Dziura w nagarze.

Tu początkujšąy fajczarze mogą zadawać pytania weteranom fajki.

Moderator: Moderatorzy

Porta
Początkujący
Początkujący
Posty: 4
Rejestracja: 17 października 2012, 20:15 - śr

Dziura w nagarze.

Post autor: Porta » 27 grudnia 2014, 00:38 - sob

Witam
Mam problem z fajką Capitol 602. Od trochę ponad roku palę w niej aromaty, przez ten czas narosła w niej niezbyt gruba warstwa spieku (nie jestem pewien czy efekt nierzadko mokrego, ciepłego i pełnego błędów palenia można nazwać nagarem :oops: ) warstwa ta nie jest równa i znajduje się na niej kilka malutkich "górek". Po ostatnim paleniu jedna z tych górek wzbudziła mój niepokój, zdawało mi się że zaraz pod nią fajka uległa nadpaleniu i zaczyna powstawać dziura, nierozważnie zacząłem grzebać w kominie igłą niezbędnika i przez przypadek odłamałem kawałek tej nagarowej "górki". Na całe szczęście żadnego nadpalenia ani dziury w samym drewnie komina nie było, powstał za to całkiem spory (ok. 0,5 mm gruby, 3 mm. szeroki i 5mm długi) ubytek w spieku. Co powinienem z nim zrobić? Analiza podobnych problemów opisanych na forum i w necie podsunęła mi kilka rozwiązań ale nie wiem które z nich jest dobre
-Nie przejmować się i palić dalej z nadzieją że ubytek zostanie załatany przez nową warstwę nagaru?
- zalepić dziurę pipe-mudem? (na forum, w innych postach, pojawiły się uwagi że zalepianie dziur nagaru tą substancją nie ma sensu ale czy w każdym przypadku?)
- zedrzeć nagar i opalać fajkę od nowa? (ta opcja mimo że pewnie usunęła by problem nie szczególnie mi się podoba ze względu na żmudny i długi proces opalania a fajka o której mowa jest moją jedyną "aromatyczną" przez co musiał bym usunąć te tytonie z "jadłospisu" na czas opalania)

Będę bardzo wdzięczny za wszelkie porady.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Dziura w nagarze.

Post autor: jar » 27 grudnia 2014, 01:47 - sob

Nagar ma często to do siebie że się odkłada miejscowo i/lub warstwowo zwłaszcza jeśli palenie nie przebiega w trybie zbliżonego do iedału równego i "chłodnego", suchego procesu. A więc produkty spalania mogą mieć różną charakterystykę w różnych miejscach.

Wniosek w wersji skróconej; nie przejmować się, kontynuować palenie monitorując rozwój sytuacji.

Jak zawsze

Jacek A. R.
P.S. Nie wydaje mi się, aby opalanie fajki tzw. "czystą" Va jak FVF czy BBF pod dowolne potem palone blendy miało by mieć jakikolwiek wpływ negatywny na dalsze palenie w danej fajce.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Dziura w nagarze.

Post autor: golf czarny » 27 grudnia 2014, 03:15 - sob

Jeżeli już są "górki" to bym nagar wyrównał. Chociażby w ten sposób żebym włożył kawałek niepachnącego ręcznika kuchennego , ligniny lub chusteczki higienicznej zamoczonej w spirytusie (nie winnym alkoholu) do komina . Po 15 min wyjął a "górkę" delikatnie zeskrobałbym nożem bez ząbków z zaokrąglonym czubkiem (typowy nóż z zastawy stołowej). Nie zalecam skrobać do gołego drewna a tylko wyrównać." Górka" prawdopodobnie zejdzie w postaci miękkiego błotka podobnego do ziemi doniczkowej. W mojej skromnej opinii to nie jest raczej spiek. Spiek nie tworzy "górek" chyba ,że drewno jet pofałdowane. Fajkę po takim zabiegu pozostawiłbym do wyschnięcia w stanie złożonym przez co najmniej tydzień.
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: Dziura w nagarze.

