Pomoc w wyborze fajki

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: jar » 17 września 2014, 12:13 - śr

Tak, fajka nie powinna generować dymu. To zupełnie inne palenie niż papierosów, cygar etc.

Aby smak był optymalny należy nie dopuszczać do nagrzewania się fajki. To tzw. chłodne palenie, dające optimum smaku przy regularnym, delikatnym, nie łapczywym "pykaniu".

Na temat częstotliwości palenia w tej amej fajce mówiliśmy już wielokrotnie.

To co wygląda na spaleniznę na ściankach palenisdka to zawiązek tzw. nagaru. Tradycyjnie pozostawiano cienką warstw nagaru, a kiedy zbytnio narastał, uzuwano nadmiar frezem fajkowym lub tzw. nożem fajkowym. Zwracano baczną uwagę na odpowiednie "wyhodowanie" nie za grubej warstwy nagaru; jest on także odpowiedzialny za charaketer smnaku danej fajki w zależności od tytoniu którego palenie wytworzyło ów nagar; stąd zaleca się opalanie fajki/wytwarzanie wstępnej warstwy nagaru paleniem Virginii z racji jej nijako uniwersalnych wartości/charakterystyki.

Jeśli pozostawiona pustą komora na wkład filtrujący niue zaburza tzw. ciągu - przepływu powietrza, to istnieją zdania że można palić fajkę bez wkłady filtrującego. Natomiast uwaga na przyszłość: ci, którzy palą bezfiltrowo (ongiś standart) unikają nabywania fajek o konstrukcji przeznaczonej do palenia z filtrem.

Jeśli zaś chodzi o dobrej jakości blend mocny a i o charakterze przypominającym cygara, to może warto spróbować tytoń Samuela Gawith'a 1792 Flake, osiągalny w kraju.

Jak zwsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: Tolo » 17 września 2014, 15:46 - śr

Zaczyna mi się to nawet podobać dosyć to fajczenie. Być może zrezygnuje z papierosów na rzecz fajki.

Doszły mi jednak pewne wątpliwości:

1) Zapalniczka, której używam (najzwyklejsza) nie jest dobra bo trochę sobie nią palec parzę. Czy taka boczna fajkowa zapalniczka byłaby dużo lepsza? Brat mi mówił, że widział jeszcze inne jakieś takie długie zapalniczki do gazu czy coś. Co by się tutaj nadawało najbardziej do podpalania?

2) Kiedy używać i jak często ubijaka i ewentualnie igły. Niby ubijakiem w trakcie palenia się ubija, żeby się lepiej paliło, jednak mi wtedy przygasa żar bo go przyduszam. Ubijałem może z 3 razy w ciągu 30 minut palenia. Lekko rozkopałem najpierw igłą żar, nie wiem czy dobrze robię.

Generalnie podczas pierwszego palenia fajka mi nie zgasła bo paliłem szybko, podczas drugiego mi przygasła ze dwa razy, ale myślę, że może źle używam ubijaka i igły.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: jar » 17 września 2014, 16:26 - śr

- jeśli o zapalniczkę chodzi, to przy niewielkiej wprawie wystarczy moim zdaniem najzwyklejsza, najtańsza zapalniczka. Zamiast wydawać pieniądze na "wynalazki" lepiej moim zdaniem przeznaczyć je na dobry tytoń.

- wokół używania przybornika/ubijaka narosło wiele nieporozumień. Nie należy przybijać/udeptywać tlącego się tytoniu podczas palenia, a i w trakcie palenia nie należy dłubac igłą czy czymkolwiek w palonym tytoniu. Jeśli czujemy potrzebę użycia igły podczas palenia, to znaczy najczęściej że fajka została nabita niewłaściwie - zbyt ściśle, a tytoń nie był wystarczająco rozdrobniony i podsuszony.

Ciągłość palenia zależy od:
- właściwego rozdrobnienia danego tytoniu
- włściwego podsuszenia go przed naladowaniem do fajki
- właściwego nabicia; na pewno nie za mocno.

