St. Bruno

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Tomi
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 09 marca 2006, 20:06 - czw
Lokalizacja: Lubaczów

St. Bruno

Post autor: Tomi » 13 stycznia 2007, 22:52 - sob

Witam kolegów po fajce. Ostatnio dostałem w prezęcie paczke ST.BRUNO, tytoń przywieziony z Anglii, produkowany w Liwerpulu.
Całkiem niezły, pali sie ruwno , żar nie ucieka do w głąb. Tytoń dla mężczyzny , żadnych ,,landrynek" w smaku łagodny choć jeśli chodzi o moc , do słabych raczej nie należy. Najbardziej cenie sobie w tym tytoniu to że w czasie palenia wiem co mam w zębach-. to fajka a nie jakies waniliowe wynalazki.Jeśli ktoś spotkał ten tytoń prosze o opinie.Chętnie dowiem sie co sądza o nim inni , szczególnie bardziej doświadczeni fajczarze.(być może był już opisywany, nie potrafie jeszcze zbyt sprawnie poruszac się na tym forum)
Tomi
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 13 stycznia 2007, 23:17 - sob

Słyszałem. Dużo dobrego, ale też i bardzo negatywnych. Jakość podobno pierwszorzędna. Tytoń legenda, zawsze chciałem spróbować ;-) Pozdrawiam, bublik.

P.S. Jakby Kolega miał możliwość przywieść jeszcze jedną puszeczkę kiedyś dla mnie to się piszę na niego i zamawiam!! Jak z ceną?
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
Tomi
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 09 marca 2006, 20:06 - czw
Lokalizacja: Lubaczów

Post autor: Tomi » 14 stycznia 2007, 12:04 - ndz

bublik pisze:Słyszałem. Dużo dobrego, ale też i bardzo negatywnych. Jakość podobno pierwszorzędna. Tytoń legenda, zawsze chciałem spróbować ;-) Pozdrawiam, bublik.

P.S. Jakby Kolega miał możliwość przywieść jeszcze jedną puszeczkę kiedyś dla mnie to się piszę na niego i zamawiam!! Jak z ceną?
Bardzo chetnie podzieliłbym sie nawet tym co mam , ale nie wiem czy byłbys taką prubką na dwie fajki zainteresowany. W przyszłosci na pewno będe pamiętał, jesli sie uda coś załatwić .
Tomi
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 14 stycznia 2007, 12:30 - ndz

Wolałbym całą puszkę jednak, ale dzięki za chęci :-) Jak się uda to będę wdzięczny!
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Awatar użytkownika
dopeman
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 748
Rejestracja: 23 października 2005, 16:16 - ndz
Lokalizacja: Poznań

Post autor: dopeman » 14 stycznia 2007, 13:33 - ndz

Jak wygląda zaopatrzenie w tytonie w Anglii?

Kolega właśnie pojechał na 2 tygodniowy wypad. Chcę mu przesłać listę tytoni... po zaopatrzeniu w tytonie w Irlandii niestety nie mam wielkich nadzieji. :?
Obrazek Obrazek
Awatar użytkownika
Tomi
Początkujący
Początkujący
Posty: 33
Rejestracja: 09 marca 2006, 20:06 - czw
Lokalizacja: Lubaczów

Post autor: Tomi » 14 stycznia 2007, 19:39 - ndz

Sam w anglii byłem tylko raz i w sumie niewiele widziałem bo pracowałem na wsi 7 dni w tygodniu. Anglicy często pakuja tytonie w saszetki 25g taka właśnie mam ale 40g też są cena ok.4-5 funtów (ale za tytoń papierosowy) fajkowy moze być nieco droższy.Jednym słowem tanio nie jest..
Tomi
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: St. Bruno

Post autor: jar » 05 lutego 2010, 16:33 - pt

Po moim powrocie do fajki około dwóch lat temu desperacko próbowalem odnaleźć z wielką pomocą moich Fajkowych Przyjaciół (ponowne dzięki, Marcinie!) w świecie współczesnych tytoni takie moje smaki sprzed + 30 lat. Moimi tytoniami uklubionymi były tytonie w typie angielskim, i to raczej nie te z Latakią, a takie Virginie lecz nieco pachnące (ale nie tzw. aromaty). Pewne ich echa odnalazłem w tytoniach takich jak Ennerdale, Glengarry, Bright C.R. Flake, w sumie moim tytoniem ulubionym stał się BBF z jego subtelnościami etc. Nie jestem tu orginalny - nie na darmo jest to tytoń obecnie bodaj najpopularniejszy na Wyspach, a i u nas (Pozdrowienia, Panie Janie!) ma swoich zagorzałych zwolenników. Ale wciąż poszukiwałem takich moich zapachów i smaków z lat ubiegłych.

Na pewno należał do nich St Bruno Flake, ale ostatnią paczuszkę pozyskałem w roku 1983, a ostatnie z niej źdźbło tytoniu wypaliłem po ostatniej Wigilii, tak więc nie pisałem nic w tym wątku z obawy iż byłyby to tylko takie "wspomnienia lat ubiegłych". Udało mi się wszelako znaleźć ten tytoń w internecie, i dzieki pomocy kogoś z mych Bliskich, rezydujących w Anglii właśnie wypalilem po raz kolejny w życiu fajkę naładowaną St Bruno Flakes.