Post autor: W.Pastuch » 27 grudnia 2014, 10:53 - sob

Golf dobrze podpowiada, choc przy tak drobnych i rutynowych czynnosciach namaczanie nagaru spirytusem spokojnie mozna sobie odpuscic.
Po pierwsze nagaru nie nalezy zaklejac pipe mudem (ktory moze sluzyc jedynie do uzupelnienia ewentualnych ubytkow w drewnie).
Po drugie fajke opala tylko raz lub wcale (stopniowe opalanie to proces przydatny jedynie poczatkujacym, ktorzy pala jeszcze zbyt cieplo, albo w przypadku wyjatkowo cienkosciennych fajek), a juz na pewno nie ma to byc jakis "zmudny" proces. Po zdjeciu nagaru fajka nie wymaga zadnych zabiegow oprocz nabicia i odpalenia.
W Twojej sytuacji wystarczy zaokraglonym nozem ostroznie zeskrobac i wyrownac nagar, pozostawiajac minimalna jego warstewke.
Jesli maksymalna grubosc nagaru w fajce nie przekracza 1mm, to w ogole nie warto sie ubytkiem przejmowac, tylko palic dalej, a za jakis czas wyrownac nozem lub papierem sciernym (tez bardzo ostroznie, zeby nie scierac drewna, w zadnym przypadku nie powinno sie odslaniac jasnego drewna).
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Dziura w nagarze.

Post autor: jar » 28 grudnia 2014, 11:21 - ndz

Przy okazji spraw poruszonych w tym wątku, dokładniej:
…delikatnie zeskrobałbym nożem bez ząbków z zaokrąglonym czubkiem (typowy nóż z zastawy stołowej)…
niech mi będzie wolno przypomnieć proste narzędzie zwane nożem fajkowym (pipe knife). To nóż czasem typu scyzoryk o małym na końcu zaokrąglonym ostrzu od bardzo dawna używany w sprawach fajkowych; czasem takie ostrze jest częścią składanego ubijaka a raczej tzw. niezbędnika - pipe tool. Mówiliśmy o tym także na naszym forum, a rzecz jest też wspomniana np. tu
http://www.fajka.net.pl/uwagi/bez-kateg ... ym-ubijac/" onclick="window.open(this.href);return false;
tamże - pierwszy komentarz.

Taki ubijak/nóż fajkowy wygląda np. tak:
https://www.thebackyshop.co.uk/products ... mper-spike" onclick="window.open(this.href);return false;

Oto część wypowiedzi Toma Eltanga (link przestał działać, podaję z własnych archiwów)
...A couple of years ago, I was in Tom Eltang's workshop in Copenhagen late at night, where he almost inevitably returns after dinner. We were talking about pipe restoration, something he's been doing for several decades, starting with his apprenticeship in the Poul Rasussen "Suhr" workshop. Without stopping in his application of the famous "Golden Contrast" stain to a group of pipes on his bench, he told me to open a drawer on the far wall of his shop where his stem lathe lives. Inside were a huge number of conventional reamers, including PipNet's, Senior adjustable reamers, old Dunhill tapered reamers, etc. He said that people gave them to him but that he didn't use them any more. When I asked what he used instead, he held up a old wooden-handled steak knife that he'd reshaped on this grinder to have a rounded nose. He said that as long as one as careful, such a knife does a better job than any of those gizmos.
For some time thereafter, I experimented with a similar knife, and concluded he was exactly right. Moreover, I found that I could also use the knife to remove tar from the bowl rim, scrape heavy incrustrations from the stem before buffing, and even remove that pesky brown material that accumulates just in front of the lip of the stem that won't buff off, and perform a myriad of other handy tasks around the workshop. I thought this would be of great value to other folks who do restoration. So had conversations over the years with Italian, Swedish, and Danish custom knife makers about creating a "high end" knife to serve the purpose…


Jak zawsze

Jacek A. R
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Pytania początkujących fajczarzy”