez fajkanet.pl więc tam też porozmawiam z ludźmi którzy mają staż i poszerzą moją wiedzę :)) Taką mam nadzieję
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: JSG »

Sprawa nie jest do końca taka jak ją przedstawiasz- nikt na drzewo Cię nie odsyła, jedna jeśli poświęciło się czas by już niegdyś, czasem po wielokroć coś opowiedzieć, usystematyzować czy opisać, pisanie tego po raz wtóry nie napawa optymizmem.

Konkretnie do twojego przypadku: http://www.fajka.net.pl/poradniki/wlasnorecznie/metody/" onclick="window.open(this.href);return false;
Jeśli chodzi o ten plastikowy wynalazek- szukał bym informacji o sposobach czyszczenia łyżeczek falcon- ale nie trudno sobie wyobrazić że to po prostu trzeba porządnie wymyć spirytusem.
Co do rozcieńczalnika do szelaku- owszem, nie każdy wiedzieć musi w czym się go rozpuszcza, nie każdy musi wiedzieć dla czego ten rodzaj technicznego alkoholu jest bezpieczny dla fajek- ale wszystko to na tym forum wyjaśniono po wielokroć i wpisanie w wyszukiwarkę, tu czy na fajkanecie pokieruje cię do odpowiedniego wątku- zresztą- nawet jeśli szukał byś tylko za pomocą google- to i tu odpowiedz będzie jednoznaczna.

Z grubsza wystaczy Ci informacja z wyżej linkowanego tekstu:
Spirytus to temat równie złożony. W większości opracowań mowa jest o czystym spirytusie spożywczym, ten jednak jest stosunkowo drogi i do celów technicznych go po prostu szkoda. Jest na to kilka sposobów, pierwszy to wycieczka za granicę za którą alkohol jest tańszy i zakupienie go tam – oczywiście w ilości, jaką wolno przewozić przez granicę. Można też poprosić o taką przysługę „znajomych” poznanych przed chwilą na bazarku za rogiem. Najprostszą jednak metodą jest zakup alkoholu przemysłowego, konfekcjonowanego jako rozpuszczalnik do szelaku – jest to 90% alkohol etylowy, skażony ok 5% dodatkiem alkoholu izopropylowego – to rozwiązanie wydaje się być najlepsze nie tylko z powodu spokojnego sumienia – w końcu używamy rozpuszczalnika, jako… rozpuszczalnika, ale również ze względów ekonomicznych. Koszt zakupu to ok 10 zł za litr.
Jeśli wydaje Ci się to za mało- szelak, pod wpływem zanieczyszczeń stosowanych do skażania alkoholi przemysłowych powoduje, że szelak mętnieje- ta naturalna żywica, rozpuszcza się wyśmienicie jedynie w czystym alkoholu, najlepiej w alkoholu etylowym, produkt ten musi być bezwodny, względnie czysty- dodatek alkoholu izopropylowego wiąże się z przepisami akcyzowymi i koniecznością wyeliminowania pokusy spożycia tegoż.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Politura" onclick="window.open(this.href);return false;

Moim zdaniem, po zdroworozsądkowym przyswojeniu wyżej linkowanego artykułu z fajka.net.pl wszystko stanie się jasne.

Odnośnie lakieru: http://www.fajka.net.pl/krotkie-pytania ... e-lakieru/" onclick="window.open(this.href);return false;
Warto wyciągnąć wnioski- jeśli postawionym problemem jest usunięcie lakieru to powinno nam dać do myślenia- usuwają- znaczy nie kładą...
Po wpisaniu lakier w wyszukiwarkę fajka.net natkniesz się na takie wpisy:
http://www.fajka.net.pl/krotkie-pytania ... zernienie/" onclick="window.open(this.href);return false;
Tu poza ciekawą rozprawką na temat techniki palenia, znajdziesz również istotną informację na temat lakieru:
http://www.fajka.net.pl/poradniki/fajka ... ty-i-mity/" onclick="window.open(this.href);return false;
Tanie fajki lakierowane są do dupy, nie istnieje bowiem niedrogi lakier o porowatej strukturze. Fajka lakierowana szczelnym, tanim lakierem, to prawie to samo, co chińska fajka z „nieszkodliwego” tworzywa oferowana na portalach aukcyjnych.

Istnieją bardzo drogie fajki wrzoścowe, pokrywane bardzo drogimi „oddychającymi” lakierami. Nikt nie lakieruje fajek z lichego wrzośca bardzo drogimi lakierami. Są to więc perfekcyjne fajki z perfekcyjnego wrzośca pokrytego znakomitym lakierem i dlatego to są dobre fajki. I drogie.
Zatem odesłanie do wyszukiwarki, nie jest zbywaniem, nie wynika z wygodnictwa- wiele rzeczy napisano już rzetelnie, przykładając się do tematu, często odpowiednio szukając trafisz na ciekawe teksty, czasem dotyczące czegoś zupełnie innego- jednoczesnie dostaniesz odpowiedz na swoje pytanie i przyswoisz znacznie więcej wiedzy. Dla tego zachęcam jednak do korzystania z wyszukiwarki tego forum, fajka.net.pl czy martwej już co prawda, grupy google alt.fajka
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
redelek
Początkujący
Początkujący
Posty: 22
Rejestracja: 16 września 2011, 07:43 - pt

Re: Dostałem dwie fajki i co dalej

Post autor: redelek »

Pokłonił się i podziękował.
Wnioski przemyślę i zakoduję. Niestety nie omieszkam odwiedzania waszego forum i zadawana pytań.
Obiecuję, że będą bardziej konkretne. Za to co dostałem ślicznie dziękuję i zabieram się do lektur.

Zdrowych i wesołych świąt, spokoju, radości oraz chwil spędzonych w gronie rodzinnym.

Pozdro
Redele
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”