Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Historia fajei i ich wytwórców oraz materiałów do wyrobów fajek używanych

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: JSG » 13 stycznia 2010, 16:19 - śr

keilwerth pisze: Jednak nieraz spotkałem się z poglądem fajczarzy oraz fajkarzy (sam Bill Taylor), że po około 30 paleniach wszelkie efekty oil curingu zanikają. Ma on na celu ułatwić początkowe opalanie fajki i nadać jak najlepszy smak oczyszczonemu przez olej wrzoścowi, ale po tych kilkudziesięciu paleniach opalona fajka ponoć smakuje już tak samo jak każda inna (równie dobra).
Podobno wręcz może ona przez kilka pierwszych miesięcy smakować orzechami (do procesu ponoć najlepszy jest olej orzechowy z orzecha włoskiego)
Ciekaw jestem jak olej jest usuwany, czy przez wygotowywanie w wodzie, czy wypłukiwanie spirytusem... Proces ten nie jest chyba nigdzie publicznie opisany dokładnie?
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: jar » 13 stycznia 2010, 16:31 - śr

- ojej, Panie Janie, a podane przeze mnie powyżej cytaty gdzie mowa o usuwaniu oleju, to co ? jeśli o rodzaj oleju chodzi, to wspominana jest oliwa z oliwek.

Natomiast w kwestii zanikania efektów oil curingu po ca 30 paleniach: jeśli pamiętać, że ta metoda ma na celu oczyszczenie struktur wrzośca - w skrócie: oczyszczenie - to łatwo wyobrażam sobie zabrudzenie najbardziej nawet oczyszczonej struktury i to znacznie szybciej niż trwać będzie owe wspomniane 30 paleń. A jak ? trafnie ujął to p. Krzysztof Woźniak stosując określenie "Pan Niechluj" na nazwanie takie "zabrudzacza". Dla nie znających jego licznych wypowiedzi: chodzi o niewłaściwe obchodzenie się z fajką, w tym: niewłaściwe jej palenie, przechowywanie, czyszczenie i oczywiście używanie rodzaju tytoni czy raczej "tytoni".

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
Amigo
Pykacz
Pykacz
Posty: 73
Rejestracja: 23 kwietnia 2010, 17:35 - pt
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: Amigo » 30 listopada 2010, 00:43 - wt

Co prawda nie barwię wrzośca ale dąb w ekstrakcie z czarnej herbaty zobaczymy co wyjdzie ;]
"Okazujcie szacunek tym u władzy, lecz nie podążajcie za nimi ślepo" - Ch.Paoilini Trylogia Dziedzictwo tom1
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: JSG » 30 listopada 2010, 00:50 - wt

Amigo pisze:Co prawda nie barwię wrzośca ale dąb w ekstrakcie z czarnej herbaty zobaczymy co wyjdzie ;]
Pomysł iście szatański- pełen garbników dąb garbujesz- tfu barwisz pełną garbników herbatą...
Osobiście do dębu używałem bejcy spirytusowej- ot najtańszej, jakiejś tam i efekt jest fajny- choć kiedy patrzę na inną moją dębówkę w naturalnym kolorze, jakoś tak, mimo że kształt tej bejcowanej jest zdecydowanie bardziej udany, to so te podoba mi się bardziej, pomimo że jak to dąb nieco szarzeje.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: jar » 30 listopada 2010, 01:10 - wt

W świetle wielokrotnie podawanych informacji na temat przyspasabiania materiału do wykonania zeń fajki usuwając kwas taninowy i jego produkty trudno nie zgodzić się z wypowiedzią Przedmówcy. O ile pamiętam, herbata jest bogata w taninę.

Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
Awatar użytkownika
Amigo
Pykacz
Pykacz
Posty: 73
Rejestracja: 23 kwietnia 2010, 17:35 - pt
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: Amigo » 30 listopada 2010, 09:03 - wt

Fajeczka nabrała fajnego ciemnego odcieniu z 2 dni suszenia potem wypalimy w piekarniku i zobaczymy co wyjdzie ;]
"Okazujcie szacunek tym u władzy, lecz nie podążajcie za nimi ślepo" - Ch.Paoilini Trylogia Dziedzictwo tom1
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: JSG » 30 listopada 2010, 13:08 - wt

Dwa dni? Żeby ci się dąb nie rozwarstwił przez zbyt nagłe suszenie wysoką temperaturą. Ja bym poczekał ze dwa miesiące- no chyba że fajkę malowałeś jedynie tamponem z wierzchu, nie maczałeś, to może...
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Amigo
Pykacz
Pykacz
Posty: 73
Rejestracja: 23 kwietnia 2010, 17:35 - pt
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: Amigo » 30 listopada 2010, 19:12 - wt

Racja myślałem że będzie to przebiegać szybciej ale po prawie 12 godzinach suszenia fajeczka jest okropnie mokra.. a wiec w założeniu mam 3 tygodnie w pokoju potem 2 na ciepławym grzejniku. Zobaczymy co się będzie działo. Aha tak na marginesie skąd można wziąć plastry wysezonowanej grusz powiem że mi sie strasznie spodobało struganie fajki :twisted:
"Okazujcie szacunek tym u władzy, lecz nie podążajcie za nimi ślepo" - Ch.Paoilini Trylogia Dziedzictwo tom1
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: JSG » 30 listopada 2010, 19:32 - wt

