Czy fajka gliniana na sam początek to dobry wybór ?

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Camilo
Początkujący
Początkujący
Posty: 1
Rejestracja: 17 lipca 2014, 14:31 - czw
Lokalizacja: Łódź

Czy fajka gliniana na sam początek to dobry wybór ?

Post autor: Camilo » 17 lipca 2014, 15:42 - czw

Witam jestem nowy na forum, nazywam się Kamil i chciałbym zacząć moją przygodę z paleniem fajki. Przejrzałem różne strony i fora na ten temat między innymi to ale do rzeczy zdecydowałem ze pierwszą fajkę jaką kupię będzie z gliny co panowie o tym myślicie, czy to dobry pomysł ? Czy lepiej kupić obrazu drewnianą fajkę ? Z tego co czytałem to pierwszą fajkę i tak się zniszczy przez nie umiejętne odpalanie itp to pierwszy powód, drugi to ze fajki ceramicznej nie trzeba opalac. Wolałbym najpierw nauczyć się palić z glinianki a potem kupić porządną fajkę z drewna dobrej firmy.
Awatar użytkownika
Irek
Moderator
Moderator
Posty: 1468
Rejestracja: 24 lutego 2005, 20:03 - czw
Lokalizacja: Kraków

Re: Czy fajka gliniana na sam początek to dobry wybór ?

Post autor: Irek » 24 lipca 2014, 19:51 - czw

Nie masz się co przejmować opalaniem. Jest to wbrew pozorom bardzo przyjemny proces. Uwielbiam opalać fajki bez prekarbonizatu. Wśród znajomych fajczarzy przypadki przepalenia fajki przy opalaniu należały do takich wyjątków jak trafienie szóstki w totka. Znane mi przypadki sugerują raczej wady materiałowe i zdarzały się po wielokrotnym paleniu. Kolega Tadek, obecny prezydent Pierwszej Krakowskiej Loży F posiada tak pięknie załataną fajkę, że pewnie będzie w niej jeszcze palił ze sto lat. Kolejną dziurawą pewnie pokaże za jakiś czas nasz kolega forumowy Andnn, ale jego fajka posiada w sobie jakiegoś termita, który drąży kolejne - na razie niegroźne -dziurki. Z resztą jak dojdziesz do drewna to i tak poczujesz różnicę w smaku. Najważniejsze to palić spokojnie :) Są różne szkoły co do sugestii kupna pierwszej fajki. Jedni sugerują od razu wrzosiec i to dobry, inni bardziej budżetowo podchodzą do tematu. Gruszka z pewnością będzie cię najpierw parzyć w łapki zanim zdążyć nadpalić drewno i nie ma co ściągać z niej prekarbonizatu. Wrzosiec jest twardszy i mniej skory do nadpalenia. Dawniej w gliniankach tylko palili i było dobrze. Nie za bardzo jestem sobie w stanie wyobrazić jakich złych nawyków można by było się nauczyć paląc gliniankę, ale chyba lepiej zacząć od drewnianych fajek.
TO JA!!! TEN IDIOTA Z POCIĄGU!!!
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Czy fajka gliniana na sam początek to dobry wybór ?

Post autor: golf czarny » 25 lipca 2014, 09:27 - pt

Postaram się postawić w sytuacji Pytającego czyli jakieś parę lat wstecz ja ale wiedza dzisiejsza .
Jako pierwszej fajki nie kupiłbym :

1) glinianki całej z glinki ponieważ jest to fajka mało wytrzymała , dosyć mało komfortowa w "ustach" bez odpowiedniego przygotowania. Dawniej palono w gliniankach ale zupełnie inne to było palenie. Innaczej przygotowany tytoń, inne ilości , inny czas palenia i ponoć wcale nie było takie dobre,

2) wrzośca nowego -ponieważ opalanie to jeden stres więcej. Gdyby byłoby tyle szóstek w totolotka co przepalonych przez nowicjuszy brujerek ten świat byłby jedną wielką Szwajcarią i to bez podatków. ;). Wrzosiec kosztuje.

3) wrzośca używanego -ponieważ jest z nim robota , która trzeba umiejętnie wykonać a nawet jeśli ktoś wykona ją za nas trzeba umieć ocenić czy nam to pasuje.

4)meerschauma ponieważ ,trzeba się z nim umiejętnie obchodzić oraz kosztuje sporo.

Nie wiem czy kupiłbym gruszkę ponieważ nie paliłem w takowej podobnie jak w gliniance "Parolówce".


Osobiście kupiłbym corncoba missouri meerschaum. I kupiłbym jakiś większy model.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Czy fajka gliniana na sam początek to dobry wybór ?

