czy to normalne?

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Retman
Początkujący
Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 22 listopada 2013, 17:31 - pt
Lokalizacja: Warszawa

czy to normalne?

Post autor: Retman » 23 listopada 2013, 14:35 - sob

Witam kolegów!
...niedawno odwiedziłem trafikę Sherlock...wybrałem sobie tytoń Samuel Gawith Fire Dance.I teraz tak:pudełko miało a raczej wszystkie tego typu w tym sklepie jedną banderolę,więc bez jej zrywania można dostać się do środka co zrobiłem.Po otwarciu ukazał mi się chyba złoty papier ale złożony bez jakiegokolwiek hermetycznego zamknięcia/zaklejenia,itp.Po rozchyleniu w środku tak jakby było tych płatków 3/4...
Nie mając zupełnie doświadczenia,nigdy nie kupowałem tego typu tytoniu w takim pudełku,więc mam pytanie czy tak powinno być??.
Moim zdaniem każdy może bez żadnego problemu/zrywania banderoli otworzyć pudełko i uszczknąć sobie deczko...
Poprzestałem póki co na tytoniu w saszetce która jest odpowiednio zabezpieczona...
Pozdrawiam

Mariusz
Awatar użytkownika
konradus
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 352
Rejestracja: 15 kwietnia 2006, 19:50 - sob
Lokalizacja: Lublin

Re: czy to normalne?

Post autor: konradus » 23 listopada 2013, 17:47 - sob

Retman pisze:więc bez jej zrywania można dostać się do środka co zrobiłem.Po otwarciu ukazał mi się chyba złoty papier ale złożony bez jakiegokolwiek hermetycznego zamknięcia
Hermetycznie zamkniętej puszki nie da się tak łatwo otworzyć, trzeba podważyć wieczko monetą, niezbędnikiem lub czymś podobnym, a to że jest szczelna można poznać po wklęśnieciu wieczka i dna. I warto na to patrzeć przy zakupie, żeby nie kupić wysuszonego tytoniu lub kosztowanego już przez kogoś innego ;) Jeśli była szczelna, to wszystko jest ok, a flake'ów jest wizualnie mniej niż ciętego tytoniu, bo są wilgotne i zbite.

pzdr,
k.
Retman
Początkujący
Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 22 listopada 2013, 17:31 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Re: czy to normalne?

Post autor: Retman » 23 listopada 2013, 18:04 - sob

,,hermetycznie zamkniętej puszki nie da się tak łatwo otworzyć,,...hmm :lol: ,no niestety ale z łatwością ją otworzyłem-wyłącznie palcami.
Nie wiem ale w sprzedaży widzę puszki/pudełka z jedną banderolą i dwiema.W/w tytoń jest w pudełku prostokątnym i z jedna banderolą, gdzie by nie była na krótszym czy dłuższym boku,to spokojnie otwieramy...
No nic muszę poszukać z dwoma i ze wspomianym wklęśnięciem.
Dziękuję za pomoc konradus.
maciej stryjecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 108
Rejestracja: 14 maja 2012, 16:05 - pn

Re: czy to normalne?

Post autor: maciej stryjecki » 23 listopada 2013, 22:21 - sob

prosta sprawa: zrobiło "psss"?
http://www.hfm.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Retman
Początkujący
Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 22 listopada 2013, 17:31 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Re: czy to normalne?

Post autor: Retman » 23 listopada 2013, 22:37 - sob

...ni hu,hu...pewnie już ktoś grzebał :D
maciej stryjecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 108
Rejestracja: 14 maja 2012, 16:05 - pn

Re: czy to normalne?

Post autor: maciej stryjecki » 24 listopada 2013, 00:42 - ndz

Nie było psss, znaczy - puszka nieszczelna.
Grzebał, nie grzebał, raczej bym nie posądzał, zwłaszcza kontarhenta. Za mała kwota, zeby sobie wstyd robić.
Gawith ma nedznej jakości puszki, jakby je brał ze śmietnika. I nie jestem w stanie zrozumiec, dlaczego nie może zamówić lepszych. Anglicy sa skąpi, więc bierze te najtańsze, mimo że w kwestii jakości swojego produktu sadzi się jak cesarstwo rzymwskie, już po najeździe Wandali. Siły brak, historia wielka.
Moja prywatna - pochopna i krzywdząca opinia o tytoniach tej firmy jest... Trochę lepsze od puszek. Razem ze słynna Virginią, która jest bardzo smaczna, rewelacyjna i w ogóle, ja plotki niosą, tylko się nie chce palić. W tej kwestii jest odporna, jak azbest. Po trzech latach leżakowania, jak słoik nie do końca szczelny, jakos tam odpala.
Super tytoń, nie ma co.
Byle McClelland zapalony po tym, to ulga.
http://www.hfm.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Tomaszb
Początkujący
Początkujący
Posty: 16
Rejestracja: 18 sierpnia 2012, 08:50 - sob
Lokalizacja: Białystok

Re: czy to normalne?