Zapomnij o gruszy czy jabłoni, za gąbczaste na fajkę, szukaj wiśni lub czereśni. Skąd wziąć? dobre pytanie trzeba szukać po drewutniach u wujka na wsi, drewna drzew owocowych nie kupisz. Ja zbieram, okorowuję i sezonuje, odwiedzam opuszczone ogródki działkowe trochę tego jest w Warszawie, szczególnie na terenach zalewowych Wisły, szukam połamańców, szukam pozostałości po pracach służb oczyszczania itp... mam wiśnię, mam jabłoń (wiem wiem, ale mam i już) również korzeń, ostatnio uratowałem odziomek orzecha włoskiego i srogi kawałek leszczyny, ojciec mój wiem że ma przetartą na trzonki akację w łatach 5x5 cm, jeden z kolegów obiecał mi grab, wszystko to w moich planach na następne lata, na no i dąb dąb jest najłatwiej dostępny bo jest to materiał meblarsko budowlany, ale jeśli kupisz drewno stosunkowo świeże możesz się rozczarować.
Warto odwiedzać składy drewna egzotycznego, czasem mają jakieś odpady, czasem jakieś próbki.
Polecam dąb, ale musi mieć swoje lata, Zrobiłem dwie fajki z futryny kościoła, ok 150lat miała futryna, drewno pewnie schło z 10 zanim ją zrobiono, fajki te biją na głowę smakowo prawie wszystkie moje fajki, ale np fajka zrobiona z dębu, który sadził mój pradziadek, a ojciec przetarł w końcu lat 9 tych, zmęczyła mnie okropnie. Na fajki najlepsza wydaje się być grabina, bo jest to najtwardsze drewno tej części Europy. Jeśli masz znajomych na południu europy może uda Ci się sprowadzić drewno oliwkowe bardzo wyśmienite na fajki.
Ostatnio zmieniony 30 listopada 2010, 19:37 - wt przez JSG, łącznie zmieniany 1 raz.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Amigo
Pykacz
Pykacz
Posty: 73
Rejestracja: 23 kwietnia 2010, 17:35 - pt
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: Amigo » 30 listopada 2010, 19:36 - wt

ile lat sezonować wiśnie? Bo mam 2 do ścięcia w ogrodzie ;]
"Okazujcie szacunek tym u władzy, lecz nie podążajcie za nimi ślepo" - Ch.Paoilini Trylogia Dziedzictwo tom1
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: JSG » 30 listopada 2010, 19:40 - wt

Amigo pisze:ile lat sezonować wiśnie? Bo mam 2 do ścięcia w ogrodzie ;]
Ja robiłem z tak około 3 letnich kawałków i było nieźle. Możesz też zrobić inaczej- wyciąć, pojechać do tartaku żeby ci przetarli na łaty czy belki i oddać do suszenia, przy niewielkiej ilości materiału może udało by się dorzucić to do jakiejś partii przemysłowej i wzieli by poprostu na flaszkę. No chyba że twoje wisienki były zaniedbane i są krzywe, albo nie mają odpowiedzniej średnicy, trzeba by zadzwonić do tartaku i zapytać jakiej jest dla nich minimum.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Amigo
Pykacz
Pykacz
Posty: 73
Rejestracja: 23 kwietnia 2010, 17:35 - pt
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: Amigo » 30 listopada 2010, 20:04 - wt

ciężko je objąć wiec myślę że 18 lub wiece cm średnicy ale robimy strasznego off topa poszukam odpowiedniego tematu i tam zacznę się pytać. Bardzo dziękuję za rady ;]
"Okazujcie szacunek tym u władzy, lecz nie podążajcie za nimi ślepo" - Ch.Paoilini Trylogia Dziedzictwo tom1
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: JSG » 30 listopada 2010, 20:17 - wt

Można poprosić moderatora o wydzielenie nowego tematu.

18 cm, może udało by się przetrzeć bez tartaku u jakiegoś stolarza, najgorsze jest cięcie na środku, bo do tego potrzebna jest duża średnica piły (około 50cm) Jeśli wiśnie miały by być tylko na fajki i kołeczki, można by to spalinówką ciąć na plastry około 7-12cm i te plastry suszyć ciąć na eboszony- ale teraz pytanie co z pękaniem, wiśnia lubi pękać, w belce jest większa szansa że wyschnie równo, albo że część zostanie nie spękana, w plastrach lub w klockach sporo materiału może się zmarnować.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
Awatar użytkownika
Amigo
Pykacz
Pykacz
Posty: 73
Rejestracja: 23 kwietnia 2010, 17:35 - pt
Lokalizacja: Rzeszów

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: Amigo » 30 listopada 2010, 20:23 - wt

mieszkam na wsi babcia ma cyrkularkę a tarcza 50 cm powinna się znaleźć tylko pytanie kiedy ściąć wiśnie teraz na zimę kiedy soki schodzą do korzenia?
"Okazujcie szacunek tym u władzy, lecz nie podążajcie za nimi ślepo" - Ch.Paoilini Trylogia Dziedzictwo tom1
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: Tradycyjne metody barwienia wrzośca

Post autor: JSG » 30 listopada 2010, 20:33 - wt

Tak, drzewa liściaste tnie się zimą.
Jeśli krajzega jest w miarę, powinno dać radę, pamiętaj przed operacją na wiśni oddać piłę do ostrzenia, to groszowe sprawy, a cięcie owocowego drewna wzdłuż jest dość trudne.
Jeśłi chodzi o wykorzystanie klocka środek odpada, trzeba go ominąć, więc pamiętaj by tak trzeć by ciąć przez środek, bo jest on nie potrzebny.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki - czasy, miejsca, wykonawcy, materiały, warsztat”