Comoy's Scottish mixture

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Comoy's Scottish mixture

Post autor: Thomas » 03 września 2006, 18:31 - ndz

Niebieska puszka przykuła moją uwagę w trafice. Nabyłem ją z wielką ochotą. Niestety to już ostatnie takie frykasy w trafice. Usiadłem sobie dzisiaj po południu i uraczyłem się owym tytoniem. Aura pasowała do latakii, bo ciągle padał deszcz( macie też wrażenie, że jest już jesień?).
Bardzo dobry to tytoń, szczególnie porównując go z innymi tytoniami dostępnymi na naszym rynku. W paleniu lubi trochę pobrykać, jednak nie jest to jakieś męczące. Smak.... mrrrr... pychotka! Dawno już nie paliłem latakii a ten tytoń w wspaniały sposób pozwolił mi wprowadzić się w klimat jesiennych dymków. Nie wiem, czy to nie moja wina, ale pojawiło się sporo, jak na ten rodzaj tytoniu kondensatu. Jeśli ktoś ma okazje zapalić ten tytoń to zachęcam. Nie zawiedziecie się na nim

pozdrawiam
Thomas
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Comoy's Scottish mixture

Post autor: golf czarny » 08 grudnia 2011, 13:18 - czw

Ja puszkę nabyłem i wypaliłem jedną fajkę. Bardzo niewiele mogę zatem powiedzieć ale przestrzegam początkujących. Tytoń to dosyć trudny dla smacznego palenia i nie taki komfortowy w obsłudze jak np Black Mallory. Latakia w nim występuje ale imo jest jej niewiele , a że tytoń palił się dosyć gorąco (brak techniki) jej smaczki zanikały. Schowałem a otworzę jak do niego dojrzeję.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Comoy's Scottish mixture

Post autor: golf czarny » 08 lutego 2012, 10:58 - śr

termin edytowalności posta minął a ja pozostaje z lekkim wyrzutem ,czy umieszczająć taki opis j.w nie krzywdzę tytoniu.

Dojrzałem. Zdaje się, że dojrzałem. Tytoń koloru ciemnego z jasnymi tylko wtrętami. Pachnie z puszki latakią (skórą ,drewnem, dymem).


w smaku La jest ale nie dominuje. Tzn. że w dziwny sposób ale ten tytoń smakowo stoi w rozkroku i z jednej strony oferuje różne smaki a z drugiej La ciągle w tle. Nie wyczuwam w nim nic natomiast z charakterystycznego smaku Va. Lekka słodycz bowiem nie jest wirginiowa. Owe smaki dymu są o tyle zaskakujące bowiem wspólgrają z tłem. Raz to posmak świeżego drewna, raz aromat politury , zapach chleba albo koper a nawet lekki anyż. Wielość smaków bardzo cieszy. Ogólnie rzeczbiorać posmak słodko -słony ale bez charakterystycznej "taninowośći" czli "wapna" w ustach. Jakkolwiek być może mój złakniony fajki organizm igra ze mną podsuwająć atrakcyjne miraże.
Muszę tylko dodać ,że smaku tej mikstury nie można w żadnej mierze nazywać dosadnym. Dla osób przyzwyczajonych do smaków mocnych może występować lekki deficyt intensywności. Aczkolwiek polecam.
yopas
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 767
Rejestracja: 10 marca 2009, 12:10 - wt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Comoy's Scottish mixture

Post autor: yopas » 08 lutego 2012, 12:17 - śr

Producent zawartość Latakii w tym tytoniu zbywa milczeniem... może dlatego czuć ją wyłącznie w tle.
[...]
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: Comoy's Scottish mixture

Post autor: golf czarny » 14 lutego 2012, 10:47 - wt

yopas pisze:Producent zawartość Latakii w tym tytoniu zbywa milczeniem... może dlatego czuć ją wyłącznie w tle.
I Tu jest pies pogrzebany.
Tytoń ewidentnie czyli subiektywnie dla mnie :wink: ma delikatny dymny wątek( ale wąchany nie palony).

Konsylium złożone z Doświadczonych Trójmiejskich Fajczarzy w dniu 12 lutego w miejscowości Gdynia stwierdziło co następuje:

1) delikatny smak La występuje w fajkach gdzie była wcześniej palona La ,
2) delikatny smak La nie występuje w fajkach gdzie wcześniej nie była palona La,

I ja to zdanie powyższe podzielam.

Niemniej jednak należy wskazać ,że Pan w sklepie , który ten tytoń mi sprzedawał twierdził ,że zawiera suszony w dymie Cavendish i Latakię.
Awatar użytkownika
mareek
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 100
Rejestracja: 12 maja 2011, 17:02 - czw

Re: Comoy's Scottish mixture

Post autor: mareek » 14 lutego 2012, 11:07 - wt

Paliłem próbkę owego tytoniu od kolegi Golda Czarnego. Może nie tylko się zawiodłem, ale tytoń dla mnie zbyt delikatny, zarówno w smaku jak i w mocy. Palę 2 razy dziennie, więc na następne 12 godzin bez fajki muszę się nasycić, zarówno smakiem jak i nikotyną, ten tytoń niestety nie spełniał tych wymogów :pipeman:

Ale taki lekki, smaczny, jako dodatek w większej fajce, myślę, że powinien się sprawdzić, jeszcze trochę mi zostało, spróbuję za jakiś czas.
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Comoy's Scottish mixture

Post autor: freemason » 09 lipca 2013, 23:20 - wt

Z puszki pachnie kakaowo-pudrowo, jeśli można to tak nazwać. Tak mi się skojarzyło. Przypomniał mi dawne Escudo.
Smak całkiem przyjemny, delikatny. Bardzo słodka virginia dominuje, a w „chórku” cicho podśpiewują orientale. Czasami smak przypomina lekko przypalony karmel.
Co do obecności latakii - sam nie wiem. Na zimno - nie czuję, w paleniu - coś jakby, ale być może to jedynie efekt sugestii.
Pali się dość trudno, kapryśnie i częstuje kondensatem - to jedyna wada owej mieszanki.

Polecam. Warto spróbować.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Comoy's Scottish mixture

Post autor: jar » 10 lipca 2013, 00:01 - śr

I znów widać, iż skojarzenia są bardzo indywidualną sprawą. Escudo bowiem i dawne i późniejsze to Va+Pq (bez śladu Orientali) i jakoś nigdy mi się nie kojarzyło z kakaem czy pudrem. Z dobrą Wirginią - na pewno tak. Ale - jak to powiedzialem na początku.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: Comoy's Scottish mixture

Post autor: freemason » 10 lipca 2013, 13:06 - śr

Dodam tylko dla uściślenia, że Escudowe wspomnienia obudził jedynie zapach z puszki. W paleniu - żadnych podobieństw z Escudo nie ma :wink:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Comoy”