"honey matured"- co to znaczy?

Historia fajei i ich wytwórców oraz materiałów do wyrobów fajek używanych

Moderator: Moderatorzy

golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

"honey matured"- co to znaczy?

Post autor: golf czarny » 24 kwietnia 2012, 08:40 - wt

Z racji własnej bezsilności postanowiłem zapytać mądrych ludzi Kolegów z Forów. W nazwie fajki i opisie na portalu aukcyjnym znalazłem takie określenie j.w.
Czytałem o oil curingu ale żeby fajka w miodzie "dojrzewająca"? O co może chodzić? O marketing ? Czy o coś więcej?

No i czy osy aby nie przylecą?;)
Awatar użytkownika
JSG
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 2479
Rejestracja: 19 stycznia 2008, 20:28 - sob
Lokalizacja: Blanki-Warszawa-Wołomin
Kontakt:

Re: "honey matured"- co to znaczy?

Post autor: JSG » 24 kwietnia 2012, 08:54 - wt

Wiele było pomysłów na prekarbonizacje, jogurt, herbatka z tytoniu, woda szklana, koniak czy brendy, to jeden z wielu. Cukier zawarty w miodzie ma wspomagać wytwarzanie nagaru.
Do procesu nie używano zdaje się miodu miodu, tylko jakiegoś produktu na jego bazie, dla tego o osy możesz być spokojny.
Myślę że jak byś przejrzał radosną twórczość p. Turka- np na fajkowie, znalazł byś opis, takiej domowej procedury curingu.

http://pipedia.org/index.php?title=Yello-Bole" onclick="window.open(this.href);return false;
Was it for that reason? Advertising from the 1940's pictures the Yello-Bole "Honey Girl", who gently urges the pipe smoker to smoke the pipe with "a little honey in every bowl." In fact, honey was an ingredient of the material used to coat the inside of the bowl. It was said to provide a faster, sweeter break-in of the pipe.
moim cholernie subiektywnym zdaniem
----------------------------------
Amatorska Pracownia Wytwarzania i Reperacji Fajek
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: "honey matured"- co to znaczy?

Post autor: golf czarny » 24 kwietnia 2012, 09:19 - wt

Ha, o tym smarowaniu to wiem... . Ale "matured" zakładałoby jakieś długotrwałe w czymś trzymanie, żeby się co najmniej przegryzło albo nawet zestarzyło. "starzenie czymś" to chyba najlepsze tłumaczenie albo bardziej "starzenie/aromatyzacja" w "jednym"? Stąd to moje niespokojne pytanie?
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: "honey matured"- co to znaczy?

Post autor: blij » 29 kwietnia 2012, 14:13 - ndz

Swego czasu znane były wśród fajczarzy niektóre amerykanśkie fajki z firmy KBB (przede wszystkim Yello-Bole). Były one sygnowane napisem "huney cured" i rzeczywiście poddawane były wstępnemu leżakowaniu w miodzie. Miało to poprawić ich smak. Jedną z takich fajek parę lat temu Beckett ode mnie "wyciągnął" i ma ją do dzisiaj :wink: .
Myślę, że Twoja fajka była poddana właśnie takim zabiegom. Nie chodziło tu o przygotowanie samego komina lecz raczej całej główki. Gdybyś podał markę fajki - łatwiej by to było rozstrzygnąć.
http://www.pipephil.eu/logos/en/logo-y.html" onclick="window.open(this.href);return false;
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: "honey matured"- co to znaczy?

Post autor: golf czarny » 29 kwietnia 2012, 21:04 - ndz

Dr.Plumb

Mam wrażenie,że chodzi o żółte coś w kominie. Wygląda na to ,że JSG ma rację.
Awatar użytkownika
W.Pastuch
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1025
Rejestracja: 05 lipca 2005, 11:50 - wt
Kontakt:

Re: "honey matured"- co to znaczy?

Post autor: W.Pastuch » 29 kwietnia 2012, 21:21 - ndz

blij pisze:rzeczywiście poddawane były wstępnemu leżakowaniu w miodzie
Masz moze jakies zrodla tego twierdzenia? Bo z tego co wiem fajki Yello-Bole byly jedynie pokryte miodowym mazidlem wewnatrz komina. Nigdy nie spotkalem sie z opinia, zeby byly "lezakowane w miodzie"... Poza tym to raczej nie byl by zbyt dobry pomysl.
W.Pastuch pipes

https://www.flickr.com/photos/wpastuch/" onclick="window.open(this.href);return false;
Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: "honey matured"- co to znaczy?

Post autor: blij » 30 kwietnia 2012, 16:05 - pn

keilwerth pisze:Masz moze jakies zrodla tego twierdzenia? Bo z tego co wiem fajki Yello-Bole byly jedynie pokryte miodowym mazidlem wewnatrz komina. Nigdy nie spotkalem sie z opinia, zeby byly "lezakowane w miodzie"... Poza tym to raczej nie byl by zbyt dobry pomysl.
Paru starszych kolegów w moim klubie kiedyś wspominało, że mieli do czynienia z amerykańskimi fajkami (KBB) z czasów zaraz po wojnie, których główki były "impregnowane" w miodzie przez producenta.