Pamięć mnie nie zawiodla; tak, to jest dla mnie jakby "esencja" dawnych tytoni angielskich, takich NIE z Latakią. Przy opisie FVF p. Daniel Schneider podał, iż gdyby miał zabrać ze sobą na jakąś bezludną wyspę jeden rodzaj tytoniu, to byłby to FVF. Ja mogę to samo powiedzieć o St Bruno Flake.

Aby nie uprawiać "literatury" podaję po prostu link do opisów zamieszczonych na Tobacco Reviews; tamże czytamy m.inn. :

...When most people in Britain think of the smell of pipe tobacco they are thinking of the smell of St. Bruno. This is what most pipe smokers seemed to fill their pipes with before the government made it illegal for anyone to enjoy themselves in any way what so ever in a public space...

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Re: St. Bruno

Post autor: Hobbit » 04 kwietnia 2011, 10:14 - pn

St. Bruno : Tytoń jak najbardziej zacny i smaczny, ma specyficzne w odczuciu smaczki. Jest w wolnym paleniu słodkim, pali się go dośc łatwo i pięknie trzyma żar. Ma jednak jeszcze coś. Na jednym z naszych spotkań Jar określił to jednym celnym w 100% słowem - "duch". Kentuckuy i Va dają naprawdę pyszna mieszankę i ta w odróżnienia od Condorów (dla mnie ciut zbyt ostre zapachowo) podchodzi mi bardzo. Moc, łagodność i kwintesensja fajczenia w nim ukryta jest. Gdyby tylko bernardyn w każdej chwili by go donosił palił bym go naprzemiennie z moją ukochaną FVF i Golden Glow. Co do mocy daję mu spokojnie 7 w skali Syneco. Syci, pięknie dymi i smakuje ;)
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: St. Bruno

Post autor: freemason » 02 czerwca 2011, 22:39 - czw

Przywiozłem go sobie właśnie z Liverpoolu, jako jedyną zdobycz. Czasu miałem mało, a sklepy zamykali o 18.00. Chciałem dokupić parę paczek w sklepie lotniskowym (były fajne 5-paki Gold Block, Clan, Condora, Mellow Virginia), ale "sprzedawczynia" nie pozwoliła. Tłumaczyła, że przepisy jej zabraniają. Do Polski nie wolno wywozić tytoniu. Dziwne to. Z francuskiego lotniska mogłem, z angielskiego nie. Ale nie ważne....

St Bruno Ready Rubbed to moim zdaniem tytoń bardzo trudny w paleniu, choć krojony w drobniuśkie wstążki i łatwy do nabicia.
Przede wszystkim wymaga długiego podsuszania, a wiadomo, że jak długo, to łatwo przesuszyć lub niedosuszyć.

Gdy pierwszy raz zachłannie nabiłem i szybko odpaliłem doznałem rozczarowania. Smakował jak najzwyklejszy szag do skrętów. W ustach na długo pozostał posmak, jak po ekstramocnym bez filtra:).

Po kilku próbach załapałem wreszcie, jaką powinien mieć wilgotność.
Żeby wyczuć smak, a jest on rzeczywiście bardzo przyjemny - słodko-pikantny z miodowymi akcentami, trzeba palić wolniusieńko, z wyczuciem, w skupieniu. Moc ma średnią - rano pomoże się dobudzić, a po wieczornym paleniu nie sprawi kłopotów z zaśnięciem.
Jeśli miałbym go z jakimś innym porównać, to chyba najbliżej mu do 'University flake", choć jest od niego trochę ostrzejszy.

Można go śmiało polecić, ale raczej doswiadczonym fajczarzom. Pozostałym, jeśli trafi w ich ręce, radzę potraktować go z należytą cierpliwością i nie zrażać się pierwszymi niepowodzeniami. Warto skupić się na paleniu, użyć całego fajczarskiego talentu a na pewno święty Bruno odwdzięczy się bogatym, typowo tytoniowym smakiem.
Canonnier
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 16:36 - ndz

Re: St. Bruno

Post autor: Canonnier » 16 lipca 2013, 21:19 - wt

Po długim oczekiwaniu, pojawił się ponownie na aukcjach. Po prostu klasyk. Ma w sobie coś pierwotnego. Kiedy go paliłem, miałem poczucie pełnej naturalności, jakby to był tytoń prosto plantacji. Wymaga wcześniejszego przygotowania, podsuszenia. Faktycznie, raczej dla doświadczonych. A jak dla niedoświadczonych – to nie wściekać się, tylko poczekać.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: St. Bruno

Post autor: jar » 16 lipca 2013, 21:46 - wt

- a mowa o St Bruno Ready Rubbed, czy o St Bruno Flakes ? kiedyś ta ostatnia wersja była niejako synonimem tytoniu St Bruno.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”