Colts

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Canonnier
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 121
Rejestracja: 13 grudnia 2009, 16:36 - ndz

Colts

Post autor: Canonnier » 21 listopada 2013, 18:56 - czw

Postanowiłem założyć jeden wspólny wątek dla tych tzw. tytoni. W przeciwnym wypadku byłoby to zaśmiecanie tego forum. Jednocześnie, korzystam z okazji aby przestrzec wszystkich, którym chociaż przez myśl przeszło, żeby wypróbować te specyfiki.

Colts Cherry
Okropieństwo. Tyle mogę powiedzieć. Tilbur wiśniowy przy tym to prawdziwa ambrozja.

Colts American Mixture
Kolejna wariacja na temat białego Captain Blacka. Całkiem znośny, przynajmniej w porównaniu z Cherry. Słodki, waniliowy, z jakimś koniakiem i nawet burley nie jest aż tak drażniący.

Colts Gold Deluxe
Już myślałem, że im dalej, tym lepiej. Nawet zapach był zachęcający – czekoladowo-waniliowy. Ale podczas palenia – okropny. Burley pali jak pieprz Cayenne, a aromat znika jak kamfora.
Tyci
Początkujący
Początkujący
Posty: 5
Rejestracja: 27 grudnia 2013, 20:14 - pt

Re: Colts

Post autor: Tyci » 27 grudnia 2013, 20:50 - pt

Witam i pozdrawiam wszystkich po raz pierwszy na tym forum i chciałbym na początku przedstawić moją małą opinię na temat tytoniu COLTS Gold Deluxe - otóż kupiłem taką jedną paczkę i powiem szczerze - jestem zaskoczony i zupełnie nie zgadzam się z przedmówcą. Jest to o dziwo bardzo łagodny tytoń (żaden tongue bite) i pali się bardzo sucho i chłodno, nie jest nawet wrażliwy na przeciągnięcie, w paczce jest odpowiednio wilgotny od razu do palenia. Ma też dla mnie przyjemny aromat, który mniej więcej nie zmienia się w trakcie palenia. Jestem bardzo nim zaskoczony. Stosunek cena/jakość palenia rewelacyjny. współczesna chemia czyni cuda :o
Jacek_Placek
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 152
Rejestracja: 11 maja 2007, 10:28 - pt
Lokalizacja: Warszawa

Re: Colts

Post autor: Jacek_Placek » 03 stycznia 2014, 20:47 - pt

No cóż....

Najwyższa półka to z pewnością nie jest... Dziś nabyłem eksperymentalnie jedną paczuszkę Colts American Mixture. Cena mnie powaliła (19 zł) i rewelacji żadnych się nie spodziewałem. Przyszedłem do domku no i mówię czas na eksperyment. A że eksperymenty bywają dla fajek kosztowne to wybrałem taką moją fajeczkę, co to już niejeden aromat w niej się spalał i która dni swoich powoli dożywa. Po otwarciu opakowania wrażenia całkiem miłe. Tytoń wydawał mi się nieco za mokry, ale co mi tam jak eksperyment to eksperyment. Nie podsuszałem, nabiłem, nie za bardzo się przykładałem do ugniatania, kręcenia kołeczkiem i takie tam :D Pali się, że tak powiem obojętnie. Trudno tu mówić o jakimś smaku, ja go przynajmniej nie za bardzo wyczuwam. Ale nie mogę powiedzieć żeby odrzucał. Zapach także sympatyczny po 40 minutach praktycznie nie uległ zmianie. Po kolejnych 10 minutach skończyłem. Opinia? Gdzieś pośrodku Canonniera (zbyt ostra) i Tyciego (zbyt łaskawa). Zapalić, popalić się to da. 19 zł warte jest z całą pewnością. Ale nie ma się co oszukiwać... Rozkoszy próżno by szukać! Ja osobiście będę używał tego tytoniu jako zapchaj dziury. Chce mi się zapalić coś na szybko przy pracy to pół fajki nabiję 8) A jak się saszetka skończy to może (ale duże "może") kolejną zakupię ....

Pozdrawiam
:pipeman:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Inne”