TobaccoGalleria - Rum & Maple

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

galadh
Początkujący
Początkujący
Posty: 38
Rejestracja: 27 stycznia 2007, 11:25 - sob
Lokalizacja: Wrocław

TobaccoGalleria - Rum & Maple

Post autor: galadh » 25 czerwca 2008, 22:22 - śr

Witam!
Dziś na ruszt idzie jeden z moich ulubieńców.
Zaznaczę jednak już na wstępie, że prawdopodobnie nie jest to TEN R&M, konfekcjonowany dla Lane (za TR), choć też ze stajni Altadisa.
Podobnie jak powyższy zawiera Va i Burleya, które aromatyzowane są rumem i syropem klonowym. Po otwarciu złotej paczuszki roznosi się przemiła, słodkawa woń, która jednak nie ma zbyt wiele wspólnego z rumem. Prędzej wyczuwam wspomniany syrop i miód. Palę go zawsze w kukurydziance (nigdy nie ubijając), więc część moich wrażeń może być spowodowana właśnie przez nią. Przede wszystkim pali się bezobsługowo, dając dość gesty dym, który skutecznie roznosi "mleczny" aromat po całym pomieszczeniu. W smaku jest raczej łagodny, słodkawy i nienatarczywy. Wypaliłem prawie całą saszetkę i jestem pewny, że Va jest dodana w ilości bardzo małej. Spodziewałem się początkowo po nim większej słodyczy i aromatu, ale (chyba to powiem: na szczęście!) jest lekki, delikatny i bez chemicznych akcentów w trakcie palenia (po, zostawia jakiś dziwny posmaczek). Przy mocniejszym paleniu potrafi podrapać język, ale zawsze jest to uczucie chwilowe. Nie zostawia kondensatu, fajeczka jest zawsze sucha.
Nie jest to tytoń idealny, nawet nie powiem, aby był bardzo dobry, ale... jego lekkość a zarazem ciekawy, klonowy (?) smak powoduje, że jest to dla mnie strzał w 10-tkę na wieczorne pykanie (takie zupełnie niezobowiązujące :) ). Niestety, posiadając nawet takie cechy jest raczej trudno dostępny.
Rosnę sobie.
Awatar użytkownika
maciej_faja
Moderator
Moderator
Posty: 1941
Rejestracja: 08 października 2007, 20:27 - pn
Lokalizacja: Sobótka k/Ostrowa Wlkp

Re: TobaccoGalleria - Rum & Maple

Post autor: maciej_faja » 26 czerwca 2008, 08:14 - czw

R&M paliłem ostatnio jakieś 15 lat temu. Niestety od tego czasu nie udało mi się go spotkać. Piszę "niestety" z tej przyczyny, że tytoń po prostu mi smakował. Gęsty, sycący dym, nienachalny, ale miły aromat. Przeglądając stronki znalazłem go chyba w ofercie Planty. Nie pamiętam ile kosztował, ale opłacałoby się kupić tylko w dużych opakowaniach.
W każdym bądź razie, po tytoniu została puszka i naprawdę dobre wspomnienia.
Masz starą lub uszkodzoną fajkę - kup poradnik "NOWA-STARA FAJKA".

Pozdrowienia z południowej Wielkopolski
ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”