Jeśli te warunki są spełnione, to po zapaleniu fajki wierzchnia warstwa rozżarzango tytoniu lekko "wstaje" i to jest moment dla użycia ubijaka ale nie w celu ubijania jako takiego lecz delikatnego "wypoziomowania" "wstających" rozżarzonych ździebeł tytoniu.

Nabijanie fajki można porównać do ułożenia ogniska - jeśli się źle pali to znaczy że zostało niewłaściwie ułożone, a gałęzie są zbyt grube i mokre. A na pewno wyraźne przybijanie będące wszak przytłumianiem nie pomoże w paleniu, raczej wręcz przeciwnie.

Stare powiedzenie głosiło: fajkę nabija się wpierw ręką dziecka, potem ręką kobiety, potem ręką mężczyzny. Oczywiście chodzi o ścisłość, czy "luźność" nałoźżnego tytoniu. Ostatnimi laty mądra rada głosi:

- rozdrobnij bardziej, niż Ci się wydaje
- podsusz bardziej, niż Ci się wydaje
- nałóż luźniej, niż Ci się wydaje
- pal wolniej, niż Ci się wydaje

Podsuszenie jest bardzo ważne, zwłaszcza jśli ktoś pali tytoń prosto z puszki po jej zakupieniu bez sezonowania go u siebie w słoiku przez rok, lepiej 3-5 lat. Dobre tytonie tak jak wina kontynuują proces fermentacji/dojrzewania, ale to osobna sprawa. Sporo o tym na forum.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: Tolo » 18 września 2014, 15:01 - czw

Dzięki za odpowiedzi. Potrafię już fajkę nabić tak aby mi nie gasła przez cały okres palenia i generalnie smak jest OK. Trochę jeszcze zbyt szybko palę i główka się mocno nagrzewa, ale pracuję nad tym.

Mam jednak znowu kolejny problem.
Pod koniec palenia jak palę bez filtra to zaciągam do ust popiół. Czy to normalne? Jak temu zaradzić? Nie podoba mi się to.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: jar » 18 września 2014, 15:27 - czw

Tolo pisze:...Mam jednak znowu kolejny problem.
Pod koniec palenia jak palę bez filtra to zaciągam do ust popiół. Czy to normalne? Jak temu zaradzić? Nie podoba mi się to.
Nie, to nie jest OK.
Zastanawiam się, skąd się bierze popiół na samym dnie pod koniec palenia ? żywię podejrzenie że jest on wynikiem dłubania w palenisku podczas palenia i tak przemieszanie palonego tytoniu z zewnętrzną/górną warstwą popiołu. Tak być nie powinno, pisałem o tym w poprzednim swoim wpisie.

Po zakończeniu palenia delikatnie opukując główke wypada mi z niej mini "koreczek" niedopalonego tytoniu przypominający swym wyglądem końcówkę/niedopałek cygara.

Opisana sytuacja może też świadczyć o:
- zbyt mocnym "ciągnięciu"; może pykać delikatniej ? jeśli trzeba ciągnąć aż tak mocno, że drobinki tego, co w palenisku przez kanał dymowy dostaja się do ust, to coś jest nie tak z nabiciem fajki (zbyt ściśle), podsuszeniem i rozdrobnieniem tytoniu przed nabiciem. Ciąg winien być delikatny.

Może też inżynieria fajki - tu: średnica kanału dymowego - jest zbyt duża ?

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: Tolo » 18 września 2014, 17:13 - czw

Nie dłubię w trakcie palenia.
Po zakończonym paleniu nie wylatuje mi koreczek tylko muszę dłubać łyżeczką niezbędnika.
Nie ciągnę mocno. Wystarczy delikatnie a popiół się wciąga

Nadmienię jednak, że nie za każdym razem. Czasami jest OK.

