Strona 2 z 2

: 13 maja 2005, 15:22 - pt
autor: Michał Kalinowski
Pod wpływem tego postu z lekkim strachem również zakupiłem puszkę w Sherlocku.... zapach - raczej surowy, wytrawny. Trafiłem w intenecie na ciekawą kwadratową puszkę angielską z napisami:

Wessex Brigade
(in omnia paratus)
Campaign
Dark Flake

[...] flavoured with traditional West Country Regimental Cider

Może ktoś wie, co znaczy "in omnia paratus"?
Wspomniana przez Dzika "jabłkowitość" może brać się od owegoo cidera, podobno popularnego w agielskich pubach napitku lubianego zwłaszcza przez panie, który bardzo często robiony jest właśnie na bazie jabłek.

m.

: 13 maja 2005, 16:26 - pt
autor: h_bert
Michał Kalinowski pisze: Wessex Brigade
(in omnia paratus)
Campaign
Dark Flake
Może ktoś wie, co znaczy "in omnia paratus"?
Spodziewaj sie wszystkiego :D
Micha? Kalinowski pisze: Wspomniana przez Dzika "jabłkowitość" może brać się od owegoo cidera, podobno popularnego w agielskich pubach napitku lubianego zwłaszcza przez panie, który bardzo często robiony jest właśnie na bazie jabłek.
Tyle ze Dziku Classic Virginia opisywal. Brigade jest cala rodzina (m.in. Soveregin - curly cut). Trafiles na jakiegos innego przedstawiciela rodu.
Pozdrawiam
h_bert

: 13 maja 2005, 16:46 - pt
autor: bublik
Micha? Kalinowski pisze:Może ktoś wie, co znaczy "in omnia paratus"?
Dosłownie znaczyłoby to "przygotowany na wszystko" :-) Pozdrawiam i miłego dymienia :D

: 13 maja 2005, 16:48 - pt
autor: Dziku
h_bert pisze:(...)Tyle ze Dziku Classic Virginia opisywal. Brigade jest cala rodzina (m.in. Soveregin - curly cut). Trafiles na jakiegos innego przedstawiciela rodu.(...)
Zgadza się. Zarówno ten, którym częstował Cinek jak i kupowany później przeze mnie był "rasy" Classic Virginia. W tym okresie to już w łódzkich trafikach innego rodzaju "Brigade" nie bywało.

: 14 czerwca 2005, 10:21 - wt
autor: almik
Przyłączam się do pozytywnych opinii o tym tytoniu. Ja już widzę dno w swoim słoiczku :( . Będę go szukał usilnie bo wart jest tego. Wg mnie McBaren sie do niego nie umywa, ale to tylko moja opinia

: 07 czerwca 2006, 14:14 - śr
autor: Hobbit
A ja własnie palę nabytego 2 godzinki temu w Bydgoszczy (za 18 zł) Wessexa Brigade classic Virginia (ostatnia puszka w trafice na Pomorskiej). Pykam go sobie co prawda w gliniance (takiej zupełnie prostej za kilka zł) i powiem, że jak dla mnie to już mi dał słodycz - w pierwszym paleniu czuję aksamitnie słodki dymek. Fakt tytoń w puszce bardzo wilgotny, ale kilka minutek na kartce i już gra. To moja pierwsza czysta Va i smakuje mi. Wcześniej z Va to paliłem tylko Escudo i Caledoniana, ale to było z Pq. Ktoś coś wspominał o jabłkowitym smaku. Hmm ciężko wyczuć w pierwszym paleniu ale jakąś nutkę owocową można wyczuć z tym że ja to wyczuwam bardziej w zapachu dymu a mniej w smaku. Po kilku fajkach będę coś więcej mógł powiedzieć. W każdym razie mi smakuje bardzo.

: 07 czerwca 2006, 20:53 - śr
autor: Hobbit
Nie wytrzymałem i popełniłem kolejną fajeczkę tego tytoniu. Kurde ale dobre jak sie powoli pali. Zalewu kondensatu nie miałem a smak ten "jabłkowity" (dobre określenie) faktycznie jest i to dość wyraźny. Mnie się skojarzył troszkę też jakby z hmmm rabarbarem, i tymi małymi jabłkami z krzakorów - bergamotka czy coś - o własnie. Jest jakby leciutko pachnący kwaskowato ale jednocześnie aksamitny. EEE co bede pisał... dobry jest.

: 07 czerwca 2006, 21:09 - śr
autor: Thomas
świetny to tytoń! Palę go teraz codziennie, zawrócił mi w głowie :P
Chciałem kupić drugą puszkę, ale Hobbit mnie wyprzedził:P
Szkoda, że zasoby traffiki "Malaga" są na wyczerpaniu...
Smacznego Hobbicie! Smacznego wszystkim!

Jednoczmy się w rozkoszy doznań, jakim raczy nas owy tytoń

pozdrawiam
Thomas

: 07 czerwca 2006, 22:47 - śr
autor: elvislike
ja ostatnio szukalem... nie dalo sie zakupic. z zalu zakupilem sam's flake. i tego akurat nie zaluje:-)
pozdrawiam:-)

: 07 czerwca 2006, 23:06 - śr
autor: Alpin
Jest on dostępny na Zwycięstwa w Gliwicach.

: 11 czerwca 2006, 16:39 - ndz
autor: Hobbit
Poprzednie palenia w gliniance były ok. Teraz gdy pykam tytułowy tytoń we wrzoścu to jeszcze bardziej mi smakuje. Co prawda opalam nim fajkę i zauważyłem, że nic w stylu mokrego palenia mi się nie przydażyło poki co z tym tytoniem więc jestem dobrej myśli (bo słyszałem że zieloni niespecjalnie powinni się brać za opalanie akurat tym tytoniem). Fakt daje mu odetchnąć 15 minutek na kartce i pali mi się sucho i dość chłodno. Może dzięki temu że moja wrodzona ostrozność nie pozwala mi przeciągnąć. Pale i pale i pale i... diabli nadali mi ten tytoń.... bede musiał jak tak dalej pójdzie rozglądać sie za 2 tygodnie za nową puszką... :oops: