SUTLIFF "Golden age"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

SUTLIFF "Golden age"

Post autor: freemason » 17 października 2011, 21:14 - pn

Kolejny tytoń z gatunku nieokreślonych. Ciężko go jakoś rozsądnie sklasyfikować. Mieszanka zawiera bowiem w składzie cavendish, burley i perique. Tak przynajmniej podaje producent, przy czym z pq czyni główny atut.

Wąskie wstążki nie są zbite i właściwie nie trzeba ich nawet rozdrabniać, jedynie chwilkę podsuszyć.

Co do zapachu z puszki, to trzeba uczciwie przyznać, że jest wręcz odstręczający. Czuć wilgotną ziemię, butwiejące liście i łupiny orzecha włoskiego. Lepiej więc raz z ciekawości zaciągnąć się tymi oparami i więcej nie próbować, tylko szybko nabijać i palić.
W paleniu jest natomiast ogromnie przyjemny. Smak słodkawy i przebogaty. Za każdym paleniem docierały do moich kubków smakowych nowe sygnały. Raz wyłapywałem whisky, raz mocne, słodkie domowe wino. Czasami czułem posmak rodzimych czarnych winogron, orzechów włoskich, rodzynek, suszonych fig. Jakbym miał go określić jednym słowem powiedziałbym, że jest to jesienny blend. Z tą porą roku najbardziej mi się kojarzy.

Pali się sucho choć momentami ciepło, bezobsługowo. Room note jest nawet przyjemny, nie przytłacza.
Zastanawiałem się w trakcie palenia, gdzie tu jest ten perique i muszę się poddać, nie odnalazłem go. Może miałem zbyt mało do czynienia z tym gatunkiem. Muszę chyba spróbować kiedyś czystego Pq, żeby zapoznać się z jego smakiem i umieć właściwie rozróżniać.
Ostatnio zmieniony 18 października 2011, 13:17 - wt przez freemason, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: SUTLIFF "Golden age"

Post autor: jar » 17 października 2011, 21:26 - pn

Na pytanie: "gdzie to Perique" odpowiedź zawarta jest już w samym opisie doznań podczas palenia, a mianowicie: dodatek Perique wzmaga naturalną słodycz Virginii; tak się dzieje w blendach Va+Pq a i domniemuję że i w tym przypadku mamy do czynienia z podobnym zadziałaniem Pq. Poza wzmożeniem słodkiego smaku Va dodatek Pq "odczytujemy" niekiedy charakterystycznym zapachem danej mieszanki, takim właśnie w kierunku kwaśno-nieco zgniłym nawet (jak Cairo GLP). Pq - zwłaszcza takie "rasowe" - jak St James Perique -samo w sobie nie bardzo nadaje się do palenia tak, jak jakaś ostra przyprawa, natomiast dodane do danego blendu wzmaga jego walory smakowe. Stąd moje pewne zdziwienie przy lekturze opisów palenia Pq z Luizjany nadającego się - jak czytam - do palenia "as is".

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
freemason
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 458
Rejestracja: 30 kwietnia 2008, 14:03 - śr
Lokalizacja: Warszawa

Re: SUTLIFF "Golden age"

Post autor: freemason » 18 października 2011, 13:28 - wt

Dzięki za wyjaśnienie. Obawiałem się trochę tytoni z perique. Myślałem że nadaje on mieszankom słono-pikantny smak. Skoro Golden Age jest tak przyjemny dzięki pq to muszę spróbować czegoś następnego w tym stylu. Zachęciłeś mnie do poszukiwań.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: SUTLIFF "Golden age"

Post autor: jar » 18 października 2011, 13:58 - wt

Tak, dodatek Pq wzmaga smak danego blendu, a jeśli to jest blend w swoim zamyśle słodki np. naturalną słodyczą Virginii, to właściwy dodatek Perique podkreśli, jakby "uwypukli" tą słodycz. Oczywiście pewno istnieją i inne zastosowania Pq i być może będą inne rezultaty tych zastosowań, co może zależeć od np. rodzaju czy ilości Pq w danym blendzie, etc.

Samo Pq (zresztą zależy jakie - ja mam na myśli St James) jest rzeczywiście pikantne, ale z dodawaniem Pq jest chyba trochę tak, jak z przyprawianiem prostej sałatki z pomidorów: dla wydobycia i zaakcentowania ich naturalnego aromatu i smaku posypuje się pokrajane pomidory szczyptą soli i szczyptą cukru.

Samemu jestem przysięgłym zwolennikiem Va i blendów Va. Te z dodatkiem Pq dają mi rzekłbym szersze spektrum doznań smakowych niż niektóre Va proste; to zresztą temat-rzeka, wierzchołek góry lodowej, gdyż istnieją blendy odpowiednio zestawionych rodzajów samych Va które wręcz zaskakują bogactwem niuansów etc. Niech mi też będzie wolno przypomnieć, iż w pewnym czasie myśląc o substytucie Escudo - Va+Pq Gawith and Hoggarth stworzył blend Curly Cut DeLuxe, będący blendem samych Va bez dodatku Pq.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
oktogenek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 187
Rejestracja: 15 września 2010, 17:53 - śr
Lokalizacja: Kalisz

Re: SUTLIFF "Golden age"

Post autor: oktogenek » 28 października 2011, 21:28 - pt

wypaliłem 2 puchy tego tytoniu i mam jeszcze zapas :D kupiłem go jako substytut niedostępnego dla mnie Dunhillowskiego Elizabethan mixture i rzeczywiście trochę go przypomina, ale w mojej ocenie nie dorasta mu do pięt, aromat jak by podobny ale słabiutki. Jeśli chodzi o dodatek Perique to w moim odczuciu jest on wyczuwalny aczkolwiek nie jest go za wiele, twoje doznania w postaci rodzynek fig i winogron to właśnie wspomniany Perique

Pozdrawiam
Kuba
ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”