Myślę, że może to być jednak kwestia nabicia fajki. Spróbuję luźniej następnym razem.
PoszukiwaczPrzygód
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 02 października 2014, 11:55 - czw

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: PoszukiwaczPrzygód » 02 października 2014, 14:04 - czw

to ja tak z innym tematem, chcę kupić komuś w prezencie fajkę. Znalazłem super sklep http://krolestwotytoniu.pl/
Może pomożecie coś wybrać?
jony
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 284
Rejestracja: 19 grudnia 2004, 15:54 - ndz
Lokalizacja: Chełm

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: jony » 02 października 2014, 14:58 - czw

Kupno fajki na prezent jest w bardzo dużym stopniu uwarunkowane preferencjami palącego. Nie wiedząc czy ta osoba pali z filtrem czy bez, preferuje fajki proste czy wygięte trudno jest cokolwiek doradzić. Jednak trzeba zacząć od tego ile PLN zamierzasz przeznaczyć na ten zakup.
pozdrawiam - jony
PoszukiwaczPrzygód
Początkujący
Początkujący
Posty: 2
Rejestracja: 02 października 2014, 11:55 - czw

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: PoszukiwaczPrzygód » 03 października 2014, 10:11 - pt

Myślę, że kwota to ok. 300 zł, które mogę przeznaczyć na zakup prezentu. Wybrałem coś takiegohttp://krolestwotytoniu.pl/363-fajki-stanwell Dajcie znać, który z tych modeli byście polecali
Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: Tolo » 19 kwietnia 2015, 15:32 - ndz

Witam ponownie,

nie wiem czy dobrze robię, że odświeżam temat, ale to znowu ja, chciałbym wrócić do palenia fajki ale mam znowu kilka pytań :)

W międzyczasie paliłem papierochy i troszeczkę cygar, ale papierochy ciężko mi rzucić a cygara to trochę za drogi biznes, choć widzę, że fajka też nie jest tania zależy ile się wydaje na sprzęt i ile się ją pali razy w ciągu dnia :)

Poleciliście mi fajkę kukurydzianą Missouri i samemu wybrałem sobie tytoń McBarren Virginia No. 1, który też polecaliście.

Miałem kilka problemów ale dostałem od Was porady.

Niestety przerwałem palenie fajki, ze względu na powrót do papierosów oraz kilka uciążliwości:
1) w tej fajce Missouri bardzo ciężko wyciąga się ustnik, żeby przeczyścić fajkę, przez to przy wyciąganiu ustnika trzymałem za główkę, przez to po kilku razach odkleiła/oderwała mi się główka od cybucha, da się ją tam wsadzić ale teraz jest luz i bez kleju. Czy to wina fajki, że tak ciasno wyjmowało/wkładało się ustnik czy ja robiłem źle trzymając za główkę? Inaczej ciężko chwycić a wyczyścić przecież jakoś trzeba
2) Gdzie trzymacie fajki po paleniu żeby odtajały? Niestety u mnie ze względu na niepalącą rodzinę oraz pewne zasady w domu muszę palić na balkonie, ewentualnie mogę wietrzyć fajkę właśnie na parapecie po stronie balkonu. W domu jak zostawię to śmierdzi dosyć, nawet dla mnie.
3) Widzę, że większość tańszych fajek jest na filtr 9mm. To jest ten z balsy? Czy w takiej fajce można palić bez filtra czy jeżeli pisze, że ma miejsce na filtr to trzeba go włożyć?

4) Chciałbym znowu wrócić do fajczenia i spróbować kilka tytoni. Oprócz papierosów zapalić sobie raz dziennie fajkę. Wy też palicie papierosiska, nie paliliście nigdy czy udało wam się rzucić / przestawić na fajkę?

5) Przyszło mi na myśl, żeby w cenie 30-40zł kupić jakąś fajkę z Broga tylko nie wiem czy to dobry wybór? Może nie będzie tak ciężko wykręcać ustnika oraz się nie rozsypie mi w rękach jak tamta?

6) Czy takie fajki z gruszy (pewnie lakierowane) trzeba opalać czy można palić od razu?

7) Jeżelibym chciał palić różne tytonie to wtedy jak?
- jedna fajka do virginii
- jedna do aromatów
- jedna do latakii?

bo przecież do każdego tytoniu nie będę kupował osobnej fajki.

Pomóżcie :)
Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: Tolo » 20 kwietnia 2015, 20:34 - pn

Chyba znowu wezmę kukurydziankę, albo ze dwie. Teraz już wiem jak się z nimi obchodzić.
Niemniej jednak bardzo ciekawiła by mnie odpowiedź na zadane wyżej pytania, jakby ktoś mógł doradzić.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: jar » 20 kwietnia 2015, 21:26 - pn

Chętnie bym doradził ale z mego punktu widzenia podane warunki są bardzo trudne do spełnienia, żeby nie powiedzieć, iż się niekiedy wzajemnie wykluczają.

Ale niegrzecznie by było nie odpowiedzieć na wezwanie o pomoc, a więc piszę co poniżej mając wszakże świadomość iż może się to nie bardzo aplikować dla współczesnych amatorów fajki palących okazjonalnie, i to "nie w swoim miejscu postoju".

Fajki z kaczana kukurydzy godne są polecenia z racji wartości smakowych ale nie są - jak to tanie fajki - wykonane specjalnie starannie/solidnie/precyzyjnie. Dotyczy to tak mocowania trzonu (shank) do główki jak i zamocowania ustnika. Można czyścić fajkę tylko wyciorami bez konieczności stałego i częstego wyjmowania ustnika; a jeśli już, to może trzeba samemu poprawić idealne spasowanie ustnika mądrze działając papierami ściernymi oraz UWAGA poprawiając dobre wchodzenie/wychodzenie ustnika za pomocą grafitu czyli zarysowując trzpień (tenon) miękkim ołówkiem.

Domniemuję iż pod pojęciem "odtajenia" fajki rozumie Pan proces jej wysychania/wietrzenia po paleniu i szuka Pan miejsca dla jej przechowywania po wypaleniu. Otóż fajki trzyma się zazwyczaj na stojaku ale niektórzy nie czyniąc specjalnego nabożeństwa trzymają swe fajki po prostu w kubku główkami do góry, i są one np. na biurku, na regale, gdzieś w, czy na komodzie w której mamy swoją spiżarnię tytoniową czy w innym miejscu jakoś danemu fajczarzowi bliskim. Jeśli zaś mieszka się w mieszkaniu gdzie nie tylko palenie fajki ale i jej obecność i tego skutki olfaktoryczne nie są mile widziane to bardzo mi trudno coś tu doradzić. Przy wyborze innego niż takie tradycyjne miejsca warto pamiętać o wilgotności i temperaturze w takim miejscu tak aby były to warunki "pokojowe".

Na temat fajek z filtrami nie wypowiadam się, mimo iż różne urządzenia filtrujące spotykamy w fajkach od ponad stu lat jakoś nie znam bliżej nikogo kto by używał fajek z jakimikolwiek filtrami. Nagminną procedurą było po zakupie fabrycznie nowych Dunhilli wyjmowanie z nich fabrycznych skraplaczy - Inner Tube. UWAGA: fajka skonstruowana do palenia z wkładem filtrującym zwłaszcza o większej średnicy np 9 mm. często nie nadaje się do palenia bez włożenia takiego wkładu filtrującego gdyż komora na wkład filtrujący może zaburzać ciąg czyli się okazuje że tzw. inżynieria fajki nie działa i na dodatek utrudnia palenie. Zanotowalem iż wymyślono nawet specjalne reduktory dla umożliwienia palenia fajek "na filtr" bez filtra...

Aby palenie fajki miało smakowy sens trzeba przyzwyczaić organizm/śluzówki do dymu z fajki, i tak trudno mi sobie wyobrazić aby ktoś zapalał fajkę od czasu do czasu i autentycznie delektował się jej walorami. Niestety trzeba poza doborem fajki, jej opaleniem, doborem tytoni także przyzwyczaić własny organizm, "wygarbować" śluzówki. Mnie to zajęło kiedyś kilka lat. A przez dziesięciolecia paliłem dziennie 6-8 fajek, dziś z racji wieku palę już nie codziennie i nie więcej niż 1-3 fajki dziennie jeśli danego dnia palę. Oczywiste - ale to już Pan pewno wie - iż nie poleca się palenia tytoni "prosto z puszki", najlepiej tytoń u siebie dobrze wysezonować rok - dwa - trzy - więcej, a przed nałożeniem do fajki odpowiednio rozdrobnić i podsuszyć oraz oczywiście nałożyć do fajki właściwie.