Post autor: jar » 26 lipca 2014, 08:28 - sob

Popierajac zdanie Przedmówcy pragnę dodać, iż fajka ceramiczna charakteryzuje się swoistą, rzekłbym "zbitą" strukturą ceramiki i tak oddycha/"pracuje" (jeśli wogóle) zupełnie inaczej niż fajki z wrzośca, wiśni czy kaczana kukurydzy. Łatwo się nagrzewa/przegrzewa i silnie "trzyma" ciepło. I tak nic dziwnego iż w czasach tryumfu fajek ceramicznych (popatrzmy na liczne obrazy XVII i XVIII wieczne i na te późniejsze ukazujące fajki z główką porcelanową) popularne były tytonie silnie skawendiszowanie i bardzo drobno cięte (shag); pewnym ich echem są dzisiejsze tytonie holenderskie jak Troost czy popularny Amsterdamer. Na plus "glinianki" nie zaliczał bym więc smaku i łatwości palenia - owszem, palenie w gliniance jest znakomitym treningiem palenia chłodnego.

Na zkończenie: na miejscu Autora wątku idąc w ślad wypowiedzi Przedmówcy wybrałbym dobrego corncoba - wspomniany MIssouri Meerschaum; gdyby ta rozmowa miała miejsce ca 80 lat temu i to zupełnie gdzie indziej, myślał bym o fajce z wiśni (ROPP); nie z gruszy a z wiśni acz ta też stosunkowo łatwo ulega nadpaleniom.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Czy fajka gliniana na sam początek to dobry wybór ?

Post autor: blij » 27 lipca 2014, 13:41 - ndz

jar pisze:Popierajac zdanie Przedmówcy pragnę dodać, iż fajka ceramiczna charakteryzuje się swoistą, rzekłbym "zbitą" strukturą ceramiki i tak oddycha/"pracuje" (jeśli wogóle) zupełnie inaczej niż fajki z wrzośca, wiśni czy kaczana kukurydzy. Łatwo się nagrzewa/przegrzewa i silnie "trzyma" ciepło...
Panie Jacku, obawiam się, że w niniejszym wątku nastąpiło małe pomieszanie pojęć. Myślę, że Kolega pisząc o "fajce glinianej" miał na myśli główkę (a w szczególności komin) fajki z wypalonej gliny a nie porcelanową. A różnica w paleniu w takich fajkach jest diametralna (wiem, bo mam kilka takich fajek i testowałem je nieraz).
Otóż fajka GLINIANA (jak np M. Parola lub P. Pietrzyka) - dobrze wchłania kondensat, ale trudno w nich utrzymać ciepło. Będzie trudna dla nowicjusza, gdyż podejrzewam, że będzie łatwo przygasać, a chcąc utrzymać żar początkujący fajkarz będzie mocniej wciągał dym z wiadomym skutkiem.
Fajka popularnie określana jako PORCELANOWA, którą - jak mniemam - Pan opisuje jako CERAMICZNA (jak np te pięknie malowane, słynne fajki rezerwisty) - mają tendencje do szybkiego nagrzewania się i w zasadzie nie wchłaniają kondensatu. Taka fajka zapewne, przy nawet trochę zbyt gorącym paleniu smakować będzie paskudnie.
Oczywiście - to moje subiektywna, choć poparta własnym doświadczeniem opinia.

Co do pierwszej fajki, ja skłaniałbym się do nielakierowanego i niekarbonizowanego wrzośca w średniej półce cenowej (np H. Worobca). Jeśli Kolega będzie palił spokojnie i nie przegrzeje fajki (nie może ona parzyć w rękę) na pewno nie przepali główki i z czasem ją dobrze opali.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Czy fajka gliniana na sam początek to dobry wybór ?

Post autor: jar » 27 lipca 2014, 13:57 - ndz

Panie Bartku, bardzo dziękuję za podanie informacji na temat wspomnianych przez Pana fajek ceramicznych, napawają one dobrą nadzieją. Fakt, w takich nie paliłem, a znane mi z opisów fajki ceramiczne z lat bardzo dawnych nie cechowały się - jeśli wierzyć opisom - dobrymi własnościami wchłaniania a więc pewno i oddychania. Używając określenia "fajka ceramiczna" nie miałem na myśli fajek porcelanowych, których własności Pan słusznie podkreślił. Oczywiste iż wybór jest kwestią indywidualną, jak sam wszakże wciąż optował bym za fajką Missouri Meerschaum. Ale dobry wrzosiec w rozsądnej cenie dla świadomie postępującego/uczącego się użytkownika jest dobrym rozwiązaniem, samemu dużo dobrego słyszałem o fajkach p. Worobca.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”