Co do dr Plumba, to nigdy nie słyszałem o podobnych fajkach tej firmy. Zarówno tych wytwarzanych w Anglii, jak i wcześniejszych - made in France.
Golf, mógłbyś zamieścić zdjęcie tego komina? Zakładam, że to "żółte coś" nie jest jakimś starym wkładem z pianki?
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: "honey matured"- co to znaczy?

Post autor: andnn » 02 maja 2012, 07:49 - śr

Mam benta DrPlumb który miał w kominie taką właśnie żółtą powłokę. Miał, bo podobnie jak w przypadku innych wynalazków którymi smarowane są kominy usunąłem ją. Moim zdaniem nie jest to wkład z pianki, gdyż grubość tej powłoki była minimalna. Jeżeli już, to coś w rodzaju twardego prekarbonizatu którego składnikiem mogła być niewielka ilość pyłu z pianki. Ale też nie jest to z pewnością miód, chociaż fakt, że zarówno przed jak i po usunięciu tego czegoś komin dość specyficznie pachnie, ciężko mi jednak stwierdzić co to za zapach. Dodam, że fajka trafiła do mnie nie palona, tzn. bez naleciałości po tytoniach.
Ostatnio zmieniony 02 maja 2012, 09:49 - śr przez andnn, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
jar
Moderator
Moderator
Posty: 1642
Rejestracja: 25 listopada 2007, 14:46 - ndz
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Re: "honey matured"- co to znaczy?

Post autor: jar » 02 maja 2012, 09:37 - śr

Zaczynam niejako od końca: jeśli chodzi o ową żółtą czy żółtawą powłokę w palenisku, to skłaniał bym się ku opinii, iż jest to raczej jakaś kompozycja z pyłu z meerschaumu, nie efekt potraktowania paleniska miodem.

Przez moje ręce przeszło kilka fajek Yello Bole,Były one opatrzone stemplem/oznakowaniem: "honey cured" lub "cured with real honey". Czytamy też o tym tu:
http://www.otcpipes.com/ybdating.html" onclick="window.open(this.href);return false;
…Starting around 1933 until the early part of 1936, pipes were stamped with "Honey Cured Briar". Sometime in 1936 they started stamping the pipes with "Cured With Real Honey"
Określenie "cured", "curing" (jak dunhillowy "oil curing"), tłumaczę na polski stroświeckim słowem: "traktament" (potraktwany z użyciem, "ulepszony"). Nie wydaje mi się aby w przypadku Yello Bole cała gówka była kąpana w miodzie czy roztworze miodu, bo by to "wypełniło" struktury wrzośca materiałem, który pod wpływem temperatury blokował by oddychanie/pracę owych struktur. Sądzę jak już sugerowano powyżej, iż niód w takiej czy innej formie użyty był jak swoisty prekarbonizat. Rzecz zdaje mi się być znakomitym zabiegiem marketingowym, bowiem miód kojarzy się ze słodyczą, a może nie każdy zdał sobie sprawę iż cukier/miód palony daje węgiel, króry jako żywo nie jest słodki. Natmiast węgiel jest wynikiem opalenia fajki i w celu przyspieszenia czy pomocy w opaleniu niektórzy stosują prekarbonizaty.
Osobą Wiele Wiedzącą na temat Kaywoodie, Medico, Yello Bole jest (był w 1997) Bill Feuerbach. W swoim wpisie tu:
http://www.pipes.org/FORMATTED/240.html" onclick="window.open(this.href);return false;
mówi wprost:
…If anyone has specific questions about a favorite Kaywoodie, Yello-Bole or
Medico pipe, I will be glad to try and answer them…
Jak zawsze

Jacek A. R.
Im więcej wolno, tym mniej wypada.
golf czarny
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 542
Rejestracja: 21 listopada 2011, 12:27 - pn
Lokalizacja: Gda/Gdy

Re: "honey matured"- co to znaczy?

Post autor: golf czarny » 02 maja 2012, 09:52 - śr

Zdjęcie postaram się zamieścić niebawem.

Jak pisał Pan Jar powyżej owo "coś" jako że żółte może kojarzyć się z barwą miodu a ten ze słodkością itd. Nie jest to wkład a jakby żółta farba, która wysmarowano komin od środka. Rozpuszcza się chyba w spirytusie. Przynajmniej na chusteczce zwilżonej były żółte ślady. Jak to usunąć?. Papier ścierny ?
Awatar użytkownika
andnn
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 950
Rejestracja: 22 czerwca 2005, 14:37 - śr
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: "honey matured"- co to znaczy?

Post autor: andnn » 02 maja 2012, 12:29 - śr

golf czarny pisze:[...] Jak to usunąć?. Papier ścierny ?
Ja wyskrobałem delikatnie i wykończyłem papierem. Moja fajka wyglądała tak przedtem (widać trochę żółtego w kominie):

Obrazek

a tak teraz:

Obrazek

Przeglądając zdjęcia zauważyłem, że ta konkretna fajka dotarła do mnie jednak palona, a nie tak jak pisałem w poprzednim poście niepalona - pomyliłem się myśląc o innej.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki - czasy, miejsca, wykonawcy, materiały, warsztat”