Zamiast fajek z gruszy warto jednak raczej pozostać przy fajkach z kaczana kukurydzy. Podobnie przy podlejszych fajkach z wrzośca. Jeśli bowiem wrzosiec to już dobry czyli zrobiony z dobrze przygotowanego materiału z którego wytwórca prawidłowo wykonał daną fajkę.

Istnieje moda na dedykowanie fajek do tytoni czy tytoni do fajek i tak znów się nie wypowiadam, gdyż od zawsze pale wszystkie tytonie we wszystkich swoich fajkach. UWAGA: palone przeze mnie tytonie zawsze były i są wysokiej jakości, mało paliłem tytoni a nie istnieją też powody aby narzekać na jakość moich fajek (najniższe to były kiedyś Stanwelle i Petersony), od lat kilku natomiast używam na codzień Dunhilli najczęściej z lat '60.

Z obawą iż niewiele pomogłem

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Tolo
Pykacz
Pykacz
Posty: 67
Rejestracja: 13 września 2014, 06:21 - sob

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: Tolo » 21 kwietnia 2015, 08:43 - wt

Co prawda nie odpowiedziałeś mi bezpośrednio na pytania, jednak każda wiedza na temat fajki jest dla mnie bardzo cenna dlatego dziękuję za odpowiedź.
Czyli jednak jesteś zdania, że jeżeli kupować fajkę, to dobrej jakości i z wrzośca a odpuścić sobie wszystkie drewna zastępcze? Widzę, że ogólnie jest taka opinia wśród forumowiczów więc ok.

Czyli na początek polecacie kukurydziankę. Podobno można w niej palić nawet kilka razy dziennie, ale mi by wystarczyło jeden raz. Kupię sobie dwie kukurydzianki z Missouri i jeszcze jedną trochę niestety podniszczoną mam.

Na razie chcę oprócz papierosów zapalić sobie raz dziennie fajkę, zobaczymy z czasem.

Zaskoczyło mnie to, że palisz wszystkie rodzaje tytoniów w każdej fajce, bowiem wśród doświadczonych fajczarzy panuje opinia, że należy do aromatów mieć osobną, do latakii i do zwykłych blendów. Nie przechodzą Ci te fajki aromatami czy nie palisz aromatów?

Te kukurydzianki są na 6mm filtr i bez filtra jest jak dla mnie mocno za duży ciąg.
Lepiej do nich włożyć filtr z balsy czy jakiś papierowy 6mm?

Ile Waszym zdaniem trzeba wydać pieniędzy, żeby kupić nadającą się do palenia fajkę wrzoścową? Na pewno jakbym palił na dłuższą metę to powinienem mieć kilka fajek do rotacji, a gdyby miały kosztować z 100-200 zł lub więcej to bym po prostu nie wyrobił finansowo. Czy w zastępstwie nie można kupić kilka gruszy po 30-50 zł bo nawet gdybym miał palić na poważnie to nie wydałbym więcej jak 300-400zł na fajki i to całą kolekcję. Więc... w takim przypadku nastawiać się w przyszłości na kupienie jakiś gruszy albo tanich wrzośców czy jednak cały czas palić w tych kukurydziankach? :)

Zastanawiam się po prostu co by było lepsze - kukurydzianka czy grusza? Ale mówisz, że raczej kukurydzianka.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: jar » 21 kwietnia 2015, 09:39 - wt

Oczywiście rozumiem iż to, co dana osoba pisze brzmi iż jest to jej/jego zdanie. Natomiast warto rozróżniać pomiędzy opiniami subiektywnymi a wiedzą i stąd na początek poleca się zapoznanie ze źródłami, np. z Pipedią.
http://pipedia.org/" onclick="window.open(this.href);return false;
Niegdyś na prośbę Osób z kręgu współczesnych amatorów fajki zestawiono taki oto zbiór informacji podstawowych:
http://www.fajka.net.pl/poradniki/podst ... uczyciela/" onclick="window.open(this.href);return false;

Czytając wpis na który odpowiadam widzę założenie iż jacyś "Oni/My" są identycznego zdania. Proponuję adresować pytania bardziej precyzyjnie bowiem formuła forum ma to do siebie iż każdy ma prawo się wypowiadać a bardzo trudno rozróżnić subiektywne impresje od wpisów biorących się z wiedzy i doświadczenia niekoniecznie kilkuletniego czy ograniczonego do tego, co "tu i teraz". Inna była kultura i wiedza fajkowa w PL, inna na Wyspach Brytyjskich czy w Skandynawii.

