Savinelli "Mr G"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

maciej stryjecki
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 108
Rejestracja: 14 maja 2012, 16:05 - pn

Re: Savinelli "Mr G"

Post autor: maciej stryjecki » 10 grudnia 2012, 19:53 - pn

Jak dla mnie - szkoda czasu, pieniędzy i fajki. Zapach z puszki jest ładny, lekko wędzony, pali sie dobrze, udało mi się zakończyć małą fajkę od jednego płomyka. I na tym - koniec zalet.
Tytoń kompletnie bez żadnego wyrazu. gdyby nie uszczypał od czasu do czasu w język, miałbym wrażenie, że oddycham przyciężkawym powietrzem. Żadnego smaku, ot - po prostu dym. Trudno mi sobie wyobrazić, jak skończe ta puszkę, chyba tylko dodając do "mistera G" latakii, lub jakiegoś intensywnego aromatu, żeby cokolwiek poczuć.
Niespecjalnie tez nadaje sie do zaspokojenia nikotynowego głodu, bo zaraz po wypaleniu mozna sięgnąć po papierosa, na "dobitkę". Gdyby nie opinie z tego wątku (komuś jednak smakuje), zastanawiałbym się, po co w ogole sie takie tytonie "robi".
W moim prywatnym rankingu Mister G otrzymuje komentarz: nigdy więcej, pod żadnym pozorem.
Nawet stosunkowo niska cena nie ratuje sytuacji, bo są tańsze i lepsze rzeczy.
W skali szkolnej dwója. Bez plusa. Jest jeszcze jedynka, która rezerwuję dla rzeczy po prostu odrzucających. Jak Velvet McBarena.
http://www.hfm.pl" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
ulysse
Początkujący
Początkujący
Posty: 36
Rejestracja: 03 lipca 2013, 12:19 - śr
Lokalizacja: Gdynia

Re: Savinelli "Mr G"

Post autor: ulysse » 03 lipca 2013, 17:35 - śr

A ja się nie mogę zgodzić z przedmówcą.... Black Cavendish Savinellego jest tytoniem bardzo interesującym. Wędzonki tam nie wyczułem, ale może też i boczku wcześniej nie jadłem. Pali się wyjątkowo chłodno i do białego tytoniu. Kawa, czekolada/kakao w smaku, ale bez zbędnej natarczywości typowej dla cavendisha. Zapach kawy i czekolady z dokładką wanilii. Mnie urzekło to, że w przeciwieństwie do wielu aromatów średniej i pewnie wyższej półki - gwarantuje taki smak, jak obiecuje po otwarciu puszki swoim zapachem. Średnia moc, żadnego gryzienia i tym podobnych spraw. Ładowanie amunicji też trywialnie proste.
Jeden z moich ulubionych tytoni, podobnie jak siostrzana Aroma, ale to już inny temat. Aha, ktoś wcześniej kwestionował jakość dając za przykład niską cenę. To żaden argument. Moim zdaniem powinien kosztować (jest wart) więcej, ale rynek buduje cenę. To, czego sprzedaje się więcej, relatywnie więcej kosztuje, bo producent na ilości zarabia. Produkty niszowe wiadomo - w niełasce. No i włoski tytoń, a włoskie w Polsce nie jest poważane. Mało kto wie, że włoskie tylko z nazwy. Blender jest z Niemiec.
Dla mnie Savinelli Black Cavendish jest super.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Savinelli”