Nieopatrznie wyżłobiony czop przy renowacji fajki filtrowej.

Historia fajei i ich wytwórców oraz materiałów do wyrobów fajek używanych

Moderator: Moderatorzy

Awatar użytkownika
Włóczykij
Początkujący
Początkujący
Posty: 10
Rejestracja: 21 lipca 2014, 15:33 - pn

Nieopatrznie wyżłobiony czop przy renowacji fajki filtrowej.

Post autor: Włóczykij » 03 sierpnia 2014, 18:00 - ndz

Witam!
Mam problem typu "luźny ustnik".
Przy szlifowaniu ustnik nie zwróciłem uwagi na to, że żłobie dolną część czopa.
Spowodowało to, że ustnik główki słabo się trzyma.
Czy jest jakaś metoda, żeby temu zaradzić?
"Wierzę, że palenie fajki przyczynia się do opanowania i obiektywnych sądów w sprawach międzyludzkich." - Albert Einstein

Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Nieopatrznie wyżłobiony czop przy renowacji fajki filtro

Post autor: blij » 03 sierpnia 2014, 19:37 - ndz

Włóczykij pisze:Witam!
Mam problem typu "luźny ustnik".
Przy szlifowaniu ustnik nie zwróciłem uwagi na to, że żłobie dolną część czopa.
Spowodowało to, że ustnik główki słabo się trzyma.
Czy jest jakaś metoda, żeby temu zaradzić?
Metoda na zbyt luźny czop jest od dawna znana wśród fajczarzy, choć nie mam pewności, czy na 100% zadziała w tym przypadku. Delikatnie podgrzej czop ustnika nad płomieniem (np z kuchenki gazowej). Nie dotykaj płomienia aby się nie zapalił! Następnie tak rozgrzany czop delikatnie dociśnij pionowo do płaskiej powierzchni (np stołu) aby lekko "spęczniał". Jeśli jeszcze jest luz - powtórz te czynności. Jeśli przesadzisz - wystarczy lekko przeszlifować czop papierkami ściernymi 800 lub 600.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."

frm
Pykacz
Pykacz
Posty: 84
Rejestracja: 11 kwietnia 2012, 18:11 - śr

Re: Nieopatrznie wyżłobiony czop przy renowacji fajki filtro

Post autor: frm » 04 sierpnia 2014, 16:30 - pn

Z moich doświadczeń wynika , że spęcznianie czopa na gorąco jest dość ryzykowne , szczególnie przy fajkach filtrowych .
Ścianki czopa są bardzo cienkie i łatwo go zdeformować albo zmniejszyć średnicę wewnętrzną . Polecam natomiast smarowanie czopa pszczelim woskiem (do kupienia w sklepach ,, pszczelarskich " np. w formie świeczek ) . Można w ten sposób zlikwidować na prawdę duże luzy .

Awatar użytkownika
Włóczykij
Początkujący
Początkujący
Posty: 10
Rejestracja: 21 lipca 2014, 15:33 - pn

Re: Nieopatrznie wyżłobiony czop przy renowacji fajki filtro

Post autor: Włóczykij » 12 sierpnia 2014, 15:20 - wt

blij pisze: Metoda na zbyt luźny czop jest od dawna znana wśród fajczarzy, choć nie mam pewności, czy na 100% zadziała w tym przypadku. Delikatnie podgrzej czop ustnika nad płomieniem (np z kuchenki gazowej). Nie dotykaj płomienia aby się nie zapalił! Następnie tak rozgrzany czop delikatnie dociśnij pionowo do płaskiej powierzchni (np stołu) aby lekko "spęczniał". Jeśli jeszcze jest luz - powtórz te czynności. Jeśli przesadzisz - wystarczy lekko przeszlifować czop papierkami ściernymi 800 lub 600.
Metoda dała radę :-) Dzięki za pomoc.

Mam natomiast kolejny problem tej kategori (przy innej fajce).
Tym razem mam za duży cybuch (skutek metody profesorskiej - musiałem coś źle zinterpretować) i ustnik nie tyle jest luźny co nie trzyma w ogóle.
No i problem w tym, że czop jest metalowy:( także metoda z podgrzaniem nie wchodzi w grę.

Co poradzicie panowie ?

Edit: Do czopa jest dopasowany wkręcany skraplacz, więc wymiana go na inny też nie da rady.
"Wierzę, że palenie fajki przyczynia się do opanowania i obiektywnych sądów w sprawach międzyludzkich." - Albert Einstein

Awatar użytkownika
blij
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 531
Rejestracja: 27 września 2009, 17:19 - ndz
Lokalizacja: Swarzędz, Poznań

Re: Nieopatrznie wyżłobiony czop przy renowacji fajki filtro

Post autor: blij » 13 sierpnia 2014, 09:07 - śr

Włóczykij pisze:
blij pisze: Mam natomiast kolejny problem tej kategori (przy innej fajce).
Tym razem mam za duży cybuch (skutek metody profesorskiej - musiałem coś źle zinterpretować) i ustnik nie tyle jest luźny co nie trzyma w ogóle.
No i problem w tym, że czop jest metalowy:( także metoda z podgrzaniem nie wchodzi w grę.

Co poradzicie panowie ?

Edit: Do czopa jest dopasowany wkręcany skraplacz, więc wymiana go na inny też nie da rady.
Jeśli chodzi o metalowe czopy lub bardzo duże luzy też jest metoda. Kilku Kolegów i ja sam z powodzeniem stosowaliśmy koszulki termokurczliwe, stosowane do oprawiania przewodów elektrycznych. Wystarczy taką o odpowiedniej średnicy, dociąć, nasunąć na czop i delikatnie podgrzać, aby zacisnęła się na czopie. Są dostępne również w marketach budowlanych.
"...dymu dla nikogo, zapachu dla wszystkich, smaku dla mnie."

ODPOWIEDZ

Wróć do „Fajki - czasy, miejsca, wykonawcy, materiały, warsztat”