Wessex Brigade Classic Virginia

Moderatorzy: Moderatorzy, Moderatorzy tytoniowi

Michał Kalinowski
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 145
Rejestracja: 11 października 2004, 09:20 - pn
Lokalizacja: Komorów

Post autor: Michał Kalinowski » 13 maja 2005, 15:22 - pt

Pod wpływem tego postu z lekkim strachem również zakupiłem puszkę w Sherlocku.... zapach - raczej surowy, wytrawny. Trafiłem w intenecie na ciekawą kwadratową puszkę angielską z napisami:

Wessex Brigade
(in omnia paratus)
Campaign
Dark Flake

[...] flavoured with traditional West Country Regimental Cider

Może ktoś wie, co znaczy "in omnia paratus"?
Wspomniana przez Dzika "jabłkowitość" może brać się od owegoo cidera, podobno popularnego w agielskich pubach napitku lubianego zwłaszcza przez panie, który bardzo często robiony jest właśnie na bazie jabłek.

m.
Awatar użytkownika
h_bert
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 190
Rejestracja: 07 października 2004, 18:35 - czw
Lokalizacja: Szkocja (na wygnaniu)

Post autor: h_bert » 13 maja 2005, 16:26 - pt

Michał Kalinowski pisze: Wessex Brigade
(in omnia paratus)
Campaign
Dark Flake
Może ktoś wie, co znaczy "in omnia paratus"?
Spodziewaj sie wszystkiego :D
Micha? Kalinowski pisze: Wspomniana przez Dzika "jabłkowitość" może brać się od owegoo cidera, podobno popularnego w agielskich pubach napitku lubianego zwłaszcza przez panie, który bardzo często robiony jest właśnie na bazie jabłek.
Tyle ze Dziku Classic Virginia opisywal. Brigade jest cala rodzina (m.in. Soveregin - curly cut). Trafiles na jakiegos innego przedstawiciela rodu.
Pozdrawiam
h_bert
In Gawith We trust
Awatar użytkownika
bublik
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 1211
Rejestracja: 07 października 2004, 22:56 - czw
Lokalizacja: Opole
Kontakt:

Post autor: bublik » 13 maja 2005, 16:46 - pt

Micha? Kalinowski pisze:Może ktoś wie, co znaczy "in omnia paratus"?
Dosłownie znaczyłoby to "przygotowany na wszystko" :-) Pozdrawiam i miłego dymienia :D
Odnomu - bublik, drugomu - dyrka ot bublika.
Dziku

Post autor: Dziku » 13 maja 2005, 16:48 - pt

h_bert pisze:(...)Tyle ze Dziku Classic Virginia opisywal. Brigade jest cala rodzina (m.in. Soveregin - curly cut). Trafiles na jakiegos innego przedstawiciela rodu.(...)
Zgadza się. Zarówno ten, którym częstował Cinek jak i kupowany później przeze mnie był "rasy" Classic Virginia. W tym okresie to już w łódzkich trafikach innego rodzaju "Brigade" nie bywało.
Awatar użytkownika
almik
Fajkowy Dyskutant
Fajkowy Dyskutant
Posty: 127
Rejestracja: 08 października 2004, 07:09 - pt
Lokalizacja: Zgorzelec

Post autor: almik » 14 czerwca 2005, 10:21 - wt

Przyłączam się do pozytywnych opinii o tym tytoniu. Ja już widzę dno w swoim słoiczku :( . Będę go szukał usilnie bo wart jest tego. Wg mnie McBaren sie do niego nie umywa, ale to tylko moja opinia
Niech nam fajka pomyślności nigdy nie zagaśnie (BLF).
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 07 czerwca 2006, 14:14 - śr

