Wessex Director's Choice

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
bagee
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 06 stycznia 2005, 18:21 - czw
Lokalizacja: Olsztyn

Wessex Director's Choice

Post autor: bagee » 20 maja 2005, 22:12 - pt

W mojej traficzce stoi wielka puszka tytoniu Wessex Director's Choice. Stoi sobie samotnie i zapewne pochodzi ze starych dobrych czasów bo w cenie około 30 zł. Jak wiadomo półki nie uginają się ostatnio od wszelakiej maści dobra tytoniowego toteż podczas ostatnich poszukiwań zaczęła ona przyciągać mój wzrok. Spośród Wessex'ów znam (i lubię) Summertime'a ale WDC to zdaje się mieszanka naturalna i nie ma wiele wspólnego z aromatami. Jako początkujący bazowałem do tej pory na aromatach jednak po wypaleniu paczuszki Malthouse'a zacząłem rozglądać się za materiałem mniej "perfumowanym". Czy Director's Choice nie będzie fałszywym krokiem na drodze ku odkrywaniu prawdziwego smaku tytoniu?
Dziku

Post autor: Dziku » 20 maja 2005, 22:51 - pt

To będzie (moim zdaniem) bardzo dobry krok.
Ja bym kupił natychmiast, co wcale nie oznacza, że zasmakuje również Tobie.
Rzeczywiście - to nie jest aromat, ale delikatnie pykany odwdzięczy się bukietem naturalnej słodyczy Virginii. Ja osobiście te słodkawo - korzenno - orzechowe nutki uwielbiam.
Awatar użytkownika
bagee
Początkujący
Początkujący
Posty: 23
Rejestracja: 06 stycznia 2005, 18:21 - czw
Lokalizacja: Olsztyn

Post autor: bagee » 24 maja 2005, 19:40 - wt

A zatem nabyłem. Ogromna pucha (jak na moje możliwości spalania) 100g - 33,70 zł. Opis brzmi następująco: "To subtelna jasna mieszanka dla prawdziwych koneserów. Tytoń ten bazuje na dojrzałej Virginii, która jest w różny sposób cięta z dodatkiem tytoniu Maryland i odrobiny wędzonego czarnego Cavendisha. Doskonała mieszanka nie aromatyzowanych tytoni odpowiednia na każdy dzień tygodnia." Może niezbyt poetycko ale to o tych koneserach brzmi zachęcająco (odrobina snobizmu nie zaszkodzi). Po otwarciu rzeczywiście czysta natura - żadnej perfumerii. Jestem w trakcie pierwszej fajeczki toteż na razie nie zamierzam wydawać sądów (na tym etapie o tytoniu wie się niewiele). Mogę jednak zaryzykować stwierdzenie, że jest ... nieźle :P i coś mi się widzi, że nie będę żałował.
_____
bagee
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wessex”