Nie bardzo rozumiem jak można brać pod uwagę coś co nie jest wysokiej jakości. Jakość w dzisiejszych czasach nie zawsze musi się wprost przekładać na cenę, która bywa wynikiem mody i marketingu. A jeśli palenie ma być smaczne to nie najlepsza fajka na pewno takiego nie umożliwi. Na pewno wie Pan, iż niezależnie od danego blendu fajki bywają bardziej i mniej smaczne.

Jeśli pali się tytoń w fajce i ma on smakować to najlepszymi urządzeniami są fajki z morskiej pianki (meerschaum), z wrzośca JEŚLI są wykonane z odpowiednio przygotowanego materiały i są wykonane odpowiednio oraz tzw. corncoby. Poczytajmy we wspomnianej Pipedii o własnościach materiałów zapewniających smaczne palenie. Po raz kolejny przypominam iż podstawą dobrej fajki z wrzośca jest odpowiednie przygotowanie wrzośca czyli "wygonienie" zeń kwasu taninowego i jego produktów, również unikanie chemii w nowoczesnych procesach fabrycznych przygotowywania wrzośca do finalnej obróbki mechanicznej.

Na temat filtrów już się wypowiedziałem, i tak może ktoś inny będzie tu pomocny jeśli już koniecznie chce Pan wchodzić w świat fajek z wkładami filtrującymi.

Nie znam przypadku palenia rozsądnego kilka razy dziennie w tej samej fajce niezależnie od tego z czego jest wykonana. Fajkę powinno palić się w rotacji kilkudniowej co najmniej, lepiej tygodniowej - dwutygodniowej.

Tak, podobnie jak wiele Osób w moich czasach palę wszystkie tytonie we wszystkich moich fajkach. Nie komentuję obecnych mód pośród obecnych "doświadczonych fajczarzy". Powtórnie podkreślam iż paliłem i palę tylko i wyłącznie tytonie wysokiej klasy a więc nie palę tytoni wykonanych z użyciem tzw. chemii, oraz tytoni produkowanych masowo w nowoczesnych fabrykach. Palę czasem tytonie scented jak Ennerdale czy Glengarry, nie paliłem i nie palę tzw. aromatów które jak wiemy wykonywane są z zastosowaniem chemii. Unikam też tytoni typu kawendisz zwłaszcza współczesnych; paliłem Mac Bareny ca 40-30 lat temu z racji bliskich kontaktów z Danią. Gdybym miał dziś kupować jakieś tytonie oferowane obecnie to w kategorii tytoni europejskich brał bym pod uwagę tylko niektóre tytonie Samuela Gawitha i Gawith and Hoggarth'a, niektóre (mimo że robione w Niemczech) tytonie Dunhilla jak Dunhill Flakes oraz wiele tytoni amerykańskich np. Mc Clellanda czy Greg'a Pease (GLP).

Na pytanie o ceny fajek nie widzę jednoznacznej odpowiedzi. Nowe naprawdę dobre fajki to ceny od kilkuset PLN za fajkę; raczej od $200 wzwyż; niezłe są jak czytam fajki p. Worobca i te są tańsze. To dotyczy fajek z wrzośca. Istnieje szeroka oferta fajek używanych tzw. estate i tu - także w Polsce - zdarzają się niekiedy prawdziwe perełki, ale i niekiedy trzeba dysponować wiedzą i często umiejętnościami restauratora/konserwatora.

Jeśli zaś bierze się pod uwagę fajki z wrzośca "jak leci" czy fajki z gruszki czy innego drewna to poważnie obawiam się czy takie palenie będzie smaczne oczywiście już po oswojeniu organizmu z dymem tytoniowym, opaleniu fajki etc.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Tupador
Początkujący
Początkujący
Posty: 11
Rejestracja: 14 kwietnia 2013, 14:18 - ndz

Re: Pomoc w wyborze fajki

Post autor: Tupador » 21 kwietnia 2015, 17:47 - wt

Pozwolę sobie dodać moje „trzy grosze”. Może się przydadzą…
Przede wszystkim radziłbym całkowicie zrezygnować z papierosów. Mnie to się udało przeszło 2 lata temu, choć paliłem papierosy od wczesnej bardzo młodości; ostatnio niekiedy i 3 paczki dziennie. Najtrudniejsze były pierwsze trzy-cztery miesiące. Ale się zawziąłem i udało się – od połowy stycznia 2013 r. nie zapaliłem papierosa. Już po roku wyłącznie fajkowym poprawił mi się smak i węch. Kondycja również…
Na tym początku wypalałem jakieś 11-12 fajek dziennie, teraz palę 5-6. Niekiedy mniej.
Może było mi łatwiej, bo miałem w życiu kilka okresów wyłącznie fajkowych, kilka papierosowo-fajkowych. Teraz żałuję, że tak późno zdecydowałem się na palenie tytoniu tylko w fajkach.
Podobnie jak Szanowny JAR nie przydzielam fajek do tytoni. Jednak zawsze dokładnie fajkę po paleniu czyszczę.
Od zawsze palę tylko w fajkach wrzoścowych. Wydaje mi się, że nawet tania wrzoścówka jest lepsza od czegokolwiek innego. Mam od półtora roku dwie tanie i nieużywane fajki z pianki morskiej (Meerschaum), bo kupiłem je w zestawie z wrzoścówkami, ale jakoś mnie nie ciągnie żeby w nich zapalić. Może przyjdzie kiedyś ich dzień? Może…
Gdy na dobre zrezygnowałem z papierosów, miałem kilkanaście wrzoścówek pośledniego sortu z poprzednich okresów fajkowych (albanki, czeskie fabryczne, capitole, jakąś niemiecką „no name”, coś tam jeszcze). Trochę mało, żeby nie palić w nich częściej niż raz na dobę. Dlatego najpierw dokupiłem kilka nowych i raczej najtańszych. Potem mnie „wzięło” – wpadłem w fajkoholizm. Nakupiłem fajek… Wciąż kupuję… I teraz w lepszych fajkach palę raz na tydzień, raz na dwa tygodnie, w tych tanich raz na dwa, trzy dni. W niektórych moich „taniznach” po prostu lubię palić i nie zawsze „sezonuję” je tak, jak się powinno.
Nową lub odnowioną („wyzerowaną”) fajkę opalam wg klasycznych procedur, jednak – jakby wbrew niektórym, zresztą bardzo sensownym, zaleceniom – nie używam do tego czystej wirginii, ale od jakiegoś czasu Erinmore Mixture. Po prostu łatwiej przychodzi mi kontrolowanie temperatury, niż przy paleniu wirginii. A jest to wg mnie szczególnie ważne podczas palenia w fajce nowej.
Palę zarówno w fajkach z filtrem o średnicy 6 lub 9 mm (używam filtrów węglowych), jak i w tzw. fajkach bezfiltrowych, w których zamiast skraplacza stosuję „filtr” papierowy rurkowy o średnicy 3 mm lub 4 mm. W mojej percepcji nie mają wpływu na smak tytoniu, natomiast nieźle pochłaniają nadmiary wilgoci.
Kiedyś próbowałem stosować filtry z wkładem z pianki morskiej, ale odczuwałem w dymie jakby pył z tynku.
Tytonie – polecam jako podstawowe te same co Szanowny JAR. I poszukiwanie własnych ulubionych.
I jeszcze jedno – warto w trakcie fajeczki coś popijać. Na początku przygody z fajką ciepłą herbatę, kawę. W miarę oswajania się z fajką – na co smak przyjdzie…
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”