Castle Collection "Orlik"

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Castle Collection "Orlik"

Post autor: Cinek » 30 grudnia 2004, 16:30 - czw

Czeska seria tytoni produkowana w Niemczech na zamówienie Mostexu. Pyk twierdzi, że robi im to berlińska Planta.
Zamek Orlik to mieszanka jasnych wirginii (+ ociupinka black cavendish, czego w opisie nie ma). Aromat podobno "blue curacao".
Poczatek palenia miałem tragiczny. Ostry, gryzący dym, który szczypał w język, jak niemieckie Poeschle. Kiedy jednak żar chwycił, tytoń ładnie sie palił. Smak jakby sie wyrównał, żadnego szczypania. Opis aromatu nieco przerysowany. Obecni Łodziacy, raczej nie wyczuwali aromatu tego tytoniu. Smak z wąskiej ścieżki stale sie rozszerzał. Tytoń zyskuje w drugiej fazie palenia. Palił sie równo, żar sie trzyma bez tendencji do gaśnięcia lub rozbuchania.
Po ukończeniu palenia powstał ołowiano-srebrzysty popiół, o dosyć grubej konsystencji (tzn. raczej grudkowaty).
Graal to nie bedzie! Ale... to średnia półka. Użyto nie najszlachetniejszych tytoni, co czuć. Niemniej poza przykrym początkiem, dalej całkiem znośne doznania. Daleko mu zacności Stanwelli czy Larsenów, ale Poeschla bije o kilka długości na mecie.
Średnia ocena 3. (mocna i zasłużona).
A swoją drogą zazdroszczę jednak Czechom własnej serii. Dobry pomysł na nazwę (kolekcja czeskich zamków). Coś się dzieje.
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.

Awatar użytkownika
PYK
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 211
Rejestracja: 07 października 2004, 13:42 - czw
Lokalizacja: Bogatynia
Kontakt:

Post autor: PYK » 05 stycznia 2005, 11:49 - śr

Cinku muszę przyznać, że mam bardzo podobne odczucia po wypaleniu jednej fajeczki tego tytoniu. Początek był dość trudny dla języka ale później było już ok. Mieszanka pali się nawet całkiem nieźle i nawet sucho. Ważne by palić ją bardzo powoli. Tytoń o smaku tytoniu na szczęście z mało zaznaczonym nieokreślalnym dla mnie aromatem, bo curacao (denaturatu) nie piłem. W skali do 5 też dałbym mocne 3. Tytoń do codziennego palenia, nie przesłodzony, jasny z niewielką ilością cavendisha. Nie mam jednak ochoty go więcej powtarza? :(.

Przede mną inny tytoń z serii zamków a dokładnie Zamek Hluboka (byłem tam i budwara piłem) ponoć najlepszy z całej serii - czysta żywa Va.

PYK
Keep the "faja" burning!!!
(BLF)

SKYPE ME "fario2007"

Awatar użytkownika
Cinek
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 738
Rejestracja: 07 października 2004, 18:16 - czw
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Cinek » 05 stycznia 2005, 17:15 - śr

PYK pisze:Zamek Hluboka (byłem tam i budwara piłem) ponoć najlepszy z całej serii - czysta żywa Va. PYK
Czysta , żywa wirginia także: Castle Collection Trencín Flake. (Jak brat otworzy i poczęstuje, to sie dowiem więcej).
Walą się rządy i królestwa, a... fajka trwa.

ODPOWIEDZ

Wróć do „Orlik”