Post autor: Tomaszb » 24 listopada 2013, 01:22 - ndz

Jeśli nie było psss, to nie ma o czym mówić, puszka nieszczelna.

W przypadku tytoni takich jak Dan Tobbaco, pakowanych w torby bez odsysania powietrza, kilka akcyz może świadczyć o dojrzałości tytoniu. W przypadku tytoni puszkowych może też tak być, ale nie musi. Świeżość tytoni SG sprawdza się łatwo. Świeże wręcz ociekają syropami (czy czym tam się je nasącza), natomiast już nawet troszkę zaznajomione z powietrzem zmieniają się w cegłę. Wszystkie jednak mają jedną wspólną cechę: puszka jest dla nich za duża. Skąpy SG do tego stopnia nawilża swoje tytonie, że co prawda jest np. 50 gram, ale objętość to one mają 30 gram normalnego tytoniu.

Lubię FVF czy BB, ale przy zakupie wybieram producentów, którzy tak bezczelnie nie oszukują. Tytonie SG kojarzą mi się z wędlinami z hipermarketów: kilogram wędliny z 50 dkg mięsa. Sam robię i wędzę wędliny, więc wiem, że z kilograma dobrej szynki wyjdzie mi co najwyżej 70 dkg wędliny. No, ale ja nie szprycuję solanką.

Jeśli mogę coś zasugerować: następnym razem wybierz coś z naprawdę dobrej, a niedocenianej fabryki Dan Tobbaco, albo któryś z tytoni Gawitha Hoggartha. Jest tu wielu przeciwników MacBarena, ale ja z wielką rozkoszą palę czy to Virginię No. 1, czy Dark Twist, czy orientalną i wyborną HH Mature Virginię.

Po tym, jak po raz piąty w puszce SG znalazłem walające się po kątach kawałki tytoniu, zrezygnowałem z zakupów tytoni tej firmy. Czego wszystkim życzę, jakkolwiek by nie smakowały.
maciej stryjecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 108
Rejestracja: 14 maja 2012, 16:05 - pn

Re: czy to normalne?

Post autor: maciej stryjecki » 24 listopada 2013, 02:48 - ndz

Pierwszy głos rozsądku na tym forum? Witam serdecznie w klubie antyfanbojów.
Ale do GH tez trzeba mieć duży dystans, bo to niżej od wielu bulków, nawet u Altadisa, choć ten, to prawdziwe zmiotki, często pachnące pleśnią. Dlatego Amerykanie kupuja chętnie tak nudne sredniaki, jak Lane Limited. Bo to tanie, ale jeszcze ciągle dobre. Da sie palić, jakość liścia bez wiekszych zażaleń. Na tle, Europy, która sprzedaje coraz fatalniejsze obierki kratoflane. Pod znanymi markami.
I słusznie zauważasz, że te "nizsze" jak DT się starają jakoś bronić. A McBaren ma swoje dwa-trzy hity, które sa takie same, jak 10 lat temu.
Nie wspominając już o Petersonie. Ten ostatni, jak dla mnie, ostatnio robi wszystko, żeby spaść poniżej Alsbo. I mu się to udaje. Ale to moja, bardzo niesprawiedliwa, niezwykle krzywdząca i jeszcze bardziej nie fachowa opinia, która kompromituje moją osobe, nie opisywane tytonie. Prywatna i subiektywna. Za którą przepraszam z głebokości grzechów moich. Bo wiem, że wiele osób uraziłem, czego nie chciałem i czuje sie podle z tego powodu.
Ostatnio zmieniony 24 listopada 2013, 12:28 - ndz przez maciej stryjecki, łącznie zmieniany 1 raz.
http://www.hfm.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: czy to normalne?

Post autor: jar » 24 listopada 2013, 10:26 - ndz

Trudno mi sobie wyobrazić, aby ktokolwiek rozsądny mógł poczuć się urażony czytając opinię innej Osoby. Przecież formuła forum dyskusyjnego wręcz skłania do wyrażanie swoich opinii i jest rzeczą normalną, że opinie są różne.

Aliści mam świadomość, iż formuła forum dyskusyjnego bywa dosyć czesto swoistą pułapką dla osób nowych, poszukujących porady, gdyż diametralnie różne opinie mogą prowadzić do dezorientacji. Rozumiem swadę polemiczną, ale powstrzymuję się od barwnych określeń warościujących i to może nie zawsze znajdujących pokrycie w faktach. Bo i autor i ja pewno wiemy, o co chodzi, ale przeczyta osoba poszukująca wiedzy i może sobie utrwalić, że to czy to świadczy o byciu "fanbojem" *) etc., a więc czytana opinia nie jest zbyt wiarygodna, i tak cierpi, moim zdaniem, funkcja poznawcza forum.

Jeśli przeczytamy oznakowania na puszeczkach 50 gramowych np. FVF to pisze tam: 50 g. NETT WHEN PACKED. Faktem jest, że w pewnym okresie puseczki SG nie "trzymały" szczelności, i zwłaszcza jeśli tytoń leżał w puszeczce przez czas dłuższy, z 50 gram robiło się znacznie mniej. Nieszczelna puszeczka to bardzo źle, natomiast wcale liczna grupa wogóle na to nie zwraca uwagi, gdyż po pierwsze: na banderoli wstemplowana jest data (obowiązek akcyzy uiszcza się co rok i to może tłumaczyć więcej niż jedna banderolę co oznacza że tytoń był w sklepie przez więcej niż rok), a po drugie - tytoń natychmiast przekładany jest do sloika w celu leżakowania/dojrzewania. Tytonie dojrzewające w słoju winny mieć zapewnioną właściwą wilgotność i tak stale się o to dba, nawilżając, jeśli trzeba, co jakiś czas. Wiele tytoni bardzo zyskuje na jakości dojrzewając przez dłuższy okres czasu - tak jak wino - i stąd wielu wogóle nie bierze pod uwagę palenia tytoniu zaraz po jego nabyciu.

Pamiętam też, że im bardziej forma danego tytoniu jest "zbita"/"skawalona" jak plug czy flakes, tym sposobniej kontynuuje się proces kontytuacji naturalnej fermentacji już u mnie w słoju. Zawsze przed nałożeniem tytoniu do fajki rozdrabniam go w palcach, upewniam się, czy jest właściwie podsuszony i tak nie drażną mnie formy "zbite" - grubo czy nierówno cięte płatki, plugs, etc. Od właściwego podsuszenia i rozdrobnienia zależy, czy pali się dobrze, czy nie. Ale i godnymi najwyższego szacunku są ci, którzy oczekują, że tytoń wprost z opakowania po ewentualnym podsuszeniu ma być gotowy do palenia i ma się znakomicie palić po nałożeniu do fajki w takiej formie, w jakiej zaoferował go producent. Tyle, że nie każdy blend spełnia takie warunki.

Jeśli założyć że i Samuel Gawith i Gawith and Hoggarth są mającymi wiele ze sobą wspólnego firmami, to może warto spojrzeć tak na opisy p. Daniela Schneidera w Synjeco, jak i opublikowane wyniki ostatniej wyprawy do Kendall podane na Fajka.net.
Gawith Hoggarth – historia firmy z Kendal
http://www.fajka.net.pl/uwagi/bez-kateg ... -z-kendal/" onclick="window.open(this.href);return false;
Z wizytą w wytwórni tytoni Gawith, Hoggarth & Co.
http://www.fajka.net.pl/poradniki/sekre ... ggarth-co/" onclick="window.open(this.href);return false;
Pytania do Gawith Hoggarth czyli efekt akcji „Zapytaj mistrzów”
http://www.fajka.net.pl/konkursy-foto/p ... -mistrzow/" onclick="window.open(this.href);return false;

Jak zawsze

Jacek A. R.

*) http://www.urbandictionary.com/define.php?term=fanboy" onclick="window.open(this.href);return false;
tamże:
fanboy…A pathetic insult often used by fanboys themselves to try and put down people who don't like whatever it is they like.
http://en.wikipedia.org/wiki/Fanboy_(disambiguation" onclick="window.open(this.href);return false;)
A fanboy is a person considered to belong to one or more fandoms to a point of obsession.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Retman
Początkujący
Początkujący
Posty: 9
Rejestracja: 22 listopada 2013, 17:31 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Re: czy to normalne?

Post autor: Retman » 26 listopada 2013, 21:06 - wt

Dziękuję koledzy...a tak się składa że po piątej fajeczce z Belle E. niestety jestem zawiedziony,początek jest ciekawy a w połowie zaczyna się dziwny posmak...nie mój tytoń.Wcześniejszy Mac Baren aromatic choice trzymał smak do końca, żadnych nieprzyjemnych pozostałości w paszczu :lol: ...
więc póki co szukam dalej...może i spróbuję coś ze wspomnianej stajni Dan Tabbaco...a może podejdzie...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”