A ja własnie palę nabytego 2 godzinki temu w Bydgoszczy (za 18 zł) Wessexa Brigade classic Virginia (ostatnia puszka w trafice na Pomorskiej). Pykam go sobie co prawda w gliniance (takiej zupełnie prostej za kilka zł) i powiem, że jak dla mnie to już mi dał słodycz - w pierwszym paleniu czuję aksamitnie słodki dymek. Fakt tytoń w puszce bardzo wilgotny, ale kilka minutek na kartce i już gra. To moja pierwsza czysta Va i smakuje mi. Wcześniej z Va to paliłem tylko Escudo i Caledoniana, ale to było z Pq. Ktoś coś wspominał o jabłkowitym smaku. Hmm ciężko wyczuć w pierwszym paleniu ale jakąś nutkę owocową można wyczuć z tym że ja to wyczuwam bardziej w zapachu dymu a mniej w smaku. Po kilku fajkach będę coś więcej mógł powiedzieć. W każdym razie mi smakuje bardzo.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 07 czerwca 2006, 20:53 - śr

Nie wytrzymałem i popełniłem kolejną fajeczkę tego tytoniu. Kurde ale dobre jak sie powoli pali. Zalewu kondensatu nie miałem a smak ten "jabłkowity" (dobre określenie) faktycznie jest i to dość wyraźny. Mnie się skojarzył troszkę też jakby z hmmm rabarbarem, i tymi małymi jabłkami z krzakorów - bergamotka czy coś - o własnie. Jest jakby leciutko pachnący kwaskowato ale jednocześnie aksamitny. EEE co bede pisał... dobry jest.
Prawdziwi twardziele nie jedzą miodu. Prawdziwi twardziele żują pszczoły. :)
Thomas
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 240
Rejestracja: 26 stycznia 2005, 19:43 - śr
Lokalizacja: Bydgoszcz/Toruń

Post autor: Thomas » 07 czerwca 2006, 21:09 - śr

świetny to tytoń! Palę go teraz codziennie, zawrócił mi w głowie :P
Chciałem kupić drugą puszkę, ale Hobbit mnie wyprzedził:P
Szkoda, że zasoby traffiki "Malaga" są na wyczerpaniu...
Smacznego Hobbicie! Smacznego wszystkim!

Jednoczmy się w rozkoszy doznań, jakim raczy nas owy tytoń

pozdrawiam
Thomas
Awatar użytkownika
elvislike
Moderator
Moderator
Posty: 1931
Rejestracja: 23 grudnia 2004, 13:00 - czw
Lokalizacja: lublin

Post autor: elvislike » 07 czerwca 2006, 22:47 - śr

ja ostatnio szukalem... nie dalo sie zakupic. z zalu zakupilem sam's flake. i tego akurat nie zaluje:-)
pozdrawiam:-)
we are not what we eat, we are what we don't shit... (hugh romney)
Alpin
Fajczarz
Fajczarz
Posty: 158
Rejestracja: 07 października 2004, 16:27 - czw
Lokalizacja: Chorzów

Post autor: Alpin » 07 czerwca 2006, 23:06 - śr

Jest on dostępny na Zwycięstwa w Gliwicach.
Awatar użytkownika
Hobbit
Fajczarz Weteran
Fajczarz Weteran
Posty: 975
Rejestracja: 07 lutego 2006, 15:42 - wt
Lokalizacja: Świecie Kuj-Pom

Post autor: Hobbit » 11 czerwca 2006, 16:39 - ndz

Poprzednie palenia w gliniance były ok. Teraz gdy pykam tytułowy tytoń we wrzoścu to jeszcze bardziej mi smakuje. Co prawda opalam nim fajkę i zauważyłem, że nic w stylu mokrego palenia mi się nie przydażyło poki co z tym tytoniem więc jestem dobrej myśli (bo słyszałem że zieloni niespecjalnie powinni się brać za opalanie akurat tym tytoniem). Fakt daje mu odetchnąć 15 minutek na kartce i pali mi się sucho i dość chłodno. Może dzięki temu że moja wrodzona ostrozność nie pozwala mi przeciągnąć. Pale i pale i pale i... diabli nadali mi ten tytoń.... bede musiał jak tak dalej pójdzie rozglądać sie za 2 tygodnie za nową puszką... :oops:
ODPOWIEDZ

Wróć